p
WOLNOŚĆ DUCHOWA
Wolność duchowa to: wolność od złudzeń ego, wolność od zmysłów ciała, wolność od lęków i obaw, wolność społeczna (od konwenansów), wolność w wieczności.
*
Miliardy słów, miliardy ludzi, miliardy znaczeń, a żadne nie jest w stanie wyrazić, ująć tej Jedności, z której wszystko się wynurza, która wszystko przenika i wszystko podtrzymuje. Dzięki której wszystko istnieje i do której wszystko wraca. Jakiegokolwiek słowa użyjesz, będzie tylko cieniem... TEGO, KTÓRY JEST...
Błędem większości ludzi jest pojmowanie Boga, Absolutu jako czegoś na zewnątrz, oddzielnego od nich samych. Błędem jest sprowadzanie Go do naszych pojęć i wyobrażeń. Przekracza bowiem wszelkie wyobrażenie i poznanie zmysłowe. Jest Duchem obecnym w naszym sercu i przenikającym cały Wszechświat. To, co nazywasz Bogiem, Absolutem, Potęgą, Mocą, Podstawą i Prawdą, Alfą i Omegą, Miłością, Stworzycielem świata widzialnego i niewidzialnego (dla naszych "zwykłych" zmysłów), jest cały czas w trakcie kreacji Wszechświata. I my jako ludzie możemy współgrać z tą Mocą, Potęgą, która jest w nas i przenika wszystko, co istnieje. Możemy przebudzić się do tej Rzeczywistości i być w jedności z Nią.
Modlitwa jest drogą do Jedności i najważniejszą próbą naszego życia. Modlitwa jest drogą do narodzin z Ducha, czystości serca i wieczności. Modlitwa jest drogą do Królestwa Bożego. Tu i teraz. Praktykowanie jej wymaga determinacji, odwagi, dyscypliny i poświęcenia.
W swej najwyższej formie modlitwa jest doskonałą jednością z Ojcem w Duchu. Jesteś tak doskonale otwarty, że nie ty działasz, tylko Ojciec twój, który stworzył i podtrzymuje wszystko, co istnieje (widzialne i niewidzialne). Działa przez ciebie.
Z tej Jedności wyrasta poznanie rzeczy duchowych zakrytych przed ludźmi zajętymi sobą. Świadomość, z której wszystko powstało, jest twoją świadomością. Jesteś zakorzeniony we własnym wnętrzu, zakorzeniony w wieczności. Przypomina to narodziny po setkach, tysiącach lat. Powrót do Domu.
Dzięki temu (poznaniu) znikają wszelkie: lęk, strach, niepewność. Wyłania się niewyobrażalna radość i pełne pokory zdumienie i wdzięczność. Zauważasz, że wszystkie nieszczęścia, cały ból, który musiałeś znieść, wszystkie straszne i bolesne chwile prowadziły właśnie do tego. Nie ma tu śmierci, lęku, przemijania. Nie musisz o nic się martwić, o nic zabiegać, nigdzie się spieszyć. Wszystko, czego potrzebujesz, pojawia się samo jakby z Przestrzeni. Nie musisz o nic walczyć. Wystarczy tylko być. Wystarczy, że jesteś, i to jest największy cud.
Uświadamiasz sobie, że wszystko jest doskonałe i pełne. I że wszyscy ludzie powołani, stworzeni są do tej Pełni. Cierpią, ponieważ są oddzieleni, żyją oddzieleni od Jedności, żyją oddzieleni od siebie. W klatkach, które sobie pobudowali lub dostali w spadku po bliskich.
Rodzi się współczucie. Z tego współczucia wyrasta czyste (doskonałe, nieegoistyczne) działanie. Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek robisz, nie mówiąc nikomu, pomagasz wszystkim istotom. Nie musisz nic udowadniać. Możesz robić, co chcesz.
Możesz być zegarmistrzem, artystą, dozorcą, kimkolwiek. Dopiero teraz jesteś w pełni sobą, dopiero teraz jesteś w pełni wolny.
PS
Minie trochę czasu, zanim doświadczenie zgra się z życiem.
*
Prawdopodobnie gdy będę pisał, nie każdy będzie mnie rozumiał. Zawsze proszę o czas. Nie ma nic cenniejszego niż odnaleźć Królestwo i zrozumieć prawdziwe znaczenie Życia i Śmierci.
Jezus mówi: "Szukajcie wpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko inne będzie wam dodane".
*
Mamy tylko jedno najważniejsze zadanie. Mistrz sufizmu, Rumi, pisze: Wyobraźcie sobie, że Król wysłał was do jakiegoś kraju i dał wam tylko jedno specjalne zadanie. Jeśli udacie się do tego kraju i wykonacie setki innych zadań, zapominając jednak o tym jednym, które było celem waszej misji, to w istocie jest tak, jakbyście nie zrobili zupełnie nic.
Tak samo człowiek przychodzi z zadaniem, z celem. Jeżeli go nie osiągnie, to nie osiągnie zupełnie nic.
*
Można powiedzieć, że od początku żyjemy w raju. A to, że tego nie zauważamy, jest winą uwarunkowanego umysłu. Nasza sytuacja podobna jest do dzieci wychowanych przez wilki. Myślą, czują, działają, porozumiewają się jak wilki, ale nie wykorzystują swojego ludzkiego potencjału. Tak my nie wykorzystujemy swojego boskiego, duchowego potencjału. Nie bez przyczyny naukowcy mówią, że człowiek wykorzystuje 10–15%. Ale tacy ludzie jak Jezus, Budda wykorzystywali 100%. Przebudzeni do własnej natury i rzeczywistości działali z platformy nieskażonej egoizmem i wykorzystywali pełnię swoich władz i możliwości.
*
Królestwo Boże jest tutaj. To nic innego jak odzyskany raj.
*
Możemy działać wolni, bez lęku, z radością. Nieustraszeni w Jedności z Rzeczywistością.
*
Można żyć w świecie, nie należąc do niego. Co to znaczy? Jesteśmy istotami duchowymi, ale nasze zmysły warunkują się na poziomie fizycznym, społecznym, rodzinnym. I tak jak kot nie może się powstrzymać, aby nie ruszyć za chroboczącą myszą, tak my działamy z poziomu uwarunkowanego umysłu.
*
Prawdziwa duchowość powinna pomagać ludziom lepiej żyć, tworzyć lepsze społeczeństwo i lepiej umierać.
*
Te trzy rzeczy są jednym: Jedność z Bogiem, Narodziny z Ducha i Królestwo Boże.
*
Jakie to szczęście, jaka radość, każda mrówka żyje teraz – kiedy też żyję ja.
*
Pytanie, kim jestem, czym jest świat itd., nie jest buddyjskie czy inne – jest ogólnoludzkie i wszyscy nosimy odpowiedź na nie w sobie.
*
Dziś mnie ganisz, a jutro będziesz szukał – sprawdzasz mnie? Nie zjadłbyś śliwki z mojego ogrodu.
*
Zmieniające się stany umysłu nie są Tobą, zrozumienie tego nie jest snem.
*
Śmierć nie jest problemem, abyś miał czysty umysł i ciało wolne od toksyn.
*
Pierwsze wejrzenie w naturę istnienia, patrzę na niebo błękitne, mgła znad rzeki się unosi, lubię mojego psa.
*
Myślisz, że będę biegł za pieniędzmi? Wolę się zachwycić zachodzącym słońcem.
***
JEŚLI CHCESZ
Jeśli chcesz zjednoczyć się z Bogiem, osiągnąć oświecenie, satori, pełnię, powrócić do raju, to musisz odrzucić swoje zmysły. Nie jest to trudne.
Jeśli chcesz poznać Rzeczywistość, dowiedzieć się, czym jest życie, śmierć, kim jesteś Ty. Jeśli chcesz zyskać nieśmiertelność, świadomość, "wiedzę" o wszechświecie jedności. Nie będzie to trudne.
Jeśli chcesz żyć bez lęku w harmonii, to możesz to zrobić. Powinieneś to zrobić. Wejść na ścieżkę – teraz.
Wystarczy, aby każdy Twój oddech był przesycony słowem. Nie musisz o nic się martwić. Rób to, co masz przed oczyma. Pamiętaj, zauważ – oddech, ciało (zmysły), Ja (ego) i stany umysłu wszędzie Ci towarzyszą.
Samochód zostaw(iasz) w garażu, żonę w domu, córki w szkole, buty u szewca. Nie musisz ich wszystkich nosić w sobie. Więc wyrzuć to. Oczyść umysł. W Twoim umyśle pojawiają się co i rusz nowe, stare myśli, obrazy, łączą się z uczuciami, mieszają z rzeczywistością, wyrzuć to, przestań.
Oddech Ci towarzyszy, ciało, zmysły, ego i zmieniające się stany umysłu. Wszystko wpływa na inne, wzajemnie się warunkują.
Nie możesz mieć rozluźnionego ciała (mięśni), jeśli masz brudne myśli. Nie możesz mieć czystego umysłu, jeśli ciągle się czymś martwisz. Nie możesz mieć spokojnych myśli. Kiedy Twoje ciało jest chore (doznaje cierpienia), wszystko jest powiązane: ciało, ego, umysł jak woda z mlekiem. Nie oddzielisz ich, nie zauważysz, jedno wpływa na drugie.
Ale kiedy zamkniesz oczy, nie znikniesz, stracisz czucie w rękach i nogach, stracisz smak, węch i przestaniesz słyszeć dźwięki. Ciągle będziesz istniał, nie stracisz nic. Te zmysły nie są Tobą.
Kiedy wstrzymasz myślenie, dążenia, ambicje, pożądanie, wyobrażenia jakiekolwiek, zatrzymasz strumień emocji, wspomnienia przeszłości, wyobrażenia przyszłości, swoje ego. Ty nie znikniesz. Będziesz. Twoje serce bije, nawet gdy nie myślisz. (Więc kim jesteś? Serce bije, skrzypią drzwi, a pies szczeka za oknem.)
Kiedy Twoja świadomość zrówna się z powierzchnią zjawisk, będziesz mógł to nazwać kwantowym skokiem świadomości. Nic materialnego, nic duchowego.
CAŁKOWICIE POZA.
***
ANEGDOTY
Małżeństwo w niebie chce wziąć ślub.
Przepraszam, ale nie ma tu żadnego księdza.
*
Czym się różni TV od alkoholu?
Taniej uzależnia.
*
Cudowna kobieta to taka, która nie wymaga cudów.
*
Największe przyjemności to codzienne konieczności.
*
Nauka kiedyś była domeną kapłanów i łączyła się z religią.
*
Potem "oświecenie" i oddzielenie rozumu od ducha.
A teraz na powrót fizyka, biologia, psychologia wskazują na inną, głębszą rzeczywistość.
*
Od początku stanowimy Jedność. Od początku jesteśmy wolni. Musimy tylko się powtórnie narodzić z Ducha.
*
Z tego poziomu wszystkie cnoty spontanicznie się realizują.
*
Żadne stworzenie nie jest tak ukształtowane jak człowiek, z jednej strony mogący żyć, wychodząc spontanicznie z własnego centrum, własnej istoty, a z drugiej strony posiadający zdolność intuicyjnego zrozumienia całości życia, objawienia tajemnicy całej egzystencji. Jest to coś całkowicie różnego, omijającego wolę i rozum, a może być osiągnięte tylko przez radykalną transformację.
*
Jeśli znasz odpowiedź na jedno z tych trzech pytań: czym jest wszechświat, człowiek lub Bóg, to znasz odpowiedzi na dwa następne.
*
Gdy Jezus wszedł do świątyni wyganiać kupców, Żydzi potem pytali go, czemu to czyni, a On mówił im o świątyni swego ducha. Ale też o świątyni naszego ducha.
Wszyscy mamy w duszy Świątynię Boga.
I tak wiele rzeczy, rozproszeń, kłamstwa i przekupstwa. Trzeba poprosić Jezusa, aby przyszedł do naszego serca i zrobił porządek, usunął te wszystkie nieczystości.
*
Pośpiech zawsze wynika z ego; jeśli akurat nie walczysz o przetrwanie, nie masz gdzie się spieszyć. A jeśli walczysz, to spiesz się powoli (spokojnie). Zostaw serce u stóp Pana i rzuć się w wir walki.
*
Oświecony jest poza dobrem, poza złem. Poza ludzką moralnością. Dlatego że wyraża bezpośrednio naturę wszechświata i pomaga ludziom. Natomiast ludzka moralność jest zbyt często przefiltrowywana przez ego i wyraża czyjeś interesy, jest interesowna. Jest względna.
*
Gdy przychodzi czas na burzę, to dmuchanie w chmury nic nie da. Bo ten deszcz i tak musi spaść.
*
Można przyrównać to do złotnika, który robi ozdobę i ona jest piękna, ale nie ma możliwości być świadoma, nie ma Ducha. Tutaj wszystko jest samym tworzywem i przez każdą istotę patrzy ta sama przestrzeń. Ale tylko człowiek jest zdolny to odczuć, być świadomym.
*
Dokładnie w tym samym czasie wszyscy jesteśmy sobie równi wiekiem.
*
Wszystkie religie mają początek z doświadczenia. Doświadczenie to nie jest niczym innym jak zburzeniem swojego ego i działaniem z pozycji Wszechświata.
*
Z Absolutnej Wolności i Miłości wejść w świat Ludzi.
*
Raj to nie jakieś miejsce na Ziemi, z którego musieliśmy wyjść. Raj to jedność z Bogiem, tu i teraz, gdziekolwiek jesteś. I to jest czysta ziemia lotosu – nie jest daleko stąd.
*
Tylko że działanie z tej płaszczyzny daje największą radość i największą wolność. Tylko że nie bardzo można to nazwać działaniem – to po prostu pozwolenie, aby rzeczy się wydarzały, pojawiały i zanikały.
*
Uświadomić sobie, że za pomocą zmysłów nie damy rady objąć rzeczywistości.
*
Biedni ludzie w dzisiejszych czasach nawet nie mają gdzie, nie mogą, nie potrafią uciec w ciszę, naturę. Hałas, myśli, stres idą z nimi w modlitwę. Uciekają w alko, narko, pracę, telewizję i nigdzie nie zaznają spokoju, a każda taka ucieczka ma swoje konsekwencje.
*
Spotykamy się z ludźmi i podświadomie chcemy ubić interes, sprzedać siebie. Służymy swojemu ego. Z pozycji wolności nie oczekujemy niczego od innych, spotykamy się z intencją dobra, wznoszenia, wzrastania i cokolwiek się może stać, jakakolwiek może się zawiązać sytuacja, jesteśmy wygrani i ci inni też.
*
Nawrócenie nie jest oświeceniem.
*
Po przejściu nie ma dobra ani zła w odniesieniu do oświeconego. Może być w towarzystwie pijaków, przestępców, prostytutek. Ale schodzi do nich, by ich prowadzić poza słowami. Być może inaczej nie mieliby możliwości zetknąć się. Większość kościołów trzyma się z daleka. Oświecony nie odgradza się, rzuca się w wir, nie walczy z ludźmi, ale z mocami.
*
Mimo że znajduje się w środku bagna, jest czysty, jego umysł jest niezbrukany. Ma cały czas, utrzymuje kontakt, jedność ze źródłem.
*
No cóż, pisząc te słowa, chcąc nie chcąc, zniekształcam, kaleczę rzeczywistość. W momencie kiedy coś zostaje napisane. Klops. Ktoś inny zniekształca przez swoje wyobrażenia. Chyba że odnajdzie siebie.
*
Nie możemy złamać Prawa, możemy tylko złamać siebie przeciw Prawu.
*
Bóg jest to najpotężniejsza energia Wszechświata, tworzywo dobra i rozwoju. Czy nie warto się otworzyć i podłączyć pod tę Energię? Iść z prądem siłą dobra i rozwoju? Zamykając się na tę potęgę, jesteśmy jak maleńkie samotne stworzenie, które nie wie, co dobre, co złe, co robić, w którą stronę się zwrócić. Czy nie lepiej iść przez życie z potęgą i miłością? Wcześniej czy później ciało umiera. Dla wszechświata to nic, a dla Ciebie?
*
Jestem tam, gdzie mnie najbardziej potrzebują.
*
Czyta się książki, słucha się, bo się szuka odpowiedzi. Ale jak się znajdzie, to się działa w oparciu o prawdziwą rzeczywistość, w harmonii z wszechświatem, a nie w oparciu o fałszywe wyobrażenia, przekazane przez rodziców, społeczeństwo, szkołę. Ale w oparciu o prawa Wszechświata i w harmonii z nimi.
*
Animacja Kultury – Uprawa Umysłu. Rozszerzyć na buddyjskie znaczenie.
*
Teraz wiem, że Bóg miał swój cel, tworząc mnie takiego, jaki jestem.
*
Nie ma usprawiedliwienia dla tego, kto zna prawo, a jednak je łamie.
*
Świadomość ślimaka, który załatwia swoje sprawy życiowe nieświadomy, że jak wyjdzie na ścieżkę, to może być w każdej chwili rozdeptany. Tak człowiek: wypadki, choroby, nieszczęścia. Nieświadomy istnienia Boga.
*
Bóg i dno duszy, Bóg jest czymś, co się ma, a nie czymś, czego się szuka, trzeba tylko to odkryć, odrzucić pozory.
*
Stworzenie. Żebro Adama symbolicznie przedstawione na użytek wczesnego systemu patriarchalnego. Kobiety miały bezpieczeństwo. Zdroworozsądkowy system (na tamte czasy).
*
Po pierwsze, nie jesteśmy ludźmi. Po drugie, nasze zmysły nas mylą. Po trzecie, najgorsze jest ego i przywiązanie.
*
Ostatecznie nie ma żadnej religii. Samo istnienie jest religią i realizacją Najwyższego.
*
Kto umarł za życia, ten nie boi się śmierci.
*
1% ludzi tworzy rzeczywistość, 9% bierze w tym udział. A reszta nie wie, co się stało.
*
Aby tworzyć rzeczywistość, trzeba mieć wizję nieegoistyczną.
*
Nie trzeba specjalnych umiejętności. Tu trzeba raczej dobrego serca i szczerych chęci.
***