1 Marek M. Dziekan Cielesność w kulturze islamu[4]
Kultura muzułmańska na pierwszy rzut oka sprawia
wrażenie skrajnie purytańskiej. Każdy ma na pewno w pamięci
widok muzułmańskich kobiet osłoniętych szczelnie abajami przed
wzrokiem osób postronnych. To obraz uproszczony i w rzeczywistości
nieprzystający do muzułmańskich poglądów na temat ciała
i seksu[5]. Zewnętrzny (i w rzeczy samej
w dużym stopniu pozorny - czego postaram się dowieść) purytanizm
nie świadczy o zamknięciu się doktryny i zasad islamu na tę stronę
ludzkiego życia. W teologiczno-filozoficznym dziele Al-Futuhat
al-makkijja [Objawienia mekkańskie] średniowieczny
muzułmański teolog i mistyk z Andaluzji Ibn al-Arabi (1165-1240)
pisze:
[...] Forma naturalna [miłości] bez względu na to,
jaki byłby jej charakter: ciało czy ucieleśnienie i bez względu na
to, jaki byłby rodzaj tej relacji, wymaga, by kochany byt, który jest
jeszcze w możności, i nawet gdyby miał pozostać w możności, mógł
pojawić się w wyobraźni[6].
A dalej tenże autor opisuje pocałunek:
Gdy dwoje zakochanych całuje się czule, każdy z nich
pochłania ślinę drugiej osoby. Oddech zakochanej osoby przedostaje się
podczas pocałunku do drugiej osoby, a następnie wydany oddech przenika
każdego z zakochanych[7].
Tematyka seksu pojawia się też bardzo często w tak zwanej
literaturze adabowej, a ostatnio na arabskim rynku księgarskim ukazały
się rozmaite wybory i antologie tekstów na ten temat przytaczanych
przez rozmaitych autorów klasycznych, na przykład Ar-Raghiba
al-Isfahaniego[8].
A zatem ludzka cielesność w rozmaitych jej wymiarach nie jest
tym aspektem człowieka, który byłby przez kulturę muzułmańską
potępiany, jak to dostrzegamy choćby w chrześcijaństwie, gdzie
dusza zdecydowanie przeważa nad ciałem, które jest jej niskim
przeciwieństwem. Można posunąć się do stwierdzenia, że islam nie
zna opozycji pomiędzy złym/szatańskim ciałem a dobrą/anielską
duszą. Cechą charakterystyczną chrześcijaństwa jest asceza,
przez islam ortodoksyjny właściwie odrzucana, choć akceptowana przez
niektóre odłamy mistycyzmu muzułmańskiego (sufizmu). Islam nakazuje
dbać o ciało jako dzieło Boga. Ciała nie należy dyskryminować,
uważać go za gorszą stronę ludzkiej istoty, zostało ono bowiem,
tak jak i dusza, stworzone przez Boga. Podobnie z cielesnością. Sam
Prorok Mahomet "rozwijał wśród swoich uczniów kult ciała,
kult miłosnych zalotów, zabaw cielesnych i zabaw wyobraźni. Piękno
jest darem niebios, który trzeba umieć wykorzystać i wprowadzić
w życie"[9]. Nic dziwnego, że purytańsko
nastawieni średniowieczni mnisi omawiający "mahometańską
herezję" zwracali uwagę na - ich zdaniem - "wyuzdanie"
muzułmańskiego Proroka, który miał kilka żon i potępiał
celibat oraz wstrzemięźliwość seksualną jako sprzeczne z naturą
człowieka.
Fizjologia i higiena
Trudno sobie wyobrazić cielesność Jezusa w chrześcijaństwie
w sposób dosłowny, to jest fizjologiczny. Ogólnie rzecz ujmując,
fizjologia w naszej kulturze - poza medycyną - jest praktycznie
nieobecna, a tam gdzie się pojawia, niejednokrotnie ociera się
o skatologię. Oto zaś, co mówi jeden z przekazów sunny, cytowany przez
znanego prawnika muzułmańskiego Abu al-Lajsa as-Samarkandiego (zm. 983
lub 993) w dziele poświęconym problematyce prawa muzułmańskiego:
Asz-Szafi'i, niech Bóg będzie mu miłościw,
powołuje się na przekaz Masuda, niech Bóg się nim raduje, który
powiedział: "Przebywałem z Prorokiem, niech Bóg modli się za
Niego i da Mu pokój, w noc, kiedy spotkał dżin- ny (lajlat
al-dżinn). Wysłannik poprosił mnie o kamień do oczyszczenia
się po czynności fizjologicznej, przyniosłem mu więc dwa kamienie
i wysuszone odchody klaczy (warasa). Prorok
wziął kamienie, ale odrzucił odchody i rzekł: "To jest
nieczyste"[10].
A zatem Prorokowi islamu - człowiekowi z krwi i kości - ciało
nie było obce i muzułmanie mówią wprost o fizjologii Proroka.
Zagadnienia te są szczególnie ważne w kontekście czystości
rytualnej. Traktaty na ten temat mówią o fizjologii człowieka
w sposób, który wydaje się nie do przyjęcia w chrześcijańskich
księgach prawa kanonicznego. Cytowany wyżej średniowieczny uczony
wyjaśnia rozmaite szczegóły związane z oczyszczeniem:
Czynów potępianych (karahijja)[w czasie ablucji] jest sześć:
- przeglądanie się w wodzie;
- spoglądanie na wstydliwe części
ciała;
- wrzucanie do wody odchodów i nieczystości
z nosa;
- płukanie ust i nosa z pomocą lewej
ręki;
- usuwanie nieczystości z nosa ręką
prawą;
- rozmowy podczas oczyszczania się po czynnościach
fizjologicznych.
Zakazów podczas ablucji także jest
sześć:
- odkrywanie wstydliwych części ciała po
oczyszczeniu po czynnościach fizjologicznych;
- oddawanie moczu do wody;
- oczyszczanie się po czynnościach fizjologicznych
prawą ręką poza sytuacjami koniecznymi;
- marnowanie wody podczas ablucji;
- przemywanie nakazanych części ciała więcej
lub mniej niż trzy razy;
- przecieranie gołych nóg.
Paragraf [24]
Oczyszczenie po czynnościach fizjologicznych
dotyczy dziewięciu sytuacji. Cztery z nich są nakazem
(farida), jeden obowiązkiem
(wadżib), jeden zwyczajem, jeden
jest wskazany, jeden nadobowiązkowy i jeden jest nowinką
(bida).
Cztery sytuacje nakazane to:
- skalanie
(dżanaba);
- miesiączka;
- połóg;
- ciężka nieczystość
(nadżasa), jeśli jest większa niż
dirham.
Sytuacja obowiązkowa obejmuje przypadek,
kiedy nadżasa jest wielkości dirhama - wtedy konieczne jest
(wadżib) oczyszczenie się jak po czynnościach
fizjologicznych.
Zwyczajem jest oczyszczanie się jak po
czynnościach fizjologicznych, jeśli nieczystość ciężka jest mniejsza
od dirhama.
Czynność zalecana to obmycie narządów
moczowych bez odbytu, jeśli wierny oddał mocz, lecz nie oddał
kału.
Czynność nadobowiązkowa to obmycie
odpowiedniej części ciała po czynnościach fizjologicznych bez
ubrudzenia się.
Nowinką jest obmycie się jak po czynnościach
fizjologicznych, jeśli wydalenie nie nastąpiło jednym z dwóch otworów
ciała, albo po wypuszczeniu wiatrów.
Dozwolone jest trzykrotne oczyszczenie się po
czynnościach fizjologicznych za pomocą trzech kamieni, bryłek ziemi
lub garści piasku, ale nasi uczeni, niech Bóg będzie im miłościw,
nie uważają liczby za warunek.
Oczyszczenie się (inka)
kamieniem jest warunkiem. Ale oczyszczenie się jednym kamieniem
nie wymaga drugiego, a oczyszczenie się dwoma nie wymaga użycia
trzeciego. Ale jeśli trzy kamienie nie wystarczą, należy użyć
kolejnego, aż wierny oczyści się zupełnie. Jeśli kamień
ma trzy krawędzie i wierny oczyści się wszystkimi trzema,
to jest to dozwolone. Liczba oczyszczeń jest warunkiem według
Asz-Szafi'iego, niech Bóg będzie mu miłościw. Liczba ta wynosi
trzy. [...]
Paragraf [25]
Oczyszczenia się po czynnościach fizjologicznych
dokonać można za pomocą sześciu rzeczy: kamień, grudka ziemi lub
gliny, piasek, strzęp tkaniny, wojłok, bawełna.
Zakazane jest oczyszczanie się sześcioma
rzeczami: kość, suche odchody, fajans, węgiel, wypalona cegła,
siano itp.
Paragraf [26]
Istnieje różnica pomiędzy istindża,
istinka i istibra.
Istindża to (etymologicznie) odkaszlnięcie,
polegające na tym, aby człowiek pozbył się płynu ze swoich przewodów
moczowych poprzez swój członek. Inni twierdzą, że to przeniesienie
stóp z ustępu do miejsca czystego rytualnie, aby pozbyć się śladów
swego moczu.
Istinka to z kolei pragnienie uzyskania czystości
za pomocą kamienia, grudki ziemi itp. Inni mówią, że polega
ono na wycieraniu swojego odbytu lewą ręką, aż pozbędzie się
przykrego zapachu. Inni jeszcze twierdzą, że to wycieranie odbytu do
sucha. Kolejni uważają, że to wycieranie odbytu za pomocą ścierki,
aby żadna kropla używanej wody nie spadła na ubranie.
Wreszcie istibra
to odejście z określonego miejsca, aby uniknąć chłodu
natury[11].
Problemy seksu i ciała bardzo często pojawiają się
w prawie muzułmańskim jako uzasadnienie rozmaitych zachowań i zasad
postępowania. Na przykład miejsce mężczyzn (z przodu) i kobiet (z
tyłu) podczas modlitwy w meczecie tłumaczy się tym, że specyficzny
układ modlitwy muzułmańskiej (system skłonów i czołobić) mógłby
rozpraszać mężczyzn w dziele oddawania czci Bogu. Nie jest to zatem
przejaw dyskryminacji, jak to często chcieliby widzieć krytycy kultury
muzułmańskiej.
Podobne wytłumaczenie stoi za muzułmańskim nakazem noszenia
zasłon przez kobiety, przy czym rzadko wspomina się o tym, że
również mężczyźni mają w zakresie sposobu ubierania się pewne
ograniczenia. Nie są one rzeczywiście aż tak rygorystyczne i tak
mocno obłożone sankcjami jak w wypadku kobiet, ale dobre wychowanie
wymaga na przykład, aby mężczyzna nie odkrywał torsu i nie wkładał
krótkich spodni - zasada ta panuje po dziś dzień i to nawet
w dużych miastach. Podczas modlitwy mężczyznę obowiązuje zakrycie
ciała od kolan do pępka[12].
Koncentracja na ludzkim ciele sprawia, że dbanie o nie -
przede wszystkim w kontekście higieny (a nie zdobienia - nadmierne
ozdoby są raczej przez islam krytykowane) - to jedna z powinności
muzułmanina. I nie chodzi tylko o utrzymywanie w czystości rąk czy
o stosowanie wykałaczki[13], ale również
o czynności, które w naszym kręgu kulturowym dopiero w ostatnich
latach zaczynają być akceptowane. Chodzi o wszelkiego rodzaju epilacje
dokonywane przez mężczyzn. Oto charakterystyczny opis z czasów wypraw
krzyżowych, pochodzący z dzieła Księga pouczających
przykładów Usamy Ibn Munkiza (1095-1188):
Był u nas łaziebny [...] imieniem Salim [...]. Salim
opowiadał mi: "Otwarłem łaźnię w al-Ma'arra, aby żyć z jej
dochodów. Pewnego razu przyszedł do łaźni rycerz frankoński -
a oni nie pochwalają takich, którzy będąc w łaźni, owijają się
wokół bioder chustą - wyciągnął więc rękę i zerwał moją
chustę z bioder, i zrzucił ją. Zobaczył mnie nago, a ja właśnie
ogoliłem sobie niedawno pubis, i rzekł do mnie: Salimie! Zbliżyłem
się do niego, a on położył rekę na moim pubis i rzekł: Salimie,
to wspaniale! Przysięgam na prawdziwość mojej religii, zrób i mnie
to samo! I położył się na plecy. Ogoliłem go, a on wyciągnął
rękę, pogładził to miejsce, w którym miał coś jakby brodę
i rzekł: Salimie, zaklinam cię na prawdziwość twojej religii, zrób
to samo damie! [...] Więc ogoliłem jej włosy, a jej mąż siedział
i spoglądał na mnie[14].
W odniesieniu do mężczyzn wskazuje się na wypowiedź
Proroka, który nakazywał "obrzezanie, przycinanie włosów
łonowych, golenie wąsów, obcinanie paznokci i depilację
pach"[15].
Należy przy tym pamiętać, że higiena i wszelkiego rodzaju
oczyszczanie się nie ma związku ze zdobieniem ciała, które zostało
stworzone przez Boga jako idealne i nie powinno być w tym zakresie
poprawiane. Dlatego też w wypadku kobiet ścisłe przestrzeganie
zasad prawa muzułmańskiego wiąże się z rezygnacją z kosmetyków,
a na przykład modlitwa z pomalowanymi paznokciami jest ortodoksyjnie
uznawana za nieważną, ponieważ nie można w takim stanie dokonać
prawdziwych ablucji, o czym świadczy fatwa współczesnego egipskiego
prawnika Muhammada asz-Szarawiego[16].
O braku rezerwy wobec spraw fizjologii świadczy także
przypisywanie wybitnym i pobożnym postaciom z dziejów
islamu wypowiedzi z użyciem słów "wstydliwych", o czym
wspomina wybitny arabski uczony okresu średniowiecza, Al-Dżahiz
(ok. 776-869)[17]. Inną kwestią jest
włączanie elementów fizjologii, do których w naszym kręgu
kulturowym podchodzi się raczej ambiwalentnie, do poezji miłosnej. Na
samym początku była mowa o ślinie jako nieodłącznej części
pocałunku. W naszej poezji nie znajdziemy zachwytów nad śliną
ukochanej czy ukochanego - posuwamy się najwyżej do wzmianki
o oddechu. Posłuchajmy zaś poezji arabskiej:
Oto bezspornie król wszystkich najurodziwszych,
a wszyscy stali się jego sługami!
Jego ślina jest niczym słodki, gęsty
miód,
a jego zęby są niczym
perły.[18]
Częściej jednak ślina porównywana jest do wina:
Niczym Słońce wśród gałęzi, na piaszczystej
wydmie
zdała się, w tej koszuli w kolorze
granatu.
Upuściła mi śliny o smaku wina
i udzieliła
swego policzka, rozpalając we mnie
ogień.[19]
Problematyka fizjologiczna po dziś dzień nurtuje muzułmanów,
o czym świadczy pytanie zadane wspomnianemu Asz-Szarawiemu:
Jeśli mocz unieważnia ablucje, to dlaczego nie
unieważnia ich, kiedy jest wewnątrz ciała?
Odpowiedź: Dopóki mocz znajduje się
w pęcherzu wewnątrz ciała, jest pożyteczny ze względów
biologicznych. Kiedy natomiast wydostanie się poza ciało,
staje się odchodem, którego organizm się pozbył. Dlatego
wydostanie się moczu poza organizm unicestwia czystość rytualną
(tahara) [...] podobnie jak ma się rzecz
z kałem[20].
Kobiety
Sidi Muhammad an-Nafzawi, żyjący w XVI wieku, pisze we wstępie
do swojej słynnej książki erotologicznej Ar-Raud al-atir
fi nuzhat al-chatir [Ogrody wonności]:
Chwalmy Boga, który uczynił wielką rozkosz dla
mężczyzn w szparkach kobiet, dla kobiet zaś w narządach mężczyzn.
I nie spocznie szparka, i nie zazna spokoju, i nie spocznie, dopóki nie
wniknie w nią męski narząd, i na odwrót. Kiedy zjednoczy się jedno
z drugim, następuje połączenie powiązane z walką, które wiąże
je wzajemnym upojeniem.
A dalej, w rozdziale "O kobietach godnych", czytamy:
Kobietami godnymi mężczyźni nazywają niewiasty
o doskonałych, pełnych kształtach i jędrnym ciele. Ich włosy powinny
być kruczoczarne, czoło wysokie, rzęsy jak u etiopskiego niewolnika,
oczy olśniewającej czerni, która kontrastuje ze śnieżnobiałymi
białkami. Jej twarz winna mieć idealny kształt owalu, ozdobiona
akuratnym noskiem i wąskimi, cynobrowymi ustami. Język kobiety
godnej powinien mieć zapach piżma. Szyję powinna mieć silną,
piersi pokaźne, o sterczących sutkach, sprężyste i proporcjonalne,
oraz twardy brzuch. Piękna kobieta musi mieć obszerne pośladki
i szerokie łono. [...]
Kobieta godna powinna mieć ciężkie, obfite
biodra, cienką talię, delikatne ręce i stopy, szerokie ramiona
i plecy, a także szeroki pas i duże, krągłe pośladki. Jeśli kobieta
jest właśnie taka, oczarowuje swą urodą, jeśli zaś nie - zabija
brzydotą.
Kiedy siedzi, powinna przypominać okrągłą kopułę,
kiedy zaś leży - wygodne łoże, a kiedy stoi - wzniesiony maszt
sztandaru.
Kobieta dobrze ułożona śmieje się rzadko, a nigdy
bez powodu, nie opuszcza domu nawet po to, aby odwiedzić swoich
sąsiadów. Mało mówi i nie ma wielu przyjaciółek, nie wierzy
nikomu, a mąż jest jej jedyną ostoją. Nie przyjmuje niczego od
obcych, a jedynie od swego małżonka, rodziny lub krewnych. Nie jest
skłonna do zdrady ni kłamstwa i nie ma do ukrycia żadnych grzechów
ani przewinień. Jest zawsze posłuszna swemu mężowi, odpowiada na
każde jego zawołanie i pomaga mu we wszystkich sytuacjach, dając
dobre rady. Nie powinna się zbytnio uskarżać ni złościć. Nie
przystoi jej śmiać się ani radować, jak tylko w obecności męża,
i jemu tylko oddaje swe ciało, choćby jej łono spalała ognista
namiętność[21].
Jak pisze Abdelwahab Boudhiba,
normy i kanony piękna zmieniają się w czasie i w przestrzeni. Idealna kobieta raz będzie miała duży brzuch, raz będzie
pulchna, kiedy indziej wiotka. [...] Ale dwie cechy nie uległy zmianie:
krągłe i jędrne pośladki oraz wielkich rozmiarów, widoczny i dobrze
zbudowany narząd płciowy[22].
Urodzie kobiet oraz sztuce miłości cielesnej Arabowie i w ogóle
muzułmanie poświęcili bogatą literaturę, która jednak nie jest tak
dobrze znana światu jak indyjska Kamasutra.
W wielu wypadkach nie są to oczywiście dzieła tego formatu co
indyjski traktat, bliżej im zdecydowanie do literatury brukowej,
choć na przykład An-Nafzawi to bardzo szanowany po dziś dzień
prawnik muzułmański szkoły malikickiej z tunezyjskiej Nafzawy, a nie
żądny zarobku czy taniej sławy "erotoman-gawędziarz". Innym,
dużo wcześniejszym dziełkiem na ten temat jest Księga
kwiatu napisana także przez prawnika, Ibn Dawuda
(zm. 909)[23]. Wydaje się jednak,
że najbardziej znanym dziełem o miłości, jakie wydała kultura
arabsko-muzułmańska, jest traktat Ibn Hazma (944 - ok.1064), uczonego
z arabskiej Andaluzji, Naszyjnik gołębicy. O miłości
i kochankach[24].
Ibn Hazm pisze jednak głównie o miłości idealnej, amour
courtoise, w której ciało pozostaje na dalszym
planie. Ale również miłość cielesna znalazła swój wyraz
w literaturze arabskiej, zarówno wysokiej, jak i ludowej. Wiąże
się z nią zjawisko zwane mudżunem, które można oddać po polsku
jako "nieprzyzwoitość". To zjawisko dość niejasne, trudne do
zdefiniowania. Obejmuje przede wszystkim opisy kontaktów cielesnych,
a także - powiązanych z nimi niejednokrotnie - libacji,
ale również - na drugim krańcu - rozmaite muzułmańskie
heterodoksje[25].
W pewnym sensie niezgodny z twierdzeniami zawartymi w niniejszym
tekście pozostaje słynny w całym świecie zwyczaj obrzezania
kobiet. Jednakże szum wokół tego zjawiska, które ma charakter
regionalny, a w istocie nie wywodzi się z prawa muzułmańskiego,
jest wynikiem przede wszystkim propagandy feministycznej, mającej
(w kontekście arabskim) swe źródła w Egipcie. Tam rzeczywiście
zwyczaj ten jest dość powszechny, ale nie ogranicza się do muzułmanek
- po prostu utrwalił się głównie w południowym Egipcie, także
w środowisku koptyjskim. Poza tym w świecie arabskim praktykowany
jest w Omanie i bardzo sporadycznie w innych częściach Bliskiego
Wschodu, a jego korzenie tkwią w normach prawa zwyczajowego, a nie
muzułmańskiego. To wyraźny przykład nadużywania prawa, zjawisko
charakterystyczne dla chyba wszystkich kultur, i nie należy traktować
tego, co jest nadużyciem, za normę. Na marginesie - zasadę tę
stosujemy chętnie do siebie, innych pozbawiając tej możliwości.
Prawo muzułmańskie daje kobietom wiele
możliwości osiągnięcia satysfakcji w życiu
seksualnym[26]. Jest to realizacja
koranicznego stwierdzenia: "One są ubiorem dla was, wy
jesteście ubiorem dla nich" (2:187). Co więcej, zgodnie
z literą szari'atu to kobieta podczas stosunku pierwsza powinna
osiągnąć orgazm. Na ten temat wypowiadał się nawet jeden
z najwybitniejszych teologów muzułmańskich, Al-Ghazali (zm. 1111),
w swoim dziele Ihja ulum ad-din [Ożywienie
nauk religijnych]. Niektóre szkoły prawa posuwają się nawet
do udzielania wskazówek dotyczących częstotliwości stosunków
seksualnych, omawiają problemy pieszczot wykraczających poza
"klasyczny" stosunek dopochwowy (rozwiązuje to problem
kontaktów seksualnych w czasie miesiączki, kiedy to "normalny"
stosunek jest przez prawo zakazany). I jeszcze jedna uwaga. Pomimo
afirmacji seksu kontakt cielesny mężczyzny i kobiety doprowadza do
poważnej nieczystości rytualnej i wymaga dużych ablucji zwanych
ghusl[27].
Od czasu do czasu wiele mówi się o muzułmańskiej karze
za "cudzołóstwo". Celowo piszę ten termin w cudzysłowie,
ponieważ w rzeczywistości chodzi tu o coś więcej. Arabskie pojęcie
zina, które pojawia się w tym kontekście,
należałoby oddać raczej jako "wszeteczeństwo", ponieważ
obejmuje zarówno cudzołóstwo, jak i wszelkie rodzaje stosunków
przedmałżeńskich. System kar dotyczy zarówno kobiet, jak
i mężczyzn, tak heteroseksualnych, jak i homoseksualnych. Podstawową
karą w tym zakresie jest chłosta (zazwyczaj 80 lub 50 batów),
przewidziana przez Koran, w skrajnych wypadkach stosuje się
kamienowanie, które może być poprzedzone chłostą. Kamienowanie
(radżm) to kara wynikająca z przekazów sunny
i niesłusznie bywa przypisywana Koranowi. W praktyce, stosując ściśle
zasady prawa, bardzo trudno tę ostatnią karę zastosować, ponieważ
wymaga ona świadectwa czterech osób, co z natury rzeczy nie jest
łatwe. W dodatku bezpodstawne oskarżenie o zina
również wiąże się z karą chłosty odpowiadającą samemu
wszeteczeństwu[28].
Trudno nie zauważyć, że paternalistyczny charakter kultury
arabsko-muzułmańskiej niejednokrotnie przeważa nad zapisami prawa
muzułmańskiego, często mamy też do czynienia z włączaniem doń
elementów prawa zwyczajowego czy plemiennego przedmuzułmańskiego,
czego najlepszym przykładem są karykaturalne przepisy wprowadzane przez
talibów w Afganistanie, mające często swe źródła w afgańskim
pasztunwali. Wskutek tych nieporozumień całe
odium spada później na islam i szari'at, który stał się, całkiem
niesłusznie, synonimem drakońskiego prawa, choć w wielu wypadkach
daje możliwości nieznane nawet prawu rzymskiemu.
Dość charakterystycznym dla islamu zjawiskiem
kulturowym jest coś, co nazwać można kultem dziewictwa w okresie
przedmałżeńskim. Wiąże się on ze specyficznym pojęciem męskiego
honoru (szaraf) w tej cywilizacji. Rzadko w innych
kulturach można zaobserwować tak daleko posuniętą zależność honoru
jednego członka rodziny lub całej rodziny od sposobu postępowania
innych jej członków. Następuje tu "zrównanie honoru rodziny
z zachowaniem seksualnym córek, wszystko jedno - wolnych czy mężatek"
- jak to określił Raphael Patai[29].
W sposób mniej naukowy określił to kiedyś jeden z najwybitniejszych
prozaików irackich, Abd ar-Rahman Madżid ar-Rubaji, pisząc,
że "honor arabskiego mężczyzny znajduje się między nogami
arabskich kobiet". Podobnie wypowiadał się także Algierczyk
Mouloud Feraoun[30]. Nie da się ukryć,
że coś jest na rzeczy. Należy pamiętać właśnie o owym pojęciu
honoru, które od dawien dawna kształtuje życie społeczne w świecie
islamu i nie sądzę, żeby wyuzdana kultura zachodnia była w stanie
szybko wykorzenić muzułmańską "cnotliwość". Wydaje się to
tym mniej prawdopodobne, że po dziś dzień bardzo ważnym elementem
życia społecznego w świecie arabsko-muzułmańskim jest pochodzenie,
po arabsku nasab. To właśnie wymóg czystości
pochodzenia, czystości linii rodowej dyktuje w znacznym stopniu takie
ukształtowanie się pojęcia honoru. Ochroną zatem otoczona jest nie
sama kobieta, lecz przede wszystkim kobieta jako nosicielka nowego
życia. Niewątpliwie można to zjawisko potraktować jako rodzaj
uprzedmiotowienia kobiety, jednakże natura nie pozwala płci męskiej
na płodzenie bez udziału kobiety (i odwrotnie).
"Inna miłość"
Jak już była o tym mowa, islam akceptuje, a nawet afirmuje
stosunki heteroseksualne, o czym możemy przeczytać bezpośrednio
w Koranie: "Wasze kobiety są dla was polem uprawnym. Przychodźcie
więc na wasze pole, jak chcecie" (2:223). Seks jest uznawaną
i ważną częścią życia człowieka.
Jednak zdecydowanie negatywnie odnosi się kultura muzułmańska
do stosunków homoseksualnych, zarówno pomiędzy kobietami (o tym
zjawisku wspomina się bardzo rzadko), jak i mężczyznami. Oto tekst
koraniczny i komentarz do niego dotyczący homoseksualizmu (arab.
lawata/liwat[31]):
Oto komentarz do słów: "I Lota [wspomnijcie]! Kiedy
powiedział on do swego ludu: "Czy będziecie popełniać bezecne
czyny, jakich nie popełnił przed wami żaden ze światów?""
(7:80).
Zesłaliśmy Lota, który powiedział do swego
ludu: "Czy będziecie popełniać bezecne czyny?" Owymi bezecnymi
czynami, za które Bóg zesłał karę, było odbywanie stosunków
[mężczyzn] z mężczyznami.
Komentarz do słów: "Oto przychodzicie przez
namiętność do mężczyzn zamiast do kobiet. Tak, jesteście ludem
występnym!" (7:81).
Rzekł Lot do swego ludu: oto przychodzicie
do mężczyzn od tyłu, korzystając z namiętności, a to jest to,
czego zabronił Bóg, a co nakazał wam czynić z kobietami. Ale wy
jesteście ludem występnym. Mówi [Lot]: Czynicie to, czego Bóg
zakazał, i w ten sposób buntujecie się przeciwko Niemu przez swoje
czyny[32].
A inny klasyczny komentator dodaje:
Według szkoły szafi'ickiej homoseksualizm
(liwat) wchodzi w zakres prawa, ponieważ został
umieszczony w prawie muzułmańskim (szari'at)
[...]Aja [koraniczna] wskazuje, że to grzech specjalny. [...] Abu
Hanifa twierdzi, że czyn taki należy osądzić, ponieważ następstwem
wchodzenia w odbyt nie jest potomek, podobnie jak to jest w przypadku
zoofilii. Według pierwszej ze szkół (szafi'ickiej) są dwa rodzaje
kary, jaką ponosi sprawca czynu. Pierwsza to zabicie go, jeśli jest
żonaty, a jeśli nie, to według słów Proroka: "Jeśli znajdziecie
kogoś, kto czyni jak lud Lota, zabijcie obu sprawców [aktywnego
i pasywnego]. Jeszcze słuszniejsze będzie ukaranie tego czynu tak jak
cudzołóstwa, należy zatem sprawcę ukamienować, jeśli jest żonaty,
albo wychłostać i wypędzić, jeśli jest wolny. Kara bowiem zależy od
tego, kto odbył stosunek, i istnieje różnica pomiędzy prawiczkiem
a żonatym, podobnie jak w przypadku stosunku od przodu. Są [w tym wypadku]
różne rodzaje kary śmierci. Można zabić mieczem, niczym odstępcę
od wiary, albo ukamienować. Prorok wspomina także trzeci sposób:
można przestępcę przywalić murami budynku albo też zrzucić ze
szczytu góry [...].
Co zaś się tyczy pasywnego współwinnego,
to jeśli jest dzieckiem, szalonym lub opętanym, to nie podlega karze
ani grzywnie. [...] Jeśli zaś jest dorosły i uczynił to dobrowolnie,
podlega takiej samej karze jak sprawca aktywny. [...]
Ciąg dalszy w wersji pełnej
Poza tym w Koranie jest jeszcze dwukrotnie mowa o homoseksualizmie,
również w kontekście Lota:
[4] Tekst jest rozszerzoną
i zmienioną wersją artykułu Ciało i seks w kulturze
islamu, opublikowanego w pracy zbiorowej W kręgu
świata arabsko-muzułmańskiego, red. A. Barska i K. Minkner,
Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego: Opole 2005.
[5] W niniejszym tekście pomijam
filozoficzne koncepcje ciała i filozoficzno-antropologiczny aspekt
zagadnienia, skupiam się natomiast na problematyce moralnej
i kulturowej.
[6] Ibn Arabi, Traktat
o miłości, tłum. J. Wronecka, PWN: Warszawa 1995,
s. 59.
[7] Ibidem. Pojawia się tu niezwykle
rozpowszechniony w arabskiej poezji miłosnej motyw śliny, której
smakiem i słodyczą napawali się poeci-kochankowie.
[8] Por. np. An-Nikah
a-al-dżins fi at-turas al-arabi. Ar-Raghib al-Isfahani,
Al-Mansurijja 2007.
[9] A. Boudhiba, Erotologia
arabska, "Literatura na Świecie" 1974, nr 6,
s. 193.
[10] Abu al-Lays as-Samarkandi,
Prolegomena do modlitwy, tłum. M. M. Dziekan,
Wrocław 2011, s. 34.
[12] Por. na ten temat: M. Zyzik,
Małżeństwo w prawie muzułmańskim, Warszawa 2003,
s. 137f.
[13] M. M. Dziekan, Symbolika
arabsko-muzułmańska, Warszawa 1997, s. 107.
[14] Kitab al Itibar. Księga
pouczających przykładów, dzieło Usamy Ibn Munkidha,
tłum. J. Bielawski, Wrocław 1975, s. 239f.
[15] P. Wach,Męskie obrzezanie w prawie muzułmańskimsaif ul
na podstawie traktatu Ibn Qayyima al-?awziyyi "Tu?fat al-mawd?d
bi-a?k?m al-mad?d", niepublikowana praca magisterska,
Katedra Arabistyki i Islamistyki Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu
Warszawskiego, Warszawa 2011, s. 25.
[16] M. asz-Szarawi, Al-Fikh
al-islami al-mujassar, Kair 2002, s. 389-397.
[17] Al-Dżahiz, O zaletach
chłopców i dziewcząt, tłum. J. Danecki, "Okolice" 1989,
nr 4-5, s. 142f.
[18] Kitab alf lajla wa-lajla
min usulihi al-arabijja al-ula, M. Mahdi (red.), Leiden 1984,
s. 234.
[20] M. asz-Szarawi, op. cit.,
s. 384.
[21] Szajch An-Nafzawi, Ar-Raud
al-atir fi nuzhat al-chatir; tekst arabski dostępny na
stronie: http://www.fosta.me/malafaljens/alrawdalater/alrawdindex.htm
(08.10.2011), fragmenty wstępu i rozdziału Fi
al-mahmud min an-nisa. W języku polskim ukazały się
dwa fatalne przekłady pośrednie tego tekstu - z angielskiego:
Ogród rozkoszy, tłum. I. Lisowicz, Warszawa
2006, i z francuskiego Z. Wróbla: Sidi Mohammed el Nefzaui,
Pachnący ogród, Łódź 1990. Ukazanie się
tego ostatniego skłoniło innego wydawcę do rezygnacji z publikacji
przekładu z oryginału arabskiego, dokonanego przez zespół arabistów
związanych z ośrodkiem warszawskim. Prawdopodobnie najobszerniejszym
kompetentnym tekstem na temat erotologii arabskiej jest książka
A. Boudhiby La sexualité en islam, wydana w Paryżu
w 1975 roku, której fragment przełożony na język polski cytuję
w niniejszym artykule.
[22] A. Boudhiba, La sexualité
en islam, Paris 1975, s. 193f.
[23] Szerszego omówienia traktaciku
dokonał J. Danecki w: Posłowie. Arabska erotologia,
[w:] Szajch An-Nafzawi, Ogród rozkoszy, op. cit., s. 198.
[24] Polski
przekład J. Daneckiego: Warszawa 1976.
[25] Szczegółowo problem ten
omawia Georges Kass w swojej niepublikowanej rozprawie doktorskiej
Mu??n - "nieprzyzwoitość" w kulturze arabskiej
epoki Abbasydów, Wydział Orientalistyczny Uniwersytetu
Warszawskiego, Warszawa 2009.
[26] Problemy te zostały dość
szczegółowo omówione przez Marlenę Zyzik w przywoływanej już
książce Małżeństwo w prawie muzułmańskim
(s. 143ff).
[27] Dokładnie omawia to
zagadnienie S. Sidorowicz w artykule Czystość rytualna
w islamie, w: Literatura arabska. Dociekania
i prezentacje, t. 2, Warszawa 2000, s. 34f.
[28] Por. na ten temat np. hasło
Zin?' w: Handwörterbuch
des Islam, Leiden 1941, s. 826, oraz mój artykuł
Koran jako pars pro toto. Z dziejów "wersetu kamienowania"
(ajat ar-radżm), w druku.
[29] R. Patai,The Arab Mind, New York 1976, s. 120;
książka ta, w moim przekonaniu słusznie, wzbudziła wiele kontrowersji;
faktycznie napisana została wyraźnie z pozycji wrogiej Arabom. Nie
oznacza to jednak, że jest całkiem bezwartościowa, należy ją jednak
czytać bardzo ostrożnie. Istotne jest, że w jednej z klasyfikacji
kultur kultura arabska należy do "kultur wstydu" (shame
culture) w odróżnieniu od "kultur winy" (guilt
culture).
[31] Por.Liw??, The Encyclopaedia of Islam, CD-ROM Edition v.1.1.
[32] At-Tabari, Dżami al-bajan, Bulak 1327 h., t. 8, s. 164f.