Tydzień 1
ZACZNIJ OD SKÓRY
Przez wiele lat astrologowie wykorzystywali stare powiedzenie "Jak na górze, tak i na dole. Jak na dole, tak i na górze", aby tłumaczyć ludziom, że gwiazdy i Ziemia są ze sobą związane bardziej, niż mogłoby się wydawać. Wszystko jest ze sobą połączone. W starożytnej Korei także ciało i ducha uważano za jedność. Wierzono, że wewnętrzne szczęście objawia się na naszych twarzach i w naszych ciałach. Być może to tłumaczy, dlaczego Koreanki tak gorliwie dbają o swoją skórę. Już w 918 roku naturalne mikstury z olejków z krokosza barwierskiego, moreli i brzoskwini wykorzystywano do usuwania plam starczych i nadawania skórze blasku.
Kiedy hobbystycznie zaczęłam produkować emulsje i mikstury we własnej kuchni, moją muzą była mama. Dopiero po jakimś czasie to zajęcie przerodziło się w pełnoprawny biznes - produkcję i sprzedaż kosmetyków. W wieku siedemdziesięciu kilku lat moja mama jest niezaprzeczalnym dowodem na to, że dbanie o skórę należy traktować nie jak sprint, lecz jak maraton. Kiedy opracowałam słynny truflowy krem do twarzy, powiedziała "Angie-ah, potrzebny mi też syrop na skórę. Możesz mi go przygotować?". Oczywiście miała na myśli "serum", a miksturę, którą dla niej przygotowałam, nakładała sobie na twarz, szyję i dekolt.
Mama instynktownie uczyła mnie, jak warstwami nakładać na skórę miłość. Zawsze, kiedy wchodzi do któregoś z salonów Savor Beauty spa w Nowym Jorku, cały personel podziwia bijący od niej blask. Kosmetyczki zachwycają się młodzieńczą sprężystością jej skóry, czystymi porami i gładką, promienną cerą.
"Traktuj swoją skórę jak najdroższy jedwab", powtarzała mi matka. Jako dziecko byłam zafascynowana jej toaletką zastawioną coraz to nowymi kremami, które przysyłały jej siostry z Korei: jeden z płatkami złota, inny z kokonami jedwabnika, a jeszcze inny z egzotycznymi wodorostami. Wszystkie miały sprawić, że jej skóra będzie gładka jak jedwab, kremowa jak mleko i przejrzysta jak woda.
Dziś, dwadzieścia lat później, mama jest już babcią, która wzięła pod swoje skrzydła moją córkę Siennę, zdradzając jej tajniki pielęgnacji skóry. Całkiem niedawno, podając wnukom przygotowane przez siebie owocowe przekąski, powiedziała: "Sienno, twoja skóra jest za sucha. Musisz jeść więcej owoców. Spójrz na Zachiego". W tym miejscu pokazała na mojego dwuletniego siostrzeńca. "Jego twarz jest pełna blasku, bo je dużo owoców", powiedziała, uśmiechając się promiennie w stronę swojego nowego pupila.
Błyszcząca skóra. Pomyśleć, że będąc nastolatką, buntowałam się przeciwko wskazówkom mamy i zamiast stosować się do nich, zastępowałam dużą część mojej koreańskiej tradycji pielęgnacji tonikami na bazie alkoholu, szorstkimi peelingami do twarzy i pudrem. Na Zachodzie stosujemy wszelkie możliwe produkty, żeby zmatowić skórę, i nakładamy grube warstwy makijażu, aby ukryć wypryski. Natomiast wschodnia filozofia mamy i ciotek skupia się wokół ponadczasowych rytuałów, które mają na celu rozjaśnienie skóry i nadanie jej blasku. Rozświetlenie przezroczystej skóry nie jest czymś, co da się osiągnąć w jedną noc - musimy każdego dnia warstwami nakładać na skórę miłość i troskę, aby uwydatnić jej naturalnie błyszczącą fakturę. Tak, jak dbamy o nasze wnętrze, tak samo musimy zadbać o to, co na zewnątrz. Moim zdaniem te dwa aspekty naszego istnienia są ze sobą nierozerwalnie związane, o czym się przekonasz, czytając tę książkę.
To od pielęgnacji skóry rozpoczęło się moje odkrywanie miłości do siebie, ale samoakceptacja to nie tylko dbanie o skórę. Symboliczna pierwsza lekcja pielęgnacji naszego blasku mówi, że (jak mawiała moja mama) musisz traktować skórę jak najdroższy jedwab na ziemi. To lekcja, którą na dalszych etapach nauki będziemy odnosić także do duszy.
Oczyszczaj twarz każdego wieczoru
Piękno to blask duszy.
- Asad Meah, prezes i założyciel serwisu Awaken the Greatness Within
Czy słyszałaś kiedyś o FlyLady? To pseudonim Marli Cilley, specjalistki od organizowania przestrzeni. Marla uczy, w jaki sposób stopniowo i konsekwentnie pozbywać się niepotrzebnych rzeczy. Zetknęłam się z nią, mając dwadzieścia parę lat, i choć wiele się od niej nauczyłam, jedna rada odmieniła moje życie na zawsze: przed pójściem spać wyszoruj umywalkę na błysk. Chodzi o to, żeby kłaść się do łóżka z poczuciem należycie wykonanej pracy i obudzić się z dobrym humorem, co zapewni nam błyszcząca umywalka. Ten drobny nawyk tworzy podwaliny pod wiele innych drobnych nawyków łączących proste czynności, dzięki którym dzień idzie jak z płatka. Odkąd ponad 20 lat temu postanowiłam czyścić umywalkę przed snem, udało mi się wykształcić cały zestaw podobnych nawyków, które sprawiły, że aby móc zmagać się z kompletnym chaosem, żyję w minimalistycznym i błyszczącym czystością domu.
Kiedy zapragnęłam zabłysnąć od wewnątrz, przestudiowałam filozofię FlyLady dotyczącą drobnych kroków i zrobiłam coś z pozoru banalnego i nieistotnego, co jednak zmieniło moje życie. Co wieczór zaczęłam wykonywać rytuał podwójnego oczyszczania twarzy. Nadal przed snem myłam umywalkę, ale teraz zapragnęłam oczyścić także twarz. Nie zrozum mnie źle - zawsze przed spaniem myłam twarz i jest to coś, czego mama uczyła mnie od dziecka. "Sesu (umyłaś twarz), Angie-ah?", pytała z drugiego pokoju. Aby ją udobruchać, przez wiele lat myłam twarz morelowym peelingiem i ochlapywałam wodą całą łazienkę, starając się jak najszybciej zmyć ten preparat.
Dopiero odkąd zaczęłam postrzegać mycie twarzy nie jak kolejny obowiązek, ale jako przyjemny rytuał, zrozumiałam, jak ważny jest ten podstawowy akt pielęgnacji. Wdychałam aromat preparatu, wmasowując go, rozluźniałam spięte po całym dniu mięśnie twarzy, zmiękczałam skórę oraz pozbywałam się brudu i toksyn. Zwalnianie tempa życia każdego wieczoru wydało mi się nadspodziewanie przyjemne i z czasem zapragnęłam wykonywać kolejne równie przyjemne rytuały. To był początek mojej podróży ku miłości do siebie.
Opracujemy nowe podstawy także dla ciebie, razem krocząc nową ścieżką blasku. Każdy wieczór będziesz kończyła rytuałem oczyszczania twarzy, który odnowi oraz odżywi twoją skórę i duszę. To pierwszy z serii codziennych rytuałów, który wprowadzisz do twojego planu zajęć jako symbol miłości do siebie niezależnie od tego, co się dzieje w twoim życiu. Wiesz, co jest w tym wszystkim najlepsze? Wystarczy jedna minuta. Jedna minuta na przypomnienie sobie: "Jestem ważna". Wieczorne oczyszczanie położy podwaliny pod wiele innych drobnych rytuałów, które połączymy, aby stworzyć styl życia, który pomoże ci wzmacniać twój blask.
Rozpoczynanie naszego programu miłości do siebie od wieczornego rytuału oczyszczania twarzy jest regenerujące, ponieważ dzięki temu zaczniesz zwracać na siebie uwagę na najbardziej podstawowym, fizycznym poziomie. Kiedy zmywasz z siebie trudy całego dnia, odzyskujesz kontakt ze skórą i ciałem, wypełniając je uspokajającą, rytmiczną energią. W ten sposób przygotujesz też mózg (i cerę) do snu, żebyś mogła się obudzić w dobrym nastroju. Pamiętaj, że kiedy czujesz się dobrze, dobrze wyglądasz.
Oto, co się może zdarzyć, jeśli pójdziesz spać bez mycia twarzy:
Wolne rodniki przez całą noc pozostaną na twojej twarzy, rozkładając kolagen i elastynę, a w następstwie powodując powstawanie drobnych linii i zmarszczek. Sebum (łój skórny) i pot zgromadzą się przez noc na skórze, co spowoduje zatkanie porów i przyczyni się do powstawania wyprysków. Makijaż, szkodliwe substancje i bakterie z całego dnia zagnieżdżą się w porach, sprawiając, że będą się wydawać większe. Rano twoje samopoczucie nie będzie najlepsze, jeśli obudzisz się z suchą, szarą cerą.
Żeby skóra była zdrowa, musi być czysta, co nie znaczy, że ma być sterylna. Zbyt wielu ludziom się wydaje, że po umyciu skóra musi być sucha, chociaż w ten sposób pozbawiamy ją bariery ochronnej. Musisz zmienić swoje poglądy na ten temat - umyta skóra powinna być wilgotna i odżywiona, a nie twarda i napięta. To samo dotyczy duszy, którą zajmiemy się później. Moim ulubionym zabiegiem jest podwójne oczyszczanie, czyli kompleksowy koreański rytuał, który pomaga uzyskać promienną, czystą skórę. Uwodzące aromaty, dotyk i szum wody pomagają mi zasypiać w przekonaniu, że skóra mojej twarzy jest odżywiona i zregenerowana.
RYTUAŁ: cowieczorny rytuał podwójnego oczyszczania
Aby zbudować podstawy miłości do siebie za pomocą tego orzeźwiającego wieczornego zabiegu oczyszczającego**.
Czas: 1-3 minuty
Czego potrzebujesz: olejek oczyszczający i preparat oczyszczający na bazie wody (lub dowolny wybrany przez ciebie preparat), czysty ręcznik
Opcjonalnie: ulubiony olejek eteryczny
Uwagi. Jeżeli masz tłustą skórę, wbrew temu, co ci się wydaje (lub opiniom, które przez lata słyszałaś), to właśnie olejki oczyszczające potrafią rozpuszczać tłuszcz tak jak żaden inny składnik podobnych preparatów. Olej przyciąga olej i może rozpuszczać łój skórny oraz brud, nie pozbawiając skóry naturalnych substancji nawilżających.
1. Przygotowanie. Na potrzeby tego rytuału zadbaj o miłą atmosferę w swojej łazience, jak byś była w spa. Ja lubię ustawiać produkty do pielęgnacji przy umywalce.
2. Dezynfekcja. Umyj dłonie mydłem, żeby nie nanieść bakterii na twarz. Odkręć ciepłą wodę i upuść do umywalki 1-3 krople olejku eterycznego o uspokajającym działaniu.
3. Obserwacja. Spójrz w lustro i przyjrzyj się drobnym włoskom na twojej twarzy. W którą stronę rosną? Produkty do pielęgnacji powinnaś nakładać czubkami palców, wykonując delikatne koliste ruchy w kierunku przeciwnym do kierunku wyrastania włosków. W ten sposób dotrzesz do każdego miejsca i dokładnie oczyścisz twarz.
4. Oczyszczanie. Ogrzej kilka kropli olejku oczyszczającego między palcami (czystymi). Nałóż go na twarz, używając opuszków palców i wykonując koliste ruchy, zmyj makijaż. Oczyszczanie przy użyciu olejków pomoże usunąć zanieczyszczenia i osad, które gromadzą się w porach i sprzyjają rozwojowi bakterii oraz powstawaniu niedoskonałości i podrażnień. Jeżeli masz suchą skórę i stosujesz naturalny olejek oczyszczający, spróbuj zostawić go na skórze nieco dłużej, aby odpowiednio ją nawilżyć i odżywić.
5. Warstwy. Preparat na bazie wody nałóż na warstwę preparatu na bazie olejku, także wykonując koliste ruchy. Taka metoda pomaga usunąć z twarzy zanieczyszczenia i osad. Delektuj się zapachem kosmetyków i gładkością skóry.
6. Oczyszczanie. Delikatnie zmyj oba preparaty ciepłą wodą. Lubię mieć pod ręką kilka świeżo upranych ręczników do twarzy, żeby zawsze dokładnie wycierać ją czystą tkaniną.
7. Wdzięczność. Przeznacz ten czas na skupienie się na wszystkim, co sprawia, że promieniejesz. Jeżeli masz trudności z prawieniem sobie komplementów, możesz użyć sformułowań w stylu "jestem wdzięczna za...". To pozwoli ci docenić swoje naturalne piękno.
"Jestem wdzięczna za moją czystą skórę".
"Czuję się wyciszona i oczyszczona".
"Moja skóra jest gładka i nawilżona".
"Uwielbiam lśnić".
Doceń ten prosty akt pielęgnacji, ponieważ będzie on podstawą twojego zewnętrznego i wewnętrznego blasku.
Tonik rozjaśniający i nawilżający
Prawdziwe piękno człowieka ma odzwierciedlenie w jego duszy.
- Audrey Hepburn, aktorka
Zawsze intrygowały mnie toniki i esencje mojej mamy. W Korei esencja jest pochodną toniku i serum - stanowi cienką warstwę nawilżającą. Mama brała puszysty bawełniany wacik i nawilżała go różową esencją, aby następnie delikatnie przeciągać nim po twarzy ruchami ku górze. Najbardziej lubiłam patrzeć, jak powtarza te ruchy na szyi, dekolcie i twarzy, dopóki jej skóra nie zacznie błyszczeć od wilgoci. Chciałam ją naśladować, ale moim marzeniem jako nastolatki było osiągnięcie matowego efektu na skórze, to było takie amerykańskie. Stosowałam więc ściągający tonik oraz zachwycałam się rześkim i suchym wyglądem mojej skóry. Mama zawsze mnie strofowała, mówiąc "Angie-ah, twoja skóra wygląda bardzo sucho! Źle o nią dbasz. Twoja twarz powinna lśnić".
W college'u zrezygnowałam z codziennego stosowania toniku. Po ośmiogodzinnej nauce gry na fortepianie, uczeniu się do egzaminów i spotkaniach ze znajomymi ten zabieg wydawał mi się zbyt czasochłonny i zbędny. Jedno z najczęściej zadawanych pytań, które słyszymy w Savor Beauty + Spa brzmi: "Po co mi tonik, do czego on służy?". Tego typu produkty przeżywają ostatnio renesans i zamiast niepotrzebnie wysuszać skórę, są podstawowym źródłem jej nawilżenia.
W przeszłości toniki zawierały wysuszający alkohol lub oczar wirginijski, które pozbawiały skórę odmładzającej warstwy tłuszczu. Nowsza generacja toników ma w składzie odżywiające, przywracające równowagę i nawilżające substancje korzystne zarówno dla tłustej, jak i suchej skóry. Kiedy zrozumiałam, jak działa tonik niezawierający alkoholu, stał się on stałym elementem moich zabiegów pielęgnacyjnych.
Po dokładnym dwuetapowym oczyszczaniu tonik równoważy pH skóry, sprawiając, że staje się ona jędrna, nawilżona i wygląda zdrowo. W trakcie mycia twarzy pH skóry może zostać zaburzone, ale toniki przywracają mu zbilansowaną, optymalną wartość 5,5. Zaburzenia poziomu pH skóry prowadzą do nadwrażliwości, powstawania zmarszczek, stanów zapalnych i pojawiania się wyprysków.
Mój ulubiony rodzaj toników to naturalne hydrolaty, które rozbudzają cerę, zmniejszają suche pory i zapewniają skórze pielęgnujące składniki odżywcze. Hydrolat łączy w sobie zalety toniku i esencji. Jest wytwarzany poprzez destylację kwiatów i roślin. Ta "woda kwiatowa", podobnie jak tonik, zapewnia skórze nawilżenie i tak jak esencja lekko ją natłuszcza. Nie zawiera przy tym alkoholu i jest źródłem składników odżywczych, przeciwutleniaczy i witamin. Na rynku jest wiele rodzajów hydrolatów kwiatowych i roślinnych dostosowanych do różnych potrzeb związanych z pielęgnacją skóry.
Opracowując toniki Savor Beauty, chciałam zaoszczędzić klientkom konieczności każdorazowego zamaczania w esencji bawełnianego wacika. Zależało mi, żeby mogły się odświeżyć błyskawicznie. Marzyłam o mgiełce, którą można nosić w torebce i w ciągu dnia używać do "przywracania twarzy do życia" - przed prezentacją, po zajęciach jogi lub podczas wideokonferencji. Eksperymentowałam, wlewając hydrolaty do butelek z rozpylaczem i voila! - udało mi się stworzyć wielozadaniowego, przenośnego specjalistę od pielęgnacji skóry.
Rankiem często budzę się z uczuciem, że mam suchą skórę. Opisany poniżej rytuał codziennej porannej mgiełki to jeden z moich ulubionych sposobów (wraz z kawą po turecku i figą) na rozbudzenie organizmu i otwarcie porów tak, żeby mogły lepiej chłonąć wilgoć.
RYTUAŁ: codzienna poranna mgiełka
Aby witać nowy dzień subtelnym blaskiem.
Czas: 10-30 sekund
Czego potrzebujesz: tonizująca mgiełka z hydrolatu i ulubione serum
Uwagi. Uwielbiam nawilżać skórę tuż po przebudzeniu (i tuż przed wzięciem prysznica), co rozbudza moje pory w czasie, kiedy popijam kawę.
1. Oddychanie. Wciągnij powietrze nosem i wyciągnij ręce ku niebu, jak podczas ćwiczeń jogi. Następnie wypuść całe powietrze z płuc, powoli opuszczając ręce.
2. Tworzenie mieszanki. Nałóż na dłoń porcję serum wielkości ziarna groszku i spryskaj ją dwukrotnie tonikiem. Takie połączenie nada skórze połysk przypominający blask rosy.
3. Masowanie. Ogrzej miksturę w dłoniach i wmasuj ją w twarz, przesuwając dłonie ku górze.
4. Afirmacja. Wypowiedz inspirującą afirmację, taką jak: "Czuję, że moja skóra błyszczy i jest odżywiona".
Warstwy miłości dające skórze promienne nawilżenie
Piękno tkwi w skórze! Dbaj o nią, natłuszczaj ją, oczyszczaj, peelinguj, perfumuj i wkładaj najlepsze ubrania, nawet bez okazji. Poczujesz się jak królowa.
- Fatima Mernissi, pionierka islamskiego feminizmu
Kiedy byłam w liceum, nie rozumiałam, dlaczego skóra mojej mamy wyglądała, jakby była mokra, zwłaszcza że ja sama dążyłam do uzyskania matowej cery. Okazało się, że mama była zwolenniczką efektu "szklanej skóry" - ultragładkiej, która wyglądała, jakby pokrywała ją rosa. Taki jest koreański kanon piękna, który od niedawna szturmem zdobywa popularność na całym świecie. W czym tkwi sekret "szklanej skóry"? Wszystko sprowadza się do odpowiedniego połączenia działania toniku, serum i kremów oraz wmasowywania ich w skórę dla zapewnienia nawilżenia, nawilżenia i jeszcze raz nawilżenia - w tym przypadku poziom hydratyzacji skóry waha się od mokrego po bardzo mokry.
Dalsza część książki dostępna w wersjipełnej
**Twarz możesz umyć także rano! Ja oczyszczam twarz olejkiem rano pod prysznicem, ponieważ mam suchą skórę. W przypadku tłustej cery konieczny może się okazać kompleksowy rytuał oczyszczający. Zwracaj uwagę na potrzeby swojej skóry i odpowiednio dostosuj zabiegi. Jeżeli masz jakieś wątpliwości, skonsultuj się z kosmetyczką lub dermatologiem.