p
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Tytuł oryginału pierwszej wersji niniejszej pracy (przyp. od red. wyd.
polskiego). [wróć]
Diagnostyczno-statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych, dalej w skrócie DSM-III-R (przyp. od red. wyd. polskiego). [wróć]
Z prośbą o pośrednictwo możecie się Państwo zwracać do polskiego wydawcy
książki (przyp. od red. wyd. polskiego). [wróć]
Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, 4th edition, Washington, American Psychiatric Association 1994. [wróć]
T. Widiger, Deletion of Self-Defeating and Sadistic Personality Disorder
Diagnoses [w:] The DSM-IV Personality Disorders, red. W.J. Livesley,
New York, The Guilford Press 1995. [wróć]
A.W. Loranger, V.L. Susman, J.M. Oldham, M. Russakoff, Personality
Disorder Examination (PDE): A Structured Interview for DSM-III-R
Personality Disorders, White Plains, The New York Hospital-Cornell
Medical Center, Wetchester Division 1985. [wróć]
Określenia typów osobowości, także w wersji przymiotnikowej, piszemy w tej książce wielką literą dla odróżnienia od potocznego użycia tych
samych słów (przyp. od red. wyd. polskiego). [wróć]
W niektórych publikacjach polskojęzycznych w zbliżony sposób definiowane
było pojęcie charakteru, zapożyczone z tradycji psychoanalitycznej
(przyp. od red. wyd. polskiego). [wróć]
DSM-IV, s. 633. [wróć]
M.M. Weissman, The Epidemiology of Personality Disorders: A 1990 Update,
"Journal of Personality Disorders" 1993, nr 7, suplement, s. 6. [wróć]
DSM-IV, s. 630. [wróć]
T. Millon, Disorders of Personality DSM-III: Axis II, New York, John
Wiley & Sons 1981, s. 9. [wróć]
Z doświadczeń w warunkach polskich wynika, że bardzo niski wynik w kilku
"pokrewnych" skalach może wskazywać na "białe plamy" w autoportrecie. Na
przykład mężczyzna w sile wieku, przedsiębiorczy i na stanowisku, może
"nie chcieć się przyznać" do Wrażliwości i Oddania, zaś religijny
terapeuta - do Władczości (przyp. od red. wyd. polskiego). [wróć]
H.S. Friedman, J.S. Tucker, C. Tomlinson-Keasy i in., Does Childhood
Personality Predict Longevity?, "Journal of Personality and Social
Psychology" 1993, nr 65 (1), ss. 176-185. [wróć]
Od wydawcy polskiego
Twój psychologiczny autoportret to jedna z najbardziej wartościowych i pomocnych książek psychologicznych, z jakimi kiedykolwiek się zetknąłem.
Osoba, która zgłębi zawarte w niej wiadomości i samodzielnie lub z pomocą specjalisty podejmie dostosowany do siebie program treningu,
osiągnie sukces w miłości i w pracy, a jeśli ma problemy - znajdzie
klucz do ich rozwiązania. Tym kluczem jest zrozumienie własnego
charakteru i schematów myślenia, a także uczuć i postępowania innych
ludzi, co umożliwia twórcze dostosowanie się do nich z uwzględnieniem
stylu swojej osobowości.
Otwierający książkę precyzyjny test, pozwalający na sporządzenie
własnego psychologicznego autoportretu, jest punktem wyjścia do
uchwycenia unikalnego profilu swoich cech, skłonności i nawyków, zaś
przekazane w dalszej części wiadomości uzmysławiają czytelnikowi, co
może w sobie zmienić, a co powinien po prostu poznać, zaakceptować i nauczyć się z tym żyć. Pogłębiając zrozumienie własnej osobowości,
możesz stopniowo uczyć się rozpoznawania i akceptowania schematów
osobowości i unikalnego stylu życiowego innych osób. Autorzy przekażą Ci
zaś wskazówki, jak z nimi postępować.
Książka ta ma wiele wspólnego z wydanym właśnie w Polsce bestselerem
Daniela Golemana Inteligencja emocjonalna. Istotą tej inteligencji
(której pogłębienie okazuje się jednym z podstawowych wymogów
współczesności) jest świadomość własnych uczuć oraz rozumienie emocji i motywów działania innych. Praca Oldhama i Morris pomaga ugruntować
empatię i wgląd w siebie, ukazując zarówno to, co w naszych uczuciach i zachowaniach unikalne, jak i to, co schematyczne, powtarzalne i przewidywalne.
Podobnie jak Inteligencja emocjonalna Golemana, Twój psychologiczny
autoportret jest książką żywą, atrakcyjną, praktyczną, ale zarazem
wolną od spekulacji, ideologii i nie ugruntowanych teorii. Wszystko,
czego dowiadujemy się z niej o sobie i o innych, poparte jest badaniami
naukowymi i obiektywnymi obserwacjami klinicznymi. Psychologia i psychiatria spotykają się z genetyką, biochemią, neurologią,
farmakologią.
Podczas prac nad adaptacją testu zorientowałem się, że nie tylko osoby,
które chcą skorzystać z niego na własny użytek, ale także
psychoterapeuci, nauczyciele, pedagodzy szkolni, menedżerowie, a nawet
duchowni odkrywają przydatność koncepcji Oldhama w swojej pracy i wręcz
entuzjastycznie podkreślają zalety jej zastosowania.
W imieniu własnym oraz wszystkich, którzy już skorzystali z tej
rewelacyjnej książki lub dopiero po nią sięgną, pragnę w tym miejscu
podziękować dr. Andrzejowi Twardoniowi, polskiemu psychologowi
klinicznemu praktykującemu od blisko dwudziestu lat w Nowym Jorku, za
odkrycie dla nas The New Personality Self-Portrait oraz zachętę i pomoc
w doprowadzeniu do jej wydania w Polsce.
Jacek Santorski
październik 1997
Wstęp do drugiego wydania
W 1984 r. po raz pierwszy wpadliśmy na pomysł stworzenia nieistniejącej
dotąd systematyki typów osobowości opartej na nowej klasyfikacji
zaburzeń osobowości, zaproponowanej ostatnio przez Amerykańskie
Towarzystwo Psychiatryczne, oraz opracowania odpowiedniego testu do
badania osobowości. Już wtedy byliśmy przekonani, że wyodrębnione przez
psychiatrów zaburzenia osobowości można postrzegać jako skrajne
przypadki w kontinuum normalnych, indywidualnych różnic osobowościowych.
Przystąpiliśmy więc do identyfikacji i opisu poszczególnych typów. Sześć
lat później, w 1990 r., książka The Personality
Self-Portrait1 ujrzała światło dzienne. Nie
spodziewaliśmy się, że będzie tak przychylnie przyjęta i tak intensywnie
wykorzystywana przez uczonych, klinicystów, nauczycieli, studentów,
wydziały personalne firm, prywatne osoby chcące dowiedzieć się czegoś o sobie, a nawet biura matrymonialne!
Nowe wydanie książki i testu opracowaliśmy z dwóch zasadniczych powodów.
Po pierwsze, zmienił się system klasyfikacji, na którym oparliśmy
pierwsze wydanie. Typy osobowości w nim przedstawione odpowiadały
kategoriom zaburzeń osobowościowych opisanym w trzecim, poprawionym
wydaniu opracowania Diagnostic and Statistical Manual of Mental
Disorders2, wydanego przez Amerykańskie Towarzystwo
Psychiatryczne. Kolejne jego wydanie z 1994 r. (DSM-IV) przynosi pewne
zmiany w klasyfikacji zaburzeń i kryteriach diagnostycznych, które
znalazły odbicie w naszej systematyce i zmienionej wersji testu,
zamieszczonych w The New Personality Self-Portrait.
Zmiany w tym wydaniu wynikają również z pojawienia się nowych danych,
które zgromadziliśmy od czasu pierwszej publikacji. Pierwsza wersja
testu była pomyślana przede wszystkim jako narzędzie opisu. Jego niemal
natychmiastowe wejście do praktycznego użycia zmusiło nas do
przeprowadzenia naukowej weryfikacji, którą rozpoczęto w kilku
placówkach. Nowy test uwzględnia już rezultaty tych prac, ale proces
gromadzenia danych wciąż trwa. Otrzymaliśmy też cenny odzew od badaczy,
czytelników i specjalistów zdrowia psychicznego z całego świata. Bardzo
za to dziękujemy.
Zachęcamy wszystkich korzystających z naszej klasyfikacji do
utrzymywania z nami kontaktu. Egzemplarz testu zamieszczony w tej
książce jest przeznaczony wyłącznie do użytku prywatnego i kopiowanie go
jest zastrzeżone. Można natomiast nabyć osobno dodatkowe egzemplarze
testu i odpowiedniego oprogramowania komputerowego wraz z zezwoleniem na
wykorzystanie w celach badawczych. W tym celu prosimy kontaktować się z:
Multi-Health Systems, Inc., tel. 1-800-456-3003 (USA) lub 1-800-268-6011
(Kanada). Rozmowa na koszt przyjmującego3.
John N. Oldham
Lois B. Morris
Wprowadzenie
Najnowsza klasyfikacja osobowości
W książce tej przedstawiamy klasyfikację, która pozwala określić własny
wzór osobowości i zrozumieć jego przejawy w sześciu kluczowych sferach
życia: sferze związków i miłości, sferze pracy, sferze Ja, sferze
emocji, sferze samokontroli, impulsów i popędów oraz sferze poczucia
rzeczywistości i duchowości.
Czternaście prezentowanych tu kategorii normalnej osobowości oraz test
służący do określania własnego wzoru osobowościowego wyprowadziliśmy z doniosłego - rewolucyjnego, jak twierdzą niektórzy - systemu
klasyfikacji zaburzeń osobowości, którego najnowszą wersję opublikowało
Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w 1994 r. Opisano go w czwartym
wydaniu "biblii" amerykańskiej psychiatrii,
Diagnostyczno-statystycznego podręcznika zaburzeń psychicznych,
potocznie określanego jako DSM-IV.4 Miałem zaszczyt brać udział w jego opracowaniu. Dalsze rozdziały są naszym z Lois Morris wspólnym
dziełem. Najpierw jednak chciałbym krótko przedstawić DSM-IV i jego
genezę, by ułatwić czytelnikowi zrozumienie podstaw Psychologicznego
autoportretu.
Języki diagnostyczne
W wydanym w 1994 r. DSM-IV oraz poprzedzających go DSM-III i DSM-III-R z lat 1980 i 1987 zespół najwybitniejszych amerykańskich psychiatrów,
psychologów i epidemiologów sformułował metodykę diagnozowania
większości zaburzeń, z jakimi mają do czynienia psychiatrzy i inni
specjaliści zdrowia psychicznego. Opracowano standardowy zestaw
kryteriów, dzięki czemu terminologia diagnostyczna używana przez
klinicystów i badaczy ulec mogła ujednoliceniu.
Przed 1980 r. używano różnorodnych języków diagnostycznych. Na przykład
klinicysta stwierdzał u pacjenta depresję, lecz badacze mogli
zakwestionować tę diagnozę, jeśli pacjent nie spełniał wszystkich
stosowanych przez nich w przypadku depresji "kryteriów diagnostycznych".
Dwa różne projekty badawcze odnoszące się do tego samego schorzenia
często przynosiły wyniki sprzeczne lub niejednoznaczne, gdyż każdy z zespołów inaczej definiował dane zaburzenie. Przed pojawieniem się
DSM-III w szczególności brakowało powszechnie uznanych kryteriów
rozpoznawania trwałych wzorów osobowości, które tak wielu ludzi
pozbawiają satysfakcji z życia. Jeśli nawet jakiś praktyk mógł
skutecznie pomagać swoim pacjentom, to nie dysponował środkami
efektywnej wymiany informacji z innymi klinicystami i badaczami.
Choć więc diagnozy stawiano na podstawie rozległej wiedzy i doświadczenia klinicznego, opinie poszczególnych specjalistów były mocno
niespójne. Jak na ironię, z każdym przełomem w badaniach nad mózgiem i lekami psychoaktywnymi problem ten nawet się pogłębiał. Mieliśmy mnóstwo
nowych, obiecujących danych, ale na skutek braku jednolitego systemu
klasyfikacji zaburzeń umysłowych w wielu przypadkach następowały
trudności z wiarygodnym zbadaniem ich przyczyn, określeniem
rozpowszechnienia choroby czy oceną skuteczności praktykowanych metod
terapii.
Nikt nie wątpił, że choroby psychiczne istnieją i że niektórym pacjentom
można pomóc stosując rozmaite formy leczenia. Jednak w latach
siedemdziesiątych psychiatria i w ogóle cała dziedzina zdrowia
psychicznego znalazła się pod rosnącą presją ze strony środowisk
naukowych, domagających się stworzenia systematyki, która pozwoliłaby
skuteczniej i bardziej konsekwentnie identyfikować i klasyfikować
dolegliwości setek tysięcy ludzi potrzebujących pomocy.
Wreszcie wspólny język
Prace badawcze, dzięki którym powstał DSM-III, rozp oczęły się w 1974 r.
To ogromne przedsięwzięcie było koordynowane przez specjalną grupę
roboczą, złożoną z psychiatrów oraz psychologów, specjalistów od
diagnostyki i epidemiologii. Na rzecz tej grupy pracowało czternaście
komitetów doradczych, składających się z klinicystów i badaczy
specjalizujących się we wszystkich kluczowych dziedzinach psychiatrii.
Działały również komitety porozumiewawcze, które utrzymywały łączność z innymi organizacjami zawodowymi zajmującymi się sprawami zdrowia
psychicznego, jak Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne oraz
Amerykańskie Stowarzyszenie Uczelni Medycznych, wspólnie z nimi
precyzując zagadnienia, próbując uzgodnić różne punkty widzenia i budując konsensus co do typów występujących u ludzi zaburzeń umysłowych
i emocjonalnych.
W fazie badań, a także później, poddawano nową klasyfikację intensywnej
weryfikacji praktycznej, co pozwalało na dalsze modyfikowanie i precyzowanie kategorii schorzeń. Dużą wagę przywiązywano do oceny
wiarygodności diagnoz klinicznych. Pytanie brzmiało: czy używając nowych
kryteriów różni praktycy postawią temu samemu pacjentowi tę samą
diagnozę, czy też ich opinie będą po dawnemu rozbieżne? Badania te,
prowadzone z aktywnym udziałem Narodowego Instytutu Zdrowia
Psychicznego, wykazały, że kategorie diagnostyczne DSM-III są bardziej
godne zaufania niż jakikolwiek system używany wcześniej. Przy użyciu
nowego podręcznika praktycy mogli niezależnie oceniać stan zdrowia
pacjenta i o wiele częściej uzyskiwali tę samą diagnozę. Był to wielki
krok naprzód.
Nowy system został przyjęty w 1979 r., a w następnym roku wszedł do
użycia. Odniósł sukces przekraczający wszelkie oczekiwania. Choć powstał
z myślą o wykorzystaniu na terenie USA, przetłumaczono go już na
trzynaście języków i jest stosowany na całym świecie. Kontynuowane
badania, odwołujące się do nowych kryteriów, wkrótce zaczęły potwierdzać
jego skuteczność i umożliwiać wprowadzanie ulepszeń. Od początku było
jasne, że nowy system zwiększył nasze możliwości wykrywania przyczyn,
prewencji i leczenia schorzeń psychicznych, dotykających tak wielu
ludzi.
Nowe zaburzenia osobowości
Kiedy tylko nowy system wszedł w użycie, zaczęliśmy otrzymywać
informacje potwierdzające przydatność jego kategorii w badaniach
naukowych i praktyce klinicznej. W 1983 r. zaproszono mnie do udziału w komitecie doradczym powołanym, aby zrewidować diagnozy zaburzeń
osobowościowych do poprawionej wersji podręcznika DSM-III. Po jego
publikacji zostałem konsultantem grupy roboczej pracującej nad dalszymi
udoskonaleniami, których efektem był DSM-IV. Identyfikacja zaburzeń
osobowościowych oraz wyszczególnienie symptomatycznych cech i zachowań
stanowiących wyróżniki kategorii należały do najtrudniejszych zadań,
jakie stanęły przed twórcami podręcznika. Pewne schorzenia
psychiatryczne (które DSM-IV nazywa zaburzeniami osi I), jak ciężka
depresja, są stanami przejściowymi, które pojawiają się i zanikają;
dzięki nowym, nadzwyczaj wyrafinowanym technikom badawczym zaczynają one
stopniowo ujawniać swe ukryte tło biologiczne. Natomiast zaburzenia
osobowości są odbiciem trudnej, ludzkiej rzeczywistości, więc "czysta
nauka" ma z nimi większe kłopoty (choć, jak się przekonamy w tej
książce, zaczynają one być do pokonania). Z tego powodu klasyfikacja
zaburzeń osobowości (tzw. zaburzeń osi II) budzi większe kontrowersje,
zaś wyniki testów klinicznych i naukowych są mniej jednoznaczne niż w przypadku zaburzeń nastroju.
W 1987 r. zmieniliśmy bądź doprecyzowaliśmy niektóre kryteria
diagnozowania zaburzeń, zredukowaliśmy obszary nakładania się
poszczególnych kategorii, wyeliminowaliśmy niespójności oraz
wprowadziliśmy nowe typy zaburzeń, powszechnie rozpoznawane w praktyce
klinicznej, a nieobecne w poprzednim podręczniku. Łącznie DSM-III-R
objął trzynaście zaburzeń osobowości, z których dwa opisano wyłącznie w Dodatku jako wymagające dalszych badań.
W DSM-IV, wydanym w 1994 r., wprowadzono dodatkowe udoskonalenia i zmiany oparte na badaniach, które były konsekwencją wydania DSM-III-R.
Zachowano dziesięć z jedenastu zaburzeń osobowości osi II opisanych w zasadniczej części poprzedniego wydania, modyfikując jedynie niektóre z kryteriów diagnostycznych. Zgodnie z zaleceniem grupy roboczej osi II
jedno z zaburzeń (bierno-agresywne) przesunięto do Dodatku, gdyż
niektórzy specjaliści byli zdania, że dotychczasowe dane nie
usprawiedliwiają traktowania go jako "oficjalnej" diagnozy.
W Dodatku pojawiła się także nowa, dyskusyjna kategoria zaburzenia
depresyjnego. Praktyka kliniczna ujawnia bowiem znaczącą liczbę
pacjentów z tym zaburzeniem. Usunięto natomiast całkowicie opisy
zaburzeń autodestrukcyjnego i sadystycznego, które były zamieszczone w Dodatku DSM-III-R. Kategorie te były od początku kontrowersyjne, co
wyjaśnimy obszerniej w rozdziałach 15 i 16. Decyzja o ich usunięciu z DSM-IV wynika jednak bardziej z obawy przed możliwymi nadużyciami na
gruncie prawnym niż z powszechnej zgody specjalistów, że nie są to
"prawdziwe" zaburzenia. Jak zauważył Thomas Widiger, główny konsultant
DSM-IV, większość psychiatrów uczestniczących w pewnym dużym programie
badawczym sygnalizowała obecność pacjentów z podstawową diagnozą
zachowań autodestrukcyjnych, zaś większość psychiatrów sądowych objętych
innym programem miała doświadczenia z pacjentami spełniającymi kryteria
zaburzenia sadystycznego5.
W niniejszej książce zdecydowaliśmy się przedstawić wszystkie zaburzenia
osobowości osi II, łącznie z tymi, które występują tylko w Dodatku do
DSM-III-R lub DSM-IV, ponieważ wielu doświadczonych klinicystów nadal
twierdzi, iż spotykają pacjentów z takimi schorzeniami. Wolimy podejście
bardziej otwarte, naszym zdaniem lepiej odpowiadające bogactwu ludzkich
postaw i ogromnej różnorodności aspektów osobowości, które czynią
każdego z nas istotą niepowtarzalną.
Proces wyodrębniania i precyzowania kategorii schorzeń psychicznych trwa
nadal. Pojawienie się systematycznej metody rozpoznawania zaburzeń
psychicznych, bardziej obiektywnej i wolnej od wpływów teorii, które w przeszłości odciskały piętno na systemach diagnostycznych, to wielkie
ułatwienie dla praktyków. Mamy nadzieję, że będzie teraz można wyjaśnić,
jak wielu ludzi cierpi na poszczególne zaburzenia, i przewidzieć, kto
jest na nie szczególnie narażony, badać ich przypadki z różnorodnej
teoretycznej perspektywy, wskazać skuteczne sposoby leczenia i usystematyzować wciąż rosnący zasób danych biologicznych i genetycznych.
Testowanie zaburzeń osobowości
Najbogatszym źródłem wiedzy o zaburzeniach osobowości oraz związanych z nimi konstelacjach cech i zachowań są testy stworzone z myślą o ich
rozpoznawaniu. Uczestniczyłem w opracowywaniu jednego z takich testów,
tzw. testu zaburzeń osobowości (Personality Disorder Examination,
PDE)6. Jak analizy laboratoryjne pozwalają zweryfikować diagnozę
lekarza, tak PDE stanowi wiarygodną weryfikację diagnozy
psychiatrycznej. PDE jest określany jako "wywiad częściowo
usystematyzowany". Musi być przeprowadzany i podsumowywany przez
wyszkolonego praktyka, któremu wiedza fachowa umożliwia ocenę odpowiedzi
pacjenta. Test PDE używany jest w wielu pracach badawczych na całym
świecie, między innymi w wielkim, międzynarodowym programie badania
zaburzeń osobowości przeprowadzanym przez Światową Organizację Zdrowia.
Od zaburzenia do porządku
Zasady leżące u podstaw DSM-III, DSM-III-R, DSM-IV oraz PDE stworzyły
grunt dla prezentowanej w tej książce systematyki typów osobowości oraz
testu autoportretu osobowości. Czternaście typów osobowości, które
wyodrębniliśmy, to powszechnie występujące, w pełni normalne i niepatologiczne warianty skrajnych zespołów zaburzeniowych opisanych w DSM-III-R i DSM-IV (także w Dodatkach obu wydań). Inaczej mówiąc, jak
nadciśnienie krwi jest skrajnym stanem normalnego zjawiska, tak
zaburzenia osobowości są skrajnym przypadkiem zwykłych wzorów, z których
składa się psychika każdego człowieka. O ile więc DSM-III-R oraz DSM-IV
identyfikują kategorie zaburzeń, w tej książce opisujemy odpowiadające
im kategorie normalnego ludzkiego funkcjonowania.
Inaczej niż PDE, test autoportetu osobowości nie jest narzędziem
diagnozowania zaburzeń. Stworzyliśmy go po to, by pomóc ci w naszkicowaniu podstawowych rysów twojej osobowości. Możesz posłużyć się
nim, by zrozumieć, kim jesteś i dlaczego zachowujesz się tak, a nie
inaczej, oraz nauczyć się sposobów zmieniania tego wzoru. Przede
wszystkim zaś niech sprawi, że zaakceptujesz i docenisz bogactwo różnic
między jednostkami ludzkimi.
John M. Oldham
Rozdział 1
Kim jestem?
Rozumienie różnic indywidualnych
Jak to możliwe, że ludzie tak podobni mogą się tak bardzo różnić?
Czwórka kuzynów przybyła na osiemdziesiąte piąte urodziny dziadka do
Nowego Meksyku, dokąd starsi państwo przenieśli się po przejściu na
emeryturę. Karolina, Aleksander, Jonatan i Kasia wyrośli w tym samym
dużym mieście na Północnym Wschodzie i nieraz spędzali wspólnie wakacje
w domku dziadków nad jeziorem w New Hampshire. Ich rodzina zawsze
trzymała się razem. Rodzice wychowali ich na ludzi ambitnych,
zdecydowanych, bez zahamowań. Ta czwórka w wieku od blisko trzydziestu
do czterdziestu kilku lat siedzi teraz razem przy stole w restauracji.
Zaczynają opowiadać sobie, co wydarzyło się w ich życiu, od kiedy ich
drogi się rozeszły.
Po kilku zdawkowych grzecznościach powoli popuszczają wodze i pozwalają
sobie na szczere zwierzenia. Kasia nazywa to "karmą": że przeznaczone im
było zejść się znowu po tych wszystkich latach, by podzielili się ze
sobą doświadczeniami wielkich kryzysów, jakie wydarzyły się w życiu
każdego z nich.
Złamana kariera Karoliny
Czterdziestokilkuletnia Karolina jest najstarsza w grupie. Marzeniem jej
życia było zostać najważniejszą kobietą w wielkiej korporacji. Przez
dwadzieścia lat wspinała się po drabinie kariery w jednej z ogromnych,
międzynarodowych firm, jak burza forsując kolejne przeszkody, które w świecie biznesu zagradzają drogę kobietom, i nie myśląc właściwie o niczym innym. Aż nagle, właśnie kiedy miała zostać mianowana starszym
wiceprezesem, korporacja została przejęta przez inną. Nowa władza
zmieniła kierownictwo i Karolina znalazła się na ulicy. Od tej pory
minęło już dziewięć miesięcy, Karolina otrzymała wiele ofert pracy,
żadna z nich jednak nie dawała jej prestiżu i władzy, dla których tak
ciężko pracowała. Jej moment minął bezpowrotnie. Jak spokojnie
oświadczyła kuzynom, nie zdradzając żadnej głębszej emocji, czuje się
tym zupełnie zdruzgotana.
- O rany, to okropne! - wykrzyknęła współczująco jej młodsza kuzynka
Kasia. - I nawet nie wyszłaś za mąż!
Życie uczuciowe Kasi
Karolina rzuciła Kasi lodowate spojrzenie. Później Kasia powiedziała
Aleksandrowi w tańcu:
- O Boże, naprawdę nadepnęłam jej na odcisk. Karolina zawsze była
zdania, że jestem lekkoduchem. Próbowała wpoić mi poważne podejście do
życia, a mnie nie obchodziło prawie nic poza chłopakami, ciuchami i imprezami.
Kasia, najmłodsza z nich, bynajmniej nie jest zamężna - i to właśnie
stanowi jej główną bolączkę. Kasia jest utalentowaną copywriterką w jednej z największych nowojorskich agencji reklamowych. Początkowo
wiodło się jej w pracy nieźle, tego roku jednak pominięto ją przy
awansie, na który bardzo liczyła.
- Myślę, że moja gwiazda nieco blednie - wyznała w tańcu Aleksandrowi, z którym zawsze lubiła rozmawiać. - Karolina powiedziałaby zapewne, że za
słabo się staram.
Kiedy Kasia była mała, mama zwykła jej powtarzać, jak cudowna i udana
jest jej kuzynka Karolina, że Kasia powinna brać z niej przykład i pójść, tak jak ona, do szkoły biznesu. Ale biznes Kasi nie odpowiadał.
"To dla mnie za suche" - powtarzała mamie i Karolinie. Kasia jest
osobowością barwną, wybujałą, twórczą i pełną wyobraźni. Agencja
reklamowa była dla niej jak najbardziej odpowiednim miejscem, ona jednak
przede wszystkim marzyła o dniu, w którym wyjdzie za mąż. Bogaty i nietuzinkowy mąż, dom i dzieci - to było to, czego tak naprawdę chciała
od życia. A kiedy dzieci będą w szkole - marzyła sobie po cichu -
spróbuje sił w pisaniu jakichś powieści o miłości, które na pewno okażą
się bestsellerami.
Atrakcyjna, seksowna Kasia zawsze miała powodzenie. Z jakiegoś jednak
powodu wiązała się z niewłaściwymi facetami. Właśnie kilka tygodni temu
dowiedziała się, że mężczyzna, za którym przepadała, jest żonaty.
- Czy dacie wiarę? - opowiadając reszcie swą ostatnią historię miłosną,
Kasia nie posiada się z oburzenia. - Już właściwie mieszkaliśmy ze sobą,
ale na te dwie, trzy noce w tygodniu, których nie spędzaliśmy razem, on
wracał do żony i dzieci. To było naprawdę upokarzające!
Oczy Kasi wypełniają się łzami.
- Przez chwilę myślałam, że tego nie przeżyję. To znaczy... - Kasia
spogląda na wymiętą serwetkę w swoich dłoniach - naprawdę poważnie
myślałam o samobójstwie.
Aleksander, człowiek o gołębim sercu, podaje jej chusteczkę. Zapewnia
ją, że jest fantastyczną, piękną, utalentowaną, godną miłości kobietą.
Któregoś dnia na pewno spotka cudownego mężczyznę, który naprawdę ją
doceni i zechce się z nią ożenić. I będą żyli długo i szczęśliwie, mówi
Aleksander, na co Kasia na chwilę podnosi wzrok i boleśnie się uśmiecha.
Aleksander: kryzys średniego wieku
Dla otoczenia Aleksander jest człowiekiem sukcesu. Żyje z kobietą, którą
kocha i z którą zapewne wkrótce się ożeni. W dodatku niedawno ojciec
przekazał mu kierownictwo rodzinnej firmy buchalterskiej. Dlaczego więc
nie jest szczęśliwy?
Sam zwala to na swoje lata. Zbliża się do czterdziestki i uważa, że
przeżywa kryzys wieku średniego. Przyszedł dla niego czas zbierania
owoców długoletniego wysiłku - zarówno w życiu osobistym, jak i w karierze zawodowej. A mimo to utracił poczucie sensu życia, a zwłaszcza
pracy.
- Po tych wszystkich latach, kiedy próbowałem do czegoś dojść i w końcu
doszedłem, czy to nie powinno mieć dla mnie jakiegoś znaczenia? Czy nie
powinienem czuć się szczęśliwy i spełniony?
Aleksander spogląda na Karolinę i mówi:
- Gdyby ci się udało dostać do tego korporacyjnego sanktuarium dla
wybranych, byłabyś w siódmym niebie. Ja tymczasem wkraczam w wiek
dojrzały i w głowie mam tylko jedno pytanie: "Czy to już naprawdę
wszystko?".
Karolina przyznaje, że nie rozumie, o co mu chodzi. Nie potrafi
wyobrazić sobie życia bez ładu, porządku i celu. To prawda, że przez
pierwsze kilka miesięcy po utracie pracy było jej ciężko. Nie wiedziała,
co zrobić z czasem. Zapisała się więc do fitness-klubu, gdzie spędzała
całe dnie, jak w pracy. To wystarczyło, by do jej życia powrócił ład.
- Wszystko polega na tym, by wyznaczyć sobie jakiś cel - mówi stanowczo.
- Mój cel to polowanie na pracę i realizacja osobistych planów. Dzielę
je na dalekosiężne i krótkoterminowe. Mam gotowy plan na każdy dzień. Od
szóstej do siódmej rano gimnastykuję się. Potem biorę prysznic, ubieram
się i zaczynam telefonować do łowców głów. Uczestniczę w różnych
komitetach i wykorzystuję te kontakty przy szukaniu pracy. W przyszłym
tygodniu mam spotkanie z prawnikiem w sprawie założenia własnej firmy
konsultingowej.
- Chcę wrócić do świata korporacji i być może wkrótce mi się to uda -
mówi Karolina, jak zwykle z przekonaniem, jakby nie doświadczała żadnego
kryzysu emocjonalnego. - A może się nie uda. To dla mnie bardzo ważne,
ale najważniejsze, żeby pracować, robić coś, trzymać się w karbach.
Branie odpowiedzialności, oto czym jest dla mnie życie. Tak - Karolina
zwraca się wprost do Kasi - chciałabym, żeby był w nim także i mężczyzna, ale praca jest dla mnie najważniejsza. Przykro mi,
Aleksandrze, lecz nie rozumiem twych problemów. Gdybym była na twoim
miejscu, przezwyciężyłabym je, skupiając się na planach na przyszłość i jeszcze ostrzej biorąc się do roboty.
Jonatan: potrzeba wolności
- Praca, praca, praca - komentuje kwaśno kuzyn Jonatan. - Zupełnie
jakbym słyszał moją żonę.
- Oho - wtrąca Kasia - czyżby kłopoty w raju?
Jonatan nie zwraca na nią uwagi.
- Kto powiedział, że praca to taka cudowna rzecz? Pewnie jest cudowna
dla ciebie, Karolino, ale może Aleksander ma ochotę dać sobie spokój na
jakiś
czas? Zawsze był grzecznym chłopcem, dumą i radością rodziców - Jonatan
kiwa głową w stronę stolika, przy którym siedzą rodzice Aleksandra i dziadkowie. - Teraz może ma ochotę urwać się na Tahiti i malować gołe
kobiety.
- No, nie wiem, czy akurat na to mam ochotę - śmieje się Aleksander. -
Ale wiesz - dodaje już poważnie - właściwie dziwię się, że cię tutaj
widzę, Jonatanie. Jechać z tak daleka, by spełnić rodzinny obowiązek, to
nie całkiem w twoim stylu.
- To fakt - przyznaje Jonatan - ale tak naprawdę, to wcale nie
zamierzałem tu przyjechać. Kiedy jednak Mara postanowiła przemalować
całe mieszkanie, wyprawa do Santa Fe wydała mi się naraz wcale niezłym
pomysłem. Jutro wybiorę się na wycieczkę i być może zostanę tu na kilka
dni. Do tego czasu wszystko będzie już na pewno pomalowane, czysto i schludnie.
Jonatan i jego żona Mara są nauczycielami gimnazjalnymi. Jonatan wybrał
zawód nauczyciela, ponieważ lubi długie wakacje. Lubi pracować w ogrodzie, czytać, wypełniać sobie czas własnymi rozrywkami. Mara, sądząc
ze słów Jonatana, jest bardziej w typie Karoliny - to człowiek pracy i czynu.
- Ona wprost uwielbia to uczucie wyczerpania, kiedy się dało z siebie
wszystko. Musi stale być coraz lepsza. Ja natomiast - Jonatan wzrusza
ramionami - lubię być rozluźniony, zrelaksowany, mieć spokój. Kiedy
siedzę w domu i czytam książkę, ona mówi, że nic nie robię. A ja z kolei
mówię, że to ona robi za dużo.
- Wiecie - ciągnie Jonatan - ja bardzo kocham Marę. Myślę, że swoją
robotę jako żona wykonuje po prostu świetnie. Zajmuje się domem, mną,
dzieckiem z pierwszego małżeństwa. Chciałbym jednak, żeby przestała
zmuszać mnie, bym był taki sam, jak ona. Pracuję, robię wiele rzeczy w domu, troszczę się o ogród, ale moja hierarchia wartości jest inna.
Lubię luz, uwielbiam oglądać sport w telewizji. A ona nazywa mnie
leniem, mówi że nic robię, tylko siedzę cały dzień na kanapie. Powiadam,
że być leniem kanapowym to teraz bardzo modne, więc czemu się do mnie
nie przyłączy? Na co ona po prostu wychodzi, trzaska drzwiami i zabiera
się do grabienia liści.
- Tak, kiedy byliśmy dziećmi - mówi Kasia - ty zawsze świetnie umiałeś
migać się od pracy. Czy pamiętasz wtedy latem, nad jeziorem, kiedy
dziadkowie postanowili, że my, dzieci, mamy sprzątać ze stołu i codziennie zmywać po obiedzie? Byłam wtedy bardzo mała, ale pamiętam
dokładnie, jak ty, Jonatanie, kiedy sprzątałeś ze stołu za pierwszym
razem, upuściłeś na ziemię wazę babci, która rozbiła się na tysiąc
kawałków. Za drugim razem rozlałeś kawę na obrus. Za trzecim zdarzyło
się coś jeszcze innego, aż babcia w końcu zwolniła cię od wszelkich
obowiązków. Pamiętacie? - zwraca się Kasia do reszty. Kuzyni śmieją się,
Jonatan zaś protestuje, że to nie tak, że przecież dużo wtedy pomagał.
- Czy twoje małżeństwo jest rzeczywiście pod znakiem zapytania,
Jonatanie? - pyta Aleksander.
Jonatan przytakuje.
- Co więc zamierzasz zrobić?
- Muszę zrobić to, co trzeba - wzrusza ramionami Jonatan. - Nie będę
ciągnął tego przez następne Bóg wie ile lat, jeśli w moim własnym domu z moją własną żoną nie czuję się swobodnie. To znaczy, ja naprawdę kocham
Marę, ale nie podoba mi się moje życie z nią. Za dużo w nim stresu. A napięcia nie są dla mnie. Jestem, kim jestem. Nie mogę być tym, kim ona
chce, bym był. Dla mnie ważna jest radość życia. Was, staruszkowie, może
bawić sukces - wskazuje na Karolinę i Aleksandra - ale ja wolę cieszyć
się życiem po swojemu - mówi Jonatan i po raz kolejny podsuwa kelnerowi
pusty kieliszek.
- To zadziwiające - wtrąca Kasia - jak obojętnie do tego podchodzisz. Po
prostu spokojnie przyglądasz się, jak twoje małżeństwo wali się w gruzy.
Gdybym to była ja i gdyby to moje małżeństwo się rozpadało, pisałabym
listy samobójcze i szykowała się do skoku z Empire State Building.
- Aha, a gdybym to był ja, to spędziłbym następne trzy miesiące w łóżku,
rozczulając się nad sobą - mówi Aleksander. - Za to Karolina wcisnęłaby
się w ten swój gorset, wstałaby o świcie i zabrała się do wytyczania
sobie nowych celów.
"Jestem spod znaku Lwa"
I wtedy właśnie Aleksander postawił pytanie:
- Jak to możliwe, że ludzie, którzy są do siebie tak podobni, mogą się
od siebie tak bardzo różnić? Przecież jesteśmy jak owoce z tego samego
drzewa. Razem wyrośliśmy, wśród tych samych krewnych. Opiekowano się
nami troskliwie, nie zaznaliśmy nigdy głodu, nie przeżyliśmy żadnych
urazów, chodziliśmy do dobrych szkół. A jak się mimo to różnimy. W tej
chwili wszyscy mocujemy się z jakimiś głębokimi, życiowymi problemami,
ale każde z nas podchodzi do nich inaczej. Jeśli chodzi o reakcje
emocjonalne, o nasze miłości i nienawiści, o to, co lubimy, a czego nie,
o nasze ambicje czy związki - nie moglibyśmy różnić się bardziej. Czy wy
to pojmujecie?
Nikt nie miał gotowej odpowiedzi, oprócz Kasi.
- To proste - powiedziała. - Ja jestem spod znaku Lwa.
Jak radzić sobie z tymi przeklętymi różnicami
Astrologia to jeden z najstarszych sposobów wyjaśniania różnic między
poszczególnymi typami osobowości. Pytanie, dlaczego jesteśmy tak różni i jaka jest natura tych różnic, od zawsze zajmowało najtęższe umysły. Na
przykład w trzecim wieku przed naszą erą uczeń Arystotelesa, Teofrast,
postawił niemal dokładnie to samo pytanie, jakie zadał Aleksander w czasie przyjęcia urodzinowego: "Dlaczego jest tak, że choć cała Grecja
rozciąga się pod tym samym niebem i wszyscy Grecy otrzymują to samo
wychowanie, tak bardzo różnimy się osobowością?".
Od znaków zodiaku, cielesnych płynów i humorów po typy budowy ciała i czynniki biologiczne, filozofię, psychologię i medycynę - ludzkość
zawsze próbowała wytłumaczyć sobie zróżnicowanie zachowań, wyznawanych
wartości, motywacji oraz struktur umysłowych charakteryzujących
osobowość człowieka i uczynić ją bardziej przewidywalną. Zawsze też w historii myśliciele i lekarze dążyli do określenia, który z typów
osobowości jest "lepszy", a który "gorszy"; który "normalny" i "zdrowy",
a który "nienormalny" i "nieprzystosowany"; który "nadaje się" do życia
w społeczeństwie, a który wymaga "leczenia". Ta praktyka trwa po dziś
dzień. Na przykład składając podanie o pracę albo w poradni zawodowej
napotykamy całą baterię testów oceniających - takich jak Minnesota
Multiphasic Personality Inventory (MMPI) albo Myers-Briggs Type
Indicator, a także nasz Personality Self-Portrait (zobacz rozdział 3) -
których zadaniem jest określić, czy ma się typ osobowości "odpowiedni"
do danej pracy i czy będzie się w niej na właściwym miejscu.
Historia pokazuje, że czujemy się lepiej z ludźmi podobnymi do nas niż z odmiennymi; czujemy się lepiej z tymi, którzy mówią tym samym językiem,
są tej samej narodowości, tego samego koloru skóry, tej samej religii,
mają te same poglądy polityczne itp. Zwykle staramy się upodobnić do
pewnego wyznawanego ideału osobowości, z takimi ludźmi wiązać się i współpracować. Taką idealną osobowość naszych czasów reprezentowałby na
przykład ktoś otwarty, szczodry, wyrozumiały, pracowity, umiarkowany we
wszystkim i dążący do samodoskonalenia.
Bez względu jednak na to, jak bardzo staramy się być tacy sami jak inni
i jak bardzo chcemy znaleźć innych takich samych jak my, na każdym kroku
natykamy się na różnice - w łóżku, przy śniadaniu, w szkole, w biurze, w fabryce, na autostradzie, czy wreszcie na urodzinach dziadka. Nasza
czwórka kuzynów wyznaje tę samą religię, jest tej samej rasy, należy do
tego samego pokolenia, pochodzi z tego samego miasta i ma nawet ten sam
kolor oczu. Różnią się jednak od siebie w sposób uderzający, choć
przewidywalny, jeśli idzie o osoby, które kochają, sposób przeżywania
miłości, reakcje uczuciowe. Różne są u nich źródła stresów i sposoby
radzenia sobie z nimi, różne metody rozwiązywania konfliktów. Są podatni
na różne choroby. Mają odmienne typy wyobraźni, inną samoocenę,
pragnienia i ambicje zawodowe, różne style pracy i motywacje - a to i tak jeszcze nie wszystkie z możliwych do rozpoznania różnic.
Co jest z tobą nie w porządku? (Co jest ze mną nie w porządku?)
Choć nasza czwórka krewnych lubi się nawzajem, to jednak - jak zresztą
większość ludzi - źle interpretuje i ocenia te różnice. Karolina
naprawdę sądzi, że Kasia jest lekkoduchem i że powinna się ustatkować i pracować pilniej, zamiast oddawać się swoim "głupim", romantycznym
rojeniom. W istocie piekło w wyobrażeniu Karoliny to spędzanie
wieczności z kimś, kto ma takie podejście do życia jak Kasia albo
Jonatan. Karolina jest zdania, że jej kuzyn Jonatan jest leniwy i samolubny. Gdyby była jego żoną, już dawno wyrzuciłaby go z domu.
Kasia uważa, że Karolina jest nudna i że jedyna przyczyna, dla której
tak ciężko pracuje, to ta, że nie może znaleźć sobie mężczyzny i pewnie
jest już za stara na to, żeby mieć dzieci. Jonatan sądzi, że Karolina
zrobiła ze swej pracy religię i po prostu boi się wyluzować i dobrze się
zabawić. Jej skłonność do pouczania każdego, co powinien, a czego nie
powinien robić, doprowadza go do szaleństwa. O Kasi myśli, że byłaby
całkiem w porządku, gdyby tylko nie była taka egzaltowana. Aleksandra
uważa za maminsynka.
Choć Aleksander jest spostrzegawczy i rozumie, że Karolina jest w istocie miększa, niż się wydaje, to jednak lęka się jej siły, a zarazem
zazdrości jej. Czuje, że nigdy nie dorósł do jej ideału mężczyzny.
Aleksander dostrzega, że jego typ osobowości różni się od innych, ale
dla niego "inny" oznacza "niewłaściwy". Porównując własne cechy z ideałem, nieustannie stawia sobie (i swemu terapeucie) pytanie: "Co jest
ze mną nie w porządku?". Wyznał terapeucie, że jest "mięczakiem", bo nie
potrafi zatroszczyć się o swoją karierę. Również Karolina, choć tego nie
okazuje, odczuwa głęboki wstyd, że nie osiągnęła swych celów, i czuje
się bezwartościowa. Kasia uważa, że skoro nie znalazła męża, to nie jest
normalną kobietą. Jonatan natomiast stanowi wyjątek: sądzi, że jest
całkowicie w porządku, chciałby tylko, żeby wszyscy inni dali mu spokój.
Innymi słowy, akceptujemy łączące nas podobieństwa, natomiast gdy idzie
o różnice dzielące nas od innych ludzi lub od pewnej osobowości
idealnej, miewamy kłopoty z akceptacją własnej osoby, a często także nie
rozumiemy i zbyt skwapliwie potępiamy innych.
Nauka języków
W książce tej próbujemy pokazać, że te na pozór tajemnicze różnice
między ludźmi dość łatwo jest zrozumieć, łatwo też sobie z nimi radzić -
pod warunkiem jednak, że nauczymy się "rozszyfrowywać" zespół postaw i cech, które tworzą każdy z czternastu typów osobowości. Żaden z tych
typów nie jest ani "dobry", ani "zły". Choć niektóre z nich występują
częściej od innych, wszystkie są normalne. Wszystkie mają zarówno mocne,
jak i potencjalnie słabe strony. Każdy z nich ma swój "język". Dzięki
nauce odmiennych "gramatyk" czternastu typów osobowości łatwiej ci
będzie unikać konfliktów bądź rozwiązywać je i w ogóle radzić sobie z każdym, kogo napotkasz na swojej drodze, nie wyłączając samego siebie.
Na przykład kuzynka Karolina jest typem silnie Sumiennym, z pewną
domieszką typu Pewnego Siebie7. Posługuje się Pewnym Siebie
dialektem gwiazd ("Będę najważniejszą kobietą w mojej korporacji") oraz
Sumiennym językiem powinności ("Muszę odnieść sukces", "Muszę być
najlepszą kobietą w mojej korporacji", "Powinieneś wyznaczać sobie
cele"). Ocenia siebie z pozycji surowych zasad moralnych i ma poczucie
winy, jeżeli nie usiłuje sprostać tym rygorystycznym standardom. Nic
więc dziwnego, że jest tak twarda dla siebie i innych. Czy Karolina
znajdzie pracę, jakiej pragnie? Czy kiedykolwiek spotka mężczyznę, który
będzie dostatecznie silny, by dorosnąć do jej ideałów? Przeczytaj
rozdział 5.
Jonatan ma osobowość typu Wygodnego. Jego żona jest Sumienna, tak jak
Karolina. Nie są szczególnie dobrze dobrani, ponieważ język Jonatana to
język wygody, relaksu i przyjemności, któremu obce są pojęcia ambicji i poczucia winy. Czy Jonatan i Mara rozejdą się? Odpowiedzi szukaj w rozdziale 10.
Kasia zaś mówi narzeczem miłości. Jest Dramatyczna aż do bólu. Pragnie
być doceniana, rozpieszczana, uwielbiana. Jest całkowicie głucha na
język celów, planów, detali i dyscypliny - nie miałaby jednak nic
przeciw temu, gdyby ktoś (na przykład czarujący Książę z Bajki) zajął
się za nią wszystkimi przyziemnymi sprawami. Czy Kasia przetrwa zawód
miłosny i znajdzie mężczyznę swego życia? Patrz rozdział 7.
Aleksander wreszcie, to typ Oddany, z silną domieszką dwóch innych typów
osobowości i niewielkim aspektem Poważnym. Oto jego kluczowe zdanie:
"Jak sobie życzysz, kochanie". Zapytaj go jednak, czego on sam sobie
życzy, a nie będzie miał nic do powiedzenia. To jeden z powodów, dla
których tak trudno jest mu obecnie wziąć na siebie jakąkolwiek
odpowiedzialność. Żeby się dowiedzieć, jak sobie z tym poradzi - sięgnij
do rozdziału 6.
To dla ciebie normalne
Naucz się mówić językiem każdego z czternastu typów osobowości, a odkryjesz, że łatwiej przychodzi ci dotrzeć do innych ludzi, a może
nawet, że odczuwasz współczucie dla tych, których - jak ci się wcześniej
wydawało - nie jesteś w stanie znieść (zobacz Plan "Teściowa", s. 115).
Najpierw jednak naucz się rozumieć własny typ. Wsłuchaj się w mowę
swojej osobowości, znajdź kluczowe słowa otwierające twój wzór - słowem,
naucz się, co jest dla ciebie normalne. Kiedy uda ci się namalować
autoportret swej osobowości, odkryjesz, że narzuca ona określony
porządek twojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, twoim
nadziejom i marzeniom, twoim uczuciom i działaniom.
Rozdział 2
Twój niepowtarzalny wzór
Typy osobowości, zaburzenia, sfery życia
Twój typ osobowości to zasada, która porządkuje twoje życie i wyznacza
jego kierunek. To system obejmujący wszystkie twoje cechy
charakterystyczne, odczucia, myśli, postawy, typowe zachowania oraz
mechanizmy radzenia sobie z problemami. Wyznacza on niepowtarzalny wzór
działania twojej psychiki - sposób myślenia, odczuwania i zachowania -
który czyni ciebie naprawdę tobą8.
Twój typ osobowości to właśnie to, co sprawia, że na spotkaniu
absolwentów liceum po dwudziestu pięciu latach - choć przybyło ci
piętnaście kilo, zaczynasz siwieć i nosisz okulary - dawni koledzy na
twój widok zgodnie wykrzykują: "Ależ ty nic a nic się nie zmieniłeś!".
Tym, co się nie zmieniło i co inni rozpoznają bez trudu, jest sposób, w jaki reagujesz, w jaki okazujesz uczucia, w jaki rozumujesz i wyrażasz
się, język twojego ciała - a więc wszystkie te zewnętrzne przejawy
twoich najważniejszych rysów charakterystycznych, które od
najwcześniejszych lat cię określają.
Twój potencjał
Naukowe odkrywanie osobowości ludzkiej to awangarda współczesnej
psychiatrii. W naszych neuropsychiatrycznych laboratoriach jesteśmy już
niemal w stanie dowieść, że podstawy osobowości są dziedziczne, czyli -
innymi słowy - zdeterminowane biologicznie. W języku psychiatrów ten
biologiczny, genetyczny aspekt osobowości określany jest mianem
temperamentu. Twój naturalny poziom aktywności (czy jesteś "szybkim
Billem", czy raczej ślamazarą), rozrzut nastrojów (czy jesteś
humorzasty, pogodny, czy zrównoważony) oraz zakres reakcji (czy zmiany
łatwo wytrącają cię z równowagi) to tylko kilka z wielu cech twojego
temperamentu, czyli typu biologicznego, w który wyposażyła cię sama
natura. Jak pokażemy w rozdziale 18, postęp badań pozwala już nawet
kojarzyć charakterystyczne dla danego typu cechy i zachowania z leżącymi
u ich podstaw biochemicznymi mechanizmami komunikacji pomiędzy neuronami
w centralnym układzie nerwowym.
Geny a doświadczenie
Za pewne cechy osobowości, podobnie jak za wiele własności fizycznych,
takich jak wzrost, odpowiedzialne są geny. Otoczenie oraz nabyte
doświadczenia - rodzice, rodzina, osobiste przeżycia, rodzima kultura,
znajomi - wykuwają później z tego potencjału ostateczną formę twego Ja.
Niesprzyjające doświadczenia mogą pogorszyć sytuację, na przykład gdyby
nie złe odżywianie albo choroba w dzieciństwie, mógłbyś być znacznie
wyższy niż jesteś. Na tej samej zasadzie, gdyby twoi rodzice znęcali się
nad tobą zamiast cię doceniać i spełniać twoje potrzeby, twoja
agresywność sprawiłaby, że wylądowałbyś w więzieniu, a nie w roli
olśniewającego biegłością adwokata na sali sądowej.
Talia kart
Osobowość jest jak talia kart. Karty są rozdawane w chwili poczęcia, a doświadczenia życiowe decydują o tym, które z nich zostaną wyłożone na
stół, a zatem jaka będzie twoja rzeczywista natura. Twoje karty - czyli
twój typ osobowości - będą w pełni odsłonięte u kresu dzieciństwa i przez resztę życia będziesz na swój indywidualny sposób prowadził nimi
"grę w życie".
Chociaż żaden psychiatra ani psycholog nie wynalazł dotąd kryształowej
kuli, za pomocą której można by przewidzieć, jak "zagrasz" lub jak
"zagra" ktoś inny w konkretnej sytuacji, to badania pokazują, że nawet u starych ludzi można spodziewać się gry zgodnej z ich osobowością.
Typ a zaburzenie
Chociaż, oczywiście, rośniesz i zmieniasz się przez całe życie, twój
rozwój określony jest przez jedną, spójną, charakterystyczną dla ciebie
formułę. Twój typ osobowości to twój styl bycia, rozwoju i stawiania
czoła wyzwaniom. Większość ludzi posiada wzory osobowości dostatecznie
elastyczne, by radzić sobie z kłodami, jakie życie rzuca im pod nogi.
Potrafią przystosowywać się do zmian, co otwiera ich na wiele nowych
doświadczeń. Niektórzy jednak stoją wciąż przed tym samym starym murem,
zakleszczeni w sztywnych wzorach - zaburzeniach osobowości, za których
przyczyną w całym ich życiu powtarzają się wciąż te same doświadczenia:
nudy, pustki, samotności i niedoli.
Przypadek Gary'ego G.
Do psychiatry przychodzi mężczyzna, któremu żona zagroziła odejściem:
"Jeżeli nie weźmiesz się w garść, Gary - tym razem naprawdę nie żartuję
- to zabieram dzieciaki i idę do mamy!".
Gary ma czterdzieści cztery lata. Ostatnio pracodawca dał mu trzy
miesiące okresu próbnego po tym, jak przez pomyłkę wymazał z komputera
razem z kopiami zapasowymi dokumentację pewnego ważnego projektu. Jego
biuro nie wywiązało się z bardzo istotnego terminu, a cała firma o mało
co nie straciła wielkiego kontraktu.
Gary jest inżynierem przemysłowym w zakładzie produkującym części
samochodowe. W ciągu ostatnich dziesięciu lat trzykrotnie tracił pracę.
Psychiatrze mówi, że jest całkowicie w porządku. Ostatnio miał po prostu
złą passę i paskudnych szefów. Czy to moja wina, że awansuje się jakichś
szczeniaków, którzy potem domagają się od ciebie, byś robił rzeczy
niemożliwe? - pyta. Gdy go przycisnąć, Gary przyznaje, że wszyscy jego
"wredni" szefowie oskarżali go o roztargnienie, powolność, upór i niechęć do współpracy - dokładnie te same zarzuty, jakie stawia mu żona.
Bez ustanku wierci mu dziurę w brzuchu, żeby pomagał jej w domu, czego
on odmawia. Żona złości go też narzekaniem na jego złe humory i picie,
bo jak sam twierdzi, pije w miarę. Gary skarży się, że żona go nie
rozumie. I t o właśnie jest jego problem - mówi psychiatrze.
Co jakiś czas każdemu zdarza się z czymś nie zdążyć, coś odłożyć na
święty nigdy lub stawiać bierny opór. Niektórzy ludzie po prostu
swobodniej niż inni traktują terminy i zobowiązania; odkładają je, by
móc oddawać się innym, bardziej interesującym zajęciom - ale w końcu
jakoś się z nich wywiązują. Ludzie ci - jak np. kuzyn Jonatan z rozdziału 1 - mają w osobowości silny aspekt Wygodny. Radzą sobie w życiu zupełnie dobrze, dopóki udaje im się unikać spraw nie cierpiących
zwłoki, pracy wymagającej dużego zaangażowania oraz związków z perfekcjonistami. Nagrodzą was miłością i szacunkiem, jeżeli zdołacie
zaakceptować ich takimi, jacy są, i dobrze się o nich zatroszczycie.
U Gary'ego te cechy przekraczają jednak znacznie zdrową normę. Bierny
opór wobec wszelkiej władzy stał się dla niego jedynym i podstawowym
sposobem życia. W domu wymiguje się od wszystkiego, czego chcą od niego
żona i nastoletnie dzieci. W pracy obija się nieustannie, narażając
dobro swej rodziny. Egzystuje w ten sposób co najmniej od okresu
dojrzewania, kiedy to, pomimo swych niewątpliwych zdolności, wyleciał z dwóch uczelni, nie uzyskując żadnego stopnia naukowego. Teraz bliski
jest utraty kolejnej pracy i - małżeństwa.
Gary nie stawia się na drugie spotkanie z terapeutą. "Zapomniałem" -
tłumaczy się, ale już pod koniec następnej wizyty psychiatra sądzi, że
usłyszał dostatecznie wiele, by móc postawić wstępną diagnozę. Gary ma
zaburzenie osobowości. Jego typ osobowościowy stał się sztywny. Zamiast
dostarczać sposobów radzenia sobie w życiu i przystosowywania się do
nowych sytuacji, jego wzór osobowości zamknął go w wielkim, błędnym
kole. Gary nie uświadamia sobie, że to właśnie te powtarzalne wzory
zachowania uczyniły jego życie nieszczęśliwym. Wszystko, co umie, to
winić innych, zazdrościć im i mówić "nie" - więc życie nie przynosi mu
już niczego dobrego. Gary potrzebuje pomocy.
Mówiąc konkretnie, według definicji DSM-IV Gary cierpi na
bierno-agresywne zaburzenie osobowości.
Trudni ludzie
DSM-IV czyni rozróżnienie między zaburzeniami osobowości (zaburzeniami
osi II) a takimi ostrymi i bolesnymi zespołami objawowymi jak depresja,
schizofrenia, anoreksja, bulimia, zaburzenia popędu czy panika
(zaburzenia osi I). Te ostatnie określa się jako "kliniczne zespoły
objawowe". Są to stany o dramatycznym przebiegu, które pojawiają się
okresowo, a potem przygasają. Nierzadko głównym powodem jest tu podłoże
biologiczne, dzięki czemu można je leczyć farmakologicznie.
Tymczasem zaburzenia osobowości to długotrwałe wzory sztywnego i nieprzystosowawczego zachowania, które kształtują się już w okresie
dojrzewania (patrz następny punkt). Nieleczone potrafią utrzymywać się
przez całe życie, choć w wieku średnim lub na starość zazwyczaj tracą na
intensywności. Nie znaczy to, że osoby, których problemy wypływają z ich
wzorów osobowościowych, nie popadają w depresję, nie miewają kłopotów w życiu seksualnym, nie doświadczają napadów paniki, nie uzależniają się
od narkotyków albo nie doznają głębokich niepokojów. Bardzo często - jak
to się okaże w dalszych rozdziałach - określone zaburzenia osobowości
czynią dotknięte nimi jednostki szczególnie podatnymi na pewne kliniczne
zespoły objawowe. Często zdarza się, że zaburzenia osobowości przechodzą
w stan ostry pod wpływem stresu (np. wywołanego zerwaniem związku).
Ogólne kryteria diagnostyczne zaburzeń osobowości według DSM-IV
A. Zaburzenie osobowości to trwały wzór doświadczenia wewnętrznego oraz
zachowania znacznie odbiegający od norm kulturowych. Wzór ten
manifestuje się w co najmniej dwóch z podanych niżej dziedzin:
1) w dziedzinie postrzegania (w sposobach widzenia i interpretowania
własnego Ja, innych ludzi oraz zdarzeń);
2) w dziedzinie emocji (w zasięgu, intensywności, stałości i adekwatności reakcji emocjonalnych);
3) w dziedzinie interakcji z innymi ludźmi;
4) w dziedzinie kontroli impulsów.
B. Ten trwały wzór cechuje się brakiem elastyczności i dominuje w większości kontekstów osobistych i społecznych.
C. W wielu sferach życia prowadzi do dysfunkcji (towarzyskiej,
zawodowej, osobistej itp.), która wymaga ingerencji psychiatry.
D. Jest stabilny i długotrwały; jego początki sięgają co najmniej okresu
dojrzewania albo wczesnej dorosłości.
E. Nie daje się wyjaśnić jako manifestacja lub konsekwencja innego
zaburzenia umysłowego.
F. Nie jest bezpośrednim rezultatem używania substancji chemicznej (np.
narkotyku czy leku) ani stanu zdrowia (np. urazu głowy)9.
Zgodnie z nielicznymi przeprowadzonymi dotąd badaniami10,
zaburzeniami osobowości dotknięte jest 10-14% całej populacji. Przyszłe
prace, którym towarzyszyć będzie lepsza metodologia, prawdopodobnie
ujawnią znacznie wyższy procent. Występowanie zaburzeń jest częstsze w środowisku miejskim i wśród grup o niższym statusie społecznym i ekonomicznym. Kobiety i mężczyźni cierpią na zaburzenia w równym
stopniu, choć wydaje się, że niektóre z zaburzeń dotykają częściej jedną
z płci.
Podczas testowania wcześniejszych wersji DSM przed ich opublikowaniem
okazało się, że ponad połowa pacjentów psychiatrycznych cierpi na
pełnoobjawowe zaburzenia osobowości. Większość ludzi zwracających się po
pomoc do specjalistów zdrowia psychicznego, ma problemy, które
przynajmniej w jakiejś części wynikają z trwałych wzorów osobowości. Tak
jak w przypadku Gary'ego, pewien aspekt ich tożsamości i zachowania
wpływa niszcząco na ich życie i sprawia, że tak oni, jak ich bliscy
czują się coraz bardziej nieszczęśliwi.
Wiele osób z zaburzonymi wzorami osobowości nie zdaje sobie sprawy z tego, że coś jest z nimi nie w porządku. Widzą to jednak inni. Jednostki
z zaburzeniami osobowości pozostają często w konflikcie z członkami
rodziny, pracodawcami, kolegami i podwładnymi. Rozwiązanie tych
problemów nastręcza poważne trudności, osoby te bowiem zwykle nie
dostrzegają, że głównym źródłem ich kłopotów jest powtarzalny wzór
zachowania.
Niewykluczone, że kiedy będziecie w następnych rozdziałach czytać o czternastu typach osobowości, rozpoznacie w swoim otoczeniu ludzi
szczególnie trudnych. Dla żony Gary'ego taką osobą jest mąż. Nie jest on
człowiekiem złym i żona go kocha, ale nie potrafi mu wytłumaczyć, że to
on sam i jego zachowanie rujnują życie rodziny. Gary nie zwrócił się po
pomoc z własnej chęci - trzeba mu było postawić ultimatum. W trakcie
terapii Gary przez długi czas nie był w stanie pojąć, że robi coś nie
tak. Był głęboko przekonany, że za jego kłopoty należy winić wszystkich
innych - tylko nie jego.
Co za dużo, to niezdrowo
DSM-IV w zgodzie z tradycją medyczną odróżnia stany normalne od
nienormalnych i definiuje ściśle określone kategorie zaburzeń
umysłowych, które mogą być wykorzystywane przez specjalistów zdrowia
psychicznego do stawiania diagnozy, analizy i leczenia. Kategorie
zaburzeń osobowości wyodrębnione w DSM-IV odpowiadają współczesnemu
stanowi wiedzy na temat dysfunkcji osobowości (Jak już wspomnieliśmy we
Wprowadzeniu, DSM-IV wyróżnia dwanaście zaburzeń osobowości, z których
dwa nie są "oficjalnie uznane". Wśród czternastu zaburzeń osobowości, o których mówimy tutaj, są także te dwa oraz kolejne dwa, które wymieniano
w poprzednich wydaniach DSM jako kategorie sporne, wymagające dalszych
badań).
Różnica między funkcją a dysfunkcją - między typem a zaburzeniem
osobowości - jest jednak często tylko różnicą natężenia. "Tylko wtedy,
kiedy cechy osobowości są sztywne i nieprzystosowawcze oraz powodują
znaczne osłabienie funkcjonalności i cierpienie subiektywne, można mówić
o zaburzeniu osobowości" - stwierdza DSM-IV11. Czternaście
zaburzeń osobowości to doprowadzone do skrajności przypadki czternastu
typów osobowości, które w różnym stopniu cechują każdą jednostkę ludzką.
To nie jakość, lecz natężenie danego aspektu osobowości zdaje się być
przyczyną poważnych życiowych problemów.
Weźmy na przykład Gary'ego. Lokuje się on na samym szczycie kontinuum
typu Wygodnego. Bierno-agresywne zaburzenie zdominowało jego życie
zawodowe i prywatne, sprawiło, że się usztywnił i nie potrafi
przystosować się do nowych sytuacji, więc sobie z nimi nie radzi. Kiedy
ktoś czegoś od niego chce, automatycznie idzie w zaparte. Teraz, kiedy
grozi mu utrata kolejnej pracy, a jego małżeństwo jest w stanie rozpadu,
jeszcze głębiej chowa głowę w piasek, nie chcąc uświadomić sobie, jak
bardzo sam jest temu wszystkiemu winny. Oscyluje między uczuciem złości
i skruchą, nie dostrzega jednak, że powinien się zmienić. Nie wierzy
też, że jego życie mogłoby zmienić się na lepsze. Kiedy w końcu godzi
się na wizytę u psychiatry - "bo żona mnie nie rozumie" - "zapomina"
przyjść na umówione spotkanie. Typ osobowości Gary'ego przybrał postać
tak przesadną i skrajną, że nie pozostawia wiele miejsca na rozwój
tendencji równoważących.
Typ osobowości: to nic złego
Psychiatria zajmuje się zaburzeniami. Głównym zamiarem tej książki jest
przeprowadzenie linii dzielącej normalne, przystosowawcze typy
osobowości od zaburzeń, które stanowią ich skrajną postać (patrz schemat
typów i zaburzeń). Do bierno-agresywnej osobowości Gary'ego wrócimy w rozdziale 10. Poznamy tam obok Gary'ego także Wygodną osobowość kuzyna
Jonatana, a także Antoniego Z., artystę, który dzięki swemu Wygodnemu
typowi osobowości pędzi życie twórcze i interesujące. Potrafi wprawdzie
być uparty i opierać się żądaniom żony, ale nie zawsze i nie z zasady.
Potrafi też odczuwać winę z powodu swego zachowania, jest więc na
najlepszej drodze do tego, by coś z tym zrobić, choć może jeszcze nie
teraz. Na szczęście druga żona Antoniego, w odróżnieniu od pierwszej,
umie sobie z nim radzić.
Elastyczność, różnorodność, przystosowawczość
Aczkolwiek nie da się wyznaczyć dokładnego punktu, w którym kończy się
typ osobowości, a zaczyna zaburzenie, to można stwierdzić, że różnica
między Garym a kimś takim jak Antoni, który wiedzie życie twórcze i satysfakcjonujące, leży w większej elastyczności, różnorodności i przystosowawczości postaw. Postawienie dokładnej diagnozy to zadanie dla
specjalisty, ale każdy może myśleć o swoim postępowaniu, doświadczeniach
życiowych i frustracjach w związkach z ludźmi w poniższych kategoriach:
Elastyczność a sztywność. Gary ma tylko jeden podstawowy sposób
reagowania na ludzi, którzy czegoś od niego żądają, oraz sytuacje, które
stawiają go przed jakimś wyzwaniem. Repertuar Antoniego jest znacznie
bogatszy. Na przykład jeżeli jakiś punkt sporny okazuje się bardzo ważny
dla jego żony, Antoni gotów jest do ustępstw.
Różnorodność a powtarzalność. W życiu Gary'ego wszystko nieustannie
się powtarza: w pracy zawsze te same kłopoty, w domu zawsze ten sam
kryzys małżeński. Niewiele dobrego się wydarzyło i na nic lepszego się
nie zanosi. Życie Gary'ego jest jak zdarta płyta, która zacięła się
wiele lat temu. Tymczasem Antoni, nawet jeżeli jest po części
niewolnikiem nawyków, jest także zdolny do spontanicznej radości w gronie rodziny, do twórczego natchnienia i do wytyczania nowych,
obiecujących kierunków artystycznych.
Przystosowawczość a bezbronność wobec stresu. Jak się przekonamy, w konfrontacji ze stresującymi żądaniami ze strony innych ludzi czy rynku
artystycznego Antoni ma skłonność do wycofywania się i biernego uporu. W końcu podejmuje jednak wyzwanie i radzi z nim sobie, nierzadko w sposób
błyskotliwy. Na przykład w ciężkim okresie, kiedy nikt nie kupował jego
obrazów, Antoni trwał przy swoim wysoce oryginalnym stylu malowania,
który pogłębiał się i dojrzewał. Gary tymczasem nie potrafi sprostać
najmniejszemu nawet stresowi. Kiedy tylko przypilił go termin zlecenia,
które otrzymał jego dział, zamiast zdobyć się na dodatkowy wysiłek i wykazać się posiadanymi umiejętnościami, niechcący wymazał z komputera
rezultat ciężkiej wielomiesięcznej pracy.
"Jeśli jednostka wykazuje zdolność elastycznego radzenia sobie z otoczeniem i jeśli jej typowy sposób postrzegania świata i postępowania
sprzyja (...) jej osobistemu zadowoleniu, to można powiedzieć, że
posiada ona normalną, czyli zdrową osobowość - pisze psycholog Theodore
Millon. - I na odwrót, kiedy reakcja jednostki na zwykłe, codzienne
obowiązki i okoliczności okazuje się sztywna i nieefektywna, a jej
sposób postrzegania świata i postępowania prowadzi (...) do osobistego
dyskomfortu i ogranicza możliwości nauki oraz dalszego rozwoju, to można
powiedzieć, że posiada ona wzór osobowości patologiczny, czyli
nieprzystosowawczy"12.
Sześć sfer życia
Bez względu na to, czy twoja osobowość jest elastyczna, czy nie - można
dostrzec jej wyraźny zarys w sześciu sferach twego życia: sferze Ja,
związków, pracy, emocji, samokontroli oraz wyobrażeń rzeczywistości.
Współczesna opinia psychiatryczna jest zdania, że te sześć sfer stanowi
podstawę definicji wzoru osobowości człowieka.
Jak za chwilę pokażemy, każdy z typów osobowości ma swój własny,
charakterystyczny i w pełni normalny wzór myślenia, odczuwania i zachowywania się w każdej z sześciu sfer. Ponadto każdy typ ma jedną lub
dwie (w jednym przypadku nawet trzy) sfery dominujące, które decydują o kształcie pozostałych. Na przykład praca stanowi sferę kluczową dla typu
Sumiennego; nie ma wątpliwości, iż zdominowała ona życie kuzynki
Karoliny. Sfera ta rządzi nawet jej życiem emocjonalnym: jeżeli życie
nie układa się w pasmo nieustannych zawodowych sukcesów, Karolina czuje
się nieszczęśliwa. Dla Wygodnego kuzyna Jonatana sferą dominującą jest
sfera Ja. Jego potrzeba niezależności, która każe mu samodzielnie
poszukiwać sensu życia, jest dla niego najbardziej istotna - bardziej
istotna od związków z ludźmi, gdyby kiedykolwiek miał stanąć przed takim
wyborem.
Sfera Ja
Do sfery tej należy twoje poczucie tożsamości, samoocena, obraz samego
siebie - to, jak siebie widzisz, jak o sobie myślisz i jak się z sobą
samym czujesz; twoje miejsce w porządku rzeczy i twoje miejsce w sercach
i umysłach innych ludzi. Na przykład, jednostki Pewne Siebie mają
głębokie poczucie misji i przekonanie, że wszystko im się od świata
należy. Sfera Ja jest dla nich kluczowa, co tłumaczy determinację, z jaką dążą do realizacji swoich celów, siłę motywacji oraz zdolność
osiągania sukcesu pomimo wszystkich przeszkód. Jednostki Nie-zwyczajne
żyją dzięki bogactwu swego świata wewnętrznego. Nie zawsze odnoszą
potocznie pojmowany sukces i nie zawsze dostosowują się do porządku
społecznego; bez względu jednak na to, co mówią inni i co dyktują
konwencje, one wytrwale idą przed siebie, wsłuchane w swój własny,
jedyny w swoim rodzaju rytm. Dla ludzi typu Dramatycznego (kuzynka
Kasia) sfera Ja lśni najjaśniejszym światłem, kiedy stają się
przedmiotem podziwu; osoba Dramatyczna rozkwita, gdy oczy wszystkich
zwrócone są na nią.
Twój styl funkcjonowania w sferze Ja wpływa na wiele ważnych aspektów
twego zachowania - na przykład na to, jak wypadasz w trakcie rozmów
kwalifikacyjnych przy szukaniu pracy. Jednostki Awanturnicze potrafią
wykazać się w tej sferze tak wielką siłą, że bez trudu uzyskują pracę, o której nie mają pojęcia. Z kolei jednostki typu Ofiarnego, które - jak
wskazuje sama nazwa - czują się dobrze tylko wtedy, kiedy dużo dają z siebie na rzecz innych, są niezdolne do samochwalstwa, będą więc
pomniejszały swoje rzeczywiste talenty i kwalifikacje.
W jaki sposób myślisz o sobie? Czy jest ci ze sobą dobrze? Co sądzisz o swoim ciele? Jakie jest twoje miejsce w porządku rzeczy? Jak twoim
zdaniem oceniają cię inni? Kto ma u ciebie pierwszeństwo: oni czy ty? O czym marzysz dla siebie? Pytania tego rodzaju służą odsłonięciu tego, co
w sferze Ja stanowi twoją normę.
Sfera związków
Sfera ta jest czynnikiem dominującym ponad połowy typów osobowości.
Określa ona, jak ważni są dla nas inni ludzie, oraz to, w jaki sposób
układamy sobie życie z nimi. Poza tym bowiem, że jesteśmy odrębnymi
jednostkami, jesteśmy też członkami rodzin, łączymy się w pary,
nawiązujemy przyjaźnie, chodzimy do szkoły, żyjemy w jakiejś
społeczności, należymy do organizacji zawodowych, a nawet mieszamy się z obcym tłumem. Rodzaj i styl naszych reakcji na otoczenie oraz stopień
zaangażowania w związki z ludźmi wiele o nas mówi.
Na przykład jednostki Samotnicze trzymają innych ludzi na dystans;
nawiązują z nimi kontakt tylko wtedy, kiedy wiedzą, że w każdej chwili
mogą się wycofać. Z kolei ludzie Dramatyczni bez towarzystwa często
czują się do niczego; pragną być w centrum uwagi, podziwiani, adorowani.
Jednostki Czujne są wobec innych bardzo ostrożne. Bez pośpiechu zbierają
informacje, zanim zdecydują się zbliżyć do wybranej osoby; najlepiej
czują się w tych związkach, w których kontrolują całą sytuację. Dla
ludzi Oddanych inni stanowią rację istnienia; czują się spełnieni tylko
wtedy, kiedy mocno zaangażują się w relację z kimś albo wręcz będą
stanowiły z nim jedno. Ludzie Wrażliwi najchętniej przebywają w niewielkiej grupie przyjaciół albo w otoczeniu rodzinnym, wśród obcych
lub w dużych grupach czują się zdecydowanie nieswojo. Z kolei jednostki
Władcze muszą zawsze we wszystkich swoich związkach przewodzić.
Sfera pracy
Sfera pracy wyznacza twój styl działania, a każdy praktycznie dzień w twoim życiu jest wypełniony jakimiś zajęciami: zabawą, hobby, nauką,
pracą zawodową, sprawami domowymi, opieką nad dziećmi, codziennymi
drobnymi obowiązkami. Twój typ osobowości ujawnia się w sposobie
wykonywania obowiązków, wydawania i przyjmowania poleceń, podejmowania
decyzji, planowania, radzenia sobie z nakazami zewnętrznymi lub
wewnętrznymi, krytykowania i reagowania na krytykę, dostosowywania się
do reguł, przyjmowania odpowiedzialności i dzielenia się nią oraz
współpracy z ludźmi.
Dla osoby Sumiennej sfera pracy jest dominująca. Ludzie podobni do
kuzynki Karoliny zawsze czymś się zajmują, nawet w czasie wolnym; praca
oraz sukcesy zawodowe decydują o ich tożsamości i samopoczuciu. Praca
jest też sferą kluczową dla typu Władczego, który jest typem ludzi
dominujących, grubych ryb; dla nich najistotniejszy jest sukces, który
daje władzę nad innymi. Praca dominuje również w życiu człowieka
Poważnego; dla tej trzeźwej, niezdolnej do ekstrawagancji osoby życie
jest pracą, a praca jest życiem.
Podczas gdy osoby Sumienne czy Władcze często utożsamiają pracę z rozrywką, ludzie Wygodni są przeciwnego zdania. Robią tylko to, czego
się od nich wymaga, i nic więcej; z pracy urywają się tak szybko, jak to
tylko możliwe, i natychmiast oddają się własnym przyjemnościom. Z kolei
Awanturnicy w ogóle nie reagują na nakazy płynące z góry. Kochają jednak
wyzwania - jak długo więc praca (a także sport i hobby) wiąże się z podejmowaniem ryzyka, będą się jej trzymać.
Wybór tego, czym się w życiu zajmujesz, sposób dokonywania wyborów i radzenia sobie z trudnościami w sferze pracy (np. z bezrobociem lub
koniecznością podejmowania dodatkowych zajęć, by związać koniec z końcem) także mówią wiele o twoim typie osobowości. Aleksander, który ma
osobowość Oddaną, przejął rodzinny interes, ponieważ tego od niego
oczekiwano. Nigdy nie przyszło mu do głowy, by zadać sobie pytanie, czy
nie wolałby raczej zająć się czymś innym. Kiedy w końcu odczuł pustkę i niezadowolenie, jego typ osobowości podpowiedział mu charakterystyczne
rozwiązanie: nie tyle zmianę zawodu, co cierpliwe trwanie przy starym.
Sfera emocji
Sfera emocji obejmuje twoje zwykłe nastroje i stany emocjonalne, takie
jak szczęście, smutek, pożądanie, złość, drażliwość, lęk, niepokój,
wrażliwość na pochwałę i krytykę. Jaką rolę sfera ta odgrywa w twoim
wzorze osobowości? Na przykład rządzi ona niepodzielnie ludźmi
Dramatycznymi, którzy myślą i przeżywają świat nie rozumem, lecz sercem.
Są zmysłowi, uwodzicielscy, seksowni. Ten emocjonalny styl bycia może
dobrze przysłużyć się im w pracy, jeśli wybiorą karierę, w której będą
mogli wykorzystać swoją intuicję, talenty twórcze i wyczucie chwili.
Natomiast jednostki Sumienne, przeciwnie, przywiązują do swych doznań
niewielką wagę. Dla nich liczy się tylko logika. Ich emocje też są
silne, poddają je jednak surowej i chłodnej kontroli.
Inny wskaźnik należący do tej sfery to poziom intensywności uczuć - od
żaru i najwyższego zaangażowania do chłodnej obojętności. Typ Zmienny
Emocjonalnie jest "gorący"; takie osoby doświadczają z ogromną
intensywnością największej amplitudy nastrojów i uczuć, łącznie z gniewem. Te intensywne i zmienne nastroje dają im szansę twórczych
przeżyć i osiągnięć, ale nie ma dla nich miejsca w zarządzie firmy.
Osoby Samotnicze są zazwyczaj chłodne, spokojne i nie obchodzi ich, co
inni o nich myślą. Często wyrastają na uzdolnionych obserwatorów ludzi i przyrody. Kiedy jednak otoczenie oczekuje od nich doznawania i wyrażania
emocji, doznają poważnego niepokoju. Ludzie Poważni tworzą świat
solennych emocji. Nie mając za grosz lekkomyślności, lepiej potrafią
radzić sobie z trudnymi doświadczeniami niż większość innych typów
osobowości.
Osoby Wrażliwe są czułe i delikatne uczuciowo. Łatwo je zaniepokoić i zawstydzić, więc swoje życie zawodowe i osobiste budują wokół dobrze
znanych ludzi i swojskich sytuacji. W rezultacie zawierają zwykle
związki głębokie i pełne znaczenia, a w swojej dziedzinie bywają
wybitnymi fachowcami.
Sfera samokontroli
Czy masz w swojej głowie "dyrektora", który rozważa każdą pokusę i decyduje, czy wolno ci ulec zachciance lub namiętności, do jakiego
stopnia i na jak długo? Czy też może żadna instancja nie interweniuje
pomiędzy pragnieniem a jego realizacją? Sfera samokontroli - bądź jej
braku - określa twój zwykły poziom spontaniczności i zdolności do
działania impulsywnego, twoje reakcje w obliczu ryzyka, umiejętność
czekania na satysfakcję, samodyscyplinę, odporność na frustrację,
zdolność planowania oraz refleksji przed podjęciem działania.
Kwestie związane z samokontrolą są kluczowe dla typów Awanturniczego
oraz Zmiennego. Osoby Awanturnicze uwielbiają działać pod wpływem
impulsu - nie potrafiłyby inaczej żyć. Nie planują przyszłości, nie
spędzają zbyt wiele czasu na zamartwianiu się następstwami swoich
działań. Osobowość Awanturnika żywi się podnieceniem, oszołomieniem,
hazardem i ryzykiem. Spontaniczność nadaje sens jego egzystencji i jest
motorem jego osiągnięć. Ludzie Zmienni są równie spontaniczni, co
nierzadko przejawia się w dziedzinie twórczości. Kiedy ogarnia ich
namiętność, poddają się jej całkowicie. Są do szpiku kości wrażliwi na
rozkosz i inne przyjemne wrażenia, nieustannie spragnieni zmysłowego
dreszczu. Są doskonałymi kochankami.
Na drugim biegunie kontinuum samokontroli znajdują się typy: Władczy,
Sumienny, Czujny oraz Wrażliwy. Choć z różnych powodów i na różne
sposoby, wszystkie one kładą nacisk na samokontrolę. Są to osoby
przewidujące, z poczuciem celu; ich myśli koncentrują się na przyszłej
nagrodzie lub na kwestii bieżącego bezpieczeństwa. Jednostki Władcze
oraz Pewne Siebie są mistrzami skalkulowanego ryzyka. Z kolei ludzie
Poważni poszukują łatwo przewidywalnej regularności.
Podobnie jak we wszystkich pozostałych sześciu sferach, tak i w tej nie
ma "dobrego" i "złego" sposobu postępowania - jak długo nie wyrządza ono
krzywdy ani tobie, ani innym ludziom. Tym niemniej w czasach, gdy szerzą
się anoreksja i bulimia, choroby weneryczne, narkomania i alkoholizm,
brutalne zbrodnie i samobójstwa, trwa spór o aborcję, opinie na temat
"właściwej" postawy w sferze samokontroli nie są w naszej kulturze
jednoznaczne. Kultura wzmacnia jedne cechy osobowości, inne wycisza.
Ponieważ wahadło przechyliło się od radykalnych i pełnych luzu lat
sześćdziesiątych, poprzez konserwatywne lata osiemdziesiąte z ich hasłem
"weź się w garść", do nieco zmienionej obecnie wersji "weź innych w garść", ludzie, w których osobowości dominuje impulsywny aspekt sfery
samokontroli, mogą odczuwać presję na rzecz powstrzymywania naturalnych
pasji.
Sfera rzeczywistości
Czy żyjesz w świecie konkretów, takich jak ludzie i budynki, w którym
rzeczy są mniej więcej tym, czym wydają się być? Czy też może kiedy
idziesz przez las, wsłuchujesz się w głos duszków zamieszkujących
drzewa? Filozofowie spierają się o naturę rzeczywistości od
niepamiętnych czasów. Psychiatrzy, którzy próbują zdefiniować twoją
osobowość, mniej się interesują tym, co jest "naprawdę", bardziej zaś
stopniem, w jakim twoje wyobrażenia o świecie odbiegają od dominujących
standardów, oraz tym, jak te wybrażenia kształtują twoje zachowanie.
Jaka jest twoja rzeczywistość? Jaka jest twoja duchowość? Jeżeli
należysz do ludzi Nie-zwyczajnych (jest to jedyny typ, dla którego sfera
ta jest kluczowa), to konwencjonalne wytłumaczenia zjawisk, religie,
instytucje i naukowy światopogląd nie mają dla ciebie większego
znaczenia. Jeżeli wierzysz w percepcję pozazmysłową, to ona dla ciebie
istnieje; żaden sceptyk nie będzie w stanie zachwiać twojej wiary. Twój
umysł z ochotą otwiera się na istnienie duchów i istot pozaziemskich, na
reinkarnację. Na drugim biegunie tego spektrum znajdują się jednostki
Sumienne, które ze wszystkich typów osobowości najbardziej potulnie
przyjmują konwencjonalny obraz świata - naukowy, religijny, polityczny
czy filozoficzny.
W rozdziałach 4-17 będziemy mówić także o tym, w jaki sposób każdy z czternastu typów osobowości kształtuje podejście jednostki do jej
własnej rzeczywistości w sensie bardziej metaforycznym. Na przykład
ludzie Wrażliwi postrzegają rzeczywistość jako miejsce pełne
niebezpieczeństw, więc tworzą sobie spokojną przystań, zamykają się w kręgu rodziny, otaczają się tym, co swojskie. Ludzie Czujni potrafią
odnosić się do rzeczywistości tak, jakby byli jedynymi zdrowymi w tłumie
wariatów. Osoby Pewne Siebie krążą wokół swej planety, jakby należała
tylko do nich, ludzie Oddani zaś zamieszkują rzeczywistość, w której oni
sami są mniej ważni i mniej znaczący niż inni.
Los można odmienić
Twój typ osobowości, porządkując w określony sposób twoje przeżycia i reakcje w sześciu kluczowych sferach życia, rządzi twoją egzystencją i staje się czymś w rodzaju fatum. Jest to jednak fatum, które można
przełamać. Możliwość zmiany istnieje nawet w przypadku ludzi, którzy
cierpią na zaburzenia osobowości. Intensywne przeżycia i stresy - groza
wojny, poród, ciężkie rygory psychoterapii - mogą zostawić w osobowości
głębokie ślady. Osobowość przekształca się, by się do nich dostosować.
Możesz nauczyć się samemu dokonywać niewielkich zmian, jeśli zrozumiesz
strukturę swojej osobowości i dowiesz się, jak wkroczyć w ten system i lepiej go wyregulować.
Zdolność do zmiany jest wrodzoną cechą biologiczną, podobnie jak
podstawy naszej osobowości. Badacze w laboratoriach
neuropsychiatrycznych wysuwają śmiałe hipotezy, iż uczenie się i znaczące doświadczenia mogą wyzwolić nieujawniający się wcześniej
potencjał, zakodowany od początku w ludzkich genach. Błyskotliwa praca
neurologa Erica Kandela pokazuje, że bez względu na to, jak sztywna i ograniczona jest twoja osobowość, biologicznie twój los nie jest nigdy
do końca przesądzony. Poprzez doświadczenie, naukę lub psychoterapię
jednostka może odwrócić zakryte dotąd karty i w dowolnym wieku otworzyć
przed sobą nowe możliwości.
W ostatnich dwóch rozdziałach przypatrzymy się bliżej genezie typu
osobowości, jego rozwojowi i możliwościom jego zmiany. Większość tej
książki poświęcona jest jednak odkrywaniu "twoich kart", czyli istoty
twojego typu osobowości. Pokażemy ci, jaką rolę odgrywa ten typ
osobowości w pełnym kontekście twojej drogi życiowej.
Rozdział 3
Autoportret osobowości
Jak wykonywać i interpretować test, jak czytać tę książkę
Twoja osobowość to twój własny, niepowtarzalny amalgamat czternastu
osobnych, dających się wyodrębnić aspektów. Można go przedstawić w postaci wykresu. Wypełnij kwestionariusz, który zaczyna się na s. 48,
podlicz wyniki i nanieś je na wykres autoportretu osobowości, połącz
punkty liniami, a ujrzysz jedyny w swoim rodzaju profil. Nikt inny nie
ma takiej samej konfiguracji aspektów jak ta, która tworzy twój
autoportret osobowości.
Dalszych czternaście rozdziałów poświęciliśmy poszczególnym typom
osobowości. Nie trzeba poddawać się testowi, by dostrzec przy lekturze
tych rozdziałów elementy własnego charakteru. Każdy czytelnik, nawet nie
wypełniając kwestionariusza, odkryje rozsiane tam rysy swoje i osób ze
swego otoczenia (rodziców, dzieci, krewnych, przyjaciół, nauczycieli,
partnerów, kochanków i kochanek, szefów, podwładnych). Natomiast
przeprowadzając test będziesz mógł unaocznić sobie zarówno ogólną
strukturę swojej osobowości, jak i złożone powiązania pomiędzy
poszczególnymi jej aspektami.
Każdy z czternastu typów jest czymś normalnym i powszechnym. Chociaż
każdy ma i słabe, i mocne strony, żaden z nich nie jest "zły", nie ma
również niczego "nienormalnego" w tym, że u kogoś przeważa jeden z aspektów lub niedostaje innego. Różne aspekty osobowości oraz niezwykła
rozmaitość wzorów, które potrafi ujawnić nasz autoportret osobowości, to
po prostu przejawy cudownej, bogatej różnorodności istot ludzkich.
Czternaście typów i sześć sfer
Każdy rozdział zaczyna się od zwięzłej charakterystyki zasadniczych cech
danego typu. Potem szczegółowo rozważamy wpływ tego aspektu osobowości
na funkcjonowanie jednostki w sześciu sferach życia, o których mówiliśmy
w rozdziale 2: sferze związków, pracy, Ja, emocji, samokontroli oraz
rzeczywistości.
Jak zobaczymy, każdym typem "rządzi" pewna sfera lub kombinacja sfer
kluczowych. Omawiamy każdą ze sfer na wielu płaszczyznach (np. korzystny
i nieodpowiedni dobór partnera, stosunek do dzieci, wybór właściwego
zawodu, styl zarządzania), wymieniamy także typowe źródła stresu i podajemy właściwe dla danego typu osobowości sposoby jego zwalczania.
Oferujemy obszerny zestaw wskazówek dotyczących postępowania z ludźmi o takiej osobowości, wreszcie proponujemy szereg ćwiczeń pomagających w wykorzystaniu jej mocnych stron.
Czternaście zaburzeń
Pod koniec każdego rozdziału poświęconego pewnemu typowi osobowości
przedstawiamy związane z nim zaburzenie. Opisujemy, w jaki sposób
jednostki dotknięte tym zaburzeniem czują się i zachowują, na jakich
podstawach opiera się diagnoza i na czym polega terapia, a także krótko
analizujemy możliwe przyczyny rozwoju zaburzenia (takie jak
predyspozycje genetyczne oraz przeżycia z wczesnego dzieciństwa). Trzeba
jednak jeszcze raz podkreślić, że autoportret osobowości nie służy do
diagnozowania zaburzeń osobowości. Innymi słowy, jeżeli test da wysoki
wynik w aspekcie Czujnym, znaczy to tyle, że jesteś osobą wybitnie
Czujną - w żadnym razie nie znaczy to, że cierpisz na paranoidalne
zaburzenie osobowości. Silny aspekt któregokolwiek z czternastu typów
może być dla ciebie zarówno korzystny, jak i szkodliwy, nie wskazuje
jednak, że jesteś "zaburzony". Tylko wykwalifikowany psychiatra czy inny
specjalista zdrowia psychicznego może postawić diagnozę. Jeżeli opis
któregoś z zaburzeń nasuwa ci podejrzenie, że ty albo ktoś z twoich
bliskich może na nie cierpieć, zasięgnij opinii fachowca (powiemy o tym
więcej w rozdziale ostatnim).
Jak czytać tę książkę
Do rozdziałów traktujących o poszczególnych typach osobowości można
podejść na wiele sposobów. Możesz czytać je w kolejności wyznaczonej
przez twój autoportret osobowości albo po kolei, od typu Sumiennego do
Poważnego. Bez względu na kolejność zalecamy jednak przeczytanie
wszystkich rozdziałów, i to z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze,
rozpoznasz w nich wiele osób, które przewinęły się przez twoje życie;
będziesz mógł dowiedzieć się, jak z nimi postępować albo dlaczego nigdy
ci się z nimi nie układało.
Po drugie, możesz dowiedzieć się wielu rzeczy o sobie i swoich
związkach, zapoznając się nie tylko ze swoimi aspektami dominującymi,
ale także tymi, które w twej osobowości odznaczają się słabo lub są
nieobecne. Oto przykład: związek Duncana L. i jego żony Sharon przeżywa
ciężki kryzys. Stale ze sobą walczą, głównie o pieniądze. "Jesteś taki
skąpy! - krzyczy Sharon. - Żałujesz pieniędzy nawet na odrobinę
rozrywki. To nie do zniesienia! I wciąż się zamartwiasz. Na miłość
boską, Duncan, wyluzuj się trochę!".
Duncan wykonuje test autoportretu osobowości i dowiaduje się nie tylko,
że w jego profilu dominuje aspekt Sumienny, ale również że aspekt
Dramatyczny jest słabo zaznaczony. Poważny udział typu Sumiennego
sprawia, że Duncan lubi porządek, jest zorganizowany, oszczędny,
drobiazgowy i myśli racjonalnie. Znikoma domieszka typu Dramatycznego
oznacza, że jest skłonny lekceważyć kwestie emocjonalne i towarzyskie,
życiowo ważne dla jego żony. Inteligencja podpowiada mu, że on i Sharon
używają zupełnie innych języków. On myśli i mówi głową - ona zaś sercem.
Możliwe, że ich kłopoty mają mniej wspólnego z pieniędzmi, a więcej z potrzebą "przetłumaczenia" ich odmiennych typów osobowości na język
zrozumiały dla obojga.
Autoportret osobowości dla par
Test przeprowadzany samemu jest z konieczności jednostronny. Jeśli
chodzi o to, jak się czujesz i co myślisz, nie ma lepszego eksperta niż
ty, ale twoi bliscy mogą dodać coś do opisu twojego zachowania. Żeby
postawić możliwie adekwatną diagnozę, psychiatrzy często zasięgają
informacji o zachowaniu pacjenta u jego współmałżonka lub innych
członków rodziny.
Partnerzy mogą spróbować stworzyć sobie nawzajem portrety osobowości,
traktując to jako ćwiczenie we wzajemnym zrozumieniu. W tym celu niech
każde z was wypełni kwestionariusz za partnera, odpowiadając na pytania
w sposób odzwierciedlający we własnym przekonaniu jego postawę i zachowanie. Potem porównajcie rezultaty z wynikami testów, jakie
przeprowadziliście sami dla siebie. Twoja wersja portretu osobowości
partnera pokazuje jedynie, w jaki sposób t y widzisz go i oceniasz -
jeśli jednak potraktujesz tę informację z zainteresowaniem i uwagą, może
się okazać bardzo użyteczna.
Niekiedy ćwiczenie to ujawnia istnienie ślepych plamek - wszyscy je
mamy. Na przykład niektórzy ludzie typu Wygodnego potrafią tak się
pogrążyć we własnych sprawach, że nie uświadamiają sobie, iż inni
odbierają to jako nieżyczliwość. Sami mogą być przekonani, że robią
wszystko, o co się ich poprosi. Przedstaw więc partnerowi swoje wyniki,
mówiąc: "Oto jak cię widzę", po czym omówcie wasze odmienne spojrzenia.
Następnie poproś, by partner wypełnił kwestionariusz za ciebie i przekonaj się, gdzie leży twoja własna ślepa plamka.
Niezależnie od tego, czy odważycie się wypełniać test za siebie
wzajemnie, spróbujcie przedstawić oba wasze profile osobowości na jednym
wykresie, używając różnych kolorów lub rodzajów linii. Może to być
interesującym i odkrywczym doświadczeniem. Otrzymacie wyraziste
porównanie waszych typów osobowości - jak bardzo się różnicie lub jak
bliscy siebie jesteście w czternastu odrębnych obszarach. Dalej w tym
rozdziale powiemy więcej o interpretowaniu wyników testu w przypadku
pojedynczych osób, par i grup.
Sylwetki i historie życia, prawdziwi ludzie i "typy"
Do zilustrowania typów osobowości i ich różnych kombinacji
wykorzystaliśmy przykłady około stu pięćdziesięciu rzeczywistych osób.
Dla każdego rozdziału wybraliśmy jednostki, w których osobowości
szczególnie silnie odznacza się dany typ (a niekiedy zaburzenie). Tak
więc w rozdziale 5 przedstawimy Sargenta, bardzo Pewnego Siebie reżysera
teatralnego; pokażemy, w jaki sposób jego osobowość wpłynęła na
zawierane przez niego związki, w tym dwa poprzednie małżeństwa i obecny
romans ze znaną tancerką. Dla wygody i lepszej czytelności obrazu
odnosimy się do Sargenta jak do wzorca osoby Pewnej Siebie - aczkolwiek
w rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak czysty typ osobowości. Nikt
nie ma osobowości tylko jednego typu, o czym przekonacie się z własnego
autoportretu. Każdy, także Sargent, ujawnia pewien układ aspektów, w którym dominuje jeden lub dwa z nich. Kiedy więc mówimy o "osobie danego
typu", mamy na myśli jednostkę, w której osobowości aspekt ten wyraźnie
dominuje.
Być może w twoim własnym autoportrecie osobowości żaden z typów nie
będzie wyróżniał się tak jaskrawo, jak u przykładowych osób, o których
mowa w następnych rozdziałach. Pod koniec tego rozdziału znajdziesz
wskazówki, jak interpretować uzyskane w teście rezultaty. Jeżeli
postanowisz najpierw przeczytać książkę, a dopiero potem poddać się
testowi, będziesz w rozmaitym stopniu identyfikował się z każdą z omawianych postaci. To, z jak silnym przekonaniem wykrzykujesz: "To o mnie!", daje pewne wyobrażenie o sile danego aspektu w twoim ogólnym
wzorze osobowości.
Jeśli zaś chodzi o Sargenta i wiele innych postaci z następnych
rozdziałów, to ich sylwetki i historie życia oparte są na faktach. By
chronić prywatność tych osób i uszanować tajemnicę lekarską, zmieniliśmy
ich imiona i starannie zatarliśmy wszystkie szczegóły ich prawdziwej
tożsamości i głęboko osobistych historii.
Jak zabrać się do testu
Na wypełnienie formularza autoportretu osobowości powinniście
przeznaczyć od pół do jednej godziny. Z całym szacunkiem dla tych,
którzy projektują łatwe i szybkie testy badania osobowości - ujęcie
wszystkich jej warstw jest procesem z natury skomplikowanym.
Postaraliśmy się, by nasz autoportret osobowości był możliwie prosty
(testowaliśmy go nawet na dzieciach). Nie jest więc trudny, tyle że
nieco czasochłonny. Nie żałuj czasu na przemyślenie wszystkich stu
siedmiu pytań i odpowiedz na nie możliwie dokładnie i uczciwie. Twój
autoportret będzie na tyle prawdziwy, na ile prawdziwe były twoje
odpowiedzi.
Pytania są bardzo osobiste, przeprowadzaj więc test na osobności i nie
ujawniaj nikomu odpowiedzi. W trakcie wypełniania kwestionariusza nie
konsultuj z nikim swych odpowiedzi (choć później możesz co bardziej
interesujące pytania omówić z bliskimi). Żeby ułatwić zachowanie
poufności, oddzieliliśmy kartę odpowiedzi od samego kwestionariusza
(informacja o możliwości uzyskania jej kopii lub wersji komputerowej
znajduje się na s. 12).
Gdy wykreślisz już autoportret swojej osobowości, nie wahaj się pokazać
go innym, a nawet porównywać rezultaty. Być może nie masz ochoty dzielić
się z innymi ludźmi szczegółami swojego życia prywatnego, o które pyta
kwestionariusz, ale sam autoportret jest czymś, z czego powinieneś być
dumny. Jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny. To jesteś ty sam.
Autoportret osobowości
I. Odpowiedz na wszystkie 107 pytań kwestionariusza
Nawet jeśli uważasz, że jakieś pytanie nie odnosi się do ciebie lub
twojej sytuacji życiowej, wybierz odpowiedź, której, jak sądzisz,
udzieliłbyś, gdyby ciebie dotyczyło.
Zakreśl lub otocz kółkiem właściwą odpowiedź:
T Tak, zgadzam się.
Wybierz tę odpowiedź, jeśli stwierdzenie jest w odniesieniu do ciebie w całości prawdziwe.
C Częściowo się zgadzam.
Wybierz tę odpowiedź, jeśli stwierdzenie jest w odniesieniu do ciebie
prawdziwe niekiedy lub w pewnej części.
N Nie, nie zgadzam się.
Wybierz tę odpowiedź, jeśli stwierdzenie jest w odniesieniu do ciebie
całkowicie nieprawdziwe.
1.
Mam zwyczaj spędzać w pracy więcej czasu niż koledzy i współpracownicy, ponieważ jestem perfekcjonistą i lubię, aby wszystko było wykonane bez zarzutu.
T C N
2.
Jestem osobą bardzo zorganizowaną. Lubię działać zgodnie z planem i przygotowuję sobie listy rzeczy do zrobienia. Zdarza mi się mieć ich tyle, że się w nich gubię!
T C N
3.
Czasem nazywają mnie "pracoholikiem". To prawda, że pracuję bardzo dużo, nawet wtedy, gdy mam dość pieniędzy i zapłacone wszystkie rachunki. Myślę, że gdybym naprawdę chciał, to mógłbym odłożyć choć na chwilę pracę i zrelaksować się.
T C N
4.
Lubię ustalony, rutynowy tryb zajęć i jeśli ktoś skłania mnie, bym go zmienił, potrafię być bardzo uparty.
T C N
5.
Nie znoszę rutyny i nie traktuję zbyt serio swoich zobowiązań, więc odkładam wiele spraw tak długo, jak się da, lub w ogóle się do nich nie zabieram.
T C N
6.
Zauważyłem, że kiedy odnoszę sukces, to albo nie cieszy mnie to tak bardzo, jak powinno, albo też coś innego w moim życiu się nie wiedzie.
T C N
7.
Mam wiele talentów, z których nie umiem jednak czerpać korzyści. Mogę pomagać innym, ale nie potrafię wykorzystać moich umiejętności dla własnego pożytku.
T C N
8.
Mam dobrze rozwiniętą samoświadomość. Dokładnie wiem, co chcę robić, gdzie pracować, z jakimi ludźmi się przyjaźnić i jakie sprawy są dla mnie ważne.
T C N
9.
Czasami czuję się tak, jakbym był pusty w środku, i nie potrafię dostrzec przed sobą żadnych celów.
T C N
10.
Lubię marzyć na jawie. Wyobrażam sobie, że jestem sławny, bogaty, potężny, uwielbiany przez tłumy za swoje zdolności czy urodę.
T C N
11.
Fascynuje mnie broń, przemoc, sztuki walki, nawet jeśli mam wątpliwości, czy to właściwe zainteresowania. Lubię filmy i programy telewizyjne z szybką akcją i ukazujące akty przemocy.
T C N
12.
Ludzie mówią, że wysławiam się w dziwny sposób - mówię rzeczy, które są dla nich niezrozumiałe, i nie wyjaśniam, o co mi chodzi.
T C N
13.
Niektórzy twierdzą, że jestem arogancki, ale co mnie to obchodzi!
T C N
14.
Lubię być podziwiany i potrafię nawet dopraszać się komplementów, kiedy mnie nie dostrzegają.
T C N
15.
Mój wygląd jest dla mnie bardzo ważny. Wiele czasu poświęcam, by wyglądać atrakcyjnie.
T C N
16.
Niektórzy uważają mnie za ekscentryka, bo ubieram się oryginalnie i zachowuję od nich dystans. To prawda, że żyję jakby w swoim własnym, małym świecie.
T C N
17.
Choć wydaje mi się, że rozumiem ludzi, zdarza mi się słyszeć od nich, że nie mam pojęcia, co naprawdę czują.
T C N
18.
Kiedy stoję w kolejce albo czekam na kelnera w zatłoczonej restauracji, zwykle próbuję się przepchnąć do przodu albo być obsłużonym natychmiast - a w każdym razie mam poczucie, że mi się to należy.
T C N
19.
Nie miewam poczucia winy z powodu tego, co już zrobiłem.
T C N
20.
Mam poczucie wyższości nad otaczającymi mnie ludźmi. Spotykam się z wpływowymi osobami, należę do prestiżowych organizacji.
T C N
21.
Może ludzie uważają, że jestem sztywny i zbyt rygorystyczny. Ja jednak mocno wierzę, że nic nie usprawiedliwia zachowania niemoralnego lub nieetycznego.
T C N
22.
Przed podjęciem decyzji, nawet w powszednich sprawach, wolę zasięgnąć opinii innych.
T C N
23.
Nie potrafię niczego wyrzucić, nawet jeśli są to rzeczy niepotrzebne i nieważne.
T C N
24.
Być może nieco przesadzam w ocenie ważności swojej osoby, ale uważam, że jestem naprawdę wiele wart.
T C N
25.
Jestem dla siebie bardzo surowym sędzią.
T C N
26.
Na pewno nie powiedziałbym o sobie, że jestem osobą lekkomyślną. Zazwyczaj wszystkim się przejmuję i wszystko traktuję poważnie.
T C N
27.
Czasami myślę, że poczucie winy leży w mojej naturze. Zdarza się, że sam nie wiem, dlaczego czuję się winny.
T C N
28.
Nie jestem zbyt pewny siebie i niekiedy mam poczucie, że jestem kompletnie bezwartościowy.
T C N
29.
Czuję się niezręcznie, pozwalając ludziom, aby mi pomagali, nawet jeśli nie waham się mówić im o swoich problemach.
T C N
30.
Ludzie uważają, że za bardzo się rozwodzę nad swoimi niepowodzeniami, ale mogliby zrozumieć, że naprawdę źle mi się wiedzie.
T C N
31.
Czasami śmieję się z cudzych niepowodzeń, choć trochę się wstydzę tej reakcji. Może to po prostu przekonanie, że "niezbadane są wyroki losu".
T C N
32.
Źle się czuję wśród ludzi, którzy nade mną górują. Często zazdroszczę im powodzenia.
T C N
33.
Czasem trudno jest mi rozluźnić się i dobrze się bawić. Kiedy pojawia się okazja rozrywki, coś mnie powstrzymuje przed jej wykorzystaniem.
T C N
34.
Czasem myślę, że jeśli chodzi o relacje z ludźmi, to sam jestem swoim najgorszym wrogiem. Raz po raz angażuję się w relacje z ludźmi, którzy źle mnie traktują. Trudno mi uwierzyć, że tak nietrafnie oceniam ludzi - chyba muszę być naiwny.
T C N
35.
Trudno ze mną wytrzymać przez dłuższy czas. Kiedy o tym myślę, wydaje mi się, że stawiam ludziom zbyt wygórowane wymagania. Mimo to martwi mnie, kiedy ludzie się na mnie złoszczą.
T C N
36.
Kiedy ktoś naprawdę się o mnie troszczy i okazuje mi wiele zrozumienia i czułości, zwykle przestaje mnie interesować. Chyba jest tak, że związek, w którym nie ma żadnego wyzwania, staje się dla mnie nudny.
T C N
37.
Czasem wydaje mi się, że zbyt wiele robię dla innych.
T C N
38.
Kluczowe decyzje pozostawiam zwykle innym, ważnym ludziom w moim życiu.
T C N
39.
Nie bywam motorem działania. Jestem chyba lepszym podwładnym niż liderem, ale za to jestem bardzo lojalnym członkiem zespołu.
T C N
40.
Lubię otwarcie przyznawać ludziom rację. Jeśli się z nimi nie zgadam, to najczęściej zatrzymuję to dla siebie.
T C N
41.
Często rezygnuję z własnych planów, aby zrobić coś dla innych (nawet, jeśli jest to coś niezbyt przyjemnego). Wszystko po to, aby mnie lubili.
T C N
42.
Dobrze funkcjonuję, kiedy jestem z kimś związany. W samotności czuję się zupełnie bezradny.
T C N
43.
Kiedy rozstaję się z bliską osobą, wpadam w rodzaj paniki i gorączkowo rozglądam się za kimś innym.
T C N
44.
Być może za bardzo martwię się tym, co bym począł, gdybym utracił ważną dla mnie osobę.
T C N
45.
Czasem tak się boję, że ludzie mnie opuszczą, że aż dostaję bzika i domagam się, by mnie zapewniali o swojej wierności. To musi być dla nich mocno irytujące.
T C N
46.
Uwielbiam znajdować się w centrum uwagi - to bardzo podnosi mnie na duchu. Czuję się wtedy dużo lepiej, niż kiedy jestem na peryferiach towarzystwa.
T C N
47.
Lubię flirtować i cieszy mnie, kiedy inni uważają mnie za osobę atrakcyjną seksualnie.
T C N
48.
Ludzie uważają mnie za osobę bardzo zajmującą. Umiem barwnie i zabawnie opowiadać o różnych wydarzeniach, choć nie zawsze ściśle trzymam się faktów.
T C N
49.
Jestem podatny na wpływy. Muszę mieć się na baczności, by nie pozwolić innym sobą kierować.
T C N
50.
O wiele zbyt często zakładam, że jestem z kimś związany bliżej, niż to ma miejsce w rzeczywistości. Bywa to dla mnie źródłem wielu cierpień.
T C N
51.
Moje związki z drugą osobą są zwykle bardzo intensywne, a uczucia wobec niej przechodzą z jednej skrajności w drugą. Czasem posuwam się niemal do bałwochwalstwa, kiedy indziej nie mogę jej znieść.
T C N
52.
Uczucie zazdrości jest dla mnie chlebem powszednim. Albo zazdroszczę komuś albo podejrzewam, że ktoś zazdrości mnie.
T C N
53.
Choć chciałbym, ale nie potrafię ufać ludziom. Czuję, że jeśli nie będę ostrożny, inni mogą mnie wykorzystać.
T C N
54.
Czasem podejrzewam, że moi koledzy i przyjaciele nie są wobec mnie tak lojalni, jak bym oczekiwał.
T C N
55.
Właściwie to nie mam żadnych bliskich przyjaciół, z wyjątkiem może kilku osób z najbliższej rodziny.
T C N
56.
Jestem osobą zazdrosną. Wciąż się martwię, czy mój partner jest mi wierny.
T C N
57.
Jestem z natury osobą dość skrytą i większość spraw zatrzymuję dla siebie. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie wykorzysta poufnych informacji dla własnych korzyści.
T C N
58.
Jestem samotnikiem i to mi nawet odpowiada. Niezbyt bawi mnie przebywanie w towarzystwie innych osób, nawet jeśli jest to ktoś z rodziny.
T C N
59.
Jeśli mam możliwość wyboru, to wolę wszystko robić sam.
T C N
60.
Nie odczuwam zbyt silnego popędu seksualnego.
T C N
61.
Trudno być mi sobą w bliskich związkach. Często wycofuję się z obawy, że mogę wydać się śmieszny.
T C N
62.
Jestem nieśmiały w kontaktach z nowo poznanymi ludźmi.
T C N
63.
Przebywanie w towarzystwie, nawet dobrze mi znanym, jest dla mnie często nie do zniesienia. Nie mogę wytrzymać uczucia, że inni patrzą na mnie i oceniają, nie zawsze w pochlebny sposób.
T C N
64.
Zwykle powstrzymuję się od bliższych związków z jakąś osobą, dopóki nie upewnię się o jej ciepłych uczuciach.
T C N
65.
Lepiej czuję się w pracy nie wymagającej wielu kontaktów z ludźmi. Boję się, że inni będą mnie krytykować.
T C N
66.
W sytuacjach towarzyskich nie czuję się pewnie. Mam zahamowania w rozmowie i boję się, że mógłbym powiedzieć coś głupiego lub okazać się ignorantem.
T C N
67.
Tak naprawdę to ludzie nie doceniają mnie i nie rozumieją.
T C N
68.
Bywam dość krytyczny wobec szefa czy innych ludzi mających władzę. Może nie zdaję sobie sprawy, co to znaczy być na ich miejscu, ale mam poczucie, że sam lepiej bym sobie dał radę.
T C N
69.
Kiedy ktoś prosi mnie, żebym zrobił coś, na co nie mam ochoty, potrafię być nieprzyjemny. Będę wykłócał się, zrzędził lub się obrażę.
T C N
70.
Jeśli ktoś mi się naprzykrza, mogę być nieznośny i uparty, ale później mam poczucie winy i próbuję jakoś temu zadośćuczynić.
T C N
71.
Chciałbym być mniej krytyczny wobec ludzi. Zwykle dostrzegam u wszystkich same wady.
T C N
72.
Niektórzy uważają, że za dużo chcę robić sam. Wolę jednak zrobić coś osobiście niż zlecić robotę komuś, kto ją wykona źle lub nie do końca. Mówią, że się rządzę, ale tak trzeba, żeby ludzie robili, co do nich należy, w sposób, który uważam za właściwy.
T C N
73.
Jestem zdania, że silna dyscyplina jest czymś bardzo ważnym. Może nie jestem zdecydowanym zwolennikiem kar fizycznych, ale w zasadzie zgadzam się z powiedzeniem: "Jeden bity wart dwóch niebitych".
T C N
74.
Moi bliscy często narzekają, że ograniczam ich wolność i niezależność. Uważam jednak, że statek powinien mieć jednego kapitana.
T C N
75.
Ludzie skarżą się, że upokarzam ich w obecności innych. Nie powinni być tacy delikatni - od słów nikomu się krzywda nie dzieje, a w ogóle jeśli uważają, że jestem niesprawiedliwy, to powinni mi się przeciwstawić.
T C N
76.
Przypuszczam, że wzbudzam lęk w ludziach. Mówią mi czasem, że robią to, czego chcę, ponieważ się mnie boją.
T C N
77.
W związkach z ludźmi lubię być osobą dominującą. Czasem bywam przez to niemiły lub nawet okrutny, nie zdając sobie z tego sprawy.
T C N
78.
Jestem zdania, że w pewnych sytuacjach trzeba nadepnąć komuś na odcisk, by osiągnąć swój cel.
T C N
79.
Moim zdaniem pewni ludzie popełniają drobne złośliwości, po to tylko, żeby mi dokuczyć, obrazić mnie lub zdenerwować.
T C N
80.
Jeśli ktoś potraktuje mnie źle, będę długo mu to pamiętał.
T C N
81.
Nie zawsze mówię prawdę.
T C N
82.
Od czasu do czasu wymyślam historyjki lub koloryzuję, by zobaczyć, jak inni to przyjmą. To tylko żarty, więc nikt nie powinien mieć mi tego za złe.
T C N
83.
Ludzie często mówią mi, że jestem zadziorny. To prawda, że jeśli ktoś nadepnie mi na odcisk, jestem gotów walczyć lub kłócić się do upadłego.
T C N
84.
Jestem wyczulony na krytykę, nawet zawoalowaną, i z pewnością nie pozostawię jej bez odpowiedzi.
T C N
85.
Mam okropny charakter, ale nic nie mogę na to poradzić.
T C N
86.
Czasami ludzie mówią mi, że nie wiedzą, kiedy traktować moje uczucia poważnie.
T C N
87.
Wyrażam uczucia żywo i dramatycznie.
T C N
88.
Mam własny sposób przeżywania uczuć. Na przykład potrafię dostrzec coś zabawnego w nieszczęściu i roześmiać się.
T C N
89.
Jestem bardzo podatny na zmiany nastroju. Nawet drobne rzeczy mogą wytrącić mnie z równowagi. Zdarza się, że w ciągu niewielu godzin doświadczam szerokiego wachlarza uczuć, od szczęśliwości do smutku, złości czy lęku. Ale zły nastrój nigdy nie trwa długo.
T C N
90.
Mam skłonność do zamartwiania się i smętnych rozmyślań.
T C N
91.
Będąc w towarzystwie, chciałbym mniej martwić się tym, co myślą o mnie inni ludzie.
T C N
92.
Nie cierpię próbować czegoś nowego i podejmować ryzyka, ponieważ boję się, że mógłbym zrobić z siebie durnia.
T C N
93.
Nie ma zbyt wielu rzeczy, które naprawdę lubię robić.
T C N
94.
Jestem typem "pokerzysty", w zasadzie nie okazuję emocji.
T C N
95.
Nie reaguję ani na krytykę, ani na komplementy ze strony otoczenia.
T C N
96.
Przypuszczam, że nadaję na innych falach niż większość ludzi. Pewne sprawy są dla mnie bardzo realne, choć nie można ich udowodnić. Na przykład wyczuwam obecność zmarłego członka rodziny lub mam poczucie przybywania poza własnym ciałem.
T C N
97.
Fascynują mnie takie sprawy, jak magia, postrzeganie pozazmysłowe oraz zjawiska nadprzyrodzone. Posiadam swego rodzaju "szósty zmysł" i zdarzało mi się mieć przeczucia, które później się sprawdzały.
T C N
98.
Jestem pesymistą. Szklanka jest dla mnie w połowie pusta, a nie w połowie pełna.
T C N
99.
Nie wydaję pieniędzy lekką ręką. Niektórzy mają mnie za skąpca, ale uważam, że zawsze trzeba mieć coś odłożone na czarną godzinę.
T C N
100.
Lubię działać pod wpływem impulsu, kiedy coś mnie porusza. Jestem w stanie upić się lub zaćpać, kiedy mam ochotę, folguję sobie przy stole, prowadzę samochód jak szalony albo robię zakupy bez opamiętania. Takie życie jest znacznie bardziej interesujące, choć oczywiście trzeba będzie kiedyś za to zapłacić.
T C N
101.
Kiedy jestem w złym humorze, zachowuję się teatralnie. Mogę nawet odgrażać się, że coś sobie zrobię, choć wcale nie mam takiego zamiaru.
T C N
102.
Fascynuje mnie życie poza prawem, gdzie można łamać wszelkie zasady i nie ponosić konsekwencji.
T C N
103.
Nie starcza mi cierpliwości na to, by długo pracować w jednym miejscu czy martwić się o pieniądze i rachunki, więc niektórzy uważają mnie za osobę nieodpowiedzialną.
T C N
104.
Nie jestem typem człowieka, który wybiera prostą i bezpieczną drogę. Potrafię ryzykować - przekraczać ograniczenia szybkości, prowadzić samochód po alkoholu - ale zawsze wiem, co robię, i osiągam swoje cele.
T C N
105.
Lubię działać spontanicznie, bez uprzedniego planowania.
T C N
106.
Jako dziecko byłem "z piekła rodem" i często wpadałem w tarapaty. Niektóre z wymienionych tu spraw odnoszą się do mnie: wagary, ucieczki z domu, bójki, przygody seksualne, kłamstwa, drobne kradzieże, znęcanie się nad kolegami, bezmyślne niszczenie cudzych rzeczy.
T C N
107.
Pod wpływem stresu mogę być nadmiernie podejrzliwy albo zamykam oczy i uszy i udaję, że nic się nie dzieje.
T C N
II. Nanieś swoje odpowiedzi na arkusz wyników
Zwróć uwagę, że arkusz (s. 59-63) jest podzielony na czternaście
kolumn, oznaczonych literami od A do N. Każda z nich jest podzielona na
trzy podkolumny, oznaczone małymi literami a, b i c. Zaznaczaj odpowiedź
w jednej z nich. Dla każdego ze 107 pytań zakreśl właściwą literę w tej kolumnie, w której pojawia się w arkuszu wyników. Na przykład odpowiedź na pytanie 1
musi być zaznaczona w kolumnie J. Zwróć uwagę, że odpowiedź na pytania 53, 55 i 57 należy zaznaczyć w dwóch kolumnach, a nie w jednej.
III. Podlicz punktację według poniższej instrukcji
W kolumnie A policz pozycje zakreślone w lewej z trzech podkolumn
(podkolumna a). Wpisz wynik w odpowiednim miejscu w tabelce
podsumowania. Następnie pomnóż go przez dwa (na przykład jeśli
zakreśliłeś w lewej części kolumny A trzy odpowiedzi, liczba punktów
będzie wynosiła 3 x 2 = 6).
W kolumnie A policz pozycje zakreślone w środkowej podkolumnie
(podkolumna b). Wpisz wynik w odpowiednim miejscu w tabelce podsumowania
(na przykład jeśli zakreśliłeś w tej podkolumnie cztery odpowiedzi, to
zapisz liczbę 4).
Teraz dodaj pomnożone przez dwa wyniki podkolumny a do wyników
podkolumny b, a otrzymasz końcowy wynik dla kolumny A (jeśli wziąć
wyniki z powyższych przykładów, to będzie to 6 + 4 = 10).
Powtórz to postępowanie dla każdej z pozostałych kolumn B - N.
Uwaga: odpowiedzi w prawej podkolumnie (c) nie musisz podliczać i nie
mają one wpływu na wykres.
IV. Wykonaj wykres autoportretu osobowości
Dla każdego z czternastu aspektów osobowości uwidocznionych na
wykresie otocz kółkiem liczbę wynikającą z tabelki podsumowania (na
przykład, jeśli w kolumnie A uzyskałeś wynik 7, to zakreśl liczbę 7 w kolumnie A wykresu, odnoszącej się do typu Czujnego).
Po zaznaczeniu wyników we wszystkich czternastu kolumnach wykresu
połącz liniami prostymi kolejne zakreślone liczby. Otrzymany wzór będzie
twoim autoportretem osobowości (przykłady gotowych wykresów
zamieściliśmy w Dodatku).
Jak interpretować autoportret osobowości
Autoportret to wykres struktury twojego wzoru osobowości. Każdy z czternastu aspektów osobowości wpływa w jakiś sposób na jego kształt,
choćby przez całkowitą nieobecność. Wszystkie wspólnie determinują twój
unikalny profil. Wykres ten jest kluczem, za pomocą którego odnajdziesz
siebie w dalszych czternastu rozdziałach.
Czego szukać
Najwięcej dowiesz się o sobie, skupiając się najpierw na aspektach,
które w twoim wzorze są najsilniejsze (czyli masz w nich najwięcej
punktów), a następnie na względnych różnicach natężenia wszystkich
aspektów. Złożoność twej osobowości uwidacznia się w proporcjach
pomiędzy poszczególnymi aspektami składającymi się na twój wzór, a nie
tylko w intensywności określonego aspektu. Z rozdziałów poświęconych
poszczególnym typom osobowości dowiesz się, jak mogą one wzmacniać się
wzajemnie, równoważyć, a nawet niwelować.
Znaczenie punktacji
Wyniki punktowe uzyskane w poszczególnych typach same w sobie nie mają
znaczenia. To po prostu liczby, których użyjemy, by narysować wykres.
Nie ma sensu mówić, że masz dziesiątkę w typie Oddanym, a tylko czwórkę
w Poważnym.
Jeżeli ledwie mieścisz się w skali jakiegoś typu, to znaczy, że
znajdujesz się pod jego bardzo silnym wpływem. Niektórzy ludzie będą
mieć dużą ogólną liczbę punktów. W porównaniu z tymi o niskiej punktacji
mają oni zapewne szczególnie wyrazistą i nasyconą osobowość. To nie
czyni ich ani lepszymi, ani gorszymi od innych.
Podobnie, niski wynik w jakimś typie nie świadczy o niedostatkach w osobowości. Na przykład niska punktacja dla typu Wrażliwego wcale nie
oznacza, że jesteś osobą gruboskórną, a skromny wynik dla typu Pewnego
Siebie nie świadczy, że masz kompleks niższości. Mała liczba punktów dla
typu Awanturniczego nie przesądza, że brak ci ducha przygody (choć
znaczy to, że nie lubisz ryzykować dla samego ryzyka). Większość ludzi
osiąga niski wynik w jednej lub kilku kolumnach.
Różnica między osobami, które uzyskują dużo punktów w większości typów,
a tymi, które uzyskują ich mało, może sprowadzać się do tego, że ci
drudzy wahają się udzielać jednoznaczną odpowiedź "tak", nawet jeśli
zgadzają się z pytaniem13.
Najwyższa punktacja
Najwyższe wierzchołki na wykresie twojego autoportretu wskazują aspekty
dominujące, które najsilniej kształtują charakter twojej osobowości.
Jeżeli zdecydujesz się najpierw przeczytać rozdziały mówiące o twoich
aspektach wiodących, otrzymasz informacje, które w największym stopniu
odnoszą się do ciebie. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak widzą cię inni,
dlaczego martwisz się sobą, jak rozpoznać swoje atuty i wyciągać z nich
korzyści, i tak dalej - zacznij od tych właśnie rozdziałów. Potem możesz
przejść do typów mniej uwypuklonych w twoim wykresie.
W jaki sposób typy się mieszają
Jak już powiedzieliśmy, nie ma typu "czystego". Jak pokazują przykładowe
interpretacje dwóch autoportretów w Dodatku, wszystkie aspekty obecne
w osobowości człowieka w jakiś sposób dają o sobie znać.
Wspomnieliśmy na przykład, że ludzie, w których osobowości dominuje
aspekt Dramatyczny, są bardzo emocjonalni, ekspansywni i kochają dobrą
zabawę, podczas gdy ci, których życiem rządzi aspekt Sumienny, swe
uczucia zachowują dla siebie, są znacznie bardziej powściągliwi i zrównoważeni. Tymczasem wiele osób znajduje się pod silnym wpływem obu
tych typów. Jeżeli autoportret wykazuje u ciebie osobowość silnie
Sumienną, lecz w niewiele mniejszym stopniu Dramatyczną, może być tak,
że doświadczasz bardzo silnych uczuć, ale okazujesz je rzadko. I na
odwrót, jeżeli twoja osobowość jest przede wszystkim Dramatyczna, a w drugiej kolejności Sumienna, to jesteś osobą emocjonalną i przykładasz
ogromną wagę do swych uczuć, ale gdy chodzi o pracę, potrafisz odłożyć
je na bok i z wielką determinacją zmierzać do celu.
Poznając różne typy, znajdziesz wiele par przeciwieństw, które na pozór
nie mogą współistnieć w jednej osobie. Rozpoznanie we własnej osobowości
takich sprzecznych aspektów może umożliwić ci wgląd w naturę uporczywych
wewnętrznych konfliktów. Na przykład jeżeli jednym z twoich aspektów
dominujących jest Dramatyczny, to jesteś osobą bardzo towarzyską i kochasz wszelkiego rodzaju imprezy. Jeśli jednak zarazem jesteś
jednostką wysoce Wrażliwą, to w sytuacjach towarzyskich możesz czuć się
nieswojo. Współobecność tych typów wyjaśnia, dlaczego czujesz się
skrępowany w towarzystwie nieznajomych albo dlaczego musisz wciąż
walczyć z zahamowaniami, by pokazać się towarzystwu w najlepszym
świetle.
Rozważenie przeciwstawnych aspektów o podobnej sile w twoim wzorze
osobowości może ci również pomóc w rozpoznaniu tej strony twojej
psychiki, którą starasz się ukryć, a czasem nawet zanegować. Jeżeli
jesteś, powiedzmy, głównie człowiekiem Sumiennym (osobą nadzwyczaj
odpowiedzialną i poprawną) z silnym aspektem Awanturniczym (kochającym
wyzwania i ryzyko), to mnóstwo energii może cię kosztować zwalczanie
"eskapistycznych" marzeń, by rzucić pracę i wypuścić się w roczny lub
dwuletni rejs dookoła świata. Ta tęsknota, by stać się wolnym duchem,
nigdy cię nie opuści. Zmierz się z nią - jest częścią ciebie. Zamiast
mówić sobie, że "powinieneś" dbać o karierę w swoim nudnym zawodzie
(ludzie Sumienni mają mnóstwo takich "powinności"), przyjm do
wiadomości, że nigdy nie znajdziesz satysfakcji, dopóki będziesz karać
swojego wewnętrznego Awanturnika, zamiast dojść z nim do porozumienia.
Najniższa punktacja
Aspekty najmniej dla ciebie charakterystyczne także wiele mówią o twojej
osobowości i o przebiegu twego życia. Osoba wybitnie Nie-zwyczajna idzie
przez świat wsłuchana w swój wewnętrzny rytm; zagłębiona we własnej
duchowości, z trudnością dostosowuje się do konwencjonalnych opinii i zasad postępowania. Jeśli ma znikomy albo nie ma wcale aspektu
Sumiennego, nie powinna brać pod uwagę nawet bardzo atrakcyjnej
propozycji pracy czy związku, w których musiałaby swoje poglądy,
zainteresowania czy styl życia podporządkować konwencjom.
Inny przykład: ktoś, kto jest silnie Zmienny Emocjonalnie, uwielbia
spontaniczność. Natomiast ludzie Czujni, przeciwnie, zawsze domyślają
się u innych ukrytych motywów. Dla osoby Zmiennej pozbawionej aspektu
Czujnego byłoby z korzyścią, gdyby przed oddaniem się zabawie
zastanowiła się nad intencjami swego towarzystwa.
Odkrywanie ukrytych atutów
Przestudiuj swój wykres i spróbuj znaleźć w nim mocne strony, z których
dotąd nie zdawałeś sobie sprawy. Aspekty dominujące w twojej osobowości
dają się poznać i tobie, i innym. Niektóre jednak z tych bardziej
umiarkowanych mogą kryć w sobie nieoczekiwane atuty. Jeżeli jesteś osobą
silnie Wygodną, to sam pewnie wiesz, jak trudno ci zabrać się do roboty
i wykonać ją w terminie. Odkrycie, że masz także umiarkowaną domieszkę
typu Pewnego Siebie może uświadomić ci twoją wrodzoną ambicję, odporność
na frustracje oraz wytrwałość w dążeniu do celu. Ludzie skrajnie
Sumienni często sprawiają wrażenie niewrażliwych uczuciowo. Ich
partnerów doprowadza do rozpaczy fakt, że nigdy nie słyszą od nich dwóch
prostych słów: "Kocham cię". Kiedy jednak osoba Sumienna stwierdzi u siebie choćby umiarkowany aspekt bardziej emocjonalny (np. Dramatyczny
albo Wrażliwy), może odkryć w sobie ukryte zasoby uczuciowości i zrobić
z nich użytek.
Sfery kluczowe
Dalsze przydatne informacje możesz uzyskać, analizując wspólne kluczowe
sfery swoich głównych aspektów; sens sfer objaśnialiśmy w poprzednim
rozdziale (zobacz też tabelkę na s. 38), a szczegółowo omawiamy je w poszczególnych rozdziałach. Zwróć uwagę, w jakim stopniu twoje
najsilniejsze aspekty pokrywają się wzajemnie w swoich sferach
kluczowych. Jeżeli jesteś na przykład osobą przede wszystkim
Dramatyczną, Wrażliwą oraz Oddaną, to zauważysz, że kluczowa dla tych
trzech typów jest sfera związków. Możesz nie zdawać sobie sprawy z tego,
jak bardzo polegasz na opinii innych ludzi o tobie. Może odkrycie to
zachęci cię do skupienia się na własnej opinii. I na odwrót, ktoś, kto
jest przede wszystkim osobą Samotniczą, Nie-zwyczajną oraz Wygodną - są
to typy z kluczową sferą Ja - zechce być może popracować nad
umiejętnością spojrzenia na sprawy z punktu widzenia innych.
Jak interpretować wykresy: wskazówki dla par i grup
Osoby, które chcą zrozumieć i wzmocnić swoje wzajemne związki - w małżeństwie, rodzinie, grupie terapeutycznej, wśród kolegów i współpracowników - mogą na wiele sposobów zestawiać swoje wykresy.
Porównując aspekty dominujące poszczególnych członków grupy, odkryjecie
być może zarówno uderzające różnice, jak i wyraźne podobieństwa
funkcjonowania w sześciu podstawowych sferach życia. Jak już
wspomnieliśmy w rozdziale 1, jest rzeczą arcyludzką stawiać podobieństwa
ponad różnicami i winić drugą osobę za to, że zabiera się do rzeczy
"niewłaściwie". Porównywanie wykresów jest sposobem na to, by ujrzeć
różnice jako pochodną naturalnej i zrozumiałej różnorodności jednostek
ludzkich. Lektura odpowiednich rozdziałów dostarczy wam później
szczegółowych informacji o wpływie każdego z aspektów osobowości na
poszczególne sfery życia i konfliktach, których można się spodziewać
między ludźmi o różnych typach dominujących.
Na przykład, jak już napomykaliśmy, oczywistym źródłem problemów jest
kontrast między ludźmi Dramatycznymi i Sumiennymi. Ci drudzy, schludni,
logiczni, drobiazgowi aż do perfekcjonizmu, nie znajdują wspólnego
języka z osobami Dramatycznymi mającymi barwną, uczuciową, twórczą i nieuporządkowaną naturę. W życiu rodzinnym osoba Dramatyczna często
czuje się zraniona i odrzucona, ponieważ Sumienny partner nie okazuje
jej żadnych uczuć. Ten z kolei złości się, że współmałżonek nie
przejmuje się stanem konta i nie raczy zachować dokumentów podatkowych,
a jego zmienne humory go drażnią. W pracy człowiek Sumienny pragnie mieć
wszystko pod kontrolą i zrobione tak, jak on chce, często w sposób
przesadnie drobiazgowy. Tymczasem osoba Dramatyczna działa najsprawniej
wtedy, gdy pozwoli się jej kierować intuicją, a nie logiką, i wybaczy
brak cierpliwości dla detalu.
Każdy z następnych czternastu rozdziałów zawiera wskazówki, jak
postępować z ludźmi o danym typie osobowości. U podstaw tych porad leży
następująca zasada: jeśli zaakceptujesz fakt, iż każdy jest inny, i uporządkujesz różnice i podobieństwa między wami w kategoriach typów
osobowości, to wkrótce znajdziesz drogę do współpracy, kompromisu i współżycia.
Jak własną osobowość można postrzegać jako system składający się z różnych, niekiedy przeciwstawnych aspektów, tak i parę albo grupę można
traktować jako złożony system typów osobowości. Podane w tej książce
informacje pomogą ci w znalezieniu sposobów na ulepszenie funkcjonowania
tego systemu. Często już samo źródło konfliktu wskazuje rozwiązanie.
Wróćmy do przykładu osób Sumiennej i Dramatycznej - sytuacji niezwykle
powszechnej. Choć ich typy są od siebie oddalone o całe kontynenty, to
kiedy uda im się pogodzić z zasadniczymi różnicami, jakie ich dzielą,
często tworzą udany i zrównoważony związek. Osobnik Sumienny, suchy i logiczny, może nauczyć się cenić przeżycia, jakich pośrednio dostarcza
mu bogate życie emocjonalne partnera Dramatycznego, ten zaś może docenić
porządek i bezpieczeństwo, które z korzyścią dla obojga zapewnia osoba
Sumienna.
Pamiętaj, że autoportret pokazuje tylko, jaki jesteś; nie wypowiada się
na temat, co jest w tobie "złego" i co powinieneś zmienić, by być "w porządku". Celem interpretacji wykresów w kontekście grupowym nie jest
zmiana niczyjej osobowości ani zmuszenie partnera, by dopasował się do
twojego stylu życia. Użyj autoportretu osobowości, by poznać siebie i innych, a dzięki tej wiedzy rozwiązać gnębiące was problemy i pogłębić
wzajemne zrozumienie, co będzie z korzyścią dla wszystkich.
Obserwowanie rozwoju i przemian
Autoportret twojej osobowości nie jest wyryty w kamieniu. Jest tak samo
żywy jak ty. Byty organiczne zmieniają się z dnia na dzień. Choć więc
twój ogólny wzór prawdopodobnie pozostaje niezmienny - w każdym razie w krótszych okresach - to stopień intensywności każdego typu w tym wzorze
może ulegać zmianom w zależności od tego, co dzieje się w twoim życiu.
Jeżeli akurat rozstałeś się z najbliższą osobą albo właśnie się
zakochałeś, twój nastrój może zabarwić odpowiedzi, jakich udzielisz na
niektóre pytania, i zmienić wynikowy poziom jednego lub większej liczby
aspektów.
Najbardziej drastycznie zmieniają osobowość fundamentalne doświadczenia
życiowe. Na przykład narodziny dziecka mogą uwypuklić aspekt Oddany,
poważnie zmniejszając wpływ aspektu Samotniczego. Twój wzór
osobowościowy może również ulec przekształceniu pod wpływem intensywnej
psychoterapii.
Wykonuj sobie co jakiś czas nowy autoportret osobowości. Obserwuj, jak
twoja osobowość "oddycha", rozwija się, zmienia, a mimo to nie schodzi z wybranej przez ciebie ścieżki życia.
Uwaga: Jeżeli chciałbyś otrzymać osobną broszurę z testem autoportretu
osobowości albo test w wersji komputerowej, skontaktuj się z firmą
Multi-Health Systems, Inc., tel. 1-800-456-3003 (USA) lub 1-800-268-6011
(Kanada). Opłata na koszt przyjmującego.