p
Wstęp
Zapraszam Cię na piękną, wartościową, kolorową, bogatą i soczystą podróż i przygodę jaką jest życie...
Podróżując po świecie można wiele zaobserwować i przeżyć, ale to nie to jest najważniejsze, tylko co z tym zrobisz, ile się nauczysz i jak to wykorzystasz. W wielu językach świata, mówi się, że to podróż jest ważniejsza, niż dotarcie do celu, ponieważ można powiedzieć w jednym prostym zdaniu MĄDROŚĆ, która ODMIENI Twoje życie, ale to dla Ciebie nie znaczy nic, jeśli nie przeszedłeś całej drogi poznania. Często to, co przychodzi łatwo i szybko, jest natychmiast zapomniane w umyśle wychowanym w erze konsumpcji, działającym w trybie "następne". To NIE szybko osiągnięty cel, a podróż, długa i EKSCYTUJĄCA, pełna wspomnień, zapachów, smaków, wzlotów i upadków oraz emocji, zmienia, uczy, pokazuje, trenuje, wzmacnia, pogłębia znajomość siebie, innych i świata. Dlatego nie znajdziesz tutaj atrakcji turystycznych, tylko coś o wiele cenniejszego, skarby starej wiedzy o świecie i Wszechświecie oraz jak między nimi nawigować.
W różnych częściach świata dowiadywałam się FASCYNUJĄCYCH rzeczy na temat historii naszej planety i ludzkości, która jest inna i bogatsza, niż ta w podręcznikach. Obserwowałam naturę, poznawałam ludzi z różnych kultur, działałam na rzecz idei, na których mi zależało, a moje życie nabrało sensu, inaczej byłoby nudne i płytkie.
Nie każdy musi podróżować (masz swoje własne cele), ale każdy doświadcza na własnej drodze, a ta książka jest jak katalog z kierunkami, w które możesz od razu iść i zajrzeć w część życia, jaka Cię interesuje.
Jednak chcę Cię ostrzec przed pewną pułapką rozwoju osobistego, abyś w nią nie wpadł... Jeśli robisz to z poczucia, że "coś jest z Tobą nie tak", musisz się zmienić, być "wystarczająco dobry", musisz ciągle "więcej i lepiej", to idziesz drogą wiecznego niezadowolenia i niespełnienia. Zaakceptuj i pokochaj swoją przeszłość, cechy, które uważasz za beznadziejne, wady oraz braki i doskonal się z poczucia dbania o siebie oraz pełni, tak jak kwiat, który jest już BOSKI i zaczyna ROZKWITAĆ.
Przyglądając się procesowi ewolucji, co go powoduje i przyspiesza, to tworzenie oraz używanie narzędzi. Dlatego książka ta obfituje w Narzędzia Odkrywcy, z których możesz korzystać w różnych sytuacjach i bardzo UŁATWIĄ Ci życie. Już wkrótce zobaczysz w jaki sposób!
Z góry dodam, że piszę w formie męskiej, ponieważ takiej najczęściej się używa w naszym języku w długich tekstach, ale zawsze o Was myślę cudowne kobiety! Używam czasem trybu imperatywnego, również ze względu na język, choć zaznaczam, że sam najlepiej wiesz, co masz robić i nikt NIE będzie tutaj nawracany :)
Opowiem Ci również moje różne historie ze świata, o tym jak Maroko nacisnęło na moje wszystkie czułe punkty, doprowadziło do wrzenia i pokazało mi, jak wiele rzeczy wytrąca mnie z równowagi. Nauczyłam się wtedy, żeby NIE unikać takich ludzi i miejsc, a wręcz wystawiać się na nie i ćwiczyć radzenie sobie z nimi. Każda okazja jest świetna do praktyki!
Mocowanie się z kotwicą pod wodą na greckiej wyspie, uświadomiło mi, że są rzeczy poza ludzką kontrolą i trzeba je odpuścić.
Noc na safari w namiocie, który rozszarpywały hieny i inne dzikie zwierzęta, nauczyły mnie zaufania, że co ma być, to będzie oraz wiary, że jeśli proszę, to siła wyższa nade mną czuwa i obojętnie co się wydarzy, będzie dobrze. Ta sytuacja pokazała mi również, jak działa reakcja stresowa.
Podczas podróży zauważyłam, że uczucia to największy sprzymierzeniec, dodają wiatru w żagle, a ignorowanie ich może skończyć się jak wybuch wulkanu na wyspie kanaryjskiej, który wyglądał wstrząsająco...
Kąpiel w jeziorze arktycznym na Kole Podbiegunowym nauczyła mnie, że czasem trzeba zatrzymać analizowanie, planowanie i zamiast tego, zamknąć oczy i wskoczyć na głęboką wodę.
Iran uczy, by łamać stereotypy, szukać skarby pod pierwszą warstwą oraz często lepiej sprawdzić samemu, niż zdać się na cudze opinie.
Błądzenie, chodzenie ciemną nocą po nieznanych miejscach, pokazuje, że gdy nie widać nic, trzeba zdać się na intuicję.
Sardynia to jedno z wielu miejsce, po których widać, że historia jest dłuższa i ciekawsza, niż w podręcznikach.
Czarnobyl ostrzega przed ego manią i alarmuje, że mamy tylko jedną planetę, nie mamy gdzie się wyprowadzić, jeśli ją zniszczymy.
Natura pokazuje, jak ten świat jest cudowny i ile jest powodów, by go podziwiać oraz dbać.
Co zabierzesz z tej książki i czego możesz się spodziewać?
Jeśli zdecydujesz się skorzystać, to poznasz bliżej siebie, zakamarki i tajemnice swojej kompleksowej istoty, prawa tego świata oraz tematy warte zbadania, aby prowadzić nowy styl życia. Poznasz najmądrzejszy biznes, który zawsze przynosi profity i nigdy nie traci daty ważności. Uświadomisz sobie, jak wiele osób niepotrzebnie cierpi i czuje się bardzo samotnie, tylko przez brak wiedzy. Zyskasz diamentową wartość, poczucie pewność jak gwiazda rocka i oparcie w sobie jak skała. Będziesz biegle nawigować w naszym zakręconym świecie i wypłyniesz na szerokie horyzonty myślenia. Mam nadzieję, że pokochasz przygody i czytając, poczujesz się odkrywca na życiowej wyprawie, pełnej kolorów, bogactwa, soczystości.
Rozwój osobisty przynosi mnóstwo profitów, zdrowsze relacje, zdrowie, spokój ducha, poczucie kierunku, motywację, witalność, odporność mentalną, produktywność, efektywność, sukcesy, poczucie jak fontanna życia, za to zmniejsza stres, próby kontroli rzeczy poza kontrolą, apatię życiową. Jeśli odkryjesz jeszcze więcej benefitów, napisz w komentarzu.
Chciałabym zabrać Cię w podróż...
Zakręcony świat
Na tym świecie, mierzysz się z problemami, masz czasem dosyć, nie dostajesz tego, co chcesz, ludzie zachowują się nieprzyjemnie lub okropnie, czasem się zdaje, że nikt Cię nie rozumie i nigdzie nie pasujesz, a świat oszalał...
Każdy w tym świecie spotyka się z własnym i cudzym gniewem, obwinianiem, krytyką, narzekaniem, ocenianiem, agresją, unikaniem (dobrego i złego), naciskiem, oporem, kłamstwem, manipulacją (miłą lub agresywną), dominacją, nadmiernym analizowaniem, przekonywaniem, pouczaniem, odrzuceniem, histerią, nadużyciem, perfekcjonizmem, oczekiwaniami, dawaniem, by dostać, wyrachowaniem, zamartwianiem, byciem "nie dość dobrym/dobrą", nienawiścią, zazdrością i zawiścią, chciwością.
A także szukaniem poczucia wartości i ważności, szczęścia, miłości, bezpieczeństwa, poprzez inne osoby i rzeczy, np. szukaniem uwagi (zainteresowania), pochwały (aprobaty), zrozumienia, romantyzmu, seksu. Ponadto uzależnieniem od substancji (nie tylko od czegoś oczywistego jak alkohol, ale np. cukier) lub czynności (nie tylko hazard, ale granie video, bycie bardzo zajętym, zamartwianie się, a nawet bycie "pozytywnym", pomaganie lub każda inna czynność jaka jest dobra, ale robi się ją, by uciec od siebie i tego, co rzeczywiście dzieje się wewnątrz). To uzależnienie od innych osób, substancji i czynności.
Dlaczego to robimy? To wszystko można sprowadzić do kontroli - chcemy dobrego i chronimy się za wszelką cenę przed bólem. Tak działa nasz instynkt, by przetrwać. To działa, ale tylko na niskim poziomie. Serce jest zamknięte, a lęk rośnie. Wtedy można czuć niepokój, strach, pustkę, depresję, niespełnienie, kompleksy, nieważność, samotność i wyobcowanie, frustracje, desperację, niestabilność, wstyd, smutek, utknięcie (brak wyjścia), beznadziejność, złość, żal, zranienie, bezsilność, zazdrość, brak zaufania, wiary, celu.
Wyobraź sobie swoje życie, gdyby się tych wszystkich zachowań pozbyć wobec siebie samego, wobec innych oraz nauczyć się radzić, gdy inni robią to wobec Ciebie...
Każdy ma ciężko, ponieważ rodzimy się bez wiedzy i przykładów jak sobie radzić. Zdobywamy je metodą prób i błędów. Oczywiście są nam dostępne starodawne źródła mądrości, ale jakoś mało je widać na przykładach ludzi, a dziecko jest jak gąbka, które nasiąka zachowaniem innych i naśladuje otoczenie. Zwyczajnie nie znamy rzeczy, jakich nigdy nie widzieliśmy i nie słyszeliśmy. Mamy mnóstwo nieświadomych nawyków (myślowych i odruchów), które funkcjonują bez "aktualizacji".
To ogromne szczęście mieć wzór - kogoś, kto Cię nauczył jak nawigować w tym zakręconym świecie. Większość go nie dostała i nie mogła przekazać. Naturalnie każdy próbuje zrozumieć chaos dostępnej wiedzy, różnych filozofii i podejść do życia oraz sam wyciąga wnioski, korzysta z intuicji, ale jak wielki postęp można dokonać, mając ten fundament i sięgając dużo wyższej - z poziomu instynktu na poziom ducha...
INSTYNKT A DUCH
Instynkt to przetrwanie, autopilot, biologiczna potrzeba, szybka reakcja (impuls), która ma na celu najszybsze pozbycie się napięcia i osiągnięcie chwilowego zaspokojenia.
Duch to wybór, który stoi nam do dyspozycji cały czas (nie podejmujemy go raz na zawsze, tylko w każdej chwili całego życia) dzięki wolnej woli.
Porównując je, to kontrola (instynktowny nacisk / unik) versus wolność (wzbogacenie o naukę, miłość i dobro dla siebie i innych).
Narzędzie Odkrywcy "Instynkt czy Duch?"
Jaki jest mój poziom? Niski czy wysoki? W każdej chwili, gdy czujesz się źle, "coś jest nie tak" lub spotykasz się z którąś z wymienionych rzeczy w tym rozdziale, zatrzymaj się i przypomnij sobie "MAM WYBÓR". Możesz wybrać Instynkt lub Ducha, czyli kontrolę lub wolność. Kontrola wydaje się często lepsza, ale jest krótkowzroczna i przynosi więcej szkód niż pożytku, słono za nią zapłacisz, a i tak nie będziesz czuć się lepiej na długo. Duch to wolność, miłość dla siebie i innych, bogactwo mądrości. W ten sposób podnosisz swój prestiż z prymitywnego instynktu na arcystopień ducha!
Uwaga! Impulsy są szybsze, często nie zdążysz się zatrzymać i dokonać wyboru. Nie walcz z tym i nie obwiniaj się, ponieważ to kolejna forma kontroli! Weź oddech i spróbuj jeszcze raz. To kwestia praktyki i wyrobienia nowego, korzystnego nawyku.
Zawsze wybierając wysoki poziom ducha czujesz wzmocnienie, zaufanie, cichą pewność siebie, dumę, grację, szlachetność, autentyczność, spokój, stabilność, radość bez powodu, kreatywność, spontaniczność, a nawet doświadczasz uczucia zabawy i lekkości, niezależność, bycie w porządku wobec siebie i innych (nawet jeśli ktoś nie lubi Twojego wyboru, to wiesz, że zrobiłeś co mogłeś najlepiej i resztę odpuszczasz).
Żyjąc na Ziemi, spotykasz się z wieloma wyzwaniami. Problemy naszego świata, które dotykają każdego w jakiś sposób to braki tego, co dobre i potrzebne oraz nadmiar tego, co niekorzystne i niepotrzebne. Bieda, chaos, ograniczenia różnego rodzaju, głód, wojny, podziały, konflikty, nadmierny konsumpcjonizm i ograniczenie podstaw do życia, depresja, pracoholizm, uzależnienia, niespełnienie, niezadowolenie, brak celu w życiu, powierzchowność, stres, choroby. Zatrucie i zniszczenie środowiska, niezdrowe jedzenie bez składników odżywczych, toksyczne i testowane na zwierzętach kosmetyki, leki z tragicznymi skutkami ubocznymi. Złe traktowanie zwierząt. Oszustwa, przestępstwa różnego rodzaju, zbrodnie, niewolnictwo. Rasizm, seksizm, homofobia, nacjonalizm. Wysokie ceny i niskie zarobki. Wielkie oczekiwania i niewiele do zaoferowania. Dyktatura pod maską demokracji. Równowaga została poważnie zachwiana.
Jak więc poruszać się w tak zakręconym świecie? Nie każdy musi podróżować dosłownie, ale zapewne chcesz dotrzeć do swoich celów życiowych i "podróżujesz" przez życie na swój sposób. Jak przekazują starodawne źródła z różnych części świata sprzed tysięcy lat, najpierw trzeba poznać siebie, specyfikę i prawa tego świata oraz Wszechświata. Część na pewno dobrze znasz, ale nigdy nie wiesz, co jeszcze możesz genialnego lub szokującego odkryć w życiu, które nie ma końca rozwoju!
Poznaj tajniki nawigacji...
Twoja nowa fascynująca podróż życia
Wyobraź sobie, że wyruszasz na wyprawę życia, stawiasz pierwszy krok w gąszczu opinii, oczekiwań, różnych drogowskazów i masz mnóstwo kierunków do wyboru.
Aż można dostać paraliżu z nadmiaru możliwości i sprzecznych opinii oraz odkładać decyzje w nieskończoność lub chodzić w kółko, ciągle zmieniać kierunki i w konsekwencji stale bić się z myślami, wątpić we własne decyzje.
Idąc na autopilocie, czyli tak jak zostaliśmy wychowani w społeczeństwie i czym nasiąkliśmy w przeszłości, w oparciu o dotychczasową wiedzę (oczywiście nie wiemy tego, czego jeszcze nie poznaliśmy, więc nie wiemy czego nam potrzeba) zajdziemy do miejsca bardzo przeciętnego. Być może nudnego, zabieganego, pustego, nieprzyjemnego, pełnego problemów zamiast satysfakcji i chęci do życia.
Za to ustalając swój plan podróży i wybierając swoje trasy, świat zaczyna robić się ciekawy, nabierać kolorów, bogactwa i soczystości...
W każdej kulturze mamy podstawowe wskazówki (np. przykazania), które są dobre dla nas wszystkich. Ponadto mamy generalne rady, by np. nie kierować się ego, a naturą wyższą człowieka oraz mądre maksymy, by szukać złotego środka.
Jednak jeśli chodzi o bardziej indywidualne sytuacje, to pojawiają się pytania. Na pewno słyszałeś niezliczoną ilość razy, że każdy jest inny... Aby nie było to puste stwierdzenia jak to, że w nocy jest ciemno ;) to dodajmy, że nie ma czegoś takiego jak książka lub rada uniwersalna dla każdego na każdy moment. To wszystko zależy od poziomu, etapu osoby, sytuacji. W książce nie sposób odnieść się do każdego z osobna, ale za to Ty możesz wyszukać jak najwięcej dla siebie. Z tego powodu, jest tutaj mnóstwo narzędzi i kierunków do wyboru i eksploracji.
Autor książki nigdy nie wie czego bardziej Ci potrzeba, co już masz świetnie opanowane, a co jeszcze nie. Nie wie, czy lepiej w Twoim przypadku popracować nad wzięciem odpowiedzialności za siebie, czy też nauczeniem się, że inni muszą brać odpowiedzialność za siebie. Nie wie również, czy to dla Ciebie czas akcji, czy regeneracji. Czy dbasz za bardzo o wygląd zewnętrzny, czy za mało. Czy czas przestać się przejmować opiniami innych, czy wziąć sobie czyjąś opinię do serca. Czy najlepiej dla Ciebie teraz być w samotności, czy też wyjść do ludzi. Zakończyć związek, czy naprawić swoją połowę. Czy kupujesz za dużo, czy za bardzo się ograniczasz. Czy korzystniej w Twoim przypadku nabrać lekkości i optymizmu, czy zejść na ziemię, itd.
Generalnie wiadomo, że korzystniej jest znaleźć swoją drogę, która jest gdzieś pośrodku ekstremalnych rozwiązań. To daje więcej możliwości oraz poczucia pewności, bezpieczeństwa i równowagi.
Jak to może wyglądać w życiu?
Kochać, ale chronić swoje serce jak największy skarb.
Ufać, ale nie być naiwnym.
Być otwartym, lecz selektywnym.
Dzielić się najlepszym, lecz dbać o siebie w pierwszej kolejności.
Pomagać, ale nie zatracać się w tym.
Uczyć się od innych, przypominać sobie stale wartościową wiedzę, jednak nie oddawać decyzji w czyjeś ręce.
To jest nieco jak przewodnik podróżniczy i Ty wybierasz swoje własne kierunki oraz drogi jakimi chcesz dotrzeć do celu.
Ważne! Rada, by zawsze słuchać siebie i swoich uczuć jest świetna, ALE nie zawsze się sprawdza na początku drogi, ponieważ masz za sobą przeszłość, niekorzystne nawyki, złe doświadczenia, być może traumy i nie zawsze wiesz co czujesz, co robić lub Twoja decyzja mogłoby się skończyć źle. Nikt z nas nie rodzi się księgą mądrości, potrzebujemy wzorów, ale ich raczej nie ma od dawna lub jest bardzo mało. Musimy mieć wiedzę! Wtedy możemy sprawdzać jak to działa na sobie, ćwiczyć, obserwować konsekwencje, zdobywać super cenne doświadczenie i prowadzić kolorowsze, bogatsze i soczystsze życie.
Ruszając w świat ustalasz własny plan i styl podróży, który zakłada cele i drogi. Sprawdzasz mapę, miejsca, które Cię interesują, połączenia między nimi, zastanawiasz się nad możliwościami i własnymi preferencjami.
W Indonezji jest maleńka wyspa Gili Air, gdzie nie ma ulic i adresów, za to jest mnóstwo drogowskazów na drzewach i słupach z nazwami miejsc. Na początku każdy chwilę przy nich stoi i sprawdza tabliczki po koleji szukając swojego kierunku lub decydując się na jakiś.
Tak samo możesz zatrzymać się na chwilę przy każdym rozdziale i każdej decyzji w życiu, aby wybrać kierunek.
Co się może stać w przeciwnym przypadku? W wielu miejscach na świecie, tj. targi, porty, lotniska (po wyjściu do strefy dla wszystkich), zostajesz wciągnięty w wielki zgiełk. Każdy coś Ci proponuje, chce sprzedać "najlepszą" ofertę, zawieźć Cię do hotelu i w tym całym chaosie, pospieszaniu, przekrzykiwaniu, bardzo łatwo stracić orientację. Zdarza się nawet, że jeśli jesteś umówiony z kierowcą już wcześniej, to ktoś inny uparcie się za niego podaje! Niektórzy podchodzą z plakietką "wolontariusz", by sprzedać Ci bilet 10 razy drożej, niż obok w oficjalnym okienku... Jeśli nie wiesz co chcesz i poddasz się woli tych ludzi, to zapewne słono zapłacisz za własną dezorientację.
Biura turystyczne oferują mnóstwo różnych wycieczek, np. z aktywnościami, winnicami, sztuką, gotowaniem, itp. Najpierw musisz znać siebie i wybrać co lubisz. Zauważyłam już dawno temu, że w moim przypadku lepiej jest unikać najbardziej popularnych atrakcji, ponieważ męczą mnie. Może w Twoim wypadku jest podobnie? Czy może je uwielbiasz?
Podam Ci jeszcze jeden osobisty przykład. Wielu nauczycieli rozwoju duchowego poleca medytacje, by poczuć jedność ze światem oraz ćwiczenia otwierające czakrę trzeciego oka. Po długich obserwacjach odkryłam, że to zupełnie nie jest dla mnie. Zauważyłam, że robię to od dziecka i gdzie indziej mam wiele do narobienia, co stanowiło prawdziwy problemem. Zawsze skupiałam się na innych, jak się czują, jak reagują, jakie są ich preferencje, co mogę dla nich zrobić, aby czuli się dobrze i w konsekwencji, abym ja również tak mogła się czuć. Jak czuli się źle, to ja czułam się źle. Nie wykształciłam umiejętności stawiania granic, nie widziałam i nie realizowałam własnych potrzeb, cicho łudziłam się, że ktoś inny je zauważy i zapewni. Starałam się być w 100% wspaniałą osobą dla innych, ale nie dla siebie. Mimo, że miałam silny charakter na pierwszy rzut oka (jak kaktus z kolcami, zawsze gotowa do defensywy), to skrycie starałam się zapracować na czyjąś uwagę, miłość, docenienie. Stawiałam innych na piedestale, a moje poczucie wartości było na minusie. Automatycznie patrzyłam wnikliwie na wszystkich oprócz siebie, tak więc dla mnie o wiele korzystniejsze było pracować nad poczuciem stabilizacji w sobie, uziemieniu, poznaniu siebie, nauczeniu się, co ja lubię i chcę, abym mogła podejmować samodzielne i niezależne decyzje, docenić swoje dobre strony i pokochać słabe strony. Mimo mojego doświadczenia, uważam, że tego rodzaju ćwiczenia jak na początku pisałam, są bardzo dobre, ale dla kogoś innego.
Narzędzie Odkrywcy "Mój plan podróży"
Wybierasz zawsze swój cel i swoją drogę do niego. Plan nie musi być precyzyjny i dopięty na ostatni guzik, ponieważ to zabiera miejsce na spontaniczność i cudowne niespodzianki od losu.
Przy każdym nowym temacie w książce i przy każdej decyzji życiowej, zatrzymujesz się i wybierasz co najbardziej Ci odpowiada i pomoże, swój własny kierunek. Dzięki każdemu z takich przystanków, nabierasz więcej wprawy w świadomych wyborach.
"Temu, kto nie wie, do jakiego portu zmierza, nie sprzyja żaden wiatr" Seneka Starszy
Narzędzie Odkrywcy "Lepszy nawyk"
Każdy z nas ma pewne nawyki i czasem trudno jest wprowadzić nowe, dlatego dobrze podkreślić sobie lub jeszcze lepiej, zapisać HASŁO na kartce lub w telefonie, aby o tym nie zapomnieć. Nowe nawyki są jak nauka nowego języka. Badania wykazują, że trzeba coś powtórzyć od około 16 do 21 razy, aby dobrze zapamiętać. Na początku nowe czynności mogą wydawać się dziwne, a dopiero potem następuje przyzwyczajenie.
Mózg to świetna "maszyna" - ma myśleć i rozwiązywać problemy, pracować bezustannie i pokazywać obrazy, chcemy więc, by pracował na Twoją korzyść i był nastawiony na najlepszy cel.
Wprowadzanie nowych NAWYKÓW MYŚLOWYCH w postaci haseł na karteczce, to prosta rzecz, która prowadzi do wielkiej, samo-rozpędzającej się metamorfozy osobowości i życia. Do tego jest to efektywna metoda, ponieważ wystarczy jedno słowo lub symbol, aby dokonać bardzo korzystnej zmiany.
Myślenie poszerzające horyzonty
Podróżnik, który chce dotrzeć w najdalsze i najcudowniejsza zakątki świata, wybiera sposób myślenia najkorzystniejszy dla siebie i taki, który zagwarantuje mu dostanie się tam. Nie może sobie pozwolić na ograniczony sposób myślenia, słuchanie dramatów, manipulacji, wymyślonych strachów i ograniczonych przekonań ego, ponieważ nigdy nie dotrze do nowego lądu. Stale sprawdza, czy przekonanie jakie się pojawia w jego głowie, jest oparte na bieżących faktach, czy też na przeszłości, cudzych słowach z Internetu, itp. i wtedy je zostawia za sobą. Dialog jaki prowadzi wewnątrz głowy dodaje mu siły, zrozumienia, wsparcia, ciepła. Gdy pojawiają się ostre słowa pełne samokrytyki, łapie się na ograniczonym przekonaniu lub błędzie, to wybiera entuzjazm, że zauważył to! Zamiast walczyć ze sobą, przerywa takie krążenie w błędnym kole za pomocą akceptacji i wyrozumiałości, a nawet entuzjazmu z nowego odkrycia. Zna tajemnicę, że wszystko jest energią i dzięki temu porusza się swobodnie po świecie...
Energia może być niewidoczna dla ludzkiego oka lub widoczna (w formie materii, czyli energii zatrzymanej w czasie). Można ją postrzegać gołym okiem lub odczuwać innymi zmysłami. Energia ma specyficzne i unikatowe wibracje, niskie, neutralne lub wysokie.
Na wibrację Twoją i innych składają się: myśli, intencje, uczucia, czucie zmysłowe, słowa, czyny.
Tak więc jesteśmy nieustannymi akumulatorami energii, emanujemy wibracjami (czy też falami, informacjami) i przyciągamy podobne, które odzwierciedlają się w świecie zewnętrznym. Podobne zawsze przyciąga podobne, jak to się mówi, więc przyciągamy to "czym" jesteśmy, czyli nasz odpowiednik. Natura nie lubi pustki, więc wszystko nieustannie pracuje, przyciąga się lub oddala. Wszystko, co Ciebie otacza jest energią, czyli dźwięki, zapachy, przedmioty, pomieszczenie, natura (flora i fauna), inne osoby, a także kolory, liczby, kształty, symbole, dzień tygodnia, pora dnia, pora roku, itp. Dlaczego to jest ważne w tym temacie...
Myśli pojawiają się w głowie w formie obrazów, a myślimy cały czas! Co więcej, można powiedzieć, że myśli żyją. Nie zostają w głowie, ponieważ energia nie ma granic, ale mają wpływ najpierw na nas, na ciało (np. na system odpornościowy), nasze życie oraz innych, na otoczenie, na wydarzenia i i coraz dalej i dalej...
Myśli i przekonania mają wpływ na uczucia, te na słowa, one na działania, które kończą się rezultatem.
To oczywiście nie jest takie proste, że to o czym myślisz, to dokładnie materializujesz. Testując to wiele razy, zauważyłam i tak bym opisała słowami, że przyciągasz to, co jest głęboko w podświadomości, co jest Ci znajome z przeszłości, a to co znasz, wydaje się bezpieczne, nawet jeśli takie nie jest. To, by wyjaśniało dlaczego powtarzają się pewne rzeczy w życiu, jak toksyczne relacje, odrzucenia i inne bolesne sytuacje. A to można korygować poprzez sposób myślenia, by wypłynąć na szerokie horyzonty.
Wyobraź sobie, że energia myśli każdej osoby na Ziemi emanuje kolorami i wzorami. Mogą być ciężkie, ciemne, brudne, chaotyczne, biedne, neutralne, soczyste, jasne, żywe, piękne, lekkie, bogate. Te myślokształty otaczają naszą planetę, tworzą jej aurę negatywną, ciężką, o niskich wibracjach lub pozytywną, barwną, zdrową, piękną. Niestety od tysięcy lat dążyliśmy do obecnego stanu, który wygląda jak czarna chmura i spętane więzy, podczas, gdy moglibyśmy tworzyć raj i żyć w pokoju i obfitości dla każdego.
Ciemna vs. Jasna energia Ziemi
Potrafisz wybierać swoje myśli jak kierunki podróży? Zabierają Cię w słoneczne, piękne, przyjemne miejsca, czy też nieciekawe, okropne, nudne lub nawet niebezpieczne?
Myślimy non stop przez całe życie, tak samo jak oddychamy. To więc raczej powinna być podstawowa wiedza dostępna człowiekowi oraz rzecz warta przypominania...
Czy pojęcie "pozytywne myślenie" działa Ci na nerwy?