p
Silesia maraton - szczęśliwa trzynastka - Wojciech Biedroń
Kup ebooka
15.00 zł
12.75 zł
(10,59 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Wstęp
Jeżeli miałeś Czytelniku w ręku moje opracowania poświęcone biegom na królewskim
dystansie w Warszawie, to od momentu ich ukazania się doszło do kilku zmian. I ja osobiście
musiałem się do nich dostosować. Chcąc nie chcąc zdecydowałem, że muszę przenieść
moje biegi maratońskie do innej lokalizacji. Co prawda w 2021 roku wrócił normalny bieg
w ramach PZU Maratonu Warszawskiego i jego 43 edycja, jak się domyślam (gdyż nie
uczestniczyłem w niej) była normalna i 44 tym bardziej. Dlatego warto choć raz pobiec
maraton w naszej stolicy. Po szaleństwie pandemii (kiedy piszę te słowa ona ciągle trwa w różnej formie na świecie
jak np. w Chinach gdzie po zarejestrowaniu kilkuset przypadków zamyka się kilkumilionowe
miasta w ramach tzw. zasady "zero Covid") w Polsce zakończyła się ona w ciągu
kilku godzin, kiedy 24 lutego 2022 roku wojska Federacji Rosyjskiej zaatakowały Ukrainę.
Do Polski zaczęła płynąć fala ludzi - jak się potem okazało, ci których nie było stać na
opuszczenie ojczyzny i zostali głównie we wschodniej części kraju (w rejonie Doniecka czy
Ługańska) stali się ofiarami działań wojsk rosyjskich. W czasie rzekomej pandemii (piszę tak, choćby na podstawie tego jak ją zakończono,nawet bez stworzenia pozorów, co powinno dać do myślenia tym, którzy skłonni byli dać
jej wiarę) odwołano wiele maratonów (oprócz Warszawy w 2021 roku jeśli się nie mylę,
w naszym kraju, odbył się maraton tylko m.in. w Rzeszowie i na Śląsku) dlatego zacząłem
od poszukiwań miejsca, gdzie będę mógł wystartować na królewskim dystansie. Wybór
nie był duży gdyż po "porzuceniu" Warszawy i decyzji, że jeszcze nie czas na rodzinny Rzeszów,
(gdyż w planie była jego 10 edycja w 2022) został 13 Silesia Marathon. Zapraszam do relacji z biegu, który prowadził przez cztery śląskie miasta: Katowice, Mysłowice,
Siemianowice Śląskie i Chorzów. Bieg zaczynał się koło stadionu lekkoatletycznego
w Chorzowie a kończył się finiszem w "kotle czarownic" - jak nazywa się również ten
piękny, potężny obiekt. W Silesia Marathon przekroczenie w jego wnętrzu linii mety, to
jeden z najważniejszych momentów dla każdego maratończyka. Dlatego polecam start tutaj wszystkim biegaczom długodystansowym. Tytułowa "trzynastka"
czyli ta właśnie edycja, komponuje się z hasłem maratonu śląskiego: Twój bieg.
Twoje zwycięstwo.
Tak było dla tysięcy biegaczy, którzy ukończyli bieg i dotarli do mety. Chcę jeszcze dodać,
że oprócz biegu na "czterdziestkę dwójkę" wystartowali zawodnicy w półmratonie oraz
w ultramaratonie (na 50 kilometrów). Trasa była tak poprowadzona, że biegacze tych
trzech dystansów mijali się na jej różnych odcinkach. Natomiast wszyscy razem wbiegliśmy
do "kotła czarownic". Chciałem jeszcze nadmienić, że pomimo wzmianki na temat pandemii
(daleki jestem od skrajnej oceny, jednej czy drugiej) ale na podstawie moich obserwacji
stwierdzam z całą pewnością, że posłużyła ona, przez decyzję rządu (w tym naszego kraju)
m.in. do ograniczenia wolności obywatelskich, zamknięcia szpitali i przez to doprowadziła
do śmierci ludzi, którzy nie mogli skorzystać z opieki medycznej. Od czasu opracowania pt. "Bieganie - Hajnówka" koncentruję się w relacjach z biegów,
teraz wyłącznie na opisie trasy, poradach dla biegaczy oraz walorach geograficznych i historycznych
regionu. Kwestie stricte historyczne oraz związane z zanieczyszczeniem powietrza
(kluczowe dla nas biegaczy, ale wpływające na stan zdrowia wszystkich nas) będą
omawiane w moich kronikach.
Wojciech Biedroń