p

Striptiz w erze apek i algorytmów - Margo Koniuszewski

Kup ebooka

29.90 zł
24.82 zł (24,82 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział I Był sobie intelekt...

" [...] odbiorca chce mieć dzisiaj całą opowieść w trzy minuty", pisał w Lapidarium V Ryszard Kapuściński. Stąd też pomysł na ten mini e-book o erze cyfrowej i kuluarach - trwającego już ponad piętnaście lat - technologiczno-społecznego przełomu.

Czy nie masz ochoty zgłębić, co kryje się za opiniami typu "gdzieś tam jacyś goście - baronowie z Doliny Krzemowej - robią większość z nas w bambuko". Urządzili sobie jakiś Matrix i próbują przeprogramować życie publiczne, używając narzędzi marketingu gadżetów, do działań na polu marketingu idei i cyfrowej infosfery.

A czy podoba ci się perspektywa, gdzie jedyny "wolny" wynik wyszukiwania otrzymujesz przez Wikipedię, a pozostałe via Google uwarunkowane są algorytmami opisującymi twój cyfrowy profil? Na ekranie widzisz tylko to, co do ciebie pasuje. Tkwisz w homogenicznym bąblu informacyjnym, bez marginesu na dozę krytycznego myślenia, jaką daje pluralizacja przekazu.

Sytuację, w której przysłowiowa baba przychodzi do lekarza, a lekarz to robot lub chatbot, mamy prawie opanowaną. Po ostatniej pandemii i teleporadach medycznych radzimy sobie nieźle. Ale już większość nie dopuszcza do świadomości myśli, że homo sapiens jest po prostu zaprogramowany, aby być kontrolowanym przez naturę czy klimat, zatem otaczająca nas technologia to tylko przedłużenie tej kontroli.

Obecna krytyka technologii jest często niewłaściwe adresowana, a wysuwane argumenty brzmią, jakby pochodziły z czasów świetności starej wizji świata, kiedy w trakcie rewolucji przemysłowej luddyści niszczyli maszyny tkackie, protestując w ten sposób przeciw zmianom zachodzącym w sposobie ich życia i pracy. Współcześnie tak zwany neoluddyzm przejawia się głęboką niechęcią wobec techniki i informatyzacji. Ale czy tędy droga? Może lepiej zrozumieć, jak doszło do tego, że komputery występują teraz w roli Kasandry, po prostu poznać ich ewolucję.

Stare modele komputerów były jak owady, nowe upodabniają się do człowieka. Owad od początku swego istnienia "zaprogramowany" jest instynktami i bezrefleksyjnie im podlega. Z kolei człowiek uczy się właściwych zachowań w miarę usamodzielniania się. Ma też wolną wolę, świadomie może zmienić swoje postępowanie. Przez dziesiątki lat komputery odznaczały się owadzim zachowaniem, a w roli matki natury występował programista, faszerujący maszynę wiedzą, analogicznie do tego, jak ewolucja koduje owada instynktem.

Punktem zwrotnym okazał się rozwój psychoniki, badającej struktury i procesy centralnego systemu nerwowego człowieka pod kątem ich wykorzystania w informatyce. Dało to początek matematycznym modelom sieci neuronowych i od tego momentu psychoewolucja komputerów ruszyła z impetem.

Jeśli po wysłuchaniu tych kilku akapitów, czujesz niedosyt, to ten e-book o sile ekonomii uwagi, niewidzialnej władzy, przywołujący naukę, filozofię, cyberpolitykę, biznes i etykę, jest dla ciebie. To opowieść, w pigułce, o świecie nowych technologii, składających obietnicę lepszego jutra. Aczkolwiek, żeby tak się stało, aby algorytmy nie zastąpiły żywej dyskusji o naszej przyszłości i byśmy rozumieli zachodzącą transformację, musimy się zaangażować. Inaczej przestaniemy być podmiotem, a staniemy się narzędziem do realizacji komercyjnych i politycznych celów małej, ale potężnej, grupy - big techu. Pora wyostrzyć intelekt na dynamikę zachodzących wokół zmian.