p

Problemy z naturą? Czyli co to jest homoseksualizm - Andrzej Budziński

Kup ebooka

18.78 zł
15.59 zł (15,59 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wprowadzenie

Wiele lat temu, tak naprawdę to sobie nie przypominam ile, oglądałem film "Walka o ogień" [1] opowiadający historię z początków istnienia homo sapiens. Szczep Ulamów zaatakowany przez neandertalczyków traci swój największy skarb - ogień. Trzej członkowie szczepu ruszają w poszukiwaniu ognia. Podczas tych poszukiwań uwalniają dziewczynę z rąk kanibali. Ika uczy ich jak można zapalić ogień. Jest w tym filmie także scena erotyczna, w której jeden z homo sapiens ma raport z Iką, co rozpala żądzę także w innym pierwotnym człowieku, lecz zostaje przez nią odrzucony, więc próbuje z trzecim kompanem, który jest mężczyzną. Jednak spotyka się protestem swojego kompana, także poprzez rękoczyny. Scena ta ukazuje, że już w tamtych czasach, 80.000 tysięcy lat temu, była obecna tendencja homoseksualna, odrzucona jednak przez człowieka prymitywnego. Oczywiście nie jest to żaden dowód, lecz tylko fantazja i intuicja reżysera.

Pytanie, które automatycznie mi się pojawia: czy ludzie prymitywni byli mądrzejsi od nas? Wydaje się, ze oni rozumieli lepiej od nas, ludzi dwudziestego pierwsze wieku co jest zgodne z naturą a co nie. W każdym bądź razie w świecie dzisiejszym obserwujemy dziwną tendencję, która staje się wręcz naciskiem:

nienormalne uznać za normalne,

to co niezgodne z naturą za naturalne,

Podważa się podstawowe i naturalne prawa człowieka, które jeszcze wczoraj były niezachwiane, dzisiaj są wątpliwe.

Na przykład, co to jest rodzina albo małżeństwo. Wczoraj nikt nie miał wątpliwości, że małżeństwo, tak zwane tradycjonalne [2] , to związek mężczyzny z kobietą. Dzisiaj natomiast podważa się wiarygodność tego związku, a ci, którzy myślą w sposób tradycjonalny, są uważani za ciemnogród, za ludzi średniowiecza.

Idee, które narzuca LGBT [3] to "małżeństwo" homoseksualne, to znaczy między osobami tej samej płci, między dwoma mężczyznami lub kobietami. Takie "małżeństwo" według nich jest zgodne z naturą. Osobiście dodałbym, ale z jaką naturą? Na pewno nie z Bożą naturą przed grzechem pierworodnym, lecz z tą po grzechu pierworodnym, czyli z chorą naturą. Jaki owoc może przynieść chora natura? Na pewno nie zdrowy. To nam tłumaczy Jezus: "43 Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. 44 Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny [4] nie zbiera się winogron. 45 Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta" (Łk 6,43-45) .

Oto owoc chorej natury - homoseksualizm. W wypadku idei LGBT postawiłbym pytanie: czy właściwe jest zestawienie tych dwóch słów, homoseksualne i małżeństwo? Odpowiadam na to pytanie innym pytaniem: czy można połączyć ogień i wodę? Odpowiedź jest bardzo prosta: nie można! Rezultatem tego związku jest: woda zgasi ogień lub ogień odparowuje wodę. Bezskutecznie jest próbować łączyć ogień z wodą, nie ma sensu nalegać, by to zrobić. To samo dotyczy małżeństwa lub rodziny homoseksualnej. Zestawienie homoseksualne małżeństwo jest oksymoronem. Pojęcie to pochodzi " z języka greckiego ????????, oksým?ros, od oksýs ostry i m?ros tępy, antylogia, epitet sprzeczny - figura retoryczna, którą tworzy się przez zestawienie wyrazów o przeciwstawnych znaczeniach. Oksymoron najczęściej składa się z rzeczownika i określającego go przymiotnika (contradictio in adiecto), np. gorący lód, żywy trup, sucha woda, albo z czasownika i określającego go przysłówka, np. spieszyć się powoli. Jest odmianą paradoksu o znaczeniu metaforycznym" [5] . Zestawienie małżeństwo - homoseksualne jest z natury sprzeczne samo z sobą. Jeżeli małżeństwo - to mężczyzny z kobietą.

Z pewnością rozmawiając o małżeństwie możemy fantazjować i marzyć. Możliwe jest, że prawo ludzkie może zatwierdzić małżeństwo lub rodzinę homoseksualną, ale zatwierdzenie to pozostaje tylko ludzkie i nie może zmienić prawdziwej rzeczywistości faktów, które są nietykalne i niezmienne, nawet Parlament Europejski, bo nad prawem ludzkim jest Prawo Boże.

Z pewnością w obliczu prawa naturalnego, które mówi nam jasno, że prawdziwe małżeństwo i prawdziwa rodzina mogą być tylko między mężczyzną a kobietą, nie możemy nie wziąć pod uwagę tego, co dzisiaj dokonuje się w społeczeństwie. Nie możemy zaprzeczyć faktowi istnienia kopii homoseksualnych. One istnieją. Jednak to, że istnieją, nie oznacza jeszcze, że jest to normalne. Oczywiście musimy zaakceptować musimy przyjąć do wiadomości, że istnieją kopie homoseksualne ale to jeszcze nie oznacza, że się z tym zgadzamy. Jeśli zaczniemy od założenia, co jest zgodne z prawem naturalnym, że homoseksualizm jest błędem, to w konsekwencji wszystko to, co dotyczy homoseksualizmu jest błędem:

błędem jest to, że mężczyzna czuje pragnienie do innego mężczyzny,

błędem jest to, że kobieta czuje pragnienie do innej kobiety.

Rozumiem, że mężczyzna może czuć pożądliwość do mężczyzny i kobieta do kobiety, ale nie można tego nazwać zdrowym i normalnym, tym bardziej naturalnym i jeszcze bardziej bożym. Oczywiście, nie jest właściwe marginalizować lub prześladować tych ludzi, jednak w tym samym czasie nie możemy uznać, że jest to normalne. Normalne jest normalne a nienormalne jest nienormalne.

Wiemy jednak, i mamy na to wiele przykładów, że obiektywnie to, co nie jest normalne, może stać się subiektywnie normalne. Kradzież obiektywnie jest zachowaniem nienormalnym, dla złodzieja jednak może stać się normalną rzeczą. Kłamstwa dla kłamcy mogą stać się normalną rzeczą. Dla zdrajcy zdrada może stać się normalną rzeczą. Wiemy jednak, że te rzeczy nie są w rzeczywistości normalne. Idąc tą myślą, możemy powiedzieć, że homoseksualizm dla osoby z tymi tendencjami może stać się czymś normalnym, ale w rzeczywistości tak nie jest, i dlatego nie możemy milczeć przed tak oczywistą anomalią.

Wybaczcie mi, ale czegoś nie rozumiem! Są ludzie, którzy kochają psy, koty, świnie i małpy. Niedługo i to będzie normalne? Będziemy musieli to zaakceptować? Obserwując świat, w jakim kierunku zmierza, jego degradację moralną, niedługo małżeństwem będzie uznany także związek z psem, kotem, świnią, małpą. I nie tylko! Może także i z umiłowanymi przedmiotami? Dlaczego by nie! Szukając w internecie , znalazłem kilka ciekawych artykułów, które mówią o historii pięciu osób, które zdecydowały poślubić ulubione zwierzę lub przedmioty!

Ślub z kotem!

"Uwe Mitzscherlich, pochodzący z Niemiec, to listonosz, który pokochał swoją kotkę do tego stopnia, że postanowił ją poślubić. Schorowana od lat Cecilia wzbudziła w mężczyźnie tak duże pokłady współczucia, że ten postanowił uszczęśliwić ją przed śmiercią. Nieskromnie stwierdził, że chwile radości zagwarantuje jej... małżeństwo. Oczywiście oficjalne śluby ze zwierzętami nie są jeszcze dopuszczalne przez prawo, więc trzeba było zrobić to trochę inaczej. Zakochany mężczyzna wynajął do tego telewizyjną aktorkę, która odegrała rolę mistrza ceremonii (nie za darmo, zainkasowała 300 euro). Świadkiem na ślubie był brat bliźniak Uwe - Erik. Pan młody ubrany był w odświętny garnitur i cylinder, a kotka, jak na ślub przystało, w białą suknię. Zaślubiny odbyły się według planu i od niedawna Uwe Mitzscherlich nie jest już starym kawalerem, a Cecilia nie zdechnie jako stara panna. Pan młody, w wypowiedzi dla bulwarówki "Bild", przyznaje, że ich serca biją jak jedno, doskonale się rozumieją. Bardzo ufa swojej kotce i sypia z nią w jednym łóżku". Troszeczkę ironicznie: szczęśliwego małżeństwa i dużo koto - ludzi.

Ślub z poduszką!

"W maju 2010 roku Koreańczyk Lee Jin-gyu poślubił swoją wieloletnią partnerkę. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Panną Młodą była poduszka z podobizną Fate Testarossy - bohaterki serialu animowanego. 29-latek przyznaje, że strzała Amora trafiła go od pierwszego wejrzenia. Mężczyzna przez kilka lat był tak zafascynowany poduszką, że zabierał ją ze sobą na wszystkie spotkania ze znajomymi. Kiedy w końcu zebrał się na odwagę, by poprosić swoją "wybrankę" o rękę, jego przyjaciele nie byli tym faktem w ogóle zdziwieni. Wprost przeciwnie - życzyli Młodej Parze szczęścia i dużo miłości".

Ślub z wieżą Eiffela!

"37-letnia Erika z San Francisco już kilkakrotnie zakochiwała się w przedmiotach. Nigdy wcześniej nie myślała jednak o ślubie. Do czasu... aż zapałała gorącym uczuciem do wieży Eiffela. Podczas prywatnej ceremonii, w której uczestniczyła grupa najbliższych przyjaciół kobiety, Erika ślubowała swojej wybrance "miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że jej nie opuści aż do śmierci". Po ceremonii 37-latka zmieniła nazwisko na... La Tour Eiffel" .

Ślub z własną fotografią!

"Jak donosi serwis niewiarygodne.pl, do niecodziennego ślubu doszło w Chinach w 2007 roku. Otóż pewien mężczyzna postanowił poślubić... fotografię, na której jest przebrany za kobietę. Jakby tego było mało, małżeństwo zostało zawarte w obecności ponad 100 gości!"

Ślub z delfinem!

"W dzisiejszych czasach coraz rzadziej zdarzają się trwałe, długodystansowe związki. Miłość milionerki Sharon Tendler i Cindy, jej delfina, trwała jednak już 15 lat. Kobieta stwierdziła więc, że nadszedł odpowiedni czas, aby przypieczętować to uczucie, oczywiście na ślubnym kobiercu. W 2006 roku poprosiła więc o rękę ukochanego pupila. Skromna ceremonia odbyła się na Rafie Delfina, położonej w południowym Izraelu, a Tendler, obywatelka brytyjska, stała się pierwszą osobą na świecie, która poślubiła delfina" [6] .

Wiem, komuś z was może się wydawać, że przesadziłem, lecz pytam: w czym przesadziłem? Nie ja poślubiłem samochód, pizze ani muru berlińskiego! Nie jestem homoseksualistą! Nie jestem transseksualistą! Może dobrze byłoby zmienić kierunek i powiedzieć, że to oni przesadzili, nie ja. Ja znalazłem tylko ich szaleństwo i dzielę się nimi z wami.

Dla mnie dziwactwo jest dziwactwem. Mniejsze dziwactwo albo większe pozostanie zawsze dziwactwem. Tak jest ze związkami homoseksualnymi. Są to dziwactwa chorej natury, a tym bardziej gdy homoseksualni chcą się nazywać rodziną albo małżeństwem, albo jeszcze gorzej, gdy chcą adoptować dzieci.

Zadziwia mnie fakt, że niektórzy politycy, mają co do tego wątpliwości. Nie mówię, nie respektować, bo "chorych" trzeba respektować i trzeba ich leczyć. Zgodnie z zasadą kochać grzeszników ale nie kochać grzechu. Jednak aby wyleczyć chorobę, należy ją uznać za chorobę. Jeśli nie zostanie rozpoznana jako choroba, trudno przekonać pacjentów do poddania się leczeniu. To odnosi się do homoseksualizmu. Od 1969 roku nie jest uważany za chorobę psychiczną, co poruszę w dalszej części książki. Gdyby w Polsce wybuchła choroba trądu, nie wierzę, że jakiś polityk miałby wątpliwości, że trąd to nie choroba. Rozumiem wątpliwości, gdy poruszamy problem homoseksualizmu, bo często te osoby nie przejawiają znaków choroby psychicznej rozumianej w sposób szeroki do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Według mnie jednak, ich tendencje są wystarczającym symptomem, że coś w nich jest nie tak. Gdy dorosły mężczyzna zachowuje się jak kobieta, i na odwrót, wydaje się to wam normalne? Nie jest to choroba fizyczna. Jaka to może być choroba? Jedno jest pewne: jest przeciwne naturze, tej stworzonej przez Boga, przedstawionej w Biblii. Myśląc logicznie w konsekwencji jest przeciw Bogu, przeciwko społeczeństwu i przeciwko samemu człowiekowi.

Warto sobie postawić pytanie: Kto nienawidzi natury stworzonej przez Boga i robi wszystko, by ją zniekształcić? To pytanie na pozór może wydawać się nie na miejscu, lecz w rzeczywistości tak nie jest, ponieważ pomaga nam zrozumieć pochodzenie homoseksualizmu. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta: to jest Diabeł! On nienawidzi tego wszystkiego, co pochodzi od Boga, a więc także samego siebie. Jeśli homoseksualizm nie jest chorobą psychiczną, to może możemy ją zdefiniować jako duchową, która pochodzi od diabła, który się pod nią ukrywa? Ta "choroba" dotyka najbardziej wewnętrznych pokładów natury ludzkiej, jego osobowości i tożsamości. Osoby o tych tendencjach w sposób nieświadomy jako ofiary lub w sposób świadomy uczestniczą w planach diabła.

W mojej książce pragnę ukazać absurd idei LGBT, ukazując zarazem to, co jest właściwe z różnych punktów widzenia. Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo delikatny problem, bo wiele osób o inklinacjach homoseksualnych są ofiarami propagandy i manipulacji. Są niewinni tego, że takimi się "narodzili", co jednak nie zwalnia ich z odpowiedzialności za wybór, ponieważ pomimo wszystko są wolnymi ludźmi. Zdaje sobie sprawę, że niestety dotykając problemu homoseksualizmu niemożliwe jest nie dotknąć osób z tymi tendencjami. Mogą czuć się zażenowane, zawstydzone, wściekłe, osądzone, sponiewierane. Chcę zaznaczyć, że nie jest moją intencją zadać im bólu. Ktoś mógłby powiedzieć: jeżeli nie chcesz zadać bólu to zostaw ten problem, nie poruszaj go. Odpowiem szczerze, nie mogę zostawić, bo moje sumienie mi na to nie pozwala. Miłej lektury.

Kto to jest mężczyzna i kto to jest kobieta?

Bardzo ważna rzecz, powiedziałbym, że konieczna przed rozpoczęciem tego rozdziału jest wyjaśnienie jego celu. Nie podaję w nim dogłębnych i wystarczających niepodważalnych argumentów, by podtrzymywać i bronić mojej myśli, ale raczej zajmuję się nią powierzchownie, oferując pojedyncze refleksje, które nie zawsze są ze sobą powiązane.

Bardzo ważną rzeczą, powiedziałbym, że fundamentalną dla tego rozdziału jest to, że chciałbym pokazać różnice między mężczyzną i kobietą. Zrozumienie tych różnic jest konieczne, aby stworzyć wewnętrzną - zewnętrzną równowagę w relacji między nimi, co w konsekwencji rozciąga się na rodzinę i społeczeństwo. Owoc tych różnic może być dwojaki:

zbliżenie, w przypadku heteroseksualizmu,

oddalenie, w przypadku homoseksualizmu.

Aby zrozumieć to podwójne działanie, możemy posłużyć się słynnym przykładem magnesów. Wszystkie magnesy mają dwa przeciwległe bieguny, biegun północny (N) i biegun południowy (S). Zbliżając do siebie dwa magnesy obserwujemy, że o ładunku przeciwnym przyciągają się wzajemnie a o tych samych biegunach się odpychają. To samo obserwujemy w naturze między płciami. Są dwie, męska i żeńska. Nie ma trzeciej płci, która promuje LGBT.

Mężczyzna + mężczyzna = te same bieguny odpychają się nawzajem.

Kobieta + kobieta = te same bieguny odpychają się nawzajem.

Homoseksualizm = te same bieguny odpychają się nawzajem.

Mężczyzna + kobieta = bieguny przeciwne przyciągają się wzajemnie.

Heteroseksualizm = bieguny przeciwne przyciągają się wzajemnie.

Rzecz przedstawia się w sposób bardzo prosty:

homoseksualizm - wbrew naturze,

heteroseksualizm - zgodny z naturą.

Społeczeństwo i dzisiejsze trendy zdają się przekraczać prawo przyciągania i odpychania w naturze, ponieważ to, co powinno zostać odrzucone jest akceptowane, a to, co należałoby przyjąć, zostaje odrzucone. To, co jest oczywiste w naturze, stało się bardzo skomplikowane. Wydaje się, że coś lub ktoś chce podważyć prawo natury. To wyjaśnia Jezusa w swoim nauczaniu: " 37 Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi" (Mt 5,37) . W przypadku homoseksualizmu wkracza Tak, tak; nie, nie w tym samym momencie, co jest do niepogodzenia. Taki sposób mówienia, myślenia i działania od Złego pochodzi. Wygląda to mniej więcej tak, jakby ktoś chciał w tym samym momencie iść w lewo i prawo, albo powiedzieć tak i nie. Jest to niemożliwe.

Dla nikogo nie jest to nowiną, że różnice między płciami, męską i żeńską są wielkie. Nie jest to jednak motywem do ich wzajemnego oddalenia, wręcz przeciwnie, jest motywem do ich wzajemnego zbliżania się i wzajemnego wzbogacania. Ich zbliżenie jest konieczne, aby uzupełnić wzajemne braki i niedoskonałości, które indywidualnie posiadają. Mężczyzna sam jest niekompletny, podobnie jak kobieta. Jeden potrzebuje drugiego w uzupełnianiu braków w ich osobowościach. Ich związek jest konieczny nie tylko w prokreacji, ale także w ich osobistym rozwoju jako jednostek.

Aby lepiej zrozumieć różnicę między nimi, kto to jest mężczyzna i kto to jest kobieta, proponuję pogłębić znaczenie dwóch planet Marsa 7 i Wenus 8 jakie mają w mitologii. By lepiej to zrobić proponuję wyzwolić waszą wyobraźnię i fantazję.

Mars (reprezentuje mężczyznę) - Bóg wojenny, pojedynków i rozlewu krwi. Zgodnie z mitologią rzymską, najbardziej archaiczny, był również bogiem grzmotów, deszczu i płodności .

Venus (reprezentuje kobietę) - Jest jedną z największych rzymskich bogiń, przede wszystkim utożsamiana z miłością, pięknem i p łodnością .

Widzimy, że charakterystyki tych dwóch bóstw są bardzo różne, powiedziałbym, wręcz przeciwne. Ciekawe, że pomimo wielkich różnic, łączy ich jedna bardzo ważna rzecz: płodność i prokreacja!

Płodność daje im siłę do przezwyciężenia różnic między nimi!

Płodność ich jednoczy!

Płodność jest siłą ich prokreacji!

Płodność to siła życia, która wypływa z ich zjednoczenia!

Różnica i odległość między tymi dwoma bóstwami dobrze oddają odległość między dwiema planetami. Mars i Wenus to dwie planety najbliższe Ziemi. Jedna znajduje się po prawej stronie od Ziemi (Mars) i druga po lewej stronie od Ziemi (Wenus). One są jak dwa przeciwne bieguny. Odległość między Marsem a Wenus wynosi mniej więcej 190 milionów kilometrów, jest ogromna, trudna do pomyślenia i wyobrażenia sobie. Jednak, mimo tak ogromnej odległości między nimi, będącej symbolem różnic ich osobowości, nie jest to w stanie powstrzymać ich we wzajemnym zbliżeniu i zjednoczeniu. Dlaczego?

Ponieważ czują siłę wzajemnego przyciągania się!

Ponieważ czują siłę do wzajemnego ofiarowania się!

Ponieważ czują, że są stworzone jedna dla drugiej!

Ponieważ czują, że ich związek może zaowocować życiem!

Ponieważ czują wzajemną atrakcję!

Ponieważ czują, że się uzupełniają!

Ponieważ czują, że nie mogą żyć bez siebie!

Ponieważ czują, że sensem ich życia jest ofiarowanie życia!

W Mitologia znajdujemy wiadomość, że z miłości Wenus i Marsa narodził się Eros (zwany także Kupidynem), największy bóg miłości. Mars uzupełnia Wenus! Wenus uzupełnia Marsa! Krótko mówiąc! Jedno potrzebuje drugiego! Na środku, pomiędzy tymi dwiema planetami znajduje się Ziemia. Wydaje się, oczywiście w symbolicznym znaczeniu, że Ziemia jest punktem ich wzajemnego odniesienia i spotkaniem, gdzie Mars i Wenus łączą się w jedno we wzajemnym oddaniu, które zaowocuje życiem: Mars + Venus = Życie!

Jestem pewny, że zrozumieliście, te dwie planety reprezentują istoty ludzkie i to wszystko, co napisałem wcześniej, nie dotyczy planet, ale relacji między mężczyzną i kobietą:

Mars - mężczyznę.

Wenus - kobietę.

Między mężczyzną a kobietą tak jak między Marsem i Wenus są wielkie różnice osobowościowe (fizyczne, psychiczne i duchowe), które pomimo wszystko, nie oddalają ich ale przyciągają. Związek między kobietą i mężczyzną jest jedynym w naturze, który może dać życie. Mężczyzna da kobiecie to, czego jej brakuje, a kobieta da mężczyźnie to, czego jemu brakuje. Ich związek jest wzajemnym wzbogaceniem zgodnym z naturą! Inny prokreacyjny związek w naturze jest niemożliwy i nie istnieje.

Jak zaznaczyłem to już wcześniej, wydaje się, że coś lub ktoś chce podważyć prawo natury i sieje zamęt. Obserwujemy to ze strony homoseksualistów. Próbują nas przekonać, że ich związki są zgodne z prawem naturalnym i mają tę samą wartość dla społeczeństwa, co małżeństwo między mężczyzną a kobietą. Ich żądania, na pewno z punktu widzenia prawa naturalnego są niemożliwe do zaakceptowania. Kolejna podstawowa rzecz, która obniża ich wartość jest to, że ich związki są niepłodne:

mężczyzna + mężczyzna = niepłodność,

kobieta + kobieta = niepłodność.

Są to związki pozbawione prokreacji, życia i nadziei, ponieważ gdzie nie ma życia nie ma nadziei. W języku polskim o kobiecie w ciąży się mówi, jest przy nadziei, jest to określenie logiczne i prawdziwe, bo życie jest nadzieją. Dzieci są przyszłością i nadzieją rodziny i społeczeństwa. Niestety społeczeństwo zbudowane z kopii gejowskich i lesbijskich jest pozbawione nadziei i przyszłości i z góry skazane na wymarcie cywilizacji. Im więcej homoseksualistów w społeczeństwie, tym mniej nadziei na przyszłość.

Wyobraźcie sobie eksperyment. Kraj zamieszkany wyłącznie przez gejów albo lesbijki. Co myślicie? Co może się zdarzyć w tym i z tym krajem? Jaka jest jego przyszłość? Byłby to interesujący eksperyment. Jednak już na początku znamy jego końcowy wynik. Tam nie może się wydarzyć nic zadziwiającego. Wiemy, że społeczeństwo zbudowane w ten sposób nie ma żadnej przyszłości. Jest niestety skazane na wymarcie. Ich przyszłością jest śmierć! Żyć w społeczeństwie bez przyszłości, a może lepiej powiedzieć, z przyszłością, która nazywa się śmiercią i grobowcem, byłoby czymś strasznym. Proponuję odpowiedzieć na pytanie bardzo interesujące: Ile lat mógłby przetrwać taki kraj? Odpowiedź jest bardzo prosta: od momentu założenia aż do śmierci jego ostatniego członka. Sto lat, może kilka lat więcej.

Co wy na to? Z tego przykładu możemy zrozumieć, że związki dwóch mężczyzn i dwóch kobiet nie mogą mieć dla społeczeństwa takiej samej wartości jak małżeństwo między mężczyzną i kobietą. Nie mogą być uznani jako rodzina, bo są przeciw rozwojowi społeczeństwa i ludzkości. Uznać związki homoseksualne jako małżeństwo i rodzina byłoby równoznaczne z "wyrokiem śmierci" !

Dzisiaj w Europie i na całym świecie widzimy sprzeciw wobec kary śmierci 9 , co jest słuszne. Jednak w tym samym momencie akceptuje się prawa i rzeczy, które prowadzą do zniszczenia społeczeństwa jak to jest w przypadku homoseksualizmu i wszystkich idei LGBT.

Społeczeństwo, w którym się uznaje związki gejowskie i lesbijskie jako rodzina i małżeństwo, gdzie umożliwia się im adopcje dzieci, jest społeczeństwem:

chorym,

przeciw naturze,

skazanym na zniszczenie,

przeciwko Bogu,

diaboliczne.

Społeczeństwo i rodzina, by rozwijały się i funkcjonowały prawidłowo i w sposób zdrowy, potrzebują obecności obojga płci - męskiej i żeńskiej. Powiedziałbym, że jest to bezwarunkowy czynnik właściwego rozwoju społeczeństwa i rodziny.

1.1. Różnice między mężczyzną i kobietą.

Często słyszymy albo czytamy porównania dotyczące cech osobowości, charakteru, psychicznych, fizycznych, umysłowych, emocjonalnych, mężczyzn i kobiet. Te cechy są bardzo różne! Jednak, potwierdza to również psychologia, że nie ma czystych typów. Oznacza to, że kobiety również mają męskie cechy, i mężczyźni mają cechy kobiece, oczywiście w innym nasileniu. Powszechnie przyjmuje się jednak, że zdolności i dyspozycje mężczyzn i kobiet różnią się od siebie nie tylko fizycznie, ale również psychicznie, emocjonalnie i duchowo.

1.1.1. Cechy mężczyzny.

Mężczyźni pracują lepiej.

Mają tendencję do myślenia w sposób abstrakcyjny, ogólny, teoretyczny, czyli przyczynowo - skutkowy, bez wchodzenia w niepotrzebne szczegóły.

Mają oni lepsze wyczucie perspektywy, co jest ważne na przykład w sytuacjach kryzysowych.

Posiadają lepiej rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną, która pomaga im w orientacji w nowym miejscu.

Lepiej rozwinęli oni pamięć informacji konkretnych. Zbyt wiele szczegółów rozprasza ich koncentrację i osłabia zapamiętywanie.

Zwykle reagują agresywnie, potrzebują rywalizacji i rewaloryzacji.

Mają dobrze rozwiniętą samoocenę, poczucie własnej wartości i pewności siebie.

1.1.2. Cechy kobiety.

Kobiety lepiej się organizują.

Zwracają uwagę i zapamiętują więcej szczegółów oraz informacji nieistotnych.

Lepiej pamiętają wydarzenia z przeszłości.

Mają lepszą pamięć słuchową i wizualną (wszystko to, co widzą, wszystko, co słyszą).

Są bardziej wrażliwe na bodźce zmysłowe.

Są bardziej precyzyjne i zadbane.

Mają intuicję w postrzeganiu subtelnych zmian w środowisku i wyciągania właściwych wniosków.

Mają zdolność do współczucia.

Są cierpliwe, czułe.

Posiadają umiejętność szybkiego rozpoznawania charakteru drugiej osoby.

Są bardziej empatyczne, tzn. są w stanie wczuć się w sytuację drugiego człowieka.

1.2. Różne punkty widzenia.

Słyszałem powiedzenie: Punkt widzenia zmienia się od miejsca siedzenia. Przysłowie to jest prawdą, ponieważ podkreśla coś bardzo ważnego:

Każda osoba jest niepowtarzalna.

Każdy człowiek jest wolny.

Każdy człowiek widzi rzeczy inaczej.

Każdy ma swoje własne myśli i przekonania.

Każdy człowiek zmienia się, jest w ciągłym ruchu i transformacji, nie tylko fizycznym, ale także psychologicznym i duchowym.

Może manipulować prawdą, dostosowując ją do swoich potrzeb i przekonań.

Widzi rzeczy z własnego punktu widzenia.

Widzi rzeczy przez pryzmat sposobu wychowania, kultury i religii.

My, którzy twierdzimy, że jesteśmy chrześcijanami, to znaczy mężczyźni i kobiety Pisma Świętego, musimy być świadomi, że nasz punkt widzenia, byśmy byli prawdziwymi uczniami Boga, musi być zbudowany na Objawieniu Bożym. Dlaczego tak powinno być?

Chrześcijanin jest przekonany, że Biblia jest źródłem prawdy moralnej.

Biblia jest Słowem Bożym, które jest Prawdą.

Jesteśmy stworzeni przez Słowo Boże.

Biblia jest fundamentem życia chrześcijańskiego.

Kościół interpretuje Słowo Boże.

Dzisiaj niestety obserwujemy relatywizm w interpretacji nie tylko życia w ogólności, ale także Słowa Bożego i wiary w sposób odpowiadający człowiekowi, według jego potrzeb. Dzisiaj istnieje la Biblia moja i twoja, wiara moja i twoja. Jednak prawda jest taka, że istnieje tylko jedna Biblia i jedna prawda, która z niej pochodzi.

Bóg jest tylko jeden i jedyny!

Jest tylko jedna Biblia!

Jest tylko jedna prawda!

Jest tylko jedno Prawo naturalne!

Ta tendencja jest bardzo niebezpieczna, ponieważ potrzeby każdego człowieka mogą być różne. Człowiek manipuluje Biblią, życiem i Prawem Naturalnym, aby wspierać swoje własne idee, swój punkt widzenia, i w tym samym czasie dusząc idee i myśli innych. Dotyczy to również idei LGBT, która ukazuje "prawdę" z własnego punktu widzenia, który z punktu widzenia wiary chrześcijańskiej nie jest do przyjęcia, nie dlatego, że chrześcijanom się nie podoba, ale dlatego, że przeczy objawieniu Bożemu.

Dzisiaj niestety nie istnieje tylko jeden Bóg i jedna Prawda. Istnieje mój bóg i twój bóg. Istnieje moje Prawo Naturale i twoje. Bóg i prawda stworzone na obraz człowieka. Bóg i prawda manipulowana do potrzeb człowieka. Człowiek chce obalić naturalny porządek rzeczy i nadać nowe znaczenie życiu, naturze, wierze i wszystkiemu, co jest związane z jego egzystencją.

[1]

Mars (starołac. Mavors, łac. Mars) - staroitalski bóg wojny, znany już u Etrusków jako Maris. Obok Jowisza i Kwirynusa jeden z głównych bogów w mitologii rzymskiej. Odpowiednik greckiego Aresa. Początkowo czczony jako patron pór roku, szczególnie wiosny. Pasterze powierzali swoje stada opiece Marsa przed watahami wilków. Między innymi do Marsa śpiewali swoje pieśni saliowie. Był czczony jako ojciec bliźniąt: Romulusa i Remusa. Poświęcono mu pierwszy miesiąc w kalendarzu rzymskim - marzec (łac. mensis Martius), kiedy to tradycyjnie pogoda pozwalała wznowić lub rozpocząć działania wojenne. Marsowi poświęcony był: wilk szary, dzięcioł i dąb. Jako Mars Gradivus, kroczył na czele wojsk na polu bitwy i pod taką postacią był czczony w starej świątyni na Via Appia, poza murami miasta. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mars_(mitologia ) (26.09.2018).

[2]

Wenus (także Wenera, łac. Venus, gr. ???????? Aphrodít? 'wdzięk', 'urok') - w mitologii rzymskiej bogini miłości. Utożsamiana od II wieku p.n.e. z grecką Afrodytą. Wcześniej Wenus była italską boginią wiosny, roślinności i ogrodów warzywnych. Głównymi atrybutami tej bogini były owoce i kwiaty. Towarzyszyły jej gołębie. W sztuce najczęściej była ukazywana naga lub do połowy obnażona, ale także jako piękna i młoda jadąca rydwanem zaprzężonym w gołębie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wenus_(mitologia ) (26.09.2018).

[3]

10 argumentów przeciw karze śmierci: 1/ Nie daje możliwości naprawienia ewentualnego błędu popełnionego przez sąd. 2/ Rasowa i ekonomiczna dyskryminacja ma wciąż wpływ na wyroki sądów. 3/ Wyroki skazujące na śmierć bywają arbitralne i są nieraz wynikiem kaprysu sądu; za te same przestępstwa kryminalne jedni są skazywani na śmierć, a inni nie. 4/ Wyrok śmierci jest nagłaśniany przez media czyniąc z największych zbrodniarzy osoby sławne, na co z pewnością nie zasługują. 5/ W wykonanie kary śmierci zaangażowani są lekarze, którzy przyrzekali chronić życia. 6/ Egzekucja ma demoralizujący wpływ na opinię publiczną. 7/ Nie da się ograniczyć kary śmierci jedynie do najgorszych przypadków. 8/ Kara śmierci jest wyrazem absolutnej władzy państwa; zniesienie tej kary ograniczyłoby korzystnie władzę rządu. Co czyni władze państwowe tak czyste, że uzurpują sobie prawo do odbierania życia? Zakaz wykonywania kary śmierci byłby równoznaczny z publiczną deklaracją, że społeczeństwo i państwo nie są absolutnymi wartościami - pisał Albert Camus[2]. Byłoby to równoznaczne z powiedzeniem, że są rzeczy, których nawet państwo nie może czynić. 9/ Przekonania religijne wielu obywateli są w sprzeczności z karą śmierci. Niektórzy przywołują w tej kwestii postać Kaina, pierwszego zabójcy, który nie został stracony, lecz otrzymał szczególny znak mający chronić go przed śmiercią z rąk ludzi. Richard Viguerie[3] rozwinął swoje stanowisko przeciwne karze śmierci pytając: Co Chrystus powiedziałby na temat kary śmierci i czy są takie sytuacje, w których by zabił? (...) W jednej ze swoich książek Viguerie przywołuje historię kobiety pochwyconej na cudzołóstwie i słowa Jezusa: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień (J 8,7). 10/ Nawet winny ma prawo do życia. Leszek Syski, działacz antyaborcyjny z Maryland, powiedział, że przekonał się iż pytanie o to czy mordercy zasługują na śmierć czy też nie, jest błędnym pytaniem. Właściwe pytanie brzmi: Czy ludzie mają prawo ich zabić? Swoją wypowiedź podsumował odpowiadając jednemu z oponentów kary śmierci, który zadał retoryczne pytanie: Dlaczego więc nie torturujemy więźniów? Przecież torturowanie ich jest mniejszą karą niż zabicie ich. Pan Syski wyraził wówczas swoje przekonanie w słowach: tortury dehumanizują, natomiast kara śmierci jest sednem dehumanizacji. https://jezuici.pl/2018/08/10-argumentow-przeciw-karze-smierci/ (03.10.2018).

[1]

Walka o ogień (fr. La Guerre du feu; ang. Quest for Fire) - kanadyjsko-francuski film z 1981 roku wyreżyserowany przez Jeana-Jacques'a Annauda. Scenariusz powstał na podstawie powieści J.H. Rosny pod tym samym tytułem.

[2]

Małżeństwo - związek, najczęściej mężczyzny i kobiety, zatwierdzony prawnie i społecznie, regulowany zasadami, obyczajami, przekonaniami i postawami wyznaczającymi prawa i obowiązki małżonków oraz status ich ewentualnego potomstwa. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo (02.10.2018).

[3]

LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) - skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz osób transgenderycznych jako do całości. Do grupy osób transgenderycznych wlicza się również osoby transseksualne. W ogólnej definicji terminem tym określa się ogół osób, które tworzą mniejszości o odmiennej od heteroseksualnej orientacji seksualnej oraz osób o tożsamości płciowej niezgodnej z płcią biologiczną (osoby transgenderyczne i transseksualne). https://pl.wikipedia.org/wiki/LGBT (02.10.2018).

[4]

Jeżyna, czyli ostrężyna, jest w Palestynie rośliną wprost niezniszczalną. Kiedy wszystko usycha, ona jeszcze kwitnie, ale owoc jej jest bez wartości z powodu braku soków.

[5]

https://pl.wikipedia.org/wiki/Oksymoron (25.09.2018).

[6]

https://www.papilot.pl/lifestyle-ciekawostki/najglupsze-malzenstwa-wszech-czasow-slub-z-kotem-kto-na-to-pozwala,14125,1 (03.10.2018).