p

TO NIE JEST BABSKA SPRAWA! CO KAŻDY MĘŻCZYZNA POWINIEN WIEDZIEĆ O PLANOWANIU RODZINY - PIOTR WOŁOCHOWICZ

Kup ebooka

27.00 zł

-
Proszę czekać

To nie jest babska sprawa!

Co każdy mężczyzna powinien wiedzieć o planowaniu rodziny

 

Piotr Wołochowicz

? Piotr Wołochowicz ? Psalm18.pl

 

korekta i adjustacja: Małgorzata i Daniel Wołochowicz

projekt layoutu i skład: Marcin Nowak

projekt okładki: Ireneusz Wołochowicz

Konwersja do EPUB/MOBI: InkPad.pl

ISBN: 978-83-66681-03-3

 

Wydanie I

Warszawa 2020

 

Wykorzystane fotografie: Rodzinne archiwum autora, unsplash.com

 

Rysunki i schematy wykorzystane w niniejszej publikacji pochodzą z książki Elżbiety Wójcik, Naturalne Planowanie Rodziny. Metoda objawowo-termiczna według prof. dra med. J. Rötzera, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Rubikon. Dziękujemy!

 

Wydawnictwo:

Psalm18.pl Daniel Wołochowicz

Świeradowska 47, 02-662 Warszawa

NIP: 9512138491

[email protected] | www.wydawnictwo.psalm18.pl

facebook.com/psalm18.pl | instagram.com/psalm18.pl

 

Zapraszamy do naszego sklepu internetowego:

www.psalm18.pl | 579 058 810

 

Książkę tę poświęcam pamięci Marioli Wołochowicz (1961–2016),

mojej Ukochanej Żony i Cudownej Kochanki, Wspaniałej Matki trójki naszych dzieci – z którą przez ponad 34 lata naszego małżeństwa wspólnie kroczyliśmy drogą Naturalnego Planowania Rodziny, na bieżąco rozpoznając dni płodne i niepłodne, co pozwoliło wspaniale rozwinąć skrzydła naszej małżeńskiej intymności oraz przekazywać życie wtedy, gdy odczytaliśmy Boże prowadzenie!

WSTĘP

Drogi Czytelniku, Mężu swojej Żony! Może Cię to dziwić, ale niniejsza książka – zajmująca się tematem planowania rodziny – jest przeznaczona dla mężczyzn! Bowiem odpowiedzialne planowanie rodziny nie jest wyłącznie "babską sprawą"!!

14 lipca 1983 roku wczesnym rankiem odstawiłem moją poślubioną półtora roku wcześniej żonę na porodówkę w warszawskim szpitalu. Bardzo pragnęliśmy być razem, ale w tamtych czasach nie było to dozwolone. Kiedy wychodziłem z izby przyjęć, inny ojciec, który także właśnie pozostawił tam rodzącą żonę, żegnając się ze mną powiedział: "No to teraz ich babska sprawa!" – i szeroko uśmiechnięty odszedł w swoim kierunku. A moje serce wewnątrz krzyczało: "To nie jest ich babska sprawa! Ja też powinienem być obecny, kiedy na świat przychodzi nasze pierworodne dziecko!"

Planowanie rodziny to nie jest babska sprawa!

Pracowałem wtedy jako nauczyciel w Technikum Elektronicznym. Były wakacje, wolne od pracy, ale ja nie byłem w stanie wrócić do domu: siedzieć w fotelu, popijać sok, czy nawet modlić się za Mariolkę w domu. Moje serce było z nią i nie byłbym w stanie oddalić się od szpitala, gdzie ona zaczęła rodzić. Obszedłem szpital, wszedłem do głównego holu i tam siedziałem cały dzień. Modliłem się za moją Ukochaną. Co pewien czas udawało się nam (za drobną opłatą ) przesłać przez personel kartkę, co się aktualnie dzieje. Nie było wtedy jeszcze komórek... Wreszcie po kilkunastu godzinach, już po godz. 21, urodziła się Magdalena. Dopiero wtedy wróciłem do domu.

A że sprawy prowadzenia porodu i podejścia do karmienia noworodka pozostawiały w tamtych czasach bardzo wiele do życzenia – 3 lata później razem z grupą innych pasjonatów (zarówno kobiet jak i mężczyzn) założyliśmy Stowarzyszenie na Rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia. Ono położyło podwaliny pod zmiany w tej dziedzinie w Polsce – teraz jest już zupełnie inaczej, m.in.: można być razem, można wybrać pozycję do porodu, karmienie piersią jest promowane.

Ta książka – poświęcona zagadnieniu planowania rodziny – jest skierowana do mężczyzn. Moim wołaniem jest, abyście zrozumieli, że planowanie rodziny to nie jest babska sprawa! Gdy jako mąż kochasz żonę i nie chcesz jej wykorzystywać – nie może być tak, że żona ma to jakoś załatwić, a Ty zawsze mieć seks na życzenie! Bez porównania lepiej jest, gdy żona obserwuje objawy – a Ty respektujesz cykl płodności i niepłodności. Ale istnieje jeszcze lepsze rozwiązanie! Jako mąż i przyszły ojciec jesteś pełnoprawnym uczestnikiem planowania rodziny. Ty jesteś głową domu i ostatecznie to do Ciebie należy troska o ten niezwykle ważny obszar. Dopiero wtedy będziesz mógł doświadczyć największego błogosławieństwa. Ja tak miałem – i zapewniam Cię, że warto!

Jako mąż ze stażem ponad 34 lat (chociaż obecnie już od 4 lat wdowiec) zapraszam Ciebie do podjęcia tematu! Rzucam Ci rękawicę, mówiąc:

Rozpoznaj tę dziedzinę Waszego małżeńskiego życia i weź za nią odpowiedzialność jako głowa rodziny!!

Zapraszam Cię więc, abyś dokładnie przeczytał tę książkę w całości – i podjął potem stosowne działanie!

 

Czy wiesz, że jako mężczyzna zostałeś stworzony, by pokonywać wyzwania? Zaczniemy więc od tego, jaka jest w ogóle rola mężczyzny i jego odpowiedzialność w planie Bożym. Dopiero gdy zrozumiemy ten plan, wtedy będziemy mogli pełniej wejść w powołanie do bycia mężem i ojcem.

Być mężczyzną

Sięgnijmy nieco do wiedzy psychologicznej. W normalnym rozwoju człowieka przechodzi on trzy kolejne etapy dojrzewania motywacji do życiowego postępowania – czyli co dla niego jest ważne na danym etapie życia:

MOTYWACJA POPĘDOWA – wartością jest to, co redukuje napięcie. Tak jest u małego dziecka, które gdy odbiera zagrożenie głodem czy pełną pieluchą, to od razu wyraźnie zgłasza problem. Nie interesuje go, czy matka jest zmęczona albo niewyspana, ale głośno i do skutku domaga się rozwiązania swojego dyskomfortu.

MOTYWACJA EMOCJONALNA – wartością jest to, co dostarcza przyjemności. Podrośnięte dziecko czy nastolatek stara się w życiu robić jak najwięcej tego, co mu sprawia przyjemność (jedzenie, komputer, leniuchowanie) i unikać wszystkiego tego, czego nie lubi (np. sprzątania swego pokoju). Jest już w stanie na coś poczekać lub nawet poświęcić w konkretnej sprawie swój czas i siły, ale raczej tylko wtedy, gdy nie może inaczej, albo ma w tym ukryty cel.

MOTYWACJA POZNAWCZA – wartością jest to, co jest źródłem sensu w życiu. Dojrzała osoba podejmuje decyzje i działanie opierając się na poczuciu sensu życia, wybiera to, co jest dla niej ważne i cenne. Pragnie czynić dobro i jest gotowa w tym celu regularnie poświęcać swój czas i włożyć w to wysiłek. Taka osoba musi więc opanować umiejętność przekraczania siebie, wychodzenia poza własny egoizm – wszystko ze względu na wartości, jakie reprezentuje.

Jako mężczyźni jesteśmy szczególnie powołani, aby rozwinąć w sobie dojrzałą osobowość i podjąć odpowiedzialność za swoje życie oraz za życie żony i dzieci.

Chociaż Bożym planem dla człowieka jest dojście do poziomu 3, to jednak (niestety) wiele osób w swoim życiu nie wykracza poza poziom 2... ?

Jako mężczyźni jesteśmy szczególnie powołani, aby rozwinąć w sobie dojrzałą osobowość i podjąć odpowiedzialność za swoje życie oraz za życie żony i dzieci. Można to ująć jeszcze od innej strony, opisując fazy rozwoju mężczyzny jako: (1) chłopca, (2) mężczyzny, (3) ojca.

Chłopiec jest nastawiony egoistycznie, myśli o tym, aby jemu było dobrze. Dziewczynę postrzega jako osobę do użycia w tym celu. I nie chodzi tu koniecznie o wykorzystywanie seksualne, ale nawet po prostu po to, aby się np. pokazywać z atrakcyjną "laską". Mało myśli o tym, co ona czuje – koncentruje się na sobie.

Mężczyzną (używając tego określenia w sensie dojrzałości, a nie tylko płci) staje się dopiero, gdy wprowadza w swoim życiu porządek wynikający z wyznawanych wartości. Jest w stanie zadbać o siebie samego, a potem o rodzinę.

Ojciec (znowu w sensie dojrzałości, a nie fizycznym) wprowadza porządek nie tylko w swoim życiu, ale też pomaga to czynić innym. W szczególności wobec żony i dzieci, ale może też stać się mentorem (czy duchowym ojcem) dla kogoś innego.

Kiedy patrzymy na świat wokół nas, zauważmy, że nie tylko bardzo mały procent męskiej części społeczeństwa dochodzi do trzeciego poziomu, ale coraz więcej pozostaje wewnątrz chłopcem, nawet mając na karku 40 i więcej lat. Od pewnego czasu szeroko dyskutuje się współczesny problem syndromu "Piotrusia Pana" , czyli ucieczki od dorosłości, brak dojrzałości, unikanie zobowiązań i odpowiedzialności (a szczególnie budowania trwałych więzi).