Rozdział 1. Inne ja
Rozdział 1
Inne ja
Nieustannie wchodzimy ze sobą w interakcje. Jesteśmy istotami
społecznymi i jako takie żyjemy wśród ludzi. Z niektórymi z nich
nawiązujemy empatyczną relację, która układa się gładko, lecz nie zawsze
tak jest. Nierzadko, ze względu na charakterystykę i cechy każdej osoby,
nasze relacje bywają bardzo konfliktowe.
Mam trudności w relacjach z ludźmi
Relacje międzyludzkie bywają niekiedy najeżone problemami, które z czasem mogą przerodzić się w istną walkę. Zwykle jest to wynikiem
napięcia między dwiema osobami, które mają skrajnie różne poglądy na
daną kwestię. Być może, tak jak ja, usłyszałaś kiedyś, że nie wiesz, jak
wychowywać własne dzieci, i to cię rozzłościło. Nie ciebie jedną -?nikt
nie lubi być krytykowany za sposób, w jaki postępuje w pewnych
dziedzinach życia.
Kiedy pojawiają się problemy w relacjach międzyludzkich, mamy tendencję
do rozwiązywania ich na trzy podstawowe sposoby:
Niektórzy ludzie
unikają tego, co im się nie podoba, i wycofują
się w głąb siebie. Nie mówią, co czują, i chociaż w głębi duszy pragną
wyrazić swoje myśli przed drugą osobą, milczą w obawie, że stanie się
coś gorszego.
Inni, przy najmniejszym konflikcie,
reagują agresywnie i nietaktownie wyrażają swoje uczucia.
I wreszcie są tacy, którzy
reagują w sposób nieprzewidywalny:
czasami wybuchają, innym razem zamykają się w sobie. Podczas gdy
jednego dnia ignorują jakiś konflikt, następnego mogą wpaść w furię z powodu tej samej kwestii. Ponieważ są tak nieprzewidywalni, nigdy nie
wiadomo, jak zareagują.
Kiedy wchodzimy w relację, niezależnie od tego, czy jest to związek,
przyjaźń czy stosunek pracy, chcemy, aby działała. Dlatego też, gdy
pojawia się konflikt, mamy tendencję do zaprzeczania mu lub
minimalizowania go. Na przykład spotykasz mężczyznę, który jest
uzależniony od alkoholu, i przekonujesz siebie, że pije on towarzysko.
Wiele kobiet rozpoczyna tak związek, a po kilku miesiącach odkrywa, że
partner jest agresywny lub kłamał. Ponieważ upieramy się, by związek
trwał pomimo znaków ostrzegawczych, często mamy tendencję do znoszenia
sytuacji, które później mają poważne konsekwencje.
Pragnienie stworzenia więzi sprawia, że wielu ludzi ucieka się do
oszustwa. Tworzą alternatywną rzeczywistość, w której nie pokazują
siebie takimi, jacy są, lecz sprzedają fałszywy obraz. Mówią na
przykład: "Odniosłem taki sukces w tym biznesie, że teraz zamierzam
otworzyć sieć", choć w rzeczywistości źle sobie radzą finansowo i duszą
ich długi. Wielu mężczyzn korzysta też z mediów społecznościowych, aby
uwieść kobietę, zakładając maskę, która sprawia, że wydają się kimś, kim
nie są. Z drugiej strony inni ludzie udają, że szukają przyjacielskich
relacji, podczas gdy tak naprawdę szukają miłości. Niektórzy ludzie
ukrywają swoje uczucia i udają, że poszukują jednego rodzaju związku,
aby spróbować zdobyć inny, dlatego zdarzają się sytuacje, w których
kobieta jest zazdrosna o swojego przyjaciela, a on nie jest w stanie
tego zrozumieć, ponieważ nie była z nim szczera.
Stawianie bardzo wysokich oczekiwań w relacjach międzyludzkich
często prowadzi do poważnych konfliktów. Mam tu na myśli
oczekiwanie, że partner zapewni nam wszystko, że przyjaźń będzie
niezniszczalna lub że dana sytuacja ekonomiczna poskutkuje biznesem
idealnym. Gdy te oczekiwania nie zostaną spełnione, może pojawić się
frustracja lub poczucie bycia oszukanym.
Gdy nadszedł krytyczny moment w twojej relacji interpersonalnej, musisz
zadać sobie trzy pytania:
Czy zaprzeczam czemuś w tej relacji? Zastanów się: czy zaprzeczam
temu, że moje dzieci nie chcą chodzić do pracy, choć są już dorosłe?
czy zaprzeczam uzależnieniu mojego partnera? czy zaprzeczam, że moja
pracownica zawsze się spóźnia, ponieważ tak naprawdę nie chce już
tutaj pracować? Pamiętaj, że to, czego unikasz, może wybuchnąć w nieodpowiednim momencie, jeśli nie zajmiesz się tym we właściwym
czasie.
Czy moje oczekiwania wobec tego związku są spójne? Jeśli wchodząc
w związek, oczekujesz, że druga osoba będzie z tobą 24 godziny na
dobę, twoje oczekiwania nie są spójne, ponieważ praktycznie anulujesz
życie tej osoby. Co innego, gdy ona pracuje, zajmuje się tym, co lubi,
a następnie oczekujesz, że będzie z tobą przez określoną liczbę
godzin. Ważne jest, by sprawdzić, czy twoje oczekiwania są spójne i rozsądne, w przeciwnym razie pojawią się duże problemy.
Czy pozbawiam się władzy, by przekazać ją drugiej osobie? Za
każdym razem, gdy oddajemy drugiej osobie całą władzę, pozbawiamy się
wiedzy, jak samodzielnie stawić czoła życiu. Jeśli tak jest, musisz
ponownie wzmocnić swoją pozycję, w przeciwnym razie prawdopodobnie
popełnisz ten sam błąd z następnym mężczyzną, którego spotkasz.
Zdrowe relacje międzyludzkie
Czego potrzeba w relacji międzyludzkiej, aby była ona zdrowa?
Przyjrzyjmy się kilku cechom, które należy wziąć pod uwagę.
1. Uczciwość
To najbardziej niezbędny składnik, by relacja międzyludzka działała. Na
przykład: nie można oczekiwać sukcesu w partnerstwie z kimś, kto uzyskał
kapitał poprzez oszustwo, kradzież lub defraudację. Nie można też
oczekiwać, że partnerstwo będzie udane, jeśli opiera się na kłamstwach
lub zdradzie.
Twoje relacje z ludźmi powinny służyć wzmocnieniu, a nie umniejszeniu
tego, kim jesteś.
Niestety wiele osób tak desperacko potrzebuje przyjaciela, partnera lub
kogoś, komu mogą się zwierzyć, że w końcu oddają całą swoją moc owej
relacji. Mówią drugiej osobie: "Bez ciebie jestem nikim" lub "Kiedy z tobą rozmawiam, czuję, że znów żyję". Będziesz w niekorzystnej sytuacji
za każdym razem, gdy wejdziesz w związek, myśląc, że druga osoba
rozwiąże twoje problemy -?bo ta osoba nie spełni tak wysokich oczekiwań.
Nie zostawiaj swojego życia w rękach innych, gdyż mogą nim zawładnąć i wykorzystać cię do swoich nielojalnych celów. Znam kobietę, która była w związku z mężczyzną pozbawionym uczciwości. Poprzez manipulację,
okazywanie jej miłości i uczucia nakłonił ją do podpisania pewnych
dokumentów. Powiedział jej, że ta dokumentacja jest bardzo ważna dla jej
rozwoju i że nie zaszkodzi jej finansom. Kobieta mu uwierzyła. Jakiś
czas później, z powodu tych dokumentów, została oskarżona i skazana na
odsiadkę w więzieniu; straciła nie tylko majątek, ale także wolność.
Niezwykle ważne jest, by nie pozostawiać swoich decyzji w rękach kogoś
innego. Nie potrzebujesz tego, bo masz w sobie własną mądrość, a jeśli
się z kimś wiążesz, powinno to służyć wyłącznie rozwojowi was obojga.
2. Długi
Najlepszym sposobem na uniezależnienie się od ludzi jest spłacenie
wszelkiego rodzaju długów w życiu. Kiedy masz u kogoś dług, jesteś
niewolnicą wierzyciela. Jeśli więc masz jakieś emocjonalne, uczuciowe
lub materialne zobowiązanie, zacznij je spłacać tak szybko, jak to
możliwe. Jeśli kiedykolwiek zraniłaś kogoś słowem, poproś o przebaczenie
i pozwól mu odejść ze swojego życia. Nie przywiązuj się do nikogo,
ponieważ przyniesie ci to tylko problemy.
3. Zaufanie i radość
Kierownictwo firmy, z którą się spotkałam, zapewniło mnie, że oprócz
uczciwości i uregulowanych długów niezbędnym składnikiem zdrowych
relacji międzyludzkich jest zaufanie. "Kobiety, które osiągają najlepsze
wyniki w firmie, są najbardziej radosne" -?powiedzieli. Kiedy ktoś jest
radosny, to dlatego, że ma i przekazuje zaufanie.
On nie jest taki, jak sądziłam
Wiele problemów pojawiających się w relacjach międzyludzkich wynika z faktu, że idealizujemy drugą osobę i oczekujemy, iż będzie ona
reagować zgodnie z naszymi przewidywaniami. Gdy tak się nie dzieje,
relacja zaczyna się pogarszać. Niektórzy ludzie mają problemy z tymi,
którzy ich nie kochają, z tymi, którzy ich nie akceptują, a nawet z tymi, którzy ich nie znają. Faktem jest, że istnieją osobiste sprawy,
które nosimy w sobie od lat, problemy, które nie zostały rozwiązane i powodują wiele cierpienia. Tego rodzaju trudności można rozwiązać tylko
samemu. Nie oczekuj, że inni będą myśleć lub działać w taki sam sposób
jak ty.
Źródłem mądrości musi być nasze wnętrze. Wiadomości, gazety, opinie
innych, nawet jeśli mają oni dobre intencje, nie powinny być naszym
przewodnikiem. Czasami myślimy, że druga osoba rozwiąże nasze problemy.
Mamy bardzo wysokie oczekiwania, lecz w końcu zdajemy sobie sprawę, że
nikt nie może rozwikłać naszych problemów, ponieważ są to osobiste
zmagania, z którymi nie uporałyśmy się przez długi czas i żadna inna
osoba nie ma jak ich załagodzić. Nie możemy prosić drugiego człowieka,
by spełnił nasze oczekiwania, by przyszedł, ogarnął nasze problemy i uczynił nas szczęśliwymi. Każdego dnia poświęć trochę czasu na
introspekcję i wsłuchaj się w to, co jest głęboko w tobie, ponieważ tam
kryją się wszystkie odpowiedzi, których szukamy, aby stawić czoło
otaczającemu nas światu i porozumieć się ze wszystkimi. Każde z nas, z własną wewnętrzną mądrością, musi uleczyć owe stare rany, które wciąż
pozostają otwarte. Rozumiejąc tę rzeczywistość, zdejmujemy z piedestału
bożka, którego sobie wymyśliłyśmy, wierząc, że rozwiąże on nasze
problemy.
Moje emocje NIE dominują nade mną
W obliczu tak wielu różnych opinii, z którymi spotykamy się na co dzień,
nawet jeśli są one ważne, musimy stłumić impulsy i poszukać w sobie
mocnych przekonań, które nosimy w naszym wnętrzu, tak by to one zaczęły
zarządzać każdą sytuacją w naszym życiu. Czasami mamy tendencję do
zwracania uwagi na wiele głosów w tym samym czasie, próbując zdecydować,
co jest najlepsze, lub, w obliczu zaistniałej kłótni, chcemy wysłuchać
wszystkich głosów w konflikcie, zapominając, że ważne jest nie to, kto
ma rację co do danego problemu, ale kto chce go mądrze rozwiązać.
Tylko wtedy, gdy wyłączymy duszę, pojawią się dostępne dla nas zasoby.
Nakarm swoje wewnętrzne ja, aby mogło zdominować twoją duszę.
Jak zareagujesz na trudne sytuacje, z którymi często się spotykasz:
duszą czy duchem? Kogo będziesz słuchać? Komu będziesz wierzyć? Dlaczego
nie odpowiesz duchem zamiast duszą? Nigdy nie odpowiadaj duszą innej
duszy. Nigdy nie krzycz, bo ktoś na ciebie krzyknął. Nigdy się nie
złość, ponieważ druga osoba się złości. Jeśli to zrobisz, będziesz
walczyła na jej terenie.
A skąd wiemy, że wyłączyłyśmy duszę? Stajemy się wtedy pokorne. Bycie
pokorną oznacza bycie podatną na nauczanie i mówienie: "To prawda, to
jest dla mnie najlepsze, to jest to, czego muszę się nauczyć z danej
sytuacji. Ta decyzja pozwala mi kochać, szanować i dbać o siebie". Bycie
pokorną oznacza, że cała nasza siła jest ukierunkowana, kontrolowana.
Kiedy mówimy o pokorze, mamy na myśli, że jesteśmy istotami zdolnymi do
słuchania innych i uczenia się od tych, którzy wiedzą więcej na dany
temat. Być pokorną znaczy odłożyć na bok dumę i przyjąć postawę osoby,
która chce się uczyć.
Aby wytłumić duszę, musimy jedynie podjąć decyzję, by to zrobić. Musimy
podjąć decyzję, by nie odpowiadać drugiej osobie pierwszej rzeczy, jaka
nam przyjdzie do głowy. Zamiast tego musimy szukać najwłaściwszej
odpowiedzi w nas samych, tj. w prawdziwym źródle naszej mądrości. W ten
sposób wszystkie nasze relacje międzyludzkie będą zdrowe.
Wskazówki,
jak dogadywać się ze wszystkimi
1. Naucz się uczciwie obserwować cechy ludzi, z którymi wchodzisz w relacje. Nie zaprzeczaj, nie umniejszaj ani nie toleruj sytuacji, które
są sprzeczne z twoimi przekonaniami. Takie postępowanie może mieć
poważne konsekwencje dla twojego życia.
2. Pokazuj siebie taką, jaka jesteś; nie używaj oszustwa jako sposobu na
nawiązanie relacji.
3. Upewnij się, że masz rozsądne oczekiwania wobec swoich relacji
interpersonalnych. Zbyt wysokie bywają niespełniane, przez co później
czujesz się sfrustrowana lub oszukana.
4. Wzmacniaj w sobie pewność siebie, mądrość, która w tobie drzemie. Nie
rezygnuj ze swojej władzy ani nie pozostawiaj innym ważnych decyzji,
które tylko ty możesz podjąć.
5. Zamiast reagować duszą, pozwól swojemu duchowi przejąć kontrolę.
Twoja wrodzona wewnętrzna mądrość nie omieszka zdecydować, co jest
najlepsze dla twojego życia.
6. Bądź pokorna, podatna na naukę. Ucz się z każdej sytuacji, której
doświadczasz w relacjach z innymi.
Czas na refleksję
Co jakiś czas zajmij się analizą tego, jak reagujesz na ludzi, gdy twój
punkt widzenia różni się od ich. Czy walczysz z połową świata, w tym z przyjaciółmi i rodziną, ponieważ nieustannie reagujesz duszą? Czy
złościsz się, płaczesz, obrażasz, kłócisz się o wszystko, aby dowieść,
kto ma rację? Jeśli twoja odpowiedź brzmi: tak, to czy jesteś gotowa
przestać reagować emocjonalnie na każdy problem, który pojawia się w twoim życiu? Droga kobieto, pamiętaj, że nie ma znaczenia, kto ma rację
w danej sprawie, ale jak na nią reagujemy: duszą czy duchem.
Rozdział 2. Jak dogaduję się z rodziną
Rozdział 2
Jak dogaduję się z rodziną
Zdarza się, że pozostajemy pod presją sytuacji w rodzinach, w których
żyjemy. Nie tylko odciągają nas one od naszych marzeń, ale i są jak
ciężki plecak, który stale nosimy. Dzień w dzień problemy z dzieckiem,
rodzeństwem, szwagierką, siostrzeńcem, wnukiem, teściową czy kimś z najbliższych gnębią nas psychicznie.
My, kobiety, staramy się zadowolić każdego, a jeśli jest to członek
rodziny, to tym bardziej! Prawda jest taka, że wiele kobiet cieszy bycie
ulubienicą rodziny. Lubimy być tą, do której wszyscy stale się zwracają,
tą, która zaspokaja zachcianki i pilne potrzeby; jednak bezinteresowna
służba, którą wykonujemy, często staje się ciężarem. Dlaczego tak trudno
jest pozbyć się owego ciężaru i powiedzieć "nie", gdy naprawdę nie mamy
wystarczająco dużo czasu, aby zrobić wszystko i zadowolić wszystkich,
lub po prostu nie mamy na to ochoty?
Faktem jest, że uczucie, jakie żywimy do danego członka rodziny, i doświadczenia, które nas łączą, nie pozwalają nam udzielić negatywnej
odpowiedzi na prośbę o pomoc. Chociaż chcemy pozbyć się ciężaru
zobowiązania, w grę wchodzi również miłość, którą żywimy do danej osoby,
i odpowiedzialność, jaką odczuwamy wobec niej jako członka rodziny.
Dlatego nie jest nam łatwo pozbyć się owego zobowiązania i żyć spokojnie
dalej. Wręcz przeciwnie, im więcej rozmyślamy i zastanawiamy się nad
konfliktem, tym bardziej to zadanie nam ciąży.
Zachęcam do udzielenia odpowiedzi na trzy poniższe pytania. Pomogą ci
one wybrnąć z sytuacji, która odbiera ci siły:
1. Jaka sytuacja związana z rodziną najbardziej ci ciąży?
2. Co najbardziej martwi cię w tej sytuacji? (Na przykład: twoja córka
ma problemy małżeńskie, ale w tej trudnej rzeczywistości najbardziej
martwią cię twoje wnuki).
3. Co cię smuci w tej sytuacji rodzinnej?
Czy udało ci się zidentyfikować cudzy ciężar? Ważne jest, abyś to
zrobiła, ponieważ ów ciężar cię osłabia. Kobiety często starają się
perfekcyjnie funkcjonować i uszczęśliwiać wszystkich wokół siebie.
Często budzimy się zmęczone, bo nie śpimy jak należy z powodu myślenia o sytuacji rodzinnej. Przez te fatygi jesteśmy wyczerpane i w złym
nastroju -?gdyż nosimy ciężkie plecaki, które nie należą do nas.
Co do tego się nie zgadzamy!
Aby uniknąć bezsensownych kłótni, wiele kobiet odkłada swoje opinie na
bok i w obliczu różnicy zdań odpowiada: "Tak, masz rację. Nie myślałam o tym w ten sposób...". Wewnętrznie wiedzą, że konflikt nie jest wart
walki, ponieważ ich celem nie jest przekonanie drugiej osoby, a tym
samym wygranie zawodów w siłowaniu się na rękę, ale po prostu brak
walki. I taka reakcja jest rzeczywiście mądrą decyzją.
Powiedzenie: "Słuchaj, nie zamierzam cię przekonywać, a ty nie
zamierzasz przekonywać mnie. Nie kłóćmy się o tę sprawę!" lub "Chcesz,
żebym tak myślała? W porządku, masz rację, idź w pokoju", może być
najlepszą decyzją, ponieważ nie zmieniamy zdania, ale też nie wszczynamy
kłótni. Czy kiedykolwiek zdecydowałaś się z kimś zgodzić, by się nie
wdawać w rodzinne spory? Z pewnością pamiętasz czas w swojej rodzinie,
kiedy postanowiłaś nie kłócić się o politykę, religię lub piłkę nożną.
Miałaś rację: za każdym razem, gdy decydujesz się nie walczyć,
postępujesz mądrze.
Nie kłóć się. Nigdy nie jest dobrze wdawać się w rywalizację myśli.
Zgodnie z naszymi przekonaniami, doświadczeniami życiowymi, wiedzą,
wykształceniem, wychowaniem każde z nas może mieć własne zdanie na dany
temat. Ty możesz mieć inne zdanie niż ja. Ważne, by zrozumieć, że mając
własne zdanie na dany temat, będąc pewnymi siebie kobietami, możemy być
spokojne, ponieważ będziemy w stanie zaakceptować opinię innych bez
obawy.
Na przykład: niektórzy z nas, rodziców, uczą swoje dzieci o Bogu.
Kształcimy je, zabieramy do kościoła i robimy wszystko, by wychować je w przekonaniu, że istnieje Bóg, który się o nie troszczy, jest wielkim i wszechmocnym Zbawicielem. Zabieramy je, by uczestniczyły we wszystkich
zajęciach, które odbywają się w kościele, czy to katolickim,
ewangelickim czy jakimkolwiek. Inni rodzice pozwalają swoim dzieciom
dorastać w wolności i samodzielnie decydować o tym, czy wierzą w Boga,
czy nie. Każdy dokonuje wyboru zgodnie ze swoimi przekonaniami i wierzeniami. Jeśli ktoś przez całe życie wierzył w Boga, a nawet widział
cuda, to jest rzeczą oczywistą, że będzie chciał, by jego dzieci
doświadczyły tego samego.
Innym przykładem mogą być rodzice, którzy chcą, aby ich dzieci
studiowały, ponieważ wierzą, że doskonałe wykształcenie jest najlepszym,
co mogą im dać. Mogą nawet wierzyć, że dokładanie wszelkich starań, aby
zapłacić za najlepsze wykształcenie podstawowe, średnie lub
uniwersyteckie, jest sposobem dbania o nie. Inni rodzice uważają jednak,
że dzieciom należy dać podstawy, a następnie pozostawić je samym sobie.
Dla tych rodziców nauka nie jest tak ważna. Nauczyli się zawodu od
starszych i rozwinęli się w życiu bez dyplomu uniwersyteckiego.
Możemy też przywołać przykład rodziny, która wierzy, że dzieci powinny
być wychowywane z matką w domu, przynajmniej przez pierwszych pięć lat
życia. Być może rodzice dorastali z matką zawsze obecną w domu, więc
teraz oboje decydują, że żona odejdzie z pracy, aby poświęcić się
wychowaniu dzieci. A może dorastali z mamą lub obojgiem rodziców w domu
albo tylko z tatą i oboje zgodzili się, że przez pewien czas będą
funkcjonować w ten sam sposób. Z drugiej strony inne rodziny uważają, że
dzieci są dobrze wychowywane przez matkę, która wychodzi do pracy i może
rozwijać się jako kobieta, ponieważ widząc ją szczęśliwą i rozwijającą
swój pełny potencjał, dzieci dorastają z silnym poczuciem własnej
wartości.
Każde z nas przekaże następnemu pokoleniu dziedzictwo ukształtowane
przez nasze przekonania i nauczanie, jakie otrzymaliśmy. Dopóki owe
przekonania są jasne, nie będą nam przeszkadzać pomysły innych -?kiedy
znasz i cenisz swoje stanowisko w danej sprawie, możesz słuchać innych
bez poczucia zagrożenia. W końcu opinie są tylko opiniami.
Brak mi tchu
"Moja mama mnie dusi", "Mój mąż mnie przydusza", "Moja rodzina nie
pozwala mi oddychać". Wszystkie słyszałyśmy lub wypowiadałyśmy takie
zwroty, opisujące uczucie stłamszenia. Jednakże, choć jest ono często
powodowane przez osoby z zewnątrz, nierzadko pochodzi z naszego wnętrza.
Przykładem są kobiety, które czują się tłamszone, bo choć rozwijają
pewne aspekty swojego życia, wiedzą, że jest tego jeszcze więcej i chcą
iść na całość, lecz owo uczucie uniemożliwia im to. Czy kiedykolwiek
tego doświadczyłaś? Zawsze będą cele i marzenia, które chcesz osiągnąć,
więc nie osiadaj na laurach, idź po więcej!
Jak możemy osiągnąć więcej, jak możemy spełnić nasze marzenia, jeśli
żyjemy zamknięte w pudełku po butach, jeśli powtarzamy: "Chciałabym, ale
nie mogę"? Wszystko zależy od nastawienia.
Aby osiągnąć w życiu więcej, musimy rozwinąć sprawiedliwy gniew, który
prowadzi nas do walki o to, co należy do nas. Musimy nauczyć się iść
przez życie, wytwarzając siłę przeciwną do tej, która chce nas zdusić,
wtłoczyć do formy. Ludzie, społeczeństwo, kultura, nakazy starają się
nas uformować i by wydostać się z formy lub nie dać się do niej
wepchnąć, musimy stawić opór. Trzeba coś sprowokować w swoim świecie,
droga kobieto, po to żyjesz!
Są kobiety, które żyją swoim życiem bez podejmowania ryzyka, bez
wychodzenia ze swojej strefy komfortu. "Pracuję cały dzień, mam wiele
zmartwień" -?mówią. Martwią się, ale nie próbują stawiać czoła
przeszkodom. Jaki jest sens zamartwiania się, jeśli nie robi się nic, by
przeciwstawić się problemom i znaleźć rozwiązanie? Kobiety, które
osiągnęły swoje cele w życiu, to te, które nie dały się pokonać; które
upadały, ale wstawały; które poniosły porażkę i spróbowały ponownie.
Staw życiu opór!
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki