Tak, ale...
Wyobraź sobie następującą sytuację: wpadasz na jakiś genialny pomysł, lecz jedyne, co słyszysz w odpowiedzi, to: "Tak, ale...". "Tak, ale próbowano tego już wcześniej i nic z tego nie wyszło". "Tak, ale możemy to na razie odłożyć?" "Tak, ale co będzie, jeśli kompletnie nie wypali?"
Każde takie "tak, ale..." sprawia, że zaczynasz myśleć, iż wszelka próba innowacji zostaje pogrzebana pod warstwą pozornie rozsądnych obiekcji. Dokładnie tak działa owo sformułowanie. Tego typu rozumowanie wymusza niejako zamknięcie się w sobie i rzuca ci pod nogi kłody w postaci ograniczeń. Jeśli nawet dany argument czy idea byłyby godne uwagi, napotykają swego rodzaju obojętność prowadzącą do stagnacji.
Jest jednak i inna metoda: to powiedzenie "tak - i..." oraz przyjęcie określonego podejścia. To znaczy perspektywy wolnej od uprzedzeń, perspektywy, w której kładzie się nacisk na to, co istotnie można zrobić i gdzie doceniane są nadarzające się możliwości. Z takim podejściem spokojnie można przeskoczyć kłody rzucane nam pod nogi. A rezultat? Jest nim kreatywność i innowacyjność.
Niniejsza książka dotyczy właśnie tego, jak zamienić postawę "tak, ale..." w nastawienie "tak - i..." we własnym stylu życia. Jest o przejściu od myślenia kategoriami problemów do myślenia kategoriami możliwości. Gdy podchodzimy do problemów na zasadzie akceptacji połączonej z określonym sposobem myślenia, możemy zaskakująco łatwo odkryć rozwiązania nowatorskie. Spojrzenie na problem pod nowym kątem, choćby nieco z boku, może pomóc wnikliwiej ocenić daną sprawę przy minimalnym wysiłku. Nie musimy więc walczyć z naszymi problemami, możemy je po prostu przekształcić w okazje. Możemy uczynić je naszymi sojusznikami.
Sztuka przekształcania problemów w okazje może być pouczająca. To pewien rodzaj psychologicznego ju-jitsu, techniki, którą nazywam odwróconym myśleniem (lub Omdenken w moim rodzinnym języku niderlandzkim). Takie odwrócenie nie tylko może prowadzić do rozwiązania danego, realnego problemu, ale w sposób nieoczekiwany i zaskakujący otworzyć zupełnie nowe perspektywy oraz możliwości. Podobnie jak gąsienica zmienia się w motyla, tak tutaj ważne jest odwrócenie swego myślenia ku nowej, pięknej rzeczywistości. Prowadzi to do zaskakującego paradoksu: im więcej pojawia się problemów, z którymi musimy się mierzyć, tym lepiej.
W gruncie rzeczy odwrócone myślenie może - paradoksalnie - poprawić twoje życie. Bez uciekania od własnych problemów lub zaprzeczania im jak jakaś Pollyanna, która dostrzegała jedynie pozytywne aspekty życia, ale przez zrozumienie ich, rozpoznanie i zaakceptowanie bólu, straty czy potrzeby. Gdyż odwrócone myślenie zawsze zaczyna się od akceptacji rzeczywistości. Pesymista będzie obojętny na to, ile wody jest w szklance. Będzie narzekał, że znów trzeba pozmywać naczynia. Dlaczego zamiast tego nie nacieszyć się szklanką?
Zacząłem pracować nad koncepcją odwróconego myślenia w Holandii, gdzie mieszkam od 1997 roku. Od tamtego czasu wraz z moim zespołem aktorów i trenerów zorganizowałem ponad 10 tysięcy widowisk teatralnych, rozrywkowych oraz warsztatów edukacyjnych z zasad odwróconego myślenia. W sumie zgromadziły one ponad milion osób. Poza występami w Holandii zespół brytyjsko-amerykańskich aktorów i trenerów organizował sesje poświęcone odwróconemu myśleniu również w Hiszpanii, Singapurze, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Napisałem w sumie 12 książek o zasadzie odwróconego myślenia. Wszystkie stały się bestsellerami. W samej Holandii sprzedały się w nakładzie ponad 1,3 miliona egzemplarzy (miejcie na uwadze, że populacja tego kraju to zaledwie 17,4 miliona ludzi!). Moje książki były przekładane na włoski, portugalski, duński, niemiecki i angielski (teraz możecie zapoznać się z moją twórczością również po polsku).
Historia odwróconego myślenia wcale się tutaj nie kończy. Nadal rozwija się, dorasta i dojrzewa. I jestem dumny z tego, drogi czytelniku, że ty również możesz stać się częścią tej podróży. Mam nadzieję, że z przyjemnością przeczytasz tę książkę.
Liczę na to, że dużo z niej wyniesiesz. A przede wszystkim, że zakończysz lekturę z przekonaniem, iż problemy to w istocie nic innego jak nasza frustracja, która po prostu nie przybrała jeszcze swej właściwej formy. Frustracja, z której można czerpać satysfakcję, gdy zostanie odwrócona i przekształcona w nową, pożądaną, olśniewającą rzeczywistość.
Berthold Gunster