Rozdział 1
Czym jest myślenie
Moja głowa: fabryka myśli
W codziennym życiu często słyszymy zdanie: "Lepiej za wiele nie myśl",
"Przestań tak wszystko analizować, po prostu bądź szczęśliwy"... To
zwroty, które sprawiają, że dochodzimy do przekonania, że myślenie jest
czymś negatywnym. Jednak myślenie samo w sobie nie jest złe: złe jest
to, że myślimy źle. Brzmi to jak gra słów, ale tak nie jest.
Istoty ludzkie mają zdolność myślenia przez cały czas, nawet gdy staramy
się o niczym nie myśleć. Nasz umysł myśli o sobie: myślimy o tym, co
czujemy, co myślimy: "Czuję to...", "Myślę tamto...", "Nie zgadzam się z tym", "Moim zdaniem jest tak, a nie inaczej...". Innymi słowy, rozmyślamy
nie tylko nad sobą, ale także nad tym, co myślimy, czujemy i robimy. A co to znaczy rozmyślać czy też medytować? Jednym z głównych znaczeń
terminu "medytować" jest: "zwracać uwagę". W języku hebrajskim słowo to
brzmi hagag i oznacza "uważać, kontemplować, zwracać uwagę". To, na co
zwracam uwagę, jest tym, co będzie dominować.
Istotą niezależnego umysłu nie jest to, co myśli, ale jak myśli.
Christopher Hitchens
Medytować to zwracać na coś uwagę. Kiedy zwracasz uwagę na książkę,
medytujesz nad nią. Kiedy słuchasz kogoś, jesteś uważny na jego słowa.
Umysł ludzki pracuje z uwagą. Jednocześnie nasz umysł również medytuje
nad ludźmi: "Zobacz, co on powiedział...", "Zobacz, co zrobił...", "Zobacz,
jak się ubrał". Umysł jest fabryką uwagi, medytacji.
Medytacja uczy nas ignorować czynniki rozpraszające i skupiać naszą
uwagę na tym, na czym chcemy ją skupić.
Daniel Goleman
Wszystko, co robimy, od momentu wstania z łóżka do momentu pójścia spać,
to medytacja, obserwacja, zwracanie uwagi. Nasz umysł zawsze o czymś
myśli. Nawet ten rozproszony też się na czymś skupia. Umysłem obejmujemy
nasze sprawy, sprawy innych, okoliczności wokół nas. W ten sposób nasz
naturalny umysł przyjmuje rolę "mistrza", ponieważ dominuje to, nad czym
medytujemy. Jeśli medytujesz nad strachem, narasta w tobie niepokój. Z drugiej strony, jeśli myślisz o tym, że "cokolwiek będziesz robił, to
się uda", to ta pozytywna idea, nad którą medytujesz, również się
wzmocni. Kiedy myślimy, nasza percepcja jest selektywna, to znaczy
skupiamy się na konkretnej myśli. Ta zdolność do obserwacji i medytacji
prowadzi do wzmocnienia tej myśli. Na przykład jeśli patrzę na jedną
część mojego ciała przez cały dzień, obraz ten zostanie powiększony lub
zniekształcony, a więc poczuję, że ta część mojego ciała jest duża lub
mała.
Im więcej obserwacji, tym więcej zniekształceń.
Do zahamowania dochodzi nie tylko w przypadku myślenia ruminacyjnego lub
gdy obserwujemy jakiś przedmiot, ale także wtedy, gdy za dużo
analizujemy. Zbyt wiele analiz prowadzi do paraliżu.
Prawdopodobnie zdarzały ci się noce, gdy w twojej głowie pojawiała się
jakaś myśl, która krążyła w kółko, aż czułeś, że utknąłeś w martwym
punkcie i nie wiedziałeś, co jeszcze możesz zrobić, by się jej pozbyć.
Kiedy jednak pozwoliłeś jej odejść, następnego dnia znajdowałeś proste
rozwiązanie.
Zdolność do koncentracji w medytacji ma wiele wspólnego z nauczeniem się
tego, jak myśleć, gdy chcemy myśleć, i tego, jak przestać myśleć, gdy
zdecydujemy się tego nie robić.
Jon Kabat-Zinn
Tak długo, jak skupiasz się na pozytywnych aspektach swojego życia, twój
umysł będzie generował pozytywne myśli. Czym one są? To myśli nie tyle
optymistyczne, ile odżywcze, karmiące, budujące. Z drugiej strony, gdy
się rozpraszasz i skupiasz na tym, co ci nie wychodzi, czego jeszcze nie
masz, co robią inni, prędzej czy później taka postawa doprowadzi do
powstania toksycznych myśli.
Jeśli codziennie oglądasz wiadomości, co robi twój umysł? Medytuje nad
tym, co widziałeś, a to, nad czym rozmyślasz, będzie tryumfować.
Z pewnością zdarzyło ci się, że oglądając film lub rozmawiając z kimś w biurze podczas lunchu, nagle pomyślałeś: "Muszę zapłacić za prąd",
"Trzeba zrobić zakupy na najbliższe dni", "W następny piątek mamy
spotkanie na Zoomie"..., i twoje myśli zaczynały błądzić. Co powinniśmy
zrobić w takiej sytuacji? Kontynuować to, co robiliśmy. Hiszpańska
zakonnica i mistyczka św. Teresa z Ávili (znana jako święta Teresa od
Jezusa) mawiała: "Pozwólmy wariatce biegać po domu". Ową szaloną kobietą
jest właśnie nasz umysł! Kiedy św. Teresa pisała o wyobraźni jako o wariatce w domu, miała na myśli paplaninę lub wewnętrzny dialog, który
bezsensownie drenuje naszą energię.
Nadmierne myślenie prowadzi do paraliżu spowodowanego analizowaniem.
Myślenie jest ważne, ale wielu używa go jako sposobu na uniknięcie
działania.
Robert Herjavec
Jak przekształcić myśli
Wszyscy mamy myśli, które nieustannie powracają, krążą w naszych głowach
i choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, błądzimy w labiryncie, który
wydaje nam się bez wyjścia, tylko po to, by w końcu ugrzęznąć w tych
samych starych ideach. Nie potrafimy się od nich uwolnić i choć
próbujemy wydostać się z labiryntu, w którym czujemy się uwięzieni, nie
potrafimy znaleźć drogi. Ale jest też dobra wiadomość: z tego labiryntu
(pojęcie używane również przez innych autorów) jest wyjście.
W swojej książce Focus. Sztuka koncentracji jako ukryte dążenie do
doskonałości Daniel Goleman podkreśla znaczenie treningu uwagi. Istotne
jest, aby traktować ją jako mięsień, jednostkę, która może działać na
naszą korzyść, a nie na korzyść naszego anarchicznego umysłu. Ten
elementarny proces, który odbywa się na poziomie psychologicznym,
powinien być kontrolowany przez nas, a nie przez nasze niespokojne myśli
lub negatywne okoliczności1.
Co zatem można zrobić ze swoimi myślami?
a. Utrwalać je.
b. Zastępować je innymi.
Toksyczne i nawracające myśli należy zastąpić użytecznymi myślami
(istnieją myśli użyteczne i bezużyteczne, pozytywne i toksyczne).
Zidentyfikujmy toksyczne myśli, a gdy już to zrobimy, zastąpmy je
innymi. Ale to zastąpienie musi oznaczać przemianę. W ten sposób nowa
pozytywna myśl, którą zamierzamy przyjąć, w końcu stanie się częścią
naszego życia.
Jak to się odbywa? Załóżmy na przykład, że myślę: "Samotność boli". Jak
powinienem postąpić? Zastąpić tę myśl następującym stwierdzeniem:
"Samotnością można się cieszyć". Takie sformułowanie nie oznacza, że już
przyjąłem tę myśl, że stała się ona częścią mnie (to tak jak z jedzeniem, które najpierw jest trawione i dopiero z czasem staje się
częścią naszej istoty). Dopóki więc nie uczynimy jej naszą własną, ta
powtarzająca się i ograniczająca myśl będzie nadal tkwiła w naszym
umyśle. Wszystkim nam potrzebna jest przemiana, która dokona się w naszym umyśle.
Barbara Fredrickson, znana badaczka z Uniwersytetu Stanforda
specjalizująca się w psychologii pozytywnej, mówi o "wyzwaniu, jakim
jest przezwyciężenie negatywnego nastawienia". Raz osiągnięta
transformacja staje się bardzo opłacalną inwestycją. Dobre myślenie nie
jest sztuką ani nauką, ale raczej ukoronowaniem ciągłego treningu
modyfikującego oryginalne programowanie mózgu.
Negatywnym myślom nie wolno ustępować ani na centymetr, w przeciwnym
razie mogą się rozwinąć na milę.
Matshona Dhliwayo
Rozdział 2
Przekonania, których prawie nie da się zmienić: nasze osobliwości
Osobliwość lub podstawowe przekonania
Istnieją myśli podstawowe, strukturalne oraz myśli, które są
drugorzędne, wtórne, bardziej mobilne, drugorzędne przekonania. Istnieją
również opinie. Jak je odróżnić?
Spróbujmy je zdefiniować.
1. Czym są przekonania podstawowe?
Są to afektywnie zakorzenione idee. Takie przekonania pojawiają się
nagle, niczym strzały, niejako automatycznie. Ogólnie rzecz biorąc,
ludzie mają tendencję do wierzenia, że kiedy pojawiają się myśli, nie
mają nad nimi kontroli; tak jakby umysł był wybuchającym wulkanem.
Faktem jest, że jeśli toksyczne myśli, które wywołujemy, powtarzają się
w naszym umyśle, w końcu zakorzenią się, stając się przekonaniami
podstawowymi: prawdami, które działają jak samospełniająca się
przepowiednia. Robimy coś i nagle pojawia się w nas myśl: "Nie dam rady,
to dla mnie za trudne", "Nikt mi nie pomaga i nie potrafię sobie z tym
poradzić", "Jestem impulsywny".
Są to twierdze, fortece, w których jesteśmy zamknięci, duże przekonania
obudowane wieloma mniejszymi wyobrażeniami, które je uzasadniają.
Jeśli jednak zburzymy te twierdze i zmienimy przekonania, będziemy mogli
nadal się rozwijać. Nie jest to łatwe. Czasami wymaga to przejścia przez
głęboki kryzys życiowy - który burzy naszą twierdzę - taki jak
medytacja, terapia albo skupienie na samorozwoju.
Myśli, które pojawiają się spontanicznie - czy tego chcemy, czy nie -
stają się przekonaniami. Przekonaniami, których prawie nie da się
zmienić
Myśli, które nas ograniczają i nie pozwalają nam iść naprzód, stają się
naszymi najgorszymi wrogami. Aaron Beck - jeden z pionierów
systematycznego wykorzystywania podstaw nauk kognitywnych w leczeniu
zaburzeń psychicznych - proponuje model, w którym twierdzi, że w obliczu
danej sytuacji jednostki nie reagują automatycznie. Uważa, że przed
podjęciem reakcji emocjonalnej lub behawioralnej postrzegają one,
klasyfikują, interpretują, oceniają i przypisują znaczenie bodźcowi
zgodnie z wcześniejszymi założeniami lub schematami poznawczymi (zwanymi
również podstawowymi przekonaniami)2.
Tkwimy na naszej drodze życia ograniczeni perspektywami i przywiązani do
naszego sposobu myślenia.
Joel Osteen
2. Czym jest osobliwość?
Gdybym zapytał cię, jaki jesteś, prawdopodobnie odpowiedziałbyś mi
zdaniami w stylu: "Lubię słuchać muzyki", "Jestem ekstrawertykiem",
"Uwielbiam wszystko analizować", "Jestem wrażliwy na ból". Cały ten opis
siebie, który tworzymy, ta narracja, ta suma naszych przekonań, stanowi
naszą osobliwość, czy też, mówiąc prościej: nasz sposób bycia.
Osobliwości są więc charakterystycznymi cechami, które w nas dominują.
Na przykład osobliwością królika jest to, że biega, podczas gdy
osobliwością żółwia jest to, że porusza się powoli. Nie możesz
powiedzieć żółwiowi: "Dalej, biegnij, szybko!", ponieważ jego cechą
charakterystyczną jest powolne poruszanie się. Analogicznie nie ma sensu
mówić królikowi: "Idź powoli, trzymaj się żółwia", ponieważ jego cechą
szczególną jest skakanie w szybkim tempie.
Dokładnie tak samo jest z ludźmi. Każdy z nas ma swoją własną
osobliwość, czyli cechy, które nas wyróżniają i są dominujące: nasz
sposób bycia. Na przykład są ludzie, którzy mają skłonność do
popisywania się, lubią stać w świetle reflektorów; inni są
indywidualistami, zawsze myślą o sobie; są tacy, którzy są bierni i nie
reagują na zaczepki; są również tacy, którzy są nieuporządkowani, a także tacy, którzy niczego sami z siebie nie dają, chyba że zostaną o to
poproszeni.
To właśnie te osobliwości zwykle powodują problemy w związkach. Kiedy
się zakochujemy i zaczynamy umawiać na randki, mamy tendencję do
ukrywania naszych cech szczególnych, aby druga osoba ich nie dostrzegła.
Jednak po pewnym czasie, gdy nasze relacje stają się sformalizowane, te
osobliwości wychodzą na jaw i często powodują konflikty. To samo dzieje
się w przyjaźni. Niektórzy ludzie od razu pokazują swoje osobliwości,
ale inni nie są tak otwarci, co sprawia, że z czasem niektóre postawy,
reakcje i zachowania zaczynają nas zaskakiwać. Faktem jest, że wszyscy
mamy swoje ekstrawagancje, a niektóre z nich są cechami, które stanowią
ogromną część naszego stylu bycia.
Z drugiej strony wraz z wiekiem u każdego z nas może pojawiać się coraz
więcej osobliwości! Czasami, gdy kogoś poznajemy i odkryjemy jego
dziwactwa, może się wręcz okazać, że wolimy jednak być sami, niż się z nimi zmagać.
Niektóre cechy są widoczne na pierwszy rzut oka, takie jak wybuchowość
czy życzliwość - nie sposób ich nie zauważyć. Inne z kolei pozostają
ukryte. Jednak nie ulega wątpliwości, że wszyscy mamy jakieś
osobliwości; zauważamy je u innych, a inni zauważają nasze.
Osobliwość nie pozwala nam iść naprzód, jest naszym wielkim hamulcem.
Chociaż możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, jesteśmy pełni
osobliwości. Prawda jest taka, że niezależnie od tego, czy są one
widoczne, czy nie, to nie pozwalają nam się rozwijać. Dlaczego tak jest?
Ponieważ zazwyczaj nie lubimy, gdy ktoś wytyka nam nasze cechy lub
kwestionuje nasze argumenty. Na przykład jeśli powiesz komuś: "jesteś
niechlujny" lub "jesteś bałaganiarzem", ten ktoś prawdopodobnie wpadnie
w złość i odpowie: "Dlaczego wtrącasz się w moje życie? Pilnuj własnego
nosa".
3. Czym jest przekonanie wtórne?
Jest to przekonanie ruchome. Zajmiemy się nim bardziej szczegółowo w następnym rozdziale, ale już teraz zapamiętajmy, że przekonanie,
czegokolwiek ono dotyczy, może być podstawowe, wtórne lub oparte na
opinii. Wszystko zależy od danej osoby. Przekonania wtórne to takie,
które można kwestionować i modyfikować. Są myślami automatycznymi, które
mają dużą siłę, ale tego typu przeświadczenia muszą zostać zastąpione
użytecznymi myślami. Jednocześnie wymagają one mniej pracy niż idee
podstawowe.
Idee wtórne łatwiej jest zastąpić innymi poglądami niż idee podstawowe,
czyli te głęboko zakorzenione idee, które mamy na swój temat. Na
przykład możesz powiedzieć: "Jestem introwertykiem", i jest to
przekonanie podstawowe - tak postrzegasz siebie. Można jednak
zmodyfikować przekonanie wtórne, na przykład: "Lubię rozmawiać o sporcie". Ta idea wtórna: "Lubię rozmawiać o sporcie", może zostać
zmodyfikowana i rozszerzona poprzez dodanie także innych tematów rozmów.
4. Czym jest opinia?
Jest to idea ulotna, która nie ma poparcia. Na przykład: "Jestem
nieśmiały". To stwierdzenie może być przekonaniem podstawowym lub tylko
opinią na swój temat.
Rzeczywistość psychiczna a rzeczywistość materialna
Ludzie wypracowują różne rodzaje przekonań lub idei, które osadzają się
w naszych głowach i, jak wspomniałem wcześniej, sabotują nasze codzienne
życie. Faktem jest, że nasz umysł (myśli) jest tym, co mówi nam, kim
jesteśmy i dokąd dotrzemy - lub nie dotrzemy.
Terapia poznawcza ma na celu złagodzenie napięć psychicznych poprzez
korygowanie błędnych przekonań i sygnałów. Korygując błędne przekonania,
możemy położyć kres nadmiernym reakcjom.
Myślę, że należy tutaj podkreślić to, co mówi autor książki Labirynty
umysłu: "Według Immanuela Kanta istoty ludzkie nie mogą poznać rzeczy
samych w sobie, mogą jedynie doświadczać ich w swoich umysłach. Czy to
oznacza, że nasza świadomość może zniekształcać rzeczywistość? Istotnie
tak właśnie jest. Dlatego Freud nalegał na używanie terminu
"rzeczywistość psychiczna", wyjaśniając, że jest to szczególna forma
istnienia, której nie należy mylić z rzeczywistością
materialną"3. Innymi słowy: poprzez nasze myśli tworzymy
nieistniejącą rzeczywistość, którą uważamy za realną i prawdziwą,
ponieważ została przekształcona w przekonanie. Mówiąc prościej,
parafrazując greckich filozofów: "To nie rzeczy sprawiają, że chorujemy,
ale nasze wyobrażenie o rzeczach"4.
Zaburzenia emocjonalne nie są wynikiem sytuacji, ale sposobu, w jaki je
interpretujemy.
Albert Ellis
Zapraszam do przeanalizowania niektórych błędnych przekonań.
1. Nie zasługuję na to.
To przekonanie mówi mojemu umysłowi, że nie zasługuję na nic, co osiągnę
lub zdobędę (jeśli w ogóle uda mi się to osiągnąć). W głębi duszy czuję
się winny z powodu dobrych rzeczy, które mi się przytrafiają. Na
przykład dostaję dobrą pracę, ale codziennie się spóźniam, aż w końcu
zostaję zwolniony. Albo mam partnera, ale zdradzam go i w końcu w ten
sposób go tracę. Czy też proszę o podwyżkę, po czym wydaję pieniądze na
niepotrzebne rzeczy. Jedną ręką przyjmujemy nasze osiągnięcie, a drugą
je odsuwamy.
Poczucie winy to nieustanna potrzeba kary, na którą naszym zdaniem
zasługujemy. Kiedy zaczynamy się rozwijać i iść naprzód, pojawia się
poczucie winy. Jak się go pozbyć?
Musimy je zracjonalizować i zastanowić się: "Dlaczego na to nie
zasługuję? Co to za głos, który mówi mi, że nie zasługuję na tę
przyjemność?" Może to głos taty, mamy, partnera? Pamiętajmy, że poczucie
winy jest emocją i ma siłę emocjonalnego impulsu. Dlatego musimy często
powtarzać sobie coś wręcz odwrotnego: "Zasługuję na to". Świadomie dajmy
sobie przyzwolenie na cieszenie się pięknymi rzeczami i marzeniami,
które udaje nam się spełnić.
Nasz sposób myślenia w dużej mierze decyduje o tym, czy osiągniemy nasze
cele i będziemy cieszyć się życiem, a nawet o tym, czy w ogóle
przetrwamy.
Aaron Beck
2. Nie mam tyle odwagi, nie mam wystarczających zdolności.
Często, gdy stajemy przed nowym wyzwaniem lub wspaniałą okazją, mówimy:
"Nie czuję się na siłach". Na przykład dostajesz propozycję awansu w pracy, ale masz wrażenie, że nie jesteś wystarczająco zdolny, więc
rezygnujesz. Albo masz przystąpić do egzaminu i czujesz, że nigdy nie
będziesz umiał dostatecznie dużo. Mimo to podchodzisz do egzaminu i zdajesz go z bardzo dobrym wynikiem. Co prawda ukończyłeś już szkolenie,
ale niechętnie przechodzisz do praktyki, ponieważ czujesz, że musisz się
jeszcze zbyt wiele nauczyć.
Pamiętaj, że skoro firma cię zatrudnia (zwłaszcza jeśli jest liderem na
rynku), to dlatego, że masz umiejętności. Prawdopodobnie widzą coś,
czego ty nie dostrzegasz. To zjawisko ma swoją nazwę - syndrom oszusta.
Jesteś w stanie skutecznie z nim walczyć! Ale Marcote, autorka książki o tym problemie, pisze:
Zjawisko to wynika z zestawu przekonań, na których podstawie ludzie
uważają, że ich osiągnięcia mają niewiele wspólnego z ich
umiejętnościami, ale są wynikiem szczęścia, powiązań, wkładu, jaki inni
wnieśli w ich pracę, ich osobistego uroku i zbiegu okoliczności, który
sprawił, że znaleźli się we właściwym miejscu we właściwym czasie.
Pomimo istnienia licznych dowodów potwierdzających ich kompetencje takie
osoby czują, że nie zasługują na to, co osiągnęły, i dlatego nie
potrafią zaakceptować otrzymywanych wyróżnień. Są wręcz przekonane, że w każdej chwili mogą zostać zdemaskowane! Co odróżnia ludzi, którzy nie
cierpią na syndrom oszusta, od tych, którzy go doświadczają? To nie ich
zdolności, a sposób, w jaki myślą o sobie i interpretują pewne sytuacje.
Wewnętrzne głosy pojawiają się w postaci wątpliwości co do własnej
inteligencji, przekonania, że to, co osiągnęli, nie jest ich zasługą
(nawet jeśli inni tak uważają), i strachu, że to kłamstwo zostanie
odkryte5.
3. Nie mogę.
Jest to ograniczające przekonanie, które nakłada na nas emocjonalny
hamulec ręczny: "Nie mogę, bo jestem za stary; w tym wieku już się nie
zakocham", "Nie nadaję się do tej pracy".
Kiedy wydaje się, że nic nie idzie po twojej myśli, pamiętaj, że samolot
startuje pod wiatr, a nie z wiatrem.
Henry Ford
4. Rób to, co czujesz.
"Rób to, co ci dyktuje serce" to kolejne przekonanie podstawowe. Jakie
myśli wyzwala? "Nie wolno mi mieć projektów...", "Nie wolno mi
inwestować...", "Muszę robić to, co czuję...", "Teraz mam ochotę się
poddać...", "Teraz mam ochotę się zmienić". Jesteśmy zanurzeni w postmodernizmie, gdzie wszystko się zmienia. Dlaczego? Ponieważ musisz
robić to, co czujesz, a przecież wszystko jest przyjemnością bez
korzeni. Dziś jestem tu, a jutro tam. Przesłanie brzmi: "Rób to, co
czujesz, ważne jest to, że wsłuchujesz się w swoje uczucia".
5. Coś jest ze mną nie tak.
Zazdrośni ludzie zwykle wierzą, że coś jest z nimi nie tak (dlatego
partner ich zostawi). Takie przekonanie mają również ci, którzy boją się
odrzucenia, osądzenia i potępienia. Strach przed pomyłką wynika z tego
podstawowego przekonania, które mówi: "Coś jest ze mną nie tak". Oto
kilka myśli, które wynikają z tego podstawowego przekonania: "Nie jestem
godny miłości" (taki człowiek wierzy, że jeśli kogoś pokocha, zostanie
porzucony), "Nie pasuję do tej grupy, jestem inny", "To wszystko moja
wina, nie zasługuję na nic dobrego".
6. Jestem wyjątkowy i lepszy od innych.
Ta wiara w siebie jest nieświadoma i głęboka. W rezultacie pojawiają się
drobne myśli o charakterze narcystycznym: "Spójrz na mnie... Chcę się
pokazać", "Mam prawo...", "Wiem więcej niż ty", "Ciesz się mną",
"Potrafię...". Wszystkie one wynikają z przekonania, że jest się
wyjątkowym i lepszym od innych.
7. Zranią mnie.
Kłótliwi ludzie, którzy żyją w stałym konflikcie ze wszystkimi, mają w sobie ducha podejrzliwości. To kolejny rodzaj przekonania podstawowego.
Wystarczy, że powiesz: "Cześć", a oni zastanawiają się: "Co on chciał
przez to powiedzieć?". Wierzą, że inni chcą ich zaatakować, zranić. Są
nieufni, ciągle z kimś walczą, nawet wirtualnie! Mają przekonanie, że
świat jest niebezpiecznym miejscem, dlatego stale funkcjonują w stanie
podwyższonej czujności i są gotowi do ataku. Wierzą, że na ich drodze
zawsze stoi koń trojański: coś ukrytego i bardzo niebezpiecznego.
Zatrzymajmy się teraz na kilka chwil i zadajmy sobie pytanie:
Z którym z tych przekonań się identyfikujesz?
Czy jest jakieś przekonanie, które nie zostało tutaj wymienione, a które dominuje w twoim sposobie myślenia?
Dlaczego tak jest?
Nie martw się zawczasu czymś, co może się nigdy nie wydarzyć. Ciesz się
słońcem.
Benjamin Franklin
Życie nie jest wyścigiem na sto metrów, w którym musimy dążyć do
pokonania siebie nawzajem, ale raczej ciągłym dążeniem do doskonalenia
samych siebie. Za każdym razem, gdy daję z siebie wszystko, bo robię to
najlepiej, jak potrafię, wygrywam wyścig. Ważne jest, abyśmy poświęcali
jak najwięcej czasu na to, by lepiej poznać samych siebie. Czasami za
bardzo szukamy aprobaty z zewnątrz i w rezultacie nie dostrzegamy
naszych możliwości i mocnych stron. Kwestionowanie tego, kim naprawdę
jesteśmy, prowadzi nas do rozpoczęcia wewnętrznych poszukiwań i odrzucenia tych myśli, które - zmieszane z echami z przeszłości:
traumatycznymi doświadczeniami, złamanym sercem, głosami z zewnątrz,
kulturą, tym, co słyszymy na co dzień - sprawiają, że wszystko, co
widzimy o sobie, jest negatywne. I chociaż każdy człowiek jest społeczny
i obciążony "uogólnionymi przemyśleniami", nie definiują one nas jako
ludzi.
Prawie wszystko zacznie ponownie działać, jeśli odłączysz to na kilka
minut... nawet ty.
Anne Lamott
Nadszedł czas, aby zakwestionować te przekonania i zacząć wykraczać poza
różne kulturowe i osobiste doświadczenia, które nas ograniczają.
Wszyscy jesteśmy zanurzeni w pewnej kulturze, z której wynika wiele
nakazów i zakazów. Trudno się z nich wyzwolić. Ale można je
kwestionować. Zamiłowanie do kupowania stale nowych ubrań, pragnienie
zdobywania dóbr materialnych takich jak dom czy samochód lub cieszenie
się wymarzonymi wakacjami, czyli rzeczy, które same w sobie nie są złe,
to z pewnością pragnienia, które zostały nam wpojone przez otaczających
nas ludzi.
Wiara w siebie i danie sobie pozwolenia na rozwój i bycie szczęśliwym
nie są równoznaczne z wywyższaniem się, narcyzmem, dumą czy chęcią
autopromocji; jest to raczej uświadomienie sobie, do czego jestem
zdolny, i porzucenie wszystkich ograniczających przekonań, które do tej
pory nam w życiu nie pomogły i w naszym wypadku się nie sprawdzają.
Pierwszym krokiem do przekształcenia naszej rzeczywistości jest jej
uznanie. Nie zawsze jest to łatwe, ponieważ niejednokrotnie
uświadomienie sobie własnej sytuacji sprawia nam ból. To wtedy aktywują
się mechanizmy obronne, które rozmywają lub zniekształcają rzeczywistość
i sprawiają, że żyjemy w iluzji. Ale niezależnie od tego, czy mamy
odwagę to zrobić, czy nie, zmiana sytuacji jest możliwa tylko wtedy, gdy
potrafimy ją rozpoznać i zaakceptować ze wszystkim, co się z tym wiąże.
W końcu aby ruszyć w drogę i dotrzeć do celu, trzeba wiedzieć, jaki jest
nasz punkt wyjścia.
Nauczmy się wierzyć w naszą skuteczność, w nasze zdolności pokonywania
przeszkód, z którymi borykamy się każdego dnia. Przestańmy obarczać
innych odpowiedzialnością za to, co leży w naszych rękach i jest naszym
zadaniem. Nie istnieją ani olbrzymy, ani potwory. Jeśli ufasz sobie
samemu, nic i nikt nie może cię ograniczyć, nawet twoje myśli.
Życie kurczy się lub rozszerza proporcjonalnie do wartości człowieka.
Ana?s Nin
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki