1
Od ekstremalnego stresu do ulgi
Jest to książka poświęcona wpływowi stresu na nasze umysły i ciała, a także temu, co możemy zrobić, żeby uwolnić się od tego wpływu. Wiele osób desperacko poszukuje nowej strategii redukcji stresu, ponieważ wcześniejsze próby nie przyniosły spodziewanej ulgi. W tej książce przedstawiona została strategia somatyczna. Zanim więc zaczniemy myśleć, zajmijmy się ciałem. Przeczytaj instrukcję i wykonaj ćwiczenie.
Zacznij od ciała
Proszę, żebyś teraz wygodnie się usadowił, gdziekolwiek jesteś. Stoisz? Siedzisz? Leżysz? Znajdź sposób, żeby poczuć się jeszcze bardziej komfortowo. Nie naciskam, nie mam oczekiwań - tylko proponuję.
Co się dzieje, kiedy skupiasz się na powierzchni, której dotyka twoje ciało? Gdzie masz oparcie? Na kanapie, łóżku, podłodze? Czy potrafisz bardziej się oprzeć na tej powierzchni, tak żebyś nie musiał się tak wysilać? Czy możesz wykorzystać to oparcie, żeby twoje stopy, biodra lub plecy miały się na czym wesprzeć? Czy w jakichś obszarach ciała występuje napięcie, które nie jest w tej chwili do niczego potrzebne? Jeśli tak, czy możesz się postarać i nieco rozluźnić te części ciała? Czy te obszary twojego ciała, które są bardziej rozluźnione, mogą zapewnić odrobinę wewnętrznego wsparcia obszarom mniej rozluźnionym?
Na końcu niech oddech wypełni twoje płuca. Nie musisz się do niczego zmuszać, po prostu zrób w nich miejsce. Czy na chwilę możesz sobie pozwolić na bardziej rozluźniony oddech?
A teraz poczuj tę chwilę w jej obecnym kształcie; w takim stanie, w jakim jesteś. Tak się cieszę, że tu jesteś z książką w dłoniach. Rozpoczynamy badanie odporności na stres.
Stres dotyka każdego
Niezależnie od tego, czy przeżyłeś jedno duże stresujące wydarzenie, czy też masz do czynienia z codziennymi napięciami, które odkładają się przez lata - w twojej psychice pozostaje osad stresu, który może wpływać na to, jak ci się żyje. Stres decyduje o tym, co czujesz, jak myślisz i działasz w pracy, w domu, w kontaktach z rodziną i przyjaciółmi.
Okazuje się, że stres jest poważnym problemem, który dotyka wielu z nas. W chwili powstawania tego tekstu 78% dorosłych twierdziło, że cierpi na stres, a 24% zgłaszało, że cierpi na stres ekstremalny. Ostatnie badania pokazują, że ponad 40 milionów dorosłych cierpi z powodu lęku, który jest po prostu inną postacią stresu. Stres i lęk to dwie formy reakcji na napięcie. Co gorsza, stresujemy się coraz bardziej - dane pokazują, że każde kolejne pokolenie zgłasza wyższy poziom stresu. Od osób urodzonych przed II wojną światową do pokolenia wyżu, od generacji X do millenialsów - każde pokolenie coraz silniej odczuwa przytłoczenie, niepokój i strach.
Jeśli chodzi o stres w naszym życiu, to zamiast ewoluować, chyba się cofamy. Wygląda na to, że stres zaczyna mieć charakter epidemii, albo raczej pandemii. Objawy tej epidemii/pandemii występują we wszystkich kolorach tęczy. Uczucie uwięzienia w stanie przytłoczenia, stresu i lęku nie pozwala nam zasnąć nocą; zakłóca trawienie i wydalanie; wywołuje bóle głowy i stawów; niszczy nasze związki; rozprasza nas w pracy; a nawet czyni spustoszenie w naszym układzie odpornościowym, sprawiając, że chorujemy. Stres wywołuje też lęk: w pracy i poza pracą, w domu i poza domem, wśród ludzi i w samotności: lęk, lęk, lęk. Niestety, częstotliwość, z jaką doświadczamy stresu i go odczuwamy, wpływa na to, jak głębokie ślady w nas pozostawia. Ślady te tworzą mapę, z której układ ciało-umysł korzysta w stresującej sytuacji. Mapa taka może często prowadzić do głębokiego poczucia braku bezpieczeństwa i strachu dotyczącego niezliczonych aspektów naszego życia.
Przeanalizujmy to: Jak stres objawia się w twoim życiu?
Każdej sytuacji przypisz liczbę od 1 do 10, gdzie 1 oznacza stres niewielki, a 10 - skrajnie nasilony.
Gdzie i kiedy czujesz stres?
_____ W pracy?
_____ W domu?
_____ W towarzystwie?
_____ W samotności?
_____ W relacji intymnej?
_____ Poza relacją intymną?
_____ Z przyjaciółmi?
_____ Z rodziną?
_____ Gdy jesteś w dalekiej podróży?
_____ Gdy jesteś w rodzinnej miejscowości?
_____ Gdy życie toczy się szybko i dużo się dzieje?
_____ Gdy życie toczy się wolno i mało się dzieje?
_____ W związku ze zdrowiem (fizycznym, psychicznym, emocjonalnym)?
_____ W związku z dbałością o siebie (ćwiczenia, dieta, czas dla siebie itd.)?
_____ Z rówieśnikami?
_____ Z przełożonymi?
_____ W związku z pieniędzmi?
_____ W związku z bezpieczeństwem fizycznym?
_____ W odniesieniu do przeszłości?
_____ W odniesieniu do przyszłości?
_____ Inne _______________________
_____ Inne _______________________
Czy to tylko ja, czy to dziedziczne?
Całe to napięcie ma podstawy ewolucyjne. Na szczęście jesteśmy potomkami najwrażliwszych, najbardziej niespokojnych i zestresowanych ludzi, jacy kiedykolwiek istnieli. W czasach prehistorycznych ci, którzy relaksowali się, oglądając piękny zachód słońca, zamiast z zaangażowaniem (lub nerwowo) wypatrywać niebezpieczeństwa, nie jedli tego dnia kolacji, tylko nią zostawali.
Nasi starożytni przodkowie - w każdym razie ci, którzy przeżyli - musieli być niezwykle świadomi możliwych zagrożeń, zawsze analizując to, co nadchodzi, i ciągle przygotowując się na przetrwanie złych rzeczy, które z pewnością były tuż-tuż (to żart - oczywiście osoby przeczulone zakładałyby, że porażka jest nieuchronna). Musieli też spędzać dużo czasu na rozmyślaniu o złych rzeczach, które właśnie się wydarzyły, aby uniknąć ich następnym razem. To nasze dziedzictwo genetyczne sprawia, że mózg jest niezwykle dobrze przystosowany do przetrwania i bardzo dobrze reaguje na stres. Przecież od tysięcy lat ćwiczymy i ponownie analizujemy nasze reakcje na niego.
Nie zrozum mnie źle. Jestem niezmiernie wdzięczna, że nasi przodkowie byli tak ostrożni. Ale przez to borykamy się dzisiaj z poważnym problemem, którym są predyspozycje do nadwrażliwości na stres i jego przyjaciół - poczucie przytłoczenia i lęk. Jeśli chcielibyśmy ponownie odwołać się do metafory stresu jako ścieżki w układzie ciało-umysł, moglibyśmy spojrzeć na to w następujący sposób: przez lata ewolucji i ze względu na nasze dzisiejsze codzienne napięcia ścieżki te są jak dobrze zaprojektowane autostrady z wjazdami oznaczonymi migającymi znakami "Wjazd".
Dla osób doznających regularnego stresu autostrady te są dobrze znanymi szlakami, na które bardzo łatwo wrócić. Trasy szybkiego stresu są skuteczne, a nawet nieco ekscytujące, chociaż koszty przejazdu nimi są bardzo, bardzo wysokie. Jednocześnie szlaki, które wyprowadzają nas ze stresu - nazwę je "ścieżkami odporności" - przypominają raczej błotniste żwirówki wśród pól. Ścieżki odporności, po których rzadko jeździmy, są wyboiste, kamieniste i kręte - trudno je znaleźć i trudno po nich jeździć.
Umiejętności opisane w tej książce pomogą ci wytyczyć własne ścieżki, które będą równe i łatwo dostępne.
Z czasem, pod warunkiem regularnego użytkowania, ścieżki odporności będzie ci łatwiej znaleźć (pojawią się jasne znaki "Wjazd") i łatwiej z nich korzystać. Wciąż możesz je sobie wizualizować jako leśne szlaki, jeśli tak ci wygodniej. Nie chodzi o to, że urbanizacja jest lepsza niż zalesienie - chodzi tylko o łatwość wejścia na daną ścieżkę.