Wstęp
Ta opowieść zaczyna się od chłopaka i dziewczyny. Ich historie mają taki
sam początek, choć ich losy jeszcze się ze sobą nie splotły. Oboje
pochodzą ze środkowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych. Ich rodzice
pracują fizycznie i zawsze mają za mało pieniędzy, a do tego nie wiedzą,
co począć ze swoimi dziećmi, bo szybko okazuje się, że różnią się od
pozostałych.
Chłopiec czasem wydaje się całkiem normalny. W przedszkolu postępuje
zgodnie z zasadami. Jest uprzejmy wobec nauczycieli i życzliwy wobec
innych dzieci, ale kiedy zaczyna się przerwa, kurczy się w sobie. Plac
zabaw go przytłacza. Zamiast dołączyć do zabawy - gry w piłkę, berka,
wyścigu na drabinkach - ucieka. Ucieka przed krzykiem i śmiechem i chowa
się w jedynym miejscu, które przychodzi mu do głowy: w starej rurze
kanalizacyjnej.
Z początku nauczyciele nawet tego nie zauważają, bo zawsze wraca przed
dzwonkiem ogłaszającym koniec przerwy. Pewnego dnia jednak zabiera ze
sobą piłkę, bo nie chce być sam. W innych okolicznościach byłoby to
urocze, ale zawsze brakuje piłek i inne dzieciaki skarżą się, kiedy
widzą, jak z nią ucieka. Wtedy nauczyciele go odnajdują i zaczynają się
o niego martwić. Rodzice nie rozumieją i pytają: dlaczego chowasz się w rurze kanalizacyjnej? Co tam robisz? Jego odpowiedź - chowam się, bo tam
jest cicho - nie pomaga. Mówią mu, że musi nauczyć się bawić z innymi
dziećmi, nawet jeśli przeszkadzają mu hałas i nadmiar bodźców.
Dziewczynka z kolei nie ucieka. Przeciwnie, wydaje się, że umie czytać
ludziom w myślach. Staje się przywódczynią swojej paczki przyjaciół, bo
potrafi bez trudu wyczuć, czego które dziecko pragnie i co je
uszczęśliwia. Zaczyna wymyślać z nimi sąsiedzkie imprezy: rodzinny bal
karnawałowy z konkursami i nagrodami czy starannie dopracowany bal
halloweenowy w nawiedzonym domu. Organizacja tych wydarzeń wymaga wielu
tygodni pracy, ale ona świetnie się czuje, dbając o każdy szczegół. Mimo
to, kiedy przychodzi wielki dzień, usuwa się z centrum wydarzeń, nie
zaśmiewa się na przedstawieniu kukiełkowym ani nie biega od jednej gry
do drugiej. Trzyma się z boku. Jest za dużo ludzi, za dużo emocji, za
dużo śmiechu i krzyków, przegranych i wygranych. Przytłacza ją jej
własny bal.
Nie tylko wtedy czuje się przebodźcowana. Musi przerabiać ubrania,
odcinać metki, żeby materiał nie podrażniał jej skóry (jej mama
wspomina, że kiedy była niemowlęciem, musieli obcinać stópki jej
śpioszków). W wakacje bardzo chce pojechać na tygodniowy obóz, ale mama
musi ją wcześniej zabrać do domu - dziewczynka nie może spać w zatłoczonej sali i z trudem radzi sobie z emocjami i intrygami tuzina
koleżanek. Te zachowania zaskakują i rozczarowują innych, a ich reakcje
z kolei zaskakują i rozczarowują dziewczynkę. Rodzice są zaniepokojeni:
jak ich córka sobie poradzi w prawdziwym świecie? Mama robi wszystko,
żeby dodać jej odwagi, tata zaś przypomina jej, że musi wypowiadać swoje
myśli na głos, a nie tylko powtarzać je sobie w głowie. Ona ma jednak
dużo myśli - całe biblioteki myśli - a inni rzadko je rozumieją. Nadają
jej różne etykietki, czasem nawet nazywają ją wrażliwą, ale nie zawsze
jest to miłe. Jakby trzeba ją było naprawić.
Chłopca nikt nie nazywa wrażliwym. Kiedy okazuje się, że czyta i pisze
lepiej niż rówieśnicy, wszyscy uznają go za utalentowanego. Wreszcie
dostaje pozwolenie, by spędzać przerwę lunchową w bibliotece, co uwalnia
go od chaosu stołówki i jest mniej niepokojące od rury kanalizacyjnej.
Koledzy nazywają go jednak inaczej. Mówią, że jest dziwakiem. Albo, co
gorsza, cieniasem. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że chłopiec nie
potrafi ukrywać uczuć, że czasem płacze w szkole i wpada w rozpacz,
kiedy widzi nękanie - nawet kiedy to nie on jest ofiarą.
Im jest jednak starszy, tym częściej faktycznie nią bywa. Inni chłopcy
nie szanują marzyciela, który woli spacer po lesie od meczu piłki nożnej
i pisze powieści zamiast chodzić na imprezy. On zaś nie widzi sensu w domaganiu się ich uznania, bo za wiele go to kosztuje: koledzy popychają
go na korytarzu i wyśmiewają podczas lunchu, WF zaś przypomina pluton
egzekucyjny. Chłopiec jest uważany za słabeusza i mięczaka, a najbardziej nęka go pewna starsza dziewczynka, która ze śmiechem
wypisuje markerem wulgaryzmy na jego koszulce. Nie może powiedzieć o tym
rodzicom, zwłaszcza ojcu, który kazał mu dawać fangi w nos tym, którzy
go krzywdzą. Chłopiec nigdy nikogo nie uderzył.
Nieznający się nawzajem dziewczynka i chłopiec zaczynają podejrzewać, że
na świecie nie ma nikogo podobnego do nich. Oboje szukają drogi
ucieczki. Dziewczynka postanawia się wycofać. W liceum przytłacza ją
każdy dzień, a kiedy wraca do domu, chowa się przed przyjaciółkami w swoim pokoju. Często zostaje w domu zamiast iść do szkoły i chociaż
rodzice nie robią z tego problemu, zastanawia się, czy się o nią nie
martwią. Chłopiec próbuje z kolei udawać twardziela. Twierdzi, że na
nikim mu nie zależy i że z każdym gotów jest się zmierzyć. Takie
podejście pasuje do niego równie dobrze co wojskowy hełm. Nie udaje mu
się też osiągnąć pożądanego efektu: zamiast go szanować, dzieciaki
zaczynają go po prostu unikać.
Chłopiec szybko zaczyna chodzić na wagary, by spędzać czas z grupą
artystów palących marihuanę - ludzi, którzy są równie wrażliwi jak on i nie osądzają jego sposobu widzenia świata. Dziewczyna z kolei znajduje
akceptację w przemocowym kościele. Jego członkowie przekonują, że nie
uważają jej za dziwaczkę. Sądzą, że ma czarodziejskie moce, wyjątkową
życiową misję, ale koniecznie musi ich słuchać.
Nikt nie mówi natomiast: "Jesteście zupełnie normalni. Jesteście
wrażliwi. A jeśli nauczycie się z tego daru korzystać, zrobicie rzeczy
niezwykłe".
Brakująca cecha osobowości
Zazwyczaj słowo "wrażliwy" oznacza, że ktoś odczuwa "wielkie emocje" -
płacze z radości, wybucha entuzjazmem, traci impet, gdy zderza się z krytyką. Słowo to może mieć też znaczenie "fizyczne" - można być
wrażliwym na temperaturę, zapachy czy dźwięki. Dysponujemy coraz większą
ilością naukowych dowodów na to, że oba te typy wrażliwości są
prawdziwe, a co więcej - że są tym samym. Wrażliwość fizyczna i emocjonalna są sobie tak bliskie, że kiedy bierzesz tylenol na ból
głowy, według badań będziesz osiągać niższy wynik w teście empatii, póki
lekarstwo nie przestanie działać.
Wrażliwość to istotna ludzka cecha, powiązana z najlepszymi przymiotami
naszego gatunku. Jak się jednak okazuje, choć zjawisko to zostało
dokładnie przebadane przez środowisko naukowe, wciąż nie jest to wiedza
powszechna. Dzięki rozwojowi technologii naukowcy potrafią dzisiaj
ocenić wrażliwość danej osoby. Dzięki skanom wykonanym metodą
funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMri) potrafią dostrzec
odmienność mózgów osób wrażliwych. Na podstawie badań naukowych są w stanie dokładnie rozpoznać ich zachowanie, a także wskazać znaczące
korzyści wynikające z wrażliwości. Mimo to większość ludzi - być może są
wśród nich twój szef, rodzice czy małżonek - nie myśli o wrażliwości
jako o rzeczywistej, mierzalnej cesze osobowości.
Mówiąc konkretnie, wrażliwość widziana jest często jako coś złego.
Zniechęcamy do niej dzieci ("Przestań płakać!", "Ogarnij się!") i bronimy przed nią dorosłych ("Przesadzasz" albo "Za bardzo się
przejmujesz"). Mamy nadzieję, że ta książka to zmieni. Wyobrażamy sobie
świat, w którym słowo "wrażliwość" jest powszechnie używane w codziennych konwersacjach, w którym ktoś może powiedzieć "jestem bardzo
wrażliwy" podczas rozmowy w sprawie pracy albo na pierwszej randce i w odpowiedzi zobaczyć pełen uznania uśmiech. To trudne, ale nie
niemożliwe. Kiedyś "brzydkim" słowem był także "introwertyk", za to
dzisiaj bez obaw można tak o sobie mówić. Chcemy stworzyć świat, w którym to samo dotyczyć będzie wrażliwości. Uważamy, że normalizowanie
tej głęboko ludzkiej cechy pozwoli wreszcie wrażliwcom rozkwitnąć - a kiedy to się stanie, społeczeństwo tylko skorzysta z ich niezwykłych
talentów.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat wielokrotnie byliśmy uczestnikami
rozmów, podczas których ktoś po raz pierwszy usłyszał, czym naprawdę
jest wrażliwość. Zwykle w takim momencie brakujący element układanki
wskakuje na swoje miejsce, a ludzie odkrywają, kim naprawdę są i dlaczego robią to, co robią. Albo wreszcie zaczynają rozumieć zachowanie
swojego dziecka, współpracownika czy małżonka. Dlatego też sądzimy, że
wrażliwość to często ta cecha osobowości, której wyraźnie brak w codziennym życiu Brakuje jej w naszych codziennych rozmowach i w naszej
społecznej świadomości. Brakuje jej w szkołach, miejscach pracy, w polityce, instytucjach, rodzinach i relacjach.
Ta brakująca wiedza ma znaczenie. To ona sprawia, że osoby wrażliwe
ukrywają, kim są naprawdę - jak chłopak z naszej opowieści - albo czują
się nie na miejscu, jak dziewczyna. Być może właśnie tej wiedzy
brakowało także w twoim życiu. Jeśli tak, mamy nadzieję, że kolejne
strony tej książki przyniosą ci pocieszenie i pozwolą ci lepiej siebie
zrozumieć.
Dla kogo jest ta książka
Książka Wrażliwy umysł została napisana dla trzech typów osób.
Pierwszy z nich to czytelnik, który wie już, że jest wrażliwy, a może
nawet identyfikuje się jako osoba "wysoko wrażliwa". Jeśli to ty, mamy
nadzieję, że znajdziesz w tej książce coś nowego i wartościowego.
Zebraliśmy najnowsze badania z wielu dziedzin i zaproponowaliśmy ci
narzędzia potrzebne, by okiełznać twoje niezwykłe talenty i ochronić cię
przed przebodźcowaniem. Co więcej, naszym celem jest też wesprzeć się w fundamentalnej zmianie sposobu rozmawiania o wrażliwości. Dzięki tej
książce dowiesz się, jak rozkwitać w przytłaczającym świecie, jak
zmienić wzorce oparte na wstydzie i jak wejść w rolę lidera (nawet jeśli
się nim nie czujesz). Mamy nadzieję, że w rezultacie odnajdziesz w sobie
siłę, by zawalczyć o lepszą, wrażliwszą przestrzeń w naszym coraz
głośniejszym, okrutnym świecie.
Drugi typ czytelnika to osoba, która nigdy dotąd nie myślała o sobie
jako o wrażliwcu, ale teraz zaczyna się nad tym zastanawiać. Jeśli o tobie mowa, być może masz poczucie, że twoje reakcje na otoczenie zawsze
były niestandardowe. Być może masz w sobie głęboką wrażliwość, którą nie
zawsze pokazujesz na zewnątrz. Albo zaczynasz po prostu rozpoznawać
jakąś część siebie w tym, co opisaliśmy. Mamy nadzieję, że nasza książka
da ci przynajmniej część odpowiedzi. Być może nawet odnajdziesz spokój,
gdy dowiesz się, że inni ludzie zmagali się z podobnymi problemami i nie
jesteś ze swoim doświadczeniem sam. Koniec końców może się okazać, że
będzie fajnie nazwać siebie osobą wrażliwą. Słowa, nazwy, etykiety niosą
z sobą siłę, o czym wrażliwcy dobrze wiedzą. Kiedy coś nazywamy, często
nadajemy temu sens, przyjmujemy to i pielęgnujemy w zdrowy sposób.
Trzeci typ czytelnika to nasz drogi gość. To ktoś, kto dostał tę książkę
od kolegi, żony, dziecka czy pracownika. Jeśli to ty, wiedz, że ktoś
bliski rozpoznał w sobie wrażliwość i chce, żebyś i ty ją zrozumiał. To
dowód zaufania. Być może dotąd ten ktoś ostrożnie dzielił się swoją
wrażliwością, obawiając się, że inni dostrzegą w niej słabość. Albo może
trudno mu było ubrać ją w słowa. Tak czy inaczej, osoba ta ma pewnie
nadzieję, że w toku lektury zrozumiesz jej doświadczenia i potrzeby - i że je zaakceptujesz. Prosi cię: "Stań po mojej stronie".
Co znajdziesz w tej książce
Pierwsza połowa tej książki da ci jasny obraz tego, co naprawdę oznacza
wrażliwość i jaką siłą wrażliwcy mogą podzielić się ze światem. Pomoże
ci również dostrzec, z jakimi aspektami wrażliwości się utożsamiasz, i określić, czy jesteś osobą wrażliwą. Przyjrzymy się badaniom naukowym
dotyczącym wrażliwości i pięciu wielkim talentom, z jakimi rodzą się
wszyscy wrażliwcy. Zobaczymy również, jaki jest koszt tych talentów
- przebodźcowanie - i co wrażliwcy mogą zrobić, żeby poradzić sobie z nim
i rozkwitnąć. Wreszcie przyjrzymy się z bliska jednemu z tych darów,
który spotyka się z największym niezrozumieniem, czyli empatii, i sprawdzimy, jak tego dokonać, by stał się siłą zmieniającą świat, a nie
stanowił jedynie źródło bólu.
W drugiej połowie książki przejdziemy do konkretów: w jaki sposób
wrażliwiec osiąga życiowe spełnienie i czym jego potrzeby różnią się od
potrzeb osób mniej wrażliwych? Przyjrzymy się relacjom miłości i przyjaźni, wychowaniu wrażliwych dzieci, budowaniu wartościowej kariery
i potężnym cechom wrażliwych liderów, którzy są często najskuteczniejsi
ze wszystkich. Wreszcie namalujemy obraz tego, jak przestać ukrywać
swoją wrażliwość i zacząć ją doceniać. Chociaż żyjemy w głośnym,
szybkim, nadmiarowym świecie, który wydaje się coraz bardziej
nieprzyjemny i podzielony, uważamy, że to najlepszy możliwy czas dla
wrażliwców. Największe wyzwania, przed jakimi staje nasz świat, to dla
nich najwspanialsze szanse. Sądzimy, że są właśnie tymi liderami,
uzdrowicielami i wizjonerami, których najbardziej dzisiaj potrzebujemy.
Musimy tylko rozpoznać ich siłę.
Wrażliwość to siła
Jak nasi chłopak i dziewczyna dobrze wiedzą, nie jest to proste. Jako
dorośli oboje znaleźli rozwiązanie tylko połowicznie. Chłopak wybrał
niezależny styl życia, który pozwalał jego myślom swobodnie wędrować,
jeździł rowerem po Meksyku, spał pod gwiazdami i pisał książki. Było to
życie sensowne, które chroniło go przed przebodźcowaniem. Wciąż jednak
wypierał się swojej wrażliwości i ukrywał potężne emocje.
Dziewczyna doskonale wiedziała, że jest wrażliwa, i we wszystkich
sprawach kierowała się sercem, trudno jednak było jej zbudować życie,
które by jej odpowiadało. Miała za sobą serię związków i rozpoczętych
karier, które miały wypełnić jej życie znaczeniem - dziennikarstwo,
marketing, nauczanie - ale w każdej z nich czuła się jak podczas
bombardowania i do domu wracała jak we mgle. Znów czuła, że się wypala.
Wtedy się poznali.
I wydarzyło się coś interesującego. Dziewczyna nauczyła chłopaka, czym
jest wrażliwość, a on przestał wreszcie ukrywać swoje uczucia. Chłopak z kolei nauczył dziewczynę, jak żyć inaczej, by się aż tak bardzo nie
spalać. Szybko połączyli siły. Zaczęli razem pracować, założyli stronę
internetową i zabrali się do budowania szczęśliwego, wrażliwego życia,
kawałek po kawałku.
I zostali autorami tej książki.
Tymi dzieciakami byliśmy my. Jenn wydostała się z krzywdzącego ją
kościoła i stworzyła sobie życie, w którym siła bierze się z jej
wnętrza, a nie z cudzej oceny. Andre schował rower - jak twierdzi, tylko
tymczasowo - i nauczył się być dumnym ze swojej wrażliwości. Razem
stworzyliśmy Sensitive Refuge, największy na świecie portal internetowy
dla wrażliwców. Jesteśmy wrażliwi i jesteśmy z tego dumni.
Nasza historia jest jedną z wielu, które dowodzą, że wrażliwość może być
siłą. Każdy z nas może odnaleźć własną drogę. Jest jednak jeden
najtrudniejszy krok, który wszyscy musimy postawić; musimy przestać
patrzeć na wrażliwość jak na wadę i dostrzec w niej dar.
Rozdział 1. Wrażliwość: piętno czy supermoc?
Rozdział 1
Wrażliwość: piętno czy supermoc?
Nie mogę znieść chaosu. Nie cierpię, gdy jest głośno. Sztuka mnie
wzrusza. Nie, nie jestem wariatką; jestem podręcznikowym przykładem
osoby wysoko wrażliwej.
- Anne Marie Crosthwaite
Był rok 1903. W Moulin Rouge tańczył Picasso, w nocnych klubach
rozbłyskały elektryczne światła, a w europejskich miastach zapanowała
nowa era. Tramwaje woziły pasażerów ulicami pełnymi automobili,
telegrafy łączyły ze sobą odległe miejscowości, a wiadomości w kilka
minut trafiały z kontynentu na kontynent. Technologia wkradała się też
do domów wraz z fonografami, z których na przyjęciach sączyła się
muzyka. Piosenki mogły stanowić preludium wieczoru spędzonego w kinie
albo zagłuszać hałas z ulicy, gdzie instalowano nowoczesną kanalizację.
Nawet na wsi zrobiło się głośno, kiedy rolnicy zaczęli po raz pierwszy
używać maszyn. Życie się zmieniało i powszechnie uważano, że postęp jest
dobry.
Drezno nie zamierzało pozostawać w tyle. Władze miasta chciały pochwalić
się swoimi osiągnięciami i skopiować rozwiązania z innych miast.
Zorganizowano głosowania, powołano komisje i ogłoszono miejską wystawę z serią towarzyszących jej otwartych wykładów. Jednym z mówców był
ówczesny pionier socjologii Georg Simmel. Choć dziś nieco zapomniany,
Simmel był w swoich czasach bardzo wpływowy. Był jednym z pierwszych
naukowców, którzy zastosowali podejście naukowe do analizy ludzkich
interakcji, a w swojej pracy przyglądał się wszelkim aspektom
nowoczesnego życia, od znaczenia pieniędzy dla ludzkiego szczęścia po
powody flirtowania. Jeśli jednak miejscy oficjele sądzili, że będzie
piewcą postępu, głęboko się pomylili. Simmel stanął na scenie i od razu
odrzucił zadany temat. Nie zamierzał mówić o cudach nowoczesności, ale o ich wpływie na ludzką duszę.
Twierdził, że innowacje dały nam nie tylko większą skuteczność; dały nam
świat, który nadwyręża ludzki umysł i jego zdolność do nadążania za
rzeczywistością1. Opisywał nieprzerwany strumień
"zewnętrznych i wewnętrznych bodźców" w głośnym, szybkim, przeciążonym
świecie2. Wyprzedzając swoje czasy, sugerował, że ludzie mają
ograniczoną ilość "energii umysłowej"3 - dzisiaj wiemy już,
że to w zasadzie prawda - i że wysoko stymulujące środowisko wymaga jej
więcej. Wyjaśnił, że jedna część naszej psychiki, ta zbudowana wokół
pracy i osiągnięć, być może sobie z nim poradzi, ale ta duchowa czy
emocjonalna całkowicie zgaśnie. Ludzkość - twierdził Simmel - jest na
takie życie zbyt wrażliwa.
Szczególnie interesowało go, jak ludzie radzą sobie w tej sytuacji.
Niezdolni, by sensownie zareagować na każdą nową informację,
przebodźcowani obywatele mieli tendencję do "zblazowania" czy, mówiąc
wprost, apatii4. Nauczyli się tłumić swoje emocje, traktować
siebie nawzajem instrumentalnie, mniej się przejmować. Koniec końców,
właśnie tak musieli postępować. Codziennie słyszeli okropne informacje
ze świata, jak wybuch Montagne Pelée, który w kilka minut zabił
dwadzieścia osiem tysięcy ludzi, czy wieści o okrucieństwie w brytyjskich obozach koncentracyjnych w Afryce. W międzyczasie potykali
się o bezdomnych na ulicy i ignorowali nieznajomych ściśniętych w tramwaju. Nie wiedzieli, czy mają poświęcić uwagę wszystkim, których
spotykali, czy poczuć wobec nich empatię? Z konieczności zamykali więc
serca. Wymagający świat zewnętrzny pochłonął ich świat wewnętrzny, a wraz z nim ich zdolność do nawiązywania relacji.
Simmel ostrzegał, że kiedy nasze życie jest tak przeładowane, musimy się
liczyć z tym, że zostaniemy "sprowadzeni do parteru i połknięci"5. Jak możecie się spodziewać, z początku go
wyśmiewano. Kiedy jednak opublikowano wygłoszone przez niego słowa,
stały się najpopularniejszym z jego tekstów. Wykład z Drezna zyskał taką
popularność, gdyż przedstawiał przekonanie, o którym niewielu odważało
się mówić głośno: że świat stał się zbyt szybki, zbyt głośny, zbyt
intensywny.
Działo się to sto dwadzieścia lat temu, kiedy życie w większości wciąż
toczyło się w tempie konnego powozu. Na długo przed wynalezieniem
internetu, smarfona, mediów społecznościowych. Dzisiaj mamy jeszcze
więcej obowiązków - pracujemy długie godziny, opiekujemy się dziećmi i starzejącymi się rodzicami przy niewielkim wsparciu i wciskamy nasze
przyjaźnie w konwersacje na komunikatorach pomiędzy sprawy do
załatwienia. Nic więc dziwnego, że jesteśmy zestresowani, wypaleni i pełni lęku. Sam świat jest obiektywnie rzecz biorąc jeszcze bardziej
stymulujący niż za czasów Simmela. Według pewnych szacunków codziennie
przyjmujemy więcej informacji niż człowiek w okresie renesansu przez
całe swoje życie6. W 2020 roku wytwarzaliśmy dziennie 2 500 000
000 000 000 000 bitów danych7. Takie tempo oznacza, że około
dziewięćdziesięciu procent wszystkich wytworzonych w dziejach świata
informacji powstało w ciągu ostatnich pięciu lat. I przynajmniej
teoretycznie każdy skrawek tych danych przeznaczony jest dla czyjegoś
mózgu.
Człowiek jako zwierzę nie został przygotowany na tak nieograniczony
przepływ informacji. Nasz mózg jest wrażliwym narządem. Naukowcy, którzy
teraz go badają, zgadzają się z poglądem, że ma on ograniczone zdolności
przetwarzania - tak jak twierdził Simmel8. Gdy ta granica
zostaje naruszona, każdy z nas, niezależnie od osobowości i wytrzymałości, zostaje przytłoczony. Reakcje zwalniają, podejmowanie
decyzji przychodzi z coraz większym trudem, pojawia się irytacja lub
zmęczenie, a w końcu - wypalenie. Taka jest rzeczywistość gatunku
inteligentnego i emocjonalnego; jak w przypadku przepracowanego silnika,
nasz umysł potrzebuje czasu, by ochłonąć. Simmel dobrze wiedział, że
ludzkość naprawdę jest wrażliwa.
Nie wiedział natomiast, że nie wszyscy są wrażliwi w równym stopniu.
Istnieje grupa ludzi, która okazuje się bardziej fizycznie i emocjonalnie responsywna od pozostałych. Ci ludzie - ludzie wrażliwi -
bardzo głęboko odczuwają nasz nadmiarowy świat.
Piętno wrażliwości
Chociaż czytasz tę książkę, być może wcale nie chcesz, by nazywano cię
osobą wrażliwą, a tym bardziej wysoko wrażliwą. Słowo "wrażliwość" bywa
postrzegane jako brzydkie. Brzmi jak słabość, przyznanie się do winy
albo, co gorsza, jak obelga. W powszechnym użyciu "wrażliwy" ma wiele
znaczeń, a większość z nich opiera się na wstydzie:
Kiedy nazywamy kogoś wrażliwym, tak naprawdę chcemy powiedzieć, że ten
ktoś nie zna się na żartach, łatwo się obraża, za dużo płacze, zbyt
łatwo go zranić albo nie umie znieść krytyki.
Kiedy mówimy o sobie, że jesteśmy wrażliwi, często chodzi nam o to, że
reagujemy zbyt emocjonalnie.
Wrażliwość kojarzona jest z delikatnością i kobiecością; zwłaszcza
mężczyźni nie chcą być tak postrzegani.
"Wrażliwe tematy" mogą słuchaczy obrazić, zranić, zdenerwować lub
zawstydzić.
Ponadto słowo "wrażliwy" często bywa wzmocnione: "Nie bądź zbyt
wrażliwy" albo "Czemu jesteś taki wrażliwy"?
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie ma co się dziwić, że krzywisz się,
kiedy ktoś cię tak nazywa. Na przykład kiedy pisaliśmy tę książkę,
ciekawscy przyjaciele i krewni pytali nas, o czym ona będzie. "O ludziach wysoko wrażliwych" - odpowiadaliśmy. Ktoś, kto wiedział, co ten
termin oznacza, zazwyczaj się wtedy ekscytował: "To ja! - wołał
entuzjastycznie. - Opisujesz mnie!". Zdecydowanie częściej jednak ludzie
nie rozumieli, o czym mówimy, a ich błędne przekonania na temat
wrażliwości szybko wychodziły na jaw. Niektórzy sądzili, że piszemy
książkę o tym, że nasze społeczeństwo stało się zbyt politycznie
poprawne. Inni, że będziemy dawać rady tym, którzy zbyt łatwo się
obrażają (nie raz usłyszeliśmy określenie "płatek śniegu").
Kiedyś poprosiliśmy znajomą pisarkę, żeby przeczytała wczesny szkic
naszej książki i podzieliła się z nami swoim wrażeniami. Podczas lektury
zdała obie sprawę, że sama jest osobą wrażliwą, a mężczyzna, z którym
się spotyka, również pasuje do tego opisu. To odkrycie dało jej dużo
pewności siebie. Kiedy jednak poruszyła ten temat ze swoim partnerem, on
przeszedł do defensywy. "Gdyby ktoś nazwał mnie wrażliwym - powiedział -
poczułbym się głęboko urażony".
Wrażliwość jako cecha ludzkiej osobowości zyskała nie najlepszą
reputację. Jest fałszywie kojarzona ze słabością. Patrzy się na nią jak
na defekt, który należy naprawić. Wpiszcie słowo sensitive w Google, a zobaczycie, co mamy na myśli: w grudniu 2021 roku trzy najczęściej
wyszukiwane hasła powiązane to suspicious ("podejrzany"),
embarrassed ("zawstydzony") i inferior ("gorszy"). Albo wpisz tam
zdanie "Jestem zbyt wrażliwy", a znajdziesz liczne artykuły w stylu
"Jestem zbyt wrażliwy. Co zrobić, żeby mieć więcej siły?"9 oraz
"Jak przestać być tak wrażliwym?". Nieporozumienia otaczające wrażliwość
sprawiają, że nawet same osoby wrażliwe zinternalizowały wstyd. Od lat
prowadzimy w sieci wspólnotę osób wrażliwych pod nazwą Sensitive Refuge.
Chociaż świadomość tematu wzrasta, czytelnicy wciąż często pytają nas:
"Co zrobić, żeby nie być tak wrażliwym?"10.
Odpowiedź brzmi oczywiście: nic. W rzeczywistości oparte na wstydzie
definicje nijak nie oddają istoty tego, czym jest wrażliwość.
Co naprawdę oznacza wrażliwość
Zaczęło się od prostej obserwacji dotyczącej dzieci11. Nowe
widoki i zapachy niektóre z nich niepokoiły, podczas gdy inne
pozostawały niewzruszone. W latach osiemdziesiątych psycholog Jerome
Kagan wraz z zespołem przeprowadził w swoim laboratorium serię testów na
około pięciuset dzieciach. Naukowcy machali przed nimi grzechotkami z Kubusiem Puchatkiem, przystawiali im do nosów szmatki zanurzone w rozcieńczonym alkoholu i wyświetlali na ekranie twarz, która przemawiała
upiornym, syntetycznym głosem. Niektóre dzieci w zasadzie nie reagowały
i zachowywały spokój przez całą czterdziestopięciominutową sesję. Inne
bez przerwy się poruszały: kopały, machały rączkami, wyginały plecy w łuk, a nawet płakały. Kagan określił te dzieci "wysoko reaktywnymi",
podczas gdy inne były "nisko reaktywne" lub lądowały gdzieś
pośrodku12. Zdawało się, że dzieci wysoko reaktywne są bardziej
wrażliwe na otoczenie i prawdopodobnie cecha ta towarzyszyła im od
urodzenia. Czy taki temperament miał pozostać z nimi na zawsze?
Dzisiaj wiemy już, że tak właśnie jest. Kagan i jego współpracownicy
towarzyszyli wielu dzieciom przez długie lata. Dziś te wysoko reaktywne
niemowlęta wyrosły na wysoko reaktywnych trzydziesto- i czterdziestoletnich dorosłych. Wciąż doświadczają gwałtownych reakcji -
źle się czują w tłumie, zmagają się z gonitwą myśli i przejmują
przyszłością. Ale też ciężko pracują i radzą sobie z wieloma sprawami.
Większość z nich dobrze uczyła się w szkole, zbudowała udane kariery i nawiązywała przyjaźnie z taką samą łatwością jak inni; wielu z nich
odniosło sukces. Wielu opisywało, w jaki sposób wykształcili w sobie
pewność siebie i spokój, wciąż zachowując wrażliwość.
Podczas gdy Kagan powiązał ten temperament z lękowością i skłonnością do
zamartwiania się, jako jego źródło wskazując ciało migdałowate ("ośrodek
lęku" w mózgu), dzisiaj wiemy, że to zdrowa cecha. Potwierdzają to
tuziny badaczy13 - w tym Elaine Aron, którą można uznać za
twórczynię badań nad wrażliwością14. (Lękowość, którą Kagan
zaobserwował u niektórych spośród wysoko reaktywnych dzieci, w zasadzie
zniknęła, kiedy dorosły)15. Dzisiaj cecha badana przez Kagana
znana jest pod wieloma nazwami: wysoka wrażliwość (high sensivity),
wrażliwość przetwarzania sensorycznego, biologiczna wrażliwość na
kontekst, podatność dyferencyjna, a osoby ją posiadające są nazywane
wysoko wrażliwymi - WWO (highly sensitive people, HSP) czy nawet
"orchideami i mleczami" - w tym wypadku osoby wrażliwe są orchideami.
Eksperci stojący za każdym z tych terminów zgadzają się jednak, że
odnoszą się one do tej samej cechy. Niedawno nastąpił ruch w kierunku
objęcia wszystkich tych teorii szerszym terminem "wrażliwość
środowiskowa" (environmental sensitivity). My postanowiliśmy nazywać
ją właśnie w ten sposób lub po prostu wrażliwością.
Niezależnie od nazwy wrażliwość definiuje się jako zdolność do
postrzegania, przetwarzania i reagowania na środowisko. Ma ona dwa
poziomy: (1) odbieranie informacji zmysłowych i (2) głęboka analiza tych
informacji lub odnajdywanie powiązań między nimi a pozostałymi
wspomnieniami, wiedzą czy ideami. Ludzie wrażliwi robią więcej jednego i drugiego. W naturalny sposób pobierają więcej informacji ze środowiska,
głębiej je przetwarzają i koniec końców są przez nie mocniej
kształtowani. W dużej mierze odbywa się to bez udziału świadmości i wiele WWO nie ma pojęcia, że to robi. Proces ten odnosi się do
wszystkich bodźców, które wrażliwa osoba przyjmuje.
Wolimy jednak prostszą definicję; jeśli jesteś wrażliwcem, wszystko
wpływa na ciebie bardziej, ale możesz też z tym więcej zrobić.
Lepszy niż "wrażliwy" mogłoby być słowo "responsywny". Jeśli jesteś
osobą wrażliwą, twoje ciało i umysł mocniej reagują na otaczający cię
świat. Na złamanie serca, ból i stratę, ale też na piękno, nowe idee i radość. Nurkujesz głęboko tam, gdzie inni tylko muskają powierzchnię.
Wciąż myślisz, kiedy inni już się poddali i zajęli czym innym.
Nie tylko artyści i geniusze
Wrażliwość jest zatem normalną częścią życia. Wszyscy ludzie - a nawet
zwierzęta - są na swój sposób wrażliwi na otoczenie. Czasami wszyscy
płaczemy, ktoś rani nasze uczucia i przytłaczają nas stresujące
wydarzenia, czasami też wszyscy głęboko się nad czymś zastanawiamy,
zachwycamy się pięknym przedmiotem lub zgłębiamy fascynujący nas temat.
Niektórzy z nas są jednak fundamentalnie bardziej responsywni na
otoczenie i doświadczenia. To właśnie osoby wysoko wrażliwe.
Podobnie jak inne cechy, wrażliwość można umieścić na pewnym kontinuum.
Wszyscy znajdujemy się gdzieś na skali, od niskiej, przez przeciętną, po
wysoką wrażliwość. Wszystkie te kategorie są normalne i zdrowe. Jeśli
jesteś osobą wrażliwą, nie jesteś w tym sam: niedawne badania wykazują,
że ludzie wysoko wrażliwi stanowią około trzydziestu procent populacji
(kolejnych trzydzieści procent to osoby nisko wrażliwe, a czterdzieści
procent mieści się gdzieś pośrodku)16. Wrażliwość nie jest
więc jakimś rzadkim ptakiem, który siada jedynie na ramionach artystów i geniuszy. Dotyczy jednej na trzy osoby w każdym mieście, miejscu pracy i szkole. Wrażliwość jest równie powszechna wśród kobiet i mężczyzn.
Mężczyznom mówi się, że nie powinni być wrażliwi, co nie zmienia faktu,
że tacy są.
Własnymi słowami. Co oznacza dla ciebie wrażliwość?
"Jestem wrażliwa i spędziłam większość życia, sądząc, że jest ze mną coś
nie tak, bo nie znałam nikogo podobnego do siebie. Teraz dostrzegam w swojej wrażliwości błogosławieństwo. Mam bardzo bogate życie wewnętrzne.
Nigdy mi się nie nudzi. Współczuję niektórym spośród moich znajomych,
którzy żyją "na powierzchni", nigdy nie doświadczając głębokiego,
wewnętrznego zespolenia z naturą, sztuką i wszechświatem w całym jego
splendorze. Nie zadają sobie wielkich pytań o śmierć i życie. Rozmawiają
o tym, co obejrzeli w telewizji, albo o tym, co będą robić w niedzielę"
- Sally
"Niektórym słowo wrażliwość kojarzy się z drażliwością i słabością.
Zdolność do nawiązywania emocjonalnej więzi z tym, co czujemy i co czują
inni, może być jednak wielką zaletą. Uważam, że wrażliwość to sposób na
traktowanie innych i siebie samego z szacunkiem. To wyjątkowa, istotna
świadomość, którą nie każdy posiada" - Todd
"W kulturze toksycznej męskości nazwanie faceta wrażliwym równa się
nazwaniu go zniewieściałym, kapryśnym i drażliwym. A ja wcale taki nie
byłem. Miałem wysoką samoświadomość i wiedziałem, że te etykietki to
nieprawda - ale też nie miałem pojęcia, jak się określić, póki nie
natrafiłem na książki o osobach wysoko wrażliwych" - Dave
"Kiedyś słowo wrażliwość kojarzyło mi się negatywnie, bo ojciec mówił
mi często, że jestem nadwrażliwa. Dzisiaj widzę tę cechę w innym
świetle. Dobrze mi z nią i wiem, że to pozytyw w świecie, który bywa
bardzo zimny. Nie oddałabym za nic swojej wrażliwości. Doceniam to, jak
głęboko odczuwam wszystko, co jest wokół mnie" - Renee
"Kiedyś uważałam wrażliwość za słabość, bo moi rodzice i były mąż ciągle
powtarzali, że powinnam dorosnąć i wyrobić sobie grubszą skórę, albo że
przesadzam. Ciągle mnie z tego powodu karcili. Teraz, kiedy nie ma ich
już w moim życiu, postrzegam ją jako siłę; wróciłam na studia, żeby
zrobić drugą magisterkę, zmienić zawód i zostać terapeutką. Zamierzam
wykorzystać moją wrażliwość, by pomóc innym" - Jeannie
Czy jesteś osobą wrażliwą?
Być może pierwszy potrafisz wyczuć smak dębu w chardonnay. Być może
Dziewiąta Symfonia Beethovena w przyjemny sposób cię przytłacza albo łzy
napływają ci do oczu, kiedy oglądasz filmiki o schroniskowych
kundelkach. Albo może nie jesteś w stanie się skoncentrować, kiedy ktoś
obok ciebie pisze na klawiaturze. Mogą to być oznaki podwyższonej
wrażliwości - a często jesteśmy wrażliwsi, niż nam się wydaje.
Oto lista najpowszechniejszych cech osób wrażliwych. Im więcej punktów
zaznaczysz, tym jesteś wrażliwszy. Nie musisz zaznaczać wszystkich - ani
utożsamiać się z każdym fragmentem tej książki - by nabrać przekonania o swojej wrażliwości. Pamiętaj, że mówimy o kontinuum i że każdy gdzieś
się na nim znajduje.
Pamiętaj również, że na ekspresję twojej wrażliwości wpływają twoje
życiowe doświadczenia. Jeśli od dzieciństwa uczono cię stawiać granice,
być może nigdy nie próbowałeś się nikomu przypodobać ani unikać
konfliktów, jak to się zdarza niektórym wrażliwcom. Na poziom twojej
identyfikacji wpływają również inne aspekty twojej osobowości. Jeśli na
przykład uważasz się raczej za ekstrawertyka niż introwertyka, to
najpewniej potrzebujesz mniej czasu na odpoczynek niż osoba wrażliwa i introwertyczna.
Które z poniższych zdań odnoszą się do ciebie?
Zazwyczaj zatrzymujesz się, zanim zaczniesz działać, tak by twój mózg
miał czas na pracę.
Dostrzegasz subtelne szczegóły takie jak różnica odcieni farb na
obrazie albo nieznaczny grymas na twarzy znajomego.
Odczuwasz silne emocje. Trudno ci otrząsnąć się z uczuć takich jak
gniew czy zmartwienie.
Masz w sobie dużo empatii, nawet w stosunku do obcych czy osób, o których tylko słyszysz w wiadomościach. Z łatwością potrafisz się
postawić w sytuacji kogoś innego.
Cudze nastroje mocno na ciebie wpływają. Łatwo przejmujesz cudze
emocje, jakby należały do ciebie.
Stresujesz się i męczysz w głośnych, chaotycznych okolicznościach, na
przykład w zatłoczonym centrum handlowym, na koncercie czy w restauracji.
Potrzebujesz dużo odpoczynku, by zachować stały poziom energii. Często
uciekasz od ludzi, żeby uspokoić zmysły i spokojnie się zastanowić.
Dobrze rozumiesz innych ludzi i z zaskakującą precyzją potrafisz
odczytać, co myślą i czują.
Trudno ci oglądać horrory i filmy pełne przemocy czy też być świadkiem
okrucieństwa wobec zwierząt i ludzi.
Nie cierpisz być pospieszany i lubisz robić wszystko dokładnie.
Jesteś perfekcjonistą.
Trudno ci osiągać najlepsze wyniki pod presją, na przykład wtedy,
kiedy szef ocenia twoją pracę albo bierzesz udział w konkursie.
Czasem otoczenie jest twoim wrogiem. Krzesło z twardym oparciem, zbyt
jasne światła i zbyt głośna muzyka uniemożliwiają ci relaks i skupienie.
Kiedy słyszysz niespodziewany dźwięk albo ktoś nagle się do ciebie
podkrada, aż podskakujesz ze strachu.
Jesteś poszukiwaczem. Głęboko zastanawiasz się nad życiem i zadajesz
sobie pytanie, czemu świat wygląda tak, a nie inaczej. Być może zawsze
cię zastanawiało, czemu tajemnice ludzkiej natury i wszechświata nie
fascynują innych ludzi aż tak bardzo.
Ubranie ma dla ciebie duże znaczenie. Drapiące tkaniny lub
ograniczające ruch kroje - jak za ciasne w pasie spodnie - potrafią
popsuć ci dzień.
Masz niższy próg bólu niż większość ludzi.
Twój wewnętrzny świat jest żywy i aktywny. Inni opisują cię jako osobę
kreatywną, o bogatej wyobraźni.
Masz bardzo realistyczne sny (i koszmary).
Trudniej ci przystosować się do zmian niż innym ludziom.
Mówiono ci, że jesteś nieśmiały, wybredny, intensywny, kapryśny, zbyt
wrażliwy i wymagający.
Mówiono też, że jesteś sumienny, troskliwy, mądry, wnikliwy, pełen
pasji i spostrzegawczy.
Dobrze wyczuwasz nastrój innych.
Jesteś wrażliwy na zmiany w diecie i wahania poziomu cukru we krwi.
Głód wywołuje u ciebie złość.
Wystarczy ci niewiele kofeiny czy alkoholu.
Często płaczesz.
Potrzebujesz w relacjach harmonii, więc konflikt bywa dla ciebie
bardzo stresujący, czasem nawet przez niego chorujesz. W rezultacie
próbujesz wszystkich uszczęśliwiać, byle uniknąć sporów.
Poszukujesz głębi i emocjonalnej intensywności w relacjach.
Interesowne i powierzchowne związki ci nie wystarczą.
Masz szybki umysł. Często wydaje ci się, że nie jesteś
zsynchronizowany z innymi ludźmi, przez to czasem odczuwasz głęboką
samotność.
Słowa mają dla ciebie duże znaczenie. Trudno ci zlekceważyć bolesne
czy krytyczne uwagi.
Jesteś osobą autorefleksyjną, dobrze znasz swoje siły i słabości.
Głęboko poruszają cię piękno i sztuka - piosenki i obrazy, a nawet
sposób, w jaki promienie słońca padają na jesienne liście.
Możesz także wykonać prosty test, odpowiadając na pytanie, co jest dla
ciebie łatwe, a co trudne. Jeśli utożsamiasz się z większością tych
twierdzeń, najprawdopodobniej jesteś osobą wrażliwą.
Jest mi łatwo...
Jest mi trudno...
czytać cudze nastroje i intencje
pracować powoli i uważnie
dostrzegać szczegóły ignorowane przez innych
szukać całościowych rozwiązań, które przynoszą korzyść grupie
znajdować piękno i sens w codzienności
tworzyć sztukę, być twórczym, dzielić się niezwykłą perspektywą
empatyzować z innymi, zwłaszcza kiedy cierpią.
radzić sobie z cudzymi silnymi emocjami, zwłaszcza gniewem, stresem czy rozczarowaniem
szybko pracować pod presją
stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu
ignorować natrętne hałasy, zapachy czy nieprzyjemne tekstury
przebywać w szczególnie zatłoczonym czy głośnym otoczeniu
spędzać czas w brzydkich, nieprzyjemnych okolicznościach
oglądać lub czytać opisy przemocy.
Być może dopiero teraz pierwszy raz zdajesz sobie sprawę ze swojej
wrażliwości. Jeśli tak jest, witaj w klubie; nie jesteś sam. Przeciwnie,
znalazłeś się w świetnym towarzystwie. Wielu spośród najważniejszych
badaczy, artystów, przywódców i liderów było osobami wrażliwymi. Gdyby
nie wrażliwe umysły, nie zaistniałyby:
teoria ewolucji
teoria drobnoustrojów
West Side Story
temat muzyczny z
Gwiezdnych Wojen
koniec apartheidu
Studio Ghibli
Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak Mai Angelou
Netflix
hierarchia potrzeb Maslow
Pocałunek Klimta
Deklaracja niepodległości
pierwszy niewymienny token (NFT)
Frankenstein Mary Shelley
kultowy program
Mister Roger's Neighborhood17
.Najważniejsze to zrozumieć, że bycie wrażliwym nie oznacza, że coś jest
z tobą nie w porządku. Tak naprawdę masz supermoc - i to taką, na której
ludzkość opiera się od milionów lat.
Ewolucyjna przewaga
Wrażliwość jest nie tylko normalna; jest dobra. Naukowcy uważają, że
stanowi przewagę ewolucyjną, która pozwala organizmom przetrwać w wielu
różnych środowiskach. Za dowód niech posłuży fakt, że cecha ta rozwinęła
się u ponad stu różnych gatunków, w tym u kotów, psów, ryb, ptaków,
gryzoni, insektów i licznych naczelnych18. Co więcej, badacze
odkryli, że wrażliwość ewoluowała wielokrotnie w osobnych liniach
naczelnych, co jednoznacznie wskazuje na korzyści z niej płynące w zakresie przetrwania i życia społecznego19. Obserwacja
makaków królewskich pozwala przyjrzeć się im w działaniu20.
Jedno z badań wykazało, że wrażliwe makaki otoczone troską przez matkę
wyrastały na dojrzałe, inteligentne, odporne na stres osobniki. Często
zostawały przywódcami swojego małpiego stada. Wrażliwość można dostrzec
w całym królestwie zwierząt. Być może widzieliście, jak szczególnie
sprytna wiewiórka pokonuje przeszkody, by dostać się do karmnika, albo
mieliście wyjątkowo inteligentne zwierzę domowe. (Jeden z kotów Jenn,
Mattie, który, jak sądzimy, był wysoko wrażliwy, nauczył się otwierać
drzwi szafek).
U wczesnych ludzi przewaga ta mogła mieć jeszcze większe znaczenie - i tak jest do dzisiaj. Zdolność dostrzegania wzorców i kluczowych
szczegółów oraz wyczulona intuicja oznacza, że wrażliwcy często potrafią
szczególnie dobrze przewidywać wydarzenia. Relację między intuicją a wrażliwością można zmierzyć21; w pewnym badaniu WWO zwyciężyły
pozostałych w grze hazardowej. Inne badanie, które wykorzystywało
komputerową symulację selekcji naturalnej, pokazało, że wrażliwe
jednostki ostatecznie prześcigały te mniej wrażliwe22.
Poświęcały więcej czasu na analizę opcji wyboru i porównywanie ich do
przeszłych rezultatów, a w konsekwencji z czasem zyskiwały więcej
zasobów - więcej, niż było potrzebne, by zrównoważyć poświęcony na to
czas i energię.
Badacze podejrzewają, że wrażliwcy zwiększają zdolność przetrwania
całego gatunku ludzkiego. Kiedy potrafisz zobaczyć i usłyszeć to, co
inni przegapiają, sprawniej się chronisz przed drapieżcami i zagrożeniami, a także szybciej znajdujesz zasoby. Kiedy uczysz się na
błędach, popełniasz je tylko raz, a następnie pomagasz uniknąć ich
innym. A kiedy dobrze odczytujesz znaki - także niewerbalne - masz
większą zdolność tworzenia sojuszy i niesienia pomocy.
W tundrze i w dżungli wrażliwość jest zaletą. Wrażliwcy kiedyś mogli być
szamanami, przewodnikami duchowymi czy tropicielami. Gdy tę samą cechę
otrzyma nauczyciel, makler giełdowy albo prezes, widać wyraźnie, że
wrażliwcy także i dzisiaj mogą osiągać sukcesy - nawet gdy społeczeństwo
sądzi inaczej.
Nasz świat potrzebuje wrażliwców i ich supermocy
Pewna pielęgniarka nie mogła się pozbyć wrażenia, że coś jest nie
tak23. Jej ostatnia pacjentka, kobieta w średnim wieku, była w trakcie rekonwalescencji po operacji zastawki. Historię tę opowiedziała
w książce Teda Zeffa The Power of Sensitivity (Moc wrażliwości)
anonimowa pielęgniarka. Nazwijmy ją Anne. Anne była kanadyjską
pielęgniarką z ponaddwudziestoletnim doświadczeniem w pracy na oddziale
intensywnej opieki medycznej. "Chociaż jestem typem pielęgniarki, która
świetnie się czuje na nieprzewidywalnym oddziale intensywnej opieki
medycznej, w dni wolne kładę się na kanapie i oglądam filmy, żeby
odpocząć od przebodźcowania - wyznała. - Koledzy się ze mnie śmieją, bo
oni zazwyczaj relaksują się, poszukując adrenaliny"24.
Jedna z pacjentek Anne zdrowiała i lekarz uznał, że nie potrzebuje już
dalszej opieki. Anne mogła bez trudu skreślić ją ze swojej listy i odesłać na oddział pooperacyjny. Coś ją jednak powstrzymywało. Za każdym
razem, kiedy Anne sprawdzała jest stan, pacjentka wyglądała nieco
gorzej. Poza tym wygodnie było jej tylko na prawym boku, co zaskoczyło
pielęgniarkę.
Anne dowiedziała się niedawno, że jest osobą wrażliwą, więc przyszła
tamtego dnia do pracy w pełni świadoma swoich supermocy. Spędzając
przerwę w gabinecie, zaczęła się zastanawiać: "Gdyby ciało [pacjentki]
próbowało mi coś powiedzieć, co by to było? Dlaczego tak bardzo się o nią martwię?". Być może jako osoba wrażliwa dostrzegała coś, czego inni
członkowie jej zespołu jeszcze nie widzieli. Zazwyczaj pod koniec zmiany
czuła spokój, jakby miała poczucie, że komuś pomogła i teraz może bez
obaw iść do domu. Tamtego dnia było jednak inaczej.
Anne zastanawiała się, co się stanie, jeśli sprzeciwi się lekarzom.
Pielęgniarki, które wychodzą przed szereg, dostają często reprymendę lub
pouczenie - czasem zostają wręcz zwolnione z pracy. Jeśli nawet to
ostatnie jej nie groziło, Anne nie chciała obrazić swoich kolegów, bo
wiedziała, że napięte relacje między pracownikami wpłyną negatywnie na
opiekę nad pacjentami. Przyznała ponadto, że trochę się bała głównego
chirurga, który nadzorował przypadek jej pacjentki.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Praca Georga Simmela Die Großstädte und das Geistesleben ("Metropolia i życie duchowe") była interpretowana na wiele sposobów i porusza wiele kwestii, o których tu nie wspominamy. Naukowe opracowanie znajduje się w: Dietmar Jazbinsek, The Metropolis and the Mental Life of Georg Simmel, "Journal of Urban History" 30, nr 1 (2003), s. 102-125, https://doi.org/10.1177/0096144203258342. Ogólne streszczenie opublikowane przez Yale University's Modernism Lab znajduje się w: Matthew Wilsey, The Metropolis and Mental Life, "Campuspress", Yale University, n.d., https://campuspress.yale.edu/modernismlab/the-metropolis-and-mental-life/. Cały esej w języku angielskim znajduje się w: Simmel G., The Sociology of Georg Simmel, przeł. K. Wolff, Free Press, NY, 1950, s. 409-424. [wróć]
Simmel G., Sociology of Georg Simmel, dz. cyt. [wróć]
Tamże. [wróć]
Tamże. [wróć]
Simmel G., Die Großstädte und das Geistesleben, w: Die Großstadt: Vorträge und Aufsätze sur Städteausstellung, t. 9, red. T. Petermann, Zahn & Jaensch, Drezno 1903, 186-206. [wróć]
Rick Smolan and Jennifer Erwitt, The Human Face of Big Data, Sausalito, CA: Against All Odds Productions, 2012; Susan Karlin, Earth's Nervous System: Looking at Humanity Through Big Data, Fast Company, 28 listopada 2012, https://www.fastcompany.com/1681986/earth-s-nervous-system-looking-at-humanity-through-big-data. [wróć]
Irfan Ahmad, How Much Data Is Generated Every Minute? [Infografika], "Social Media Today", 15 czerwca 2018, https://www.socialmediatoday.com/news/how-much-data-is-generated-every-minute-infographic-1/525692/. [wróć]
Leo Goldberger and Shlomo Breznitz, Handbook of Stress, wyd. 2, New York: Free Press, 1993. [wróć]
Mariella Frostrup, I'm Too Sensitive. How Can I Toughen Up?, "Guardian", 26 stycznia 2014, https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2014/jan/26/im-too-sensitive-want-to-toughen-up-mariella-frostrup. [wróć]
How to Stop Being So Sensitive, JB Coaches, 3 lutego 2020, https://jbcoaches.com/how-to-stop-being-so-sensitive/. [wróć]
Robin Marantz-Henig, Understanding the Anxious Mind, "New York Times Magazine", 29 września 2009, https://www.nytimes.com/2009/10/04/magazine/04anxiety-t.html. [wróć]
Tamże. [wróć]
Zob. Corina U. Greven, Francesca Lionetti, Charlotte Booth, Elaine i in., Sensory Processing Sensitivity in the Context of Environmental Sensitivity: A Critical Review and Development of Research Agenda, "Neuroscience & Biobehavioral Reviews" 98 (marzec 2019), s. 287-305, https://doi.org/10.1016/j.neubiorev.2019.01.009. [wróć]
Aron ukuła termin "osoba wysoko wrażliwa" i opowiedziała o nim szerokiej rzeszy czytelników w swojej książce Wysoko wrażliwi. Jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza, Feeria 2017. [wróć]
Marantz-Henig, Understanding the Anxious Mind, dz. cyt. [wróć]
Jeśli chodzi o dorosłych, zob. Francesca Lionetti, Arthur Aron, Elaine N. Aron, G. Leonard. Burns, Jadzia Jagiellowicz, and Michael Pluess, Dandelions, Tulips and Orchids: Evidence for the Existence of Low-Sensitive, Medium-Sensitive and High-Sensitive Individuals, "Translational Psychiatry" 8, nr 24 (2018), https://doi.org/10.1038/s41398-017-0090-6. O badaniach nad dziećmi zob. Michael Pluess, Elham Assary, Francesca Lionetti, Kathryn J. Lester, Eva Krapohl, Elaine N. Aron, and Arthur Aron, Environmental Sensitivity in Children: Development of the Highly Sensitive Child Scale and Identification of Sensitivity Groups, "Developmental Psychology" 54, nr 1 (2018), s. 51-70, doi:https://doi.org/10.1037/dev0000406. Zintegrowany przegląd licznych badań: Michael Pluess, Francesca Lionetti, Elaine Aron, and Arthur Aron, People Differ in Their Sensitivity to the Environment: An Integrated Theory and Empirical Evidence, (2020).10.31234/osf.io/w53yc. [wróć]
Charles Darwin, Girolamo Fracastoro, Jerome Robbins, John Williams, Nelson Mandela, Hayao Miyazaki, Maya Angelou, Reed Hastings, Abraham Maslow, Gustav Klimt, Thomas Jefferson (mimo wszystkich jego wad), Kevin McCoy, Mary Wollstonecraft Shelley, Fred McFeely Rogers. Nie mamy całkowitej pewności, czy wszystkie te osoby określiłyby się jako wrażliwe, ale na podstawie rozmów z nimi, biografii, ich własnych słów widzimy, że miały one cechy osób wysoko wrażliwych. [wróć]
E. Aron, dz. cyt. [wróć]
Emily Deans, On the Evolution of the Serotonin Transporter Gene, Psychology Today, 4 września 2017, https://www.psychologytoday.com/us/blog/evolutionary-psychiatry/201709/the-evolution-the-serotonin-transporter-gene. [wróć]
S.J. Suomi, Early Determinants of Behaviour: Evidence from Primate Studies, "British Medical Bulletin" 53, nr 1 (1997), s. 170-84, doi:10.1093/oxfordjournals.bmb.a011598 i S.J. Suomi, Up-Tight and Laid-Back Monkeys: Individual Differences in the Response to Social Challenges, in Plasticity of Development, red. S. Brauth, W. Hall, R. Dooling, Cambridge, MA: MIT, 1991, s. 27-56. [wróć]
Jonathan P. Roiser, Robert D. Rogers, Lynnette J. Cook, and Barbara J. Sahakian, The Effect of Polymorphism at the Serotonin Transporter Gene on Decision-Making, Memory and Executive Function in Ecstasy Users and Controls, "Psychopharmacology" 188, nr 2 (2006), s. 213-227, https://doi.org/10.1007/s00213-006-0495-z. [wróć]
M. Wolf, G.S. van Doorn, and F.J. Weissin, Evolutionary Emergence of Responsive and Unresponsive Personalities, "Proceedings of the National Academy of Sciences" 105, nr 41 (2008), s. 15,825-30, https://doi.org/10.1073/pnas.0805473105. [wróć]
Ted Zeff and Elaine Aron, The Power of Sensitivity: Success Stories by Highly Sensitive People Thriving in a Non-Sensitive World, San Ramon, CA: Prana Publishing, 2015 [wróć]
Tamże. [wróć]