p

Obudź w sobie olbrzyma - Anthony Robbins

Kup ebooka

46.00 zł
36.80 zł (36,80 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

PODZIĘKOWANIA

Kiedy zaczynam rozmyślać nad rozległością tego projektu, przypominam sobie sytuację, kiedy sławny baseballista wbiega na boisko w ostatnim kwadransie meczu, odbywa naradę z innymi graczami, pewny siebie biegnie ku linii końcowej i rzutem na odległość pięćdziesięciu jardów zdobywa zwycięską bramkę! Kibice wiwatują, trenerzy są poruszeni, a baseballista z pełną radością rozkoszuje się chwałą zwycięstwa. Był to jednakże wysiłek całego zespołu. Baseballista stał się bohaterem w oczach ogółu, lecz w grze, jaką jest życie, jest wielu uczestników zwycięstwa ukrytych za plecami bohaterów. Tak też było w przypadku tego projektu. Nigdy nie miałem problemów z przelaniem słów na papier, ale kiedy próbuję przelać nań uczucia, jakie żywię do tak wielu lojalnych i nadzwyczaj bezinteresownych członków mojej rodziny, przyjaciół i współpracowników, czuję zakłopotanie. Trudno mi tu sporządzić ich listę według jakiejś hierarchii, ponieważ był to prawdziwie zespołowy wysiłek od samego początku.

Podziękowania składam:

Mojej żonie Becky, mojej mamie oraz czwórce moich dzieci: Jairekowi, Joshowi, Jolie i Tylerowi. Wasza miłość stanowi o mojej sile. Nie ma dla mnie nic ważniejszego.

Moim asystentkom, Deenie Tuttie i Karen Risch, dwóm zadziwiającym kobietom pełnym siły i energii, które pozostały wierne i przekonane do końca o tym, że to, co robimy, nie jest bez znaczenia, nawet wtedy, kiedy oznaczało to całe noce spędzane z dala od mężów i dzieci, podążanie za mną po całym kraju, zawsze z uśmiechem na twarzy i gotowością wspierania mnie. Książka ta nigdy nie zostałaby ukończona bez ich niezachwianej wierności.

Przedstawicielom oraz kierownictwu Fieid Sales za ich codzienną pracę organizacyjną, dzięki której mogłem w spokoju przybywać do zatłoczonych sal w miastach, gdzie odbywały się seminaria. Konsultantom z Personal Development, którzy pomogli mi udowodnić, że seminaria z wykorzystaniem wideo są lepsze. Dziękuję Wam za odwagę i oddanie. Przedstawicielom Obsługi Klientów z Robbins Research International, którzy służąc swą inspiracją, sprawiali, że klienci przystępowali do działania oraz osiągali nowe jakościowo poziomy. Jestem im za to bardzo wdzięczny.

Całemu zespołowi z biura Robbins Research International w San Diego, którzy spędzając w pracy ogromną liczbę godzin, podsuwali mi pomysły oraz dbali o zachowanie integralności mojej wizji.

Moim partnerom i współpracownikom z Anthony Robbins Companies, szczególnie zaś moim drogim przyjaciołom z Fortune Management - wzruszyło mnie do głębi serca Wasze zrozumienie mojego nieprawdopodobnie napiętego planu działania.

Uczestnikom moich seminariów. Wiele się od Was nauczyłem, dziękuję więc za Wasz wkład w tą pracę. Specjalne podziękowania składam grupie, która uzyskała świadectwa w 1991 roku. Rocznik ten udzielił mi wyjątkowego wsparcia, kiedy to przez ponad dwa tygodnie pracowałem całymi nocami, aby książka ukazała się na czas.

Hrabiemu Strumpell, którego przyjaźń i poświęcenie każdej chwili po to, aby dostarczyć mi wszelkich niezbędnych materiałów, pozwalało mi zachować spokój duszy podczas tworzenia książki.

Robertowi Bays, mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mądrość i bezinteresowna przyjaźń pozwoliły mi przebyć wszystkie wyboiste drogi. Jestem nieskończenie wdzięczny za jego cenny wkład. Dziękuję również Vicki St. George, prawdziwy to klejnot przyjaźni.

Michaelowi Hutchisonowi, który swą wiedzą zawsze reprezentował najwyższy poziom. Kontakt z nim był dla mnie błogosławieństwem. Wdzięczny jestem również mojemu najlepszemu przyjacielowi Michaelowi Keyes - dzięki, przyjacielu, za twoje poczucie humoru i mądrość, twoje zaangażowanie i przyjaźń. Mam nadzieję, że dane mi będzie cieszyć się Twoją przyjaźnią jeszcze długo w przyszłości.

"Załodze zamku", szczególnie Theresie Lannon i Elizabeth Calfee, które stanowiły najlepszy na świecie zespół. Dziękuję za to, że potrafiłyście dom człowieka uczynić jego zamkiem.

Moim dobrym przyjaciołom z Guthy Renker Corporation, Gregowi Renkerowi, Billowi Guthy'emu, Lenny'emu Liebermanowi, Jonowi Schulbergowi i Johnowi Zahody, którzy wraz z pracownikami Cassette Productions pomogli mi rozprowadzić ponad siedem milionów taśm wideo w ciągu zaledwie dwu lat oraz przekazać filozofię zawartą w Personal Power ludziom na całym świecie. Bardzo cenię sobie Waszą przyjaźń.

Peterowi Guber za jego inspirujące rozmowy telefoniczne oraz wsparcie. Głęboko poważam sobie nasze kontakty.

Ken i Marge Blanchardom - kwartalne spotkania Becky i moje z Wami są zawsze źródłem wzajemnego oczarowania i stale rosnącego szacunku.

Martinowi i Janet Sheenom za to, że byli przykładem wyjątkowej pasji, integralności i oddania. Dziękuję za to, że służyliście mi za światło.

Wszystkim ochotnikom z Anthony Robbins Foundation - dzięki Waszemu bezinteresownemu oddaniu i zaangażowaniu los bezdomnych, więźniów, dzieci oraz starszych ludzi nigdy już nie będzie taki sam jak dawniej. Was to rzeczywiście obchodzi!

Robertowi Cialdiniemu, Stu Mittiemanowi, Philowi Maffetone'owi, Paulowi Pilzerowi oraz Johnowi Robbinsowi - za Wasz wkład w tę książkę, który będzie miał wpływ na jakość życia ludzi.

Wielkiemu mistrzowi taekwondo, Jhoonowi Rhee, którego stała przyjaźń, wierność oraz wiedza służyły mi jako natchnienie do dalszego działania. Składam przed Panem pokłony pełne szacunku.

Personelowi na Fidżi z kurortu Namale Plantation oraz mieszkańcom sąsiednich wiosek Viville i Nadi. Służąc swoim przykładem, nauczyliście mnie, że życie jest darem i radością oraz że uczucie szczęścia jest jedynym sposobem na to, by żyć.

Janowi Millerowi oraz jego sprawnemu zespołowi - chylę czoło przed Wami w podziękowaniu za wierny kontakt w tym trudnym przedsięwzięciu wydawniczym. Dickowi Snyderowi, Bobowi Asahina i Sarah Bayliss dziękuję jeszcze raz za wiarę we mnie.

Ponawiając podziękowania złożone w mej książce Unlimited Power, przekazuję jeszcze raz wyrazy wdzięczności wszystkim olbrzymom, na których ramionach znajdowałem wsparcie. Dziękuję nauczycielom, którzy ukształtowali moją filozofię, strategię i umiejętności.

I na zakończenie dziękuję wszystkim tym ludziom, którzy stali gdzieś za sceną i udzielali mi swojego wsparcia, by wymienić takie osoby jak: Kathy Moeller, Suzy Gonzales, Joan Meng, Nancy Minkus, Shari Wilson, Mary Kent, Valerie Felts, Leigh Lendzian, Dave Polcino, Cherrell Tarantino, Mark Lamm, Robert Mott za pracę artystyczną oraz panom z Franklin Type z Nowego Jorku.

Ludzie ci nigdy nie akceptowali tego poglądu, że coś może być niemożliwe. Wszyscy w czasie tej odysei oczekiwaliśmy i doświadczaliśmy cudów. Wszyscy wydorośleliśmy i staliśmy się bogatsi w tym procesie. Jesteście wszyscy olbrzymami w moim życiu.

Rozdział pierwszyMARZENIA O PRZEZNACZENIU

Człowiek konsekwentny wierzy w przeznaczenie, człowiek kapryśny w przypadek.

BENJAMIN DISRAELI

Któż z nas nie ma marzeń? Głęboko w duszy każdy z nas chce wierzyć, że posiada ten szczególny dar, dzięki któremu potrafi poruszyć innych na swój specjalny sposób i ulepszyć świat. Na pewnym etapie w każdym z nas skrystalizowała się wizja poziomu życia, na jaki sobie zasługujemy, jakiego pragniemy. Jednak frustracje i rutyna dnia codziennego przesłoniły u wielu z nas marzenia te tak bardzo, że zaprzestaliśmy już nawet prób ich spełnienia. W zbyt licznych wypadkach marzenia te się rozwiały, a wraz z tym zniknęła chęć kształtowania własnego przeznaczenia. Wielu z nas utraciło to poczucie pewności, które prowadzi do zwycięstwa. Celem mojego życia stało się przywrócenie marzeń i urzeczywistnienie ich, ciągłe przypominanie o tkwiących w nas nieograniczonych możliwościach, namawianie do wykorzystywania uśpionych mocy, które drzemią w każdym z nas.

Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy dotarło do mnie, że wprowadziłem w życie moje marzenia. Siedziałem wtedy na pokładzie mojego helikoptera, w drodze ze spotkania w Los Angeles do hrabstwa Orange, gdzie miałem poprowadzić seminarium. Kiedy znajdowałem się nad Glendale, rozpoznałem nagle pewien duży budynek, zatrzymałem helikopter i zawisłem w powietrzu. Zdałem sobie sprawę z faktu, że w tym właśnie budynku zaledwie dwanaście lat wcześniej pracowałem jako odźwierny!

W tamtych dniach martwiłem się, czy długo mój volkswagen rocznik 1960 wytrzyma trzydziestominutową drogę do pracy. Całe moje życie skupiało się na tym, jak przetrwać. Czułem się osamotniony i przestraszony. Tego dnia, kiedy w swoim helikopterze unosiłem się w powietrzu, pomyślałem: "Jakież zmiany może przynieść jedno dziesięciolecie".

Dwanaście lat temu również i ja miałem marzenia, ale wydawało mi się wtedy, że nigdy się nie spełnią. Dziś jestem przekonany, że wszystkie moje przeszłe niepowodzenia i frustracje stanowiły w rzeczywistości podstawę wiedzy i zrozumienia, dzięki którym mogę się cieszyć obecnym poziomem mojego życia.

Kontynuowałem lot na południe trasą prowadzącą wzdłuż wybrzeża. Dostrzegłem delfiny bawiące się wśród fal z amatorami surfingu. Wraz z moją żoną Becky uważamy wspomnienie tego widoku za jeden z najcenniejszych skarbów, specjalny dar od życia. Wreszcie dotarłem nad Irvine. Spojrzałem w dół i trochę zmartwił mnie widok parkingu przy budynku, w którym miało się odbywać moje seminarium: mniej więcej na milę dookoła zapchany był samochodami zaparkowanymi zderzak przy zderzaku.

"Ładnie! Mam nadzieję, że cokolwiek tam się odbywa, pójdzie szybko i ludzie, którzy przyjadą na spotkanie ze mną, będą mogli dostać się do budynku" - pomyślałem.

Kiedy schodziłem do lądowania, przed moimi oczami roztoczył się zupełnie inny widok: tysiące ludzi powstrzymywanych przez służby porządkowe przed wtargnięciem na lądowisko. I wtedy zacząłem rozumieć, co tak naprawdę się tam dzieje. Korek uliczny spowodowali ludzie, którzy przyjechali tu na spotkanie ze mną! Spodziewaliśmy się około dwóch tysięcy uczestników, tymczasem stanąłem przed siedmiotysięcznym tłumem zebranym na widowni, która co najwyżej mogła pomieścić pięć tysięcy! Kiedy z lądowiska przechodziłem na scenę, otaczały mnie setki ludzi, którzy chcieli mnie uściskać albo opowiedzieć o tym, jak moja praca zmieniła ich życie.

Historie, którymi dzielili się ze mną, były wręcz nieprawdopodobne. Pewna kobieta przedstawiła mi swojego syna, który został kiedyś uznany za "nadpobudliwego" i "niezdolnego do nauki". Tymczasem zastosowanie prezentowanych w tej książce zasad KONTROLI STANÓW pozwoliło jej nie tylko odstawić zaordynowany przez lekarzy ritalin, lecz również przenieść się do Kalifornii, gdzie jej syna poddano ponownym testom i uznano za geniusza! Szkoda, że nie widzieliście twarzy tej kobiety, kiedy chwaliła się nową etykietką przyczepioną jej synowi!

Pewien mężczyzna z dumą opowiadał, jak uwolnił się od kokainy za pomocą technik WARUNKOWANIA SUKCESU, o których przeczytasz na kartach tej książki. Małżeństwo dobrze po pięćdziesiątce zwierzało mi się, jak po piętnastu latach wspólnego pożycia balansowało na krawędzi rozwodu, dopóki nie dowiedziało się o WŁASNYCH ZASADACH. Pewien handlowiec mówił z radością, że w ciągu zaledwie sześciu miesięcy jego zyski skoczyły z dwóch do dwunastu tysięcy dolarów, a jakiś przedsiębiorca krzyczał, że w ciągu osiemnastu miesięcy zwiększył zyski firmy o ponad trzy miliony dzięki zastosowaniu zasad WŁAŚCIWYCH PYTAŃ i KONTROLI EMOCJONALNEJ. Piękna młoda kobieta pokazywała mi swoje zdjęcie sprzed miesięcy, z radością podkreślając, że zrzuciła pięćdziesiąt dwa funty dzięki zastosowaniu zasady LEWAROWANIA, opisywanej szczegółowo wtej książce.

Emocje panujące na sali wzruszyły mnie tak bardzo, że początkowo nie byłem w stanie wydobyć z siebie słowa. Kiedy patrzyłem na swoich słuchaczy i widziałem pięć tysięcy uśmiechniętych, pełnych radości i miłości twarzy, w tej właśnie chwili zrozumiałem, że moje marzenia s ą j u ż rzeczywistością! Cóż to za uczucie! Nie było cienia wątpliwości, że posiadam wiedzę, umiejętności, znajomość filozofii i strategii, które mogą pomóc każdemu z tych ludzi, mogą wzmocnić ich na tyle, by przedsięwzięli zmiany, których potrzebują i pragną! Przetoczyła się przeze mnie prawdziwa burza uczuć i wspomnień. Przypomniałem sobie, jak kilka lat wcześniej siedziałem samotnie w swojej malutkiej kawalerce w Venice w Kalifornii i płakałem, słuchając słów piosenki Neila Diamonda I am... I said... Doskonale pamiętałem ogarniające mnie wtedy przekonanie, że moje życie jest nic niewarte, a świat zewnętrzny całkowicie nade mną panuje.

Przypomniałem też sobie moment, w którym zmieniło się wszystko, kiedy powiedziałem sobie: "Dosyć tego! Wiem, że stać mnie na więcej emocjonalnie, umysłowo i fizycznie". W tamtej właśnie chwili p o d j ą ł e m d e c y z j ę, która miała całkowicie odmienić moje życie. Postanowiłem zmienić dosłownie każdy aspekt mojej egzystencji. Postanowiłem, że już nigdy więcej nie zgodzę się na życie poniżej własnych możliwości.

Któż wtedy pomyślałby, że ta decyzja doprowadzi mnie do tak wspaniałego i podniosłego momentu?

Podczas tamtego spotkania dałem z siebie wszystko i kiedy wyszedłem z sali, tłumy odprowadzały mnie na lądowisko. Stwierdzenie, że byłem tym wszystkim poruszony do głębi, byłoby niedopowiedzeniem. Kiedy dziękowałem Stwórcy za te wspaniałe dary, po policzku spłynęła mi łza, a gdy mój helikopter oderwał się od ziemi, aż musiałem się uszczypnąć. Czy to wszystko wydarzyło się naprawdę? Czy rzeczywiście jestem tym samym facetem, który kilka lat temu walczył sam ze sobą, był sfrustrowany i osamotniony, czuł się niezdolny do jakiegokolwiek działania? Czy to naprawdę ja byłem za gruby, czy to ja zastanawiałem się, czy uda mi się przetrwać? Jak chłopak taki jak ja, który skończył tylko szkołę średnią, mógł doprowadzić do tak radykalnej zmiany?

Odpowiedź jest prosta: nauczyłem się stosować zasadę, którą dzisiaj nazywam ZASADĄ KONCENTRACJI SIŁY. Większość ludzi nie ma pojęcia, jak olbrzymie możliwości mogą się w nich samych ujawnić natychmiast po skupieniu całej uwagi na jednej, wybranej dziedzinie życia. Skupiona uwaga jest jak wiązka laserowa, która może przeciąć wszystko, co staje na naszej drodze. Jeśli konsekwentnie skupiamy się na wybranej dziedzinie życia, potrafimy wypracować unikalne rozwiązania pozwalające nam ją ulepszyć. Większość z nas przechodzi przez życie, nie decydując się na opanowanie czegokolwiek do perfekcji. Jestem przekonany, że niepowodzenia większości ludzi spowodowane są tym, iż zbyt wielką wagę przykładają do rzeczy błahych. Wierzę, że jedną z najważniejszych życiowych umiejętności jest zrozumienie, dlaczego postępujemy w taki, a nie inny sposób. Co kształtuje ludzkie zachowania? Odpowiedzi na to pytanie dają podstawę do formowania własnego przeznaczenia.

Moje życie przez cały czas koncentrowało się wokół jednego nurtującego pytania: Co jest przyczyną różnic w j a k o ś c i życia ludzi? Jak to się dzieje, że często ludzie startujący z bardzo skromnych pozycji, egzystujący w przerażająco złych warunkach potrafią mimo wszystko ułożyć swoje życie tak, by inspirować nim innych? I odwrotnie, dlaczego tak wielu ludzi przychodzących na świat w uprzywilejowanych warunkach, posiadających w zasięgu ręki wszystkie środki potrzebne do osiągnięcia sukcesu, doprowadza się do marnego końca, nierzadko pełnego frustracji i uzależnień. Co takiego z życia jednych czyni przykład, a z życia drugich ostrzeżenie? Jaki sekret tworzy pełną pasji, szczęścia i wdzięczności egzystencję wielu, podczas gdy inni mogą sobie tylko powiedzieć: "Czy to już wszystko?".

Moja wielka, wspaniała obsesja zaczęła się od kilku prostych pytań: "Jak mogę przejąć kontrolę nad własnym życiem? Co mogę zrobić dziś, teraz, w tej chwili, by zmienić moje życie, by sobie i innym pomóc kształtować własne przeznaczenie? Jak mogę się rozwijać, dorastać, uczyć i co mam zrobić, by swoją wiedzą w przystępny sposób dzielić się z innymi?".

Na bardzo wczesnym etapie życia zacząłem ufać, że zadaniem każdego z nas jest wniesienie do losów świata czegoś unikalnego, że w każdym z nas tkwi jakiś głęboko ukryty dar. Naprawdę wierzę, że w każdym z nas spoczywa uśpiony olbrzym. Każdy z nas ma jakiś talent, jakiś dar, własny geniusz czekający tylko, by go odkryć. Może to być talent do muzyki lub plastyki albo dar tworzenia specjalnych więzi z bliskimi, talent do handlu, prowadzenia interesów, odkrywania wynalazków albo predyspozycje do zawrotnej kariery zawodowej. Wierzę, że Stwórca nie ma swoich wybrańców, że każdy z nas stanowi jakąś indywidualność i każdemu dane są równe szanse doznania pełni życia.

Już wiele lat temu postanowiłem, że najważniejsze w życiu będzie dla mnie poczynienie inwestycji w coś, co przetrwa dłużej niż ja sam. Postanowiłem, że muszę się jakoś przyczynić do czegoś, co będzie żyło jeszcze długo po mojej śmierci.

Dziś dany mi jest niewiarygodny wręcz przywilej dzielenia się odczuciami i przemyśleniami dosłownie z milionami ludzi za pośrednictwem moich książek, programów wideo oraz audycji telewizyjnych. Tylko w ciągu ostatnich kilku lat spotkałem się osobiście z ponad ćwierć milionem ludzi. Pracowałem z członkami Kongresu, głowami państw i prezesami wielkich korporacji, rodzicami, dyrektorami firm, handlowcami, księgowymi, prawnikami, lekarzami, doradcami, psychologami i zawodowymi sportowcami. Pracowałem z ludźmi cierpiącymi na różnego rodzaju fobie, depresje, ludźmi o skomplikowanych zaburzeniach osobowości oraz takimi, którzy sądzili, że nie mają żadnej osobowości. A teraz staje przede mną niepowtarzalna możliwość podzielenia się tym, co w mojej wiedzy najlepsze, właśnie z tobą. Bardzo mnie ta możliwość cieszy i jestem za nią prawdziwie wdzięczny losowi.

Dzięki temu wszystkiemu mogłem obserwować potęgę, jaką posiadają ludzie po to, by w jednej chwili zmieniać w swoim życiu dosłownie wszystko. Przekonałem się, że zasoby potrzebne do zmiany marzeń w rzeczywistość tkwią w nas, że tylko czekają, byśmy zdecydowali się z nich zaczerpnąć, byśmy upomnieli się o należne nam z urodzenia prawa.

Napisałem tę książkę z jednego powodu: chciałem, aby była sygnałem rozbudzającym wszystkich, którzy chcą żyć i korzystać z danej im przez Boga siły. Zawiera ona pomysły i sposoby, które pomogą ci spowodować konkretne, wymierne i długotrwałe zmiany w tobie samym i innych.

Jestem bowiem przekonany, że wiem, kim naprawdę jesteś. Wierzę, że ty i ja stanowimy pokrewne dusze. Pragnienie rozwoju doprowadziło cię do tej książki. Wiodła cię do niej niewidzialna siła. Wiem, że chcesz od życia więcej, bez względu na to, na jakim jego etapie w tej chwili się znajdujesz. Nieważne, jak dobrze szło ci dotychczas, nieważne, jakie stoją przed tobą zadania! Gdzieś głęboko odczuwasz przekonanie, że twoje życiowe doświadczenie może być bogatsze, niż jest, i że bogatsze będzie! Twoim przeznaczeniem jest własna niepowtarzalna wielkość, czy ma to być kariera zawodowa, uczenie innych, robienie interesów czy też rodzicielstwo. Co ważniejsze, nie tylko w to wierzysz, ale już przystąpiłeś do działania. Zacząłeś od kupienia tej książki, ale teraz robisz coś o wiele cenniejszego - czytasz ją! Ze statystyki wynika, że zaledwie dziesięć procent nabywców książek kontynuuje lekturę powyżej pierwszego rozdziału. Cóż za nieprawdopodobna strata! Trzymasz w ręku książkę, która może wprowadzić do twojego życia wielkie zmiany. Nie jesteś oczywiście typem człowieka, który oszukiwałby sam siebie, czytając po łebkach. Konsekwentnie wykorzystując każdy z rozdziałów tej książki, zwiększysz swoje możliwości jak najlepszego spożytkowania tkwiących w tobie potencjałów.

Namawiam cię nie tylko do lektury tej książki w całości (w odróżnieniu od tych, którzy tego nie czynią), ale też do wykorzystywania wszystkiego, czego się dowiesz, w prostych codziennych czynnościach. To najważniejszy krok, niezbędny, abyś osiągnął cel, na którym ci zależy.

JAK POWODOWAĆ TRWAŁE ZMIANY

Jeśli zmiany mają mieć jakąkolwiek wartość, muszą być trwałe i konsekwentne. Wszyscy doświadczyliśmy chwilowych zmian, które doprowadziły nas jedynie do rozgoryczenia i rozczarowania.

W rzeczywistości wielu ludzi podejmuje próby zmian z poczuciem strachu i z niechęcią, ponieważ podświadomie są przekonani, że będą to tylko zmiany chwilowe. Dobrym przykładem może tu być ktoś, kto musi przejść na dietę, ale ciągle to odkłada, głównie ze względu na przekonanie, iż jakiekolwiek wyrzeczenia prowadzące do osiągnięcia zamierzonej zmiany przyniosą mu jedynie tymczasowe rezultaty.

Przez większość swojego życia odkrywałem zasady, które w moim przekonaniu rządzą wprowadzaniem trwałych zmian. Na kolejnych kartach tej książki poznasz większość z nich oraz nauczysz się sposobów ich wykorzystywania. Jednak teraz chciałbym powiedzieć ci o trzech podstawowych zasadach, które każdy z nas może zastosować natychmiast, by zmienić swoje życie. Chociaż bardzo proste, odpowiednio spożytkowane mogą one wiele zdziałać. Dokładnie to samo musi uczynić człowiek chcący zmienić swoją osobowość, przedsiębiorstwo pragnące zwiększyć swój potencjał i kraj, który chce podźwignąć się na lepszą pozycję w świecie. Każdy z nas, jako członek światowej społeczności, musi poczynić te zmiany po to, aby zachować jakość życia na całym globie.

KROK PIERWSZY

Wymagaj więcej

Ilekroć szczerze pragniesz jakiejś zmiany, przede wszystkim musisz zwiększyć swoje wymagania. Kiedy ktoś mnie pyta, co tak naprawdę zmieniło moje życie parę lat temu, odpowiadam, że zdecydowanie najważniejsza była zmiana wymagań stawianych samemu sobie. Spisałem na kawałku papieru wszystko, czego nie chciałem już dłużej akceptować w moim życiu, wszystko, czego nie mogłem już tolerować, oraz wszystko to, co chciałem osiągnąć.

Pomyśl tylko, jak olbrzymie konsekwencje spowodowali ludzie, którzy podwyższali wymagania wobec samych siebie, którzy nie chcieli już dłużej być pobłażliwi i dotrzymywali danego sobie słowa. Historia zapisała wiele inspirujących przykładów, jak choćby Leonardo da Vinci, Abraham Lincoln, Helen Keller, Mahatma Gandhi, Martin Luther King Junior, Rosa Parks, Albert Einstein, Cesar Chavez, Soichiro Honda i wielu, wielu innych, którzy poczynili pierwszy krok i zaczęli od siebie więcej wymagać. Ta sama siła, która stała się ich udziałem, dostępna jest również tobie, jeśli tylko starczy ci odwagi, by się o nią upomnieć. Zmienianie firmy, kraju, a nawet świata zaczyna się od bardzo prostego kroku: zmiany siebie.

KROK DRUGI

Zmień ograniczające cię przekonania

Jeśli zwiększysz swoje wymagania, lecz nie uwierzysz, że możesz im sprostać, po prostu sabotujesz samego siebie. Nawet nie spróbujesz się zmienić, ponieważ zabraknie ci poczucia pewności, które pozwala korzystać z głęboko ukrytych możliwości. Nasze przeświadczenia są jak niezłomne nakazy, które mówią o tym, jak jest, co jest, a co nie jest możliwe, co możemy osiągnąć, a co leży poza naszymi możliwościami. Kształtują wszystkie nasze działania, wszystkie myśli i odczucia, których doznajemy. Dlatego też zmiana własnego systemu przekonań jest podstawowa dla poczynienia jakichkolwiek trwałych zmian w naszym życiu. Musimy wytworzyć w sobie poczucie pewności, że możemy i chcemy sprostać nowym wymaganiom. Musimy uwierzyć, że to zrobimy, zanim jeszcze zajdą oczekiwane przez nas zmiany.

Bez przejęcia kontroli nad własnymi przekonaniami możesz stawiać sobie dowolnie wysokie wymagania, lecz zabraknie ci pewności, na której możesz oprzeć swoje działania. Jak sądzisz, co osiągnąłby Gandhi, gdyby całym sobą nie wierzył w potęgę biernego oporu? Właśnie niezachwiana wiara dała mu dostęp do wewnętrznych źródeł sił i możliwości, pozwoliła mu sprostać wyzwaniom, które obezwładniłyby kogoś mniej oddanego sprawie. Wiara dająca poczucie pewności i siłę kryje się za każdym sukcesem w historii ludzkości.

KROK TRZECI

Zmień swoją strategię

Aby podtrzymać swoją wiarę i oddanie, musisz dysponować najlepszymi strategiami osiągania sukcesu. Jestem głęboko przekonany, że jeśli postawisz sobie wyższe wymagania i uwierzysz w swoje możliwości, z pewnością wyszukasz też właściwe dla twoich potrzeb strategie. Po prostu znajdziesz jakiś sposób, by osiągnąć swoje cele. O tym tak naprawdę mówi cała ta książka. Opisuje strategie osiągania celu. Jednak już teraz chciałbym ci powiedzieć, że najlepszą strategią niemal w każdym wypadku jest znalezienie wzorca, kogoś, kto osiągnął już interesujące cię rezultaty, i czerpanie z jego wiedzy. Dowiedz się, co ten ktoś robi, w co wierzy i jak myśli. Nie tylko uczyni cię to bardziej efektywnym, lecz również pomoże zaoszczędzić mnóstwo czasu, ponieważ nie będziesz musiał na nowo odkrywać rzeczy dawno odkrytych. Tak zdobytą wiedzę możesz dostosowywać do własnych potrzeb, dowolnie kształtować, a nawet ulepszać.

Książka ta da ci wiedzę i impet do działania, pozwoli przyjąć za własne owe trzy podstawowe zasady wprowadzania trwałych zmian. Pomoże ci wymagać więcej poprzez uświadomienie, jakie są i jakie powinny być twoje obecne wymagania. Pomoże ci pozbyć się tych przekonań, które nie pozwalają dotrzeć tam, gdzie chcesz się znaleźć, i umocnić te, które już dobrze ci służą. Wreszcie pomoże ci wypracować strategie, które pozwolą szybciej, łatwiej i z większą klasą osiągnąć pożądane rezultaty.

Musisz sobie bowiem uświadomić, że w życiu wielu ludzi wie, co robić, ale tylko niewielu postępuje zgodnie ze swoją wiedzą. Nie wystarczy wiedzieć! Trzeba działać. Jeśli tylko mi na to pozwolisz, za pośrednictwem tej książki stanę się twoim nauczycielem i opiekunem, twoim trenerem.

Jakie są zadania trenerów? Przede wszystkim dbają oni o swoich podopiecznych. Są to ludzie, którzy całymi latami zajmowali się określoną dziedziną, wiedzą więc, jak najszybciej osiągnąć w niej dobre wyniki. Wykorzystując strategie, których uczy cię twój trener, możesz szybko i radykalnie zmienić swoje działanie. Bywa czasem tak, że trener nie mówi ci niczego nowego, a tylko przypomina o czymś, o czym już wiesz, i nakłania cię, byś to zrobił. Taką właśnie rolę, oczywiście za twoim przyzwoleniem, będę w naszych kontaktach odgrywał za pośrednictwem kart tej książki.

W jakich dziedzinach będę twoim trenerem? Będę ci mówił, jak trwale poprawić jakość twojego życia. Wspólnie, dokładnie (a nie po łebkach!) zastanowimy się nad sposobami opanowania do perfekcji pięciu dziedzin życia, które w moim przekonaniu są dla każdego z nas najważniejsze. Oto one.

1. Perfekcja emocjonalna

Już opanowanie tej lekcji posunie cię znacznie do przodu na drodze do opanowania pozostałych czterech. Tylko pomyśl! Dlaczego chcesz schudnąć? Czy tylko po to, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu? A może ze względu na to, że czułbyś się lepiej, gdybyś stracił zbędne kilogramy, zyskałbyś więcej energii i witalności, stałbyś się atrakcyjniejszy dla innych, a przez to podniósłbyś znacznie samoocenę i wiarę w siebie? Dosłownie wszystko, co robimy, podyktowane jest chęcią zmiany naszych odczuć. A mimo to tak niewielu z nas kiedykolwiek uczyło się, jak robić to szybko i skutecznie. To wręcz nieprawdopodobne, jak często za pomocą własnego intelektu wpędzamy się w nieproduktywne stany emocjonalne, zapominając o niezliczonych wrodzonych talentach, które posiadamy. Zbyt wielu z nas zdaje się na łaskę czynników zewnętrznych, na które nie mamy żadnego wpływu. Zamiast kontrolowania własnych uczuć i odczuć - które w całości pozostają w naszej dyspozycji - zdajemy się na krótkotrwałe i doraźne rozwiązania i ustalenia. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć fakt, że choć w Stanach Zjednoczonych mieszka niespełna pięć procent populacji świata, rozchodzi się tu ponad pięćdziesiąt procent produkowanej na całym świecie kokainy? Albo to, że na konsumpcję alkoholu przeznaczamy kwotę równą rocznemu budżetowi obronnemu naszego państwa, który sięga przecież miliardów dolarów? Czy można inaczej wytłumaczyć fakt, że co roku u piętnastu milionów Amerykanów rozpoznaje się depresję psychiczną, a roczna wartość sprzedaży antydepresyjnego leku prozac wynosi pięćset milionów dolarów?

Dzięki tej książce odkryjesz, dlaczego postępujesz tak, jak postępujesz. Dowiesz się, co najczęściej uwalnia twoje emocje. Następnie otrzymasz dokładne instrukcje, które pokażą ci, jak krok po kroku rozpoznać, które z nich dodają ci sił, a które obezwładniają, i nauczysz się, jak je wszystkie spożytkować w sposób najlepszy dla ciebie po to, aby emocje stały się nie przeszkodą, ale potężnym narzędziem pomagającym ci jak najlepiej i jak najskuteczniej wykorzystać własne możliwości.

2. Perfekcja fizyczna

Czy warto posiadać wszystko, o czym się kiedykolwiek marzyło, i nie mieć przy tym zdrowia, by się tym cieszyć? Czy każdego ranka budzisz się pełen energii i zdrowia, gotów radować się nadchodzącym dniem? Czy też wstajesz, czując się równie zmęczony jak poprzedniego dnia, obolały i pełen niechęci do zaczynania wszystkiego od początku? Czy twój obecny styl życia przyczynia się do wspomnianych wyżej przerażających statystyk?

Co drugi Amerykanin umiera na chorobę wieńcową, a co trzeci na raka. Jak mawiał żyjący w XVII wieku lekarz Thomas Moffet, "własnymi zębami kopiemy swój grób". Zaśmiecamy swój organizm tłustymi pokarmami bez żadnej wartości odżywczej. Trujemy się papierosami, alkoholem, lekarstwami i narkotykami, siedząc bezczynnie przed ekranem telewizora. Opanowanie drugiej lekcji pomoże ci przejąć kontrolę nad własnym zdrowiem. Dzięki temu będziesz nie tylko wyglądał, ale i czuł się zdrowo. Zyskasz świadomość k i e r o w a n i a własnym życiem, p a n o w a n i a nad własnym ciałem, które zacznie emanować witalnością, co pozwoli ci osiągnąć wyznaczone cele.

3. Perfekcja w kontaktach z innymi

Poza opanowaniem własnych emocji i kontrolą zdrowia fizycznego nie mógłbym chyba wskazać na rzecz ważniejszą niż panowanie nad kontaktami z innymi ludźmi - w sferze uczuciowej i społecznej, w interesach i rodzinie. Trzecia z prezentowanych w tej książce lekcji odkryje przed tobą sekrety, które pozwolą ci wypracować właściwe stosunki - przede wszystkim z samym sobą, a potem z innymi. Zaczniesz od zrozumienia, co jest dla ciebie najcenniejsze, jakie są twoje oczekiwania, według jakich reguł prowadzisz grę zwaną życiem i jak wszystko to ma się do innych graczy. Później, kiedy już opanujesz do perfekcji tę jakże ważną umiejętność, dowiesz się, jak łączyć się z innymi na najwyższym możliwym poziomie i jak w nagrodę doświadczyć czegoś, co wszyscy chcemy przeżyć: poczucia współuczestniczenia, świadomości, że choć trochę zmieniliśmy na lepsze życie innych ludzi. Przekonałem się, że dla mnie największy potencjał stanowią kontakty z innymi, ponieważ dają mi dostęp do wszystkich źródeł, jakich potrzebuję. Opanowanie tej lekcji stworzy ci nieograniczone możliwości rozwoju i przyczyniania się do rozwoju innych ludzi.

4. Perfekcja finansowa

Większość Amerykanów zamartwia się śmiertelnie albo wręcz umiera przed sześćdziesiątym piątym rokiem życia. Zdecydowanie nie jest to przyszłość, jaką chcielibyśmy widzieć, gdy patrzymy przed siebie i zastanawiamy się nad złotym wiekiem naszego życia. Jednak jak zmienić wspaniałe scenariusze naszych marzeń w rzeczywistość, nie mając przekonania, że zasługujemy na godziwe zabezpieczenie finansowe, i bez odpowiedniego planu, który można wprowadzać w życie? Czwarta lekcja powie ci, jak osiągnąć coś więcej niż tylko wegetację w jesieni życia. I to już teraz. Ponieważ mamy szczęście żyć w kraju kapitalistycznym, każdy dysponuje możliwością urzeczywistniania swoich marzeń. Mimo to większość z nas odczuwa ciągłą presję finansową i wyobraża sobie, że posiadanie większych pieniędzy zmniejszyłoby tę presję. Tymczasem to tylko kulturowo uwarunkowana iluzja. Uwierz mi na słowo, że im więcej pieniędzy będziesz miał, tym większą presję będziesz prawdopodobnie odczuwał. Rozwiązaniem problemu nie jest ciągłe gonienie za bogactwem, ale zmiana nastawienia i przekonań na temat pieniędzy. Bogactwo należy postrzegać jako środek służący celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia.

Aby zapewnić sobie dostatnią przyszłość, najpierw musisz się nauczyć, jak zmienić wszystko to, co powoduje twoje niedostatki. Później dowiesz się, jak kierować się zasadami, przekonaniami i emocjami, które są niezbędne, aby korzystać z bogactwa, cieszyć się nim i ciągle je pomnażać. W końcu zdefiniujesz swoje cele i ukształtujesz marzenia, mając na uwadze osiągnięcie możliwie największego dostatku, co zapewni ci spokój umysłu i uwolni od konieczności ciągłego wypatrywania nadarzających się w życiu okazji.

5. Perfekcja w wykorzystaniu czasu

Stworzenie wielkiego dzieła wymaga czasu. Ilu z nas wie, jak z niego korzystać? Nie mam tu na myśli oszczędnego gospodarowania czasem, by wypełnić go do maksimum. Chodzi mi natomiast o wykorzystywanie czasu i manipulowanie nim tak, aby stał się twoim sojusznikiem, a nie wrogiem. Temu właśnie ma służyć piąta lekcja. Najpierw nauczysz się, jak krótkowzroczne oceny mogą doprowadzić do długotrwałego cierpienia. Dowiesz się, jak podejmować prawdziwe decyzje i jak panować nad chęcią ciągłego dogadzania sobie, co pozwoli w pełni dojrzeć twoim pomysłom i dziełom, a nawet tkwiącym w tobie potencjałom. Następnie nauczysz się tworzyć strategie pozwalające na podejmowanie własnej decyzji, zamienianie jej w rzeczywistość dzięki przemożnej chęci działania oraz cierpliwości, która pozwoli ci czekać na rezultaty. Zdobędziesz też umiejętność korygowania własnej postawy tak często, jak będzie to konieczne. Kiedy już opanujesz wszystkie te techniki, przekonasz się o prawdziwości powiedzenia, że większość ludzi przecenia swoje możliwości w skali roku, ale nie docenia tego, do czego może dojść w ciągu dziesięciu lat.

Przekazując ci tę wiedzę, nie chcę wcale udowadniać, że znam odpowiedzi na wszystkie pytania i dlatego moje życie jest doskonałe i przebiega bez żadnych problemów. Przeżyłem niejedną trudną chwilę. Ale dzięki temu zdołałem wiele się nauczyć, nie załamywałem się i udało mi się przez całe lata odnosić sukcesy. Ilekroć stawałem przed jakąś przeszkodą, wykorzystywałem dotychczasową wiedzę, aby po raz kolejny podnieść poziom swojego życia. Moje umiejętności w tych pięciu dziedzinach ciągle się powiększają, podobnie jak twoje.

Zdaję sobie również sprawę z tego, że mój styl życia może ci nie odpowiadać. Twoje marzenia i cele mogą być zupełnie inne niż moje. Jednak wierzę, że to, czego się nauczyłem, moja wiedza, jak zmieniać marzenia w rzeczywistość, jak chwytać to, co nieuchwytne, i wprowadzać w życie, stanowi podstawę osiągnięcia życiowego i zawodowego sukcesu. Moim zamierzeniem jest, by książka ta stała się przewodnikiem, podręcznikiem, który uczy, jak nieustannie podnosić poziom życia i czerpać z niego wciąż więcej radości. Nadal jestem dumny ze swojej pierwszej książki Unlimited Power (Nieograniczona siła) oraz z wpływu, jaki wywarła ona na życie ludzi na całym świecie. Jednak jestem przekonany, że obecna książka pozwoli ci jeszcze inaczej spojrzeć na tkwiące w tobie siły i pomoże wspiąć się na kolejny stopień.

Podstawowe informacje będziemy często powtarzać, ponieważ praktyka czyni mistrza. Dlatego właśnie mam nadzieję, że będziesz ciągle wracać do tej książki, aby pomóc sobie znaleźć rozwiązania, które tkwią w tobie samym. Ale pamiętaj, że nie musisz przyjąć ani stosować wszystkiego, co w niej przeczytasz. Wychwyć to, co jest według ciebie pożyteczne, i natychmiast wprowadź w życie. Nie będziesz musiał stosować wszystkich opisanych tu strategii ani wykorzystywać wszystkich podawanych ci narzędzi, aby wprowadzić w swoim życiu zasadnicze zmiany. Każda z nich osobno da ci możliwość zmiany własnego życia, jednak wykorzystane łącznie, zadziałają z siłą wybuchu.

Książka ta pełna jest tak bardzo potrzebnych ci strategii osiągania sukcesu. Zawiera też podejścia, które przejąłem od najbarwniejszych postaci w naszej kulturze. Miałem bowiem rzadkie możliwości rozmowy z bardzo wieloma ludźmi i naśladowania ich - ludźmi wpływowymi i o wielkim charakterze, od Normana Cousinsa po Michaela Jacksona, od trenera Johna Woodena po finansowego czarodzieja Johna Templetona, od przemysłowych rekinów po taksówkarzy. Tak więc na kolejnych stronach tej książki znajdziesz nie tylko moje życiowe doświadczenia, ale również wnioski płynące z tysiąca książek, filmów, seminariów i kursów oraz spotkań i rozmów z wieloma ludźmi. Wszystko to wyniki ostatnich dziesięciu lat mojego życia, skutek ciągłego poszukiwania wiedzy i umiejętności, rezultat powolnego, codziennego dorastania.

Za cel tej książki postawiłem sobie coś więcej niż tylko udzielenie ci pomocy w jednorazowej zmianie życia. Chcę raczej, aby jej lektura była przełomowym punktem w twojej egzystencji, aby pomagała ci w dźwiganiu życia na wciąż wyższy poziom. Zamierzeniem tej książki jest powodowanie poważnych zmian. Co mam przez to na myśli? Możesz na przykład nauczyć się zmieniać nieustannie swoje życie, pokonywać strach i obawy, ciągle ulepszać kontakty z innymi albo przezwyciężyć nawyk odkładania różnych rzeczynapóźniej. Wszystkotobezcenneumiejętności. Jeśliczytałeś Unlimited Power, zapoznałeś się już z częścią z nich. Jednak podczas lektury kolejnych stron przekonasz się, że w twoim życiu istnieją momenty lewarowania, które, jeśli tylko dokonasz jednej drobnej zmiany, przekształcą dosłownie każdy aspekt twojego życia.

Książka ta ma w zamyśle zapoznanie cię ze strategiami, które pomogą stworzyć sobie życie, o jakim teraz tylko marzysz, i cieszyć się nim.

Znajdziesz w niej proste, konkretne strategie, dzięki którym odkryjesz przyczyny wielkich nękających cię problemów i zwalczysz je przy najmniejszym możliwym wysiłku. Chyba trudno ci teraz uwierzyć, że zmiana jednego tylko słowa, którego często używasz, może natychmiast zmienić emocjonalne wzorce w całym twoim życiu. Albo że zmieniając pytania, które, świadomie lub podświadomie, ciągle sobie zadajesz, możesz w jednej chwili zmienić centrum swoich zainteresowań i wysiłków, a przez to zmienić również podejmowane na co dzień działania. Trudno ci pewnie też byłoby teraz uwierzyć, że jedna tylko zmiana w systemie własnych przekonań da ci siłę, by uczynić cię o wiele szczęśliwszym. Z kolejnych rozdziałów dowiesz się, jak opanować wszystkie te techniki - i jeszcze wiele innych - po to, aby zmienić swoje życie zgodnie z potrzebami.

Dlatego bardzo poważnie traktuję ten początek naszej znajomości, ponieważ razem zaczęliśmy właśnie podróż mającą na celu odkrycie i uaktualnienie naszych najgłębszych i jakże prawdziwych możliwości.

Życie jest darem i daje nam przywilej, możliwość i obowiązek podarowania czegoś w zamian poprzez stawanie się coraz lepszym.

Postawmy więc pierwszy krok w tej naszej wspólnej podróży...

Rozdział drugiDECYZJE: DROGA KU POTĘDZE

Człowiek rodzi się, by żyć, nie po to,by przygotowywać się do życia.

BORYS PASTERNAK

Czy pamiętasz czasy, kiedy prezydentem USA był Jimmy Carter? Do władzy w Iranie doszedł ajatollah Chomeini, który trzymał jako zakładników naszych rodaków. W Polsce elektryk ze Stoczni Gdańskiej nazwiskiem Lech Wałęsa zrobił rzecz wręcz nie do pomyślenia: z d e c y d o w a ł przeciwstawić się reżimowi komunistycznemu. Poprowadził swoich współpracowników do strajku, a kiedy wyrzucono go z pracy, po prostu wspiął się na mur otaczający stocznię. Od tego czasu padło wiele murów, nieprawdaż?

Czy pamiętasz wiadomość, że John Lennon został zamordowany? Czy pamiętasz wybuch wulkanu świętej Heleny zrównujący z ziemią obszar o powierzchni stu pięćdziesięciu mil kwadratowych? Czy kibicowałeś podczas meczu hokejowego, kiedy drużyna amerykańska pokonała Sowietów i zdobyła olimpijskie złoto? Był to rok 1980, niewiele więcej niż dziesięć lat temu.

Zastanów się przez chwilę! Gdzie wtedy byłeś? Jaki byłeś? Kim byli twoi przyjaciele? Jakie były twoje nadzieje i marzenia? Gdyby ktoś zapytał cię wtedy: "Gdzie znajdziesz się za dziesięć albo piętnaście lat?", czy potrafiłbyś odpowiedzieć na to pytanie? Czy dzisiaj znajdujesz się tam, gdzie wtedy chciałeś się znaleźć? Dziesięć lat minęło bardzo szybko, prawda?

Ale jest jeszcze coś ważniejszego. Być może powinniśmy sobie właśnie dzisiaj zadać pytania:

- Jak chcę przeżyć najbliższe dziesięć lat mojego życia?

- Jak mam żyć dziś, aby stworzyć sobie jutro, którego chcę doczekać?

- Jakich zasad od tego momentu powinien się trzymać?

- Co ważne jest dla mnie w tej właśnie chwili, a co będzie ważne za jakiś czas?

- Jakie działania mogę podjąć dzisiaj, aby ukształtować swoje ostateczne przeznaczenie?

Z pewnością nadejdzie moment, w którym chwila obecna stanie się chwilą sprzed dziesięciu lat. Pytanie tylko, gdzie wtedy będziesz? Kim się staniesz? Jak będziesz żyć i jaki będzie pożytek z twojego życia?

Teraz jest czas, by zaplanować najbliższe dziesięć lat twojego życia, a nie wtedy, kiedy lata te już przeminą. Musimy chwytać każdą chwilę. Minęły już pierwsze lata kolejnego dziesięciolecia i zbliżamy się do ostatnich lat XX wieku! Wkrótce znajdziemy się w XXI wieku, w nowym tysiącleciu! Rok dwutysięczny nadejdzie, zanim się spostrzeżesz. Za jedyne dziesięć lat będziesz patrzył na ten właśnie moment w taki sam sposób, w jaki dzisiaj patrzysz na rok 1980. Czy będziesz zadowolony, patrząc wstecz na lata dziewięćdziesiąte? A może będziesz zakłopotany? Zachwycony czy przerażony?

Na początku 1980 roku byłem dziewiętnastoletnim dzieciakiem. Czułem się osamotniony i sfrustrowany. Nie miałem dosłownie żadnych źródeł finansowania. Nie miałem dostępu do żadnych nauczycieli sukcesu, nie miałem przyjaciół, którym się powiodło, ani mentorów, nie stały przede mną żadne jasno określone cele. Byłem nieudolny i gruby. Mimo to jednak w ciągu zaledwie dziesięciu lat odkryłem w sobie siłę, którą wykorzystałem, by zmienić każdą dziedzinę mojego życia. Kiedy do perfekcji opanowałem posługiwanie się tą siłą, użyłem jej, by w ciągu niespełna roku zrewolucjonizować swoje życie. Wykorzystałem ją jako narzędzie, które pozwoliło mi nieprawdopodobnie wręcz podnieść moją wiarę w siebie, co z kolei dało mi u m i e j ę t n o ś ć podejmowania działań i osiągania wymiernych rezultatów. Wykorzystałem ją również dla polepszenia swojego stanu fizycznego i w ciągu tych lat straciłem trzydzieści osiem funtów tłuszczu. Dzięki temu pozyskałem uczucie kobiety moich marzeń, poślubiłem ją i stworzyłem rodzinę, jaką zawsze chciałem mieć. Wykorzystałem tę siłę, aby podnieść swoje dochody z poziomu zaledwie wystarczającego na przeżycie do poziomu ponad miliona dolarów rocznie. Siła ta przeniosła mnie z mojego małego mieszkania (w którym naczynia zmywałem w wannie, ponieważ nie było tam zlewozmywaka) do obecnej rezydencji, Del Mar Castle. Tylko dzięki temu jednemu odkryciu z etapu, na którym czułem się samotny i niepotrzebny, znalazłem się na etapie, na którym jestem wdzięczny za nowe możliwości oferowania czegoś milionom ludzi na całym świecie. Jest to siła, którą codziennie od nowa wykorzystuję, by kształtować własne przeznaczenie.

W książce Unlimited Power jasno udowodniłem, że najskuteczniejszy sposób na kształtowanie własnego życia to PRZYSTĄPIĆ DO DZIAŁANIA i trzeba się tylko do tego nakłonić. Różnice w osiąganych przez ludzi rezultatach sprowadzają się do tego, co zrobili oni i n a c z e j niż inni w podobnych sytuacjach. Różne działania przynoszą różne rezultaty. Dlaczego? Ponieważ każde działanie stanowi zestaw powiązanych ze sobą poczynań, a jego skutki oparte są na efektach naszych przeszłych działań i przenoszą nas w określonym kierunku. Każdy z takich kierunków prowadzi do ostatecznego celu - naszego przeznaczenia.

Inaczej mówiąc, jeśli chcemy kierować własnym życiem, musimy bezpośrednio kontrolować wszystkie swoje działania. Kształtujemy swoje życie nie poprzez działania podejmowane od czasu do czasu, ale poprzez działania podejmowane konsekwentnie. Tak więc najważniejsze pytanie brzmi: Co p o p r z e d z a nasze działanie? Co w a r u n k u j e, jakie działania podejmujemy, a więc w konsekwencji kim się stajemy i jakie jest nasze ostateczne życiowe przeznaczenie? Co jest matką wszelkich działań?

Odpowiedzią, do której dotychczas odwoływałem się jedynie pośrednio, są dwa słowa: SIŁA DECYZJI. Wszystko, co dzieje się w twoim życiu - i to, czego się boisz, i to, co jest dla ciebie wyzwaniem - zaczęło się od jakiejś decyzji. Jestem przekonany, że twoje przeznaczenie kształtuje się właśnie w chwilach podejmowania decyzji. DECYZJE, które podejmujesz właśnie teraz, każdego dnia, ukształtują nie tylko twoje samopoczucie dzisiaj, ale też wpłyną na to, kim staniesz się pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

Czy w ciągu ostatnich dziesięciu lat twojego życia były momenty, w których inna decyzja całkowicie zmieniłaby twoje życie na lepsze albo na gorsze? Może na przykład podjąłeś jakąś decyzję w sprawach zawodowych i ona właśnie odmieniła twoje życie? A może nie podjąłeś jakiejś decyzji? Być może w ciągu tych dziesięciu lat postanowiłeś się ożenić albo rozwieść? Może kupiłeś jakąś książkę lub kasetę, która wpłynęła na twoje dalsze losy, albo też zapisałeś się na jakiś kurs? Może zdecydowałeś się mieć dzieci albo odłożyć to na później w pogoni za karierą zawodową? Może postanowiłeś inwestować w dom albo w jakiś interes? Być może postanowiłeś zacząć uprawiać jakiś sport albo przestać go uprawiać? Może rzuciłeś palenie? Może wreszcie podjąłeś decyzję, by przeprowadzić się do innej części kraju albo wyruszyć w podróż dookoła świata? W jaki sposób wszystkie te decyzje doprowadziły cię do tego właśnie miejsca w życiu, w którym obecnie się znajdujesz?

Czy w minionym dziesięcioleciu twego życia doświadczyłeś uczuć tragedii i frustracji, czułeś się potraktowany niesprawiedliwie i nie miałeś żadnej nadziei? Wiem, że z pewnością tak. Cóż więc w tych sytuacjach zdecydowałeś? Czy postanowiłeś zerwać krępujące cię więzy, czy też poddałeś się bez walki? Jak decyzje te ukształtowały twoje obecne życie?

Człowiek nie jest tworem okoliczności,to okoliczności są tworem człowieka.

BENJAMIN DISRAELI

Jestem całkowicie przekonany, że to właśnie nasze decyzje, a nie o k o l i c z n o ś c i czy w a r u n k i ż y c i o w e określają nasze przeznaczenie. Dobrze wiemy, że są ludzie, którzy przychodzą na świat z uprzywilejowaną pozycją: może to być przewaga uwarunkowana genetycznie albo lepsze warunki życiowe i rodzinne czy wreszcie lepsze koneksje. Wiemy jednak równie dobrze, że wciąż napotykamy informacje o ludziach, którzy wbrew wszelkim przeciwnościom przełamali krępujące ich ograniczenia dzięki podejmowaniu właściwych decyzji dotyczących ich dalszego życia. Stanowią oni przykład nieograniczonej potęgi ducha ludzkiego.

Jeśli tylko zgodzisz się na to, wspólnie uczynimy z twojego życia taki właśnie inspirujący przykład. W jaki sposób? Po prostu poprzez podejmowanie dzisiaj właśnie decyzji dotyczących twojego życia w latach dziewięćdziesiątych. Jeśli nie zdecydowałeś jeszcze, jak masz żyć w ciągu najbliższych lat, to też podjąłeś już jakąś decyzję, prawda? Podjąłeś decyzję, że to okoliczności i otoczenie ukształtują twoje przeznaczenie i to one będą tobą kierowały, a nie ty sam.

Zaraz, zaraz! Słuchajcie! Przecież nie musimy być tylko owcami!

Całe moje życie zmieniło się dosłownie jednego dnia, a był to dzień, w którym zrobiłem coś więcej niż tylko ustalenie, co chciałbym osiągnąć i kim chciałbym się stać. Tego dnia podjąłem decyzję, do czego będę w życiu dążył z pełną determinacją. A to nie to samo.

Pomyśl! Czy jest jakaś różnica między zainteresowaniem się czymś a poświęceniem się czemuś? Oczywiście, że tak! Ileż to razy ludzie mówią: "Kurczę, c h c i a ł b y m mieć więcej pieniędzy!", albo: "C h c i a ł b y m lepiej poznać problemy moich dzieci!" czy "Wiesz, ja naprawdę c h c i a ł b y m zmienić świat!". Tyle tylko, że tego typu stwierdzenia nie są wcale równoznaczne z poświęceniem się czemuś, nie ma w nich determinacji. Stanowią one jedynie określenie preferencji, a znaczą po prostu: "Jestem z a i n t e r e s o w a n y tym, by coś się stało, jeśli oczywiście nie będę musiał niczego w tym kierunku robić". To nie siła! To słabiutka modlitwa wypowiedziana nawet bez wiary w to, że zostanie wysłuchana.

Musisz zdecydować nie tylko o tym, do jakich będziesz dążył rezultatów, ale również jakim człowiekiem chcesz się stać. Mówiliśmy już w pierwszym rozdziale o tym, że musisz znaleźć kryteria określające, co ma być dla ciebie możliwym do zaakceptowania zachowaniem i czego powinieneś się spodziewać po tych, którzy są ci bliscy.

Jeśli nie wyznaczysz sobie PODSTAWOWYCH STANDARDÓW rzeczy i WYDARZEŃ możliwych dla ciebie DO ZAAKCEPTOWANIA, bardzo łatwo ześlizgniesz się do poziomu działań i zachowań albo jakości życia, które są znacznie poniżej tego, na co zasługujesz.

Musisz wyznaczyć sobie tę granicę i nie wolno ci nigdy jej przekraczać, bez względu na to, co dzieje się w twoim życiu. Nawet jeśli wszystko się wali, jeśli załamuje się giełda, jeśli opuszcza cię ukochana osoba, nikt nie chce cię wesprzeć, musisz pozostać wierny postanowieniu, że będziesz żyć na najwyższym możliwym poziomie.

Niestety, większość ludzi nigdy tego nie robi, ponieważ są zbyt zajęci wyszukiwaniem sobie różnych usprawiedliwień i wymówek. Winę za to, że nie osiągnęli w życiu tego, co chcieli, ponoszą rodzice i złe wychowanie, brak możliwości i okazji rozwoju w młodości albo brak możliwości kształcenia się, albo to, że są za starzy, lub odwrotnie - za młodzi. Wszystkie te usprawiedliwienia to nic innego jak system przekonań (SP)! One nie tylko nas ograniczają, ale wręcz niszczą!

Wykorzystanie siły decyzji pozwala ci omijać wszelkie możliwe usprawiedliwienia i zmienić dowolną, a nawet wszystkie dziedziny twojego życia w j e d n e j c h w i l i! Może zmienić twoje kontakty z innymi, warunki pracy, poziom zdrowia fizycznego, dochody i stan emocjonalny. Może sprawić, że jesteś szczęśliwy albo smutny, sfrustrowany albo podekscytowany, zniewolony okolicznościami albo nieustannie wyrażający własną wolność. Wykorzystanie siły decyzji jest źródłem zmian zachodzących w jednostce, w rodzinie, społeczności, narodzie, a nawet w całym świecie.

Kto dokonał wszystkich zmian, które zaszły w Europie Wschodniej w ciągu ostatnich kilku lat? Ludzie, którzy tam mieszkają, ludzie tacy jak ty i ja podjęli nowe decyzje, czego będą bronić, czemu się poświęcą, co jest, a co nie jest dla nich możliwe do zaakceptowania i czego nie będą już dłużej tolerować. Decyzje Gorbaczowa z pewnością pomogły posuwać się na tej drodze, ale determinacja Lecha Wałęsy i jego oddanie idei ciągłego podwyższania standardów życiowych zbudowały drogę prowadzącą do olbrzymich zmian gospodarczych i politycznych.

Kiedy ludzie narzekają na swoją pracę, często zadaję im pytanie: "Dlaczego poszedłeś dziś do pracy?". Zwykle odpowiadają: "Bo musiałem". Ale ty zawsze powinieneś pamiętać o jednym: w tym kraju nie ma dosłownie jednej rzeczy, którą musisz robić. Ani jednej, to nie tutaj! Z pewnością n i e m u s i s z pracować w określonym miejscu i określonym czasie. Nie w Ameryce! Nie musisz robić tego, co robiłeś przez ostatnie dziesięć lat. Możesz zdecydować, by robić coś innego, coś nowego, i to już dziś. Właśnie w tej chwili możesz podjąć decyzję: wrócę do szkoły, nauczę się tańczyć albo śpiewać, zacznę kontrolować swoje finanse, nauczę się latać helikopterem, wezmę się za swoją sylwetkę i wygląd, rozpocznę medytacje, będę chodzić na bale, wybiorę się na obóz kosmiczny organizowany przez NASA, nauczę się francuskiego, będę więcej czytał dzieciom, więcej czasu poświęcę na pracę w ogródku. Możesz nawet zdecydować, że polecisz na Fidżi, aby się tam osiedlić.

Jeśli naprawdę coś postanowisz, potrafisz zrobić niemal wszystko.

Jeśli więc nie podoba ci się związek, w którym się obecnie znajdujesz, zdecyduj, by go zmienić. Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojej obecnej pracy, zmień ją. Jeśli nie jest ci dobrze z tym, co o sobie myślisz, zmień to. Jeśli chcesz osiągnąć większą sprawność fizyczną, możesz to zmienić właśnie teraz. W jednej chwili możesz posłużyć się tą samą siłą, która zmieniła bieg historii.

Napisałem tę książkę, by rzucić ci wyzwanie, by nakłonić cię do rozbudzenia drzemiącej w tobie potęgi decyzji. Moim celem jest, byś upomniał się o swoje prawa do nieograniczonej mocy, promieniującej witalności, pełnej radości pasji, które przecież do ciebie należą! Musisz uwierzyć, że potrafisz i możesz właśnie teraz podjąć decyzję, która natychmiast odmieni twoje życie. Może to być decyzja dotycząca nawyku, który zmienisz, albo umiejętności, której nabędziesz, sposobu traktowania innych ludzi albo zatelefonowania do kogoś, z kim nie rozmawiałeś od lat. Może jest ktoś, z kim powinieneś się skontaktować, by podnieść na wyższy poziom swój status zawodowy? A może właśnie teraz powinieneś zdecydować, że będziesz chwytał i pielęgnował pozytywne uczucia, na które zasłużysz sobie każdego dnia? Albo może wybierzesz więcej radości, większą pewność siebie lub większy spokój umysłu? Zanim jeszcze przewrócisz tę kartkę, możesz wykorzystać potęgę, która już w tobie tkwi. Teraz właśnie podejmij decyzję, która może cię popchnąć w dobrym kierunku, w kierunku szczęścia i rozwoju.

Nic nie jest w stanie oprzeć się woli człowieka,który w dążeniu do celu gotów jest zaryzykowaćwłasne istnienie.

BENJAMIN DISRAELI

Twoje życie zmienia się w chwili, kiedy podejmujesz nową decyzję z zamiarem jej k o n s e k w e n t n e g o i b e z w z g l ę d n e g o realizowania. Kto by pomyślał, że determinacja i wiara cichego i niepozornego człowieka, z wykształcenia prawnika, a z przekonania pacyfisty, będzie na tyle potężna, by zburzyć olbrzymie imperium? A przecież niezłomne postanowienie Mahatmy Gandhiego, by uwolnić Indie spod rządów brytyjskich, było jak beczułka prochu, której wybuch pociągnął za sobą cały łańcuch wydarzeń na zawsze zmieniających układ na świecie. Ludzie nie potrafili zrozumieć, w jaki sposób ma zamiar osiągnąć swój cel, ale on nie pozostawił sobie żadnego wyboru poza konsekwentnym działaniem zgodnym z podjętą decyzją. Po prostu nie dopuszczał nawet żadnej innej możliwości.

Decyzja była źródłem siły Johna F. Kennedy'ego, kiedy spotkał się z Nikitą Chruszczowem podczas pełnego napięć okresu kubańskiego kryzysu rakietowego. Dzięki niej Kennedy zapobiegł III wojnie światowej. Decyzja była źródłem siły Martina Luthera Kinga Juniora, kiedy tak wspaniale wyrażał frustracje i aspiracje ludzi, którzy nie chcieli już dłużej być odrzucani, i gdy zmusił świat, by zwrócił na nich uwagę. Decyzja była źródłem siły, która wyniosła Donalda Trumpa na sam szczyt świata finansów i również ona rzuciła go później na samo dno. Ta sama siła pozwoliła Pete'owi Rose'owi zmobilizować wszystkie talenty i dostać się do panteonu sławy - a w końcu zniszczyła marzenia jego życia. Decyzje są źródłem zarówno problemów, jak i nieprawdopodobnych możliwości oraz wielkiego szczęścia. Ich siła kieruje procesem zmiany rzeczy niewidzialnych w widzialne. Prawdziwe decyzje są katalizatorem przebiegu zmiany naszych marzeń w rzeczywistość.

Najbardziej eksycutującym aspektem tej potęgi, tej wielkiej siły jest fakt, że JUŻ JĄ POSIADASZ. Impet decyzji nie jest czymś zarezerwowanym jedynie dla garstki wybrańców cieszących się specjalnym pozwoleniem, pieniędzmi albo wywodzących się z dobrych rodzin. Dostępna jest ona zarówno zwykłym ludziom, jak i monarchom. Również ty możesz mieć do niej dostęp, skoro trzymasz teraz w ręku tę książkę. W tej dosłownie chwili możesz wykorzystać tę wielką siłę, która czeka uśpiona w tobie, jeśli tylko zdobędziesz się na odwagę, by ponią sięgnąć. Czy nadszedł wreszcie dzień, w którym zdecydujesz, że twoja osoba to znacznie więcej, niż dotychczas pokazałeś? Czy nadszedł już dzień, w którym wreszcie zdecydujesz, że jakość twojego życia musi dorównywać jakości twego ducha? Wierzę, że tak, więc zacznij od stwierdzenia: "Oto, kim jestem. Oto, co liczy się w moim życiu. Oto, co mam zamiar zrobić. I nic nie powstrzyma mnie od osiągnięcia mojego celu. Nie będę już dłużej człowiekiem drugiej kategorii!".

Pomyśl o przykładzie pewnej wyjątkowo dumnej kobiety nazywającej się Rosa Parks, która pewnego dnia w 1955 roku wsiadła do autobusu w Montgomery w Alabamie i odmówiła ustąpienia miejsca białemu, choć była do tego zobligowana prawem. Ten jeden cichy akt nieposłuszeństwa obywatelskiego wywołał prawdziwą burzę kontrowersji i jako symbol na całe lata stał się początkiem walki o równouprawnienie, siłą rozbudzającą ludzką świadomość, siłą obecną w naszym życiu nawet dzisiaj, ilekroć próbujemy ponownie zdefiniować pojęcia równości i sprawiedliwości dla wszystkich Amerykanów, bez względu na rasę, płeć i wyznanie. Czy Rosa Parks myślała o przyszłości, kiedy tamtego dnia odmówiła ustąpienia miejsca w autobusie białemu? Czy kierowała się jakimś planem, według którego chciała zmienić strukturę całego społeczeństwa? Być może tak. Ale bardziej prawdopodobne jest, że do działania pchnęło ją postanowienie, by podnieść standard własnego życia. Jakże wielkie skutki miała decyzja jednej kobiety!

Jeśli myślisz sobie teraz, że chciałbyś podejmować takie właśnie decyzje, ale przecież doświadczyłeś prawdziwej tragedii, pozwól, że podam ci przykład Eda Robertsa. Jest on "zwyczajnym" człowiekiem przykutym do wózka inwalidzkiego, który dzięki decyzji przełamania krępujących go ograniczeń stał się kimś nadzwyczajnym. W wieku czternastu lat Ed uległ paraliżowi od ramion w dół. Oddycha dzięki specjalnemu aparatowi, a mimo to, wbrew wszelkim przeciwnościom, udało mu się wywalczyć dla siebie "normalne" codzienne życie, nawet jeśli nocą musi przebywać w komorze tlenowej. Po stoczeniu ciężkiej walki z polio, w której kilka razy stawiał czoło śmierci, mógł z pewnością pogrążyć się we własnym bólu. Ale wybrał co innego: zdecydował się pomagać innym.

Co udało mu się osiągnąć? W ciągu ostatnich piętnastu lat jego decyzja o walce ze światem, który tak często traktował go z łaskawym politowaniem, przyniosła wiele dobrych zmian w życiu niepełnosprawnych. Ed przeciwstawił się licznym mitom na temat ograniczonych możliwości ludzi kalekich i spotykając się z wieloma ludźmi, wywalczył wszystko: od zjazdów dla wózków przy skrzyżowaniach, poprzez specjalne parkingi oraz bary dla niepełnosprawnych. Był pierwszym poruszającym się na wózku inwalidzkim absolwentem Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. W końcu został zatrudniony jako dyrektor Kalifornijskiego Stanowego Wydziału Rehabilitacji. Był pierwszym inwalidą w Ameryce, który zajął tego typu stanowisko.

Ed Roberts stanowi przekonujący dowód na to, że liczy się nie punkt startu, ale podejmowane d e c y z j e na temat punktu końcowego. Wszystkie jego działania mają źródło w jednym krótkim momencie niezłomnej decyzji. A co ty mógłbyś zrobić ze swoim życiem, gdybyś naprawdę się zdecydował?

Wielu ludzi mówi: "Cóż, naprawdę chciałbym podejmować takie decyzje, ale nie jestem pewien, jak mogłyby one zmienić moje życie". Są sparaliżowani strachem, że nie będą wiedzieli d o k ł a d n i e, jak mają zmienić swoje marzenia w rzeczywistość. W rezultacie nigdy nie podejmują decyzji, które mogłyby uczynić ich życie tak pięknym, jak na to zasługują.

Jednym z moich zadań jest przekonanie cię, że nie jest ważne, aby od razu wiedzieć, j a k osiągnąć pożądany rezultat. Ważne jest natomiast, by mieć pewność, że z n a j d z i e s z n a t o jakiś sposób, nieistotne jaki. W swojej książce Unlimited Power przedstawiłem strategię, którą nazywam najlepszą formułą sukcesu. Jest ona przewodnikiem, który w czterech etapach zawiedzie cię dokładnie tam, dokąd chcesz się dostać:

1. Zdecyduj, czego chcesz.

2. Przystąp do działania.

3. Obserwuj, co się sprawdza, a co nie.

4. Zmieniaj swoje zachowanie dopóty, dopóki nie osiągniesz zamierzonego celu.

Podjęcie decyzji o dążeniu do określonego celu pociąga za sobą serię wydarzeń. Jeśli zdecydujesz, czego chcesz, weź się do realizacji tego, wyciągaj wnioski i zmieniaj sposoby działania, a wtedy z pewnością uzyskasz impet do osiągnięcia danego celu. Jeśli tylko naprawdę poświęcisz się zdobywaniu czegokolwiek, odpowiedź na pytanie "Jak?" znajdzie się sama.

Biorąc pod uwagę wszystkie akty tworzenia,odkrywa się jedną elementarną prawdę:gdy się czemuś prawdziwie poświęcamy,wspiera nas Opatrzność.

JOHANN WOLFGANG GOETHE

Skoro podejmowanie decyzji jest tak łatwe i daje tak wielką siłę, dlaczego więcej ludzi nie idzie za wspaniałą radą: "Po prostu zrób to!". Wydaje mi się, że większość z nas nie wie nawet, co to znaczy podjąć prawdziwą decyzję. Nie zdajemy sobie sprawy z siły zmian, jakie niezłomna i konsekwentna decyzja przynosi. Problem w tym, że przez długi czas używaliśmy słowa "decyzja" w tak niezobowiązujący sposób, że oznacza ono obecnie coś w rodzaju listy pobożnych życzeń. Dlatego tym słowem określamy jedynie swoje preferencje. Podjęcie prawdziwej decyzji - w odróżnieniu od, na przykład, stwierdzenia: "Chciałbym rzucić palenie" - oznacza wykluczenie wszystkich innych możliwości. Słowo "decyzja" pochodzi od łacińskich de i caedere, które oznaczają "od" i "ciąć".

Podjęcie prawdziwej decyzji o z n a c z a poświęcenie się osiąganiu określonego celu oraz odcięcie się od wszelkich innych ewentualności.

Tak więc jeśli naprawdę podejmiesz decyzję, nigdy więcej nie zapalisz papierosa. Będzie ona oznaczać koniec palenia. Nigdy więcej nawet nie rozważysz możliwości palenia. Jeśli należysz do ludzi, którzy kiedyś już wypróbowali w ten sposób potęgę podejmowania decyzji, wiesz dokładnie, co mam przez to na myśli. Każdy alkoholik wie, że jeśli nawet po latach zupełnej trzeźwości zacznie się oszukiwać, iż może wypić tylko jeden kieliszek, będzie musiał zacząć wszystko od początku. Po podjęciu prawdziwej decyzji, nawet jeśli jest ona trudna, większość z nas odczuwa olbrzymią ulgę. Wreszcie przebyliśmy rozstajne drogi! Wiemy, jak wiele znaczy pewność, którędy iść!

Ta właśnie pewność i jasność sytuacji daje ci siłę. Z tą jasnością możesz osiągnąć rezultaty, których naprawdę pragniesz w swoim życiu. Problem większości z nas polega na tym, że tak dawno nie podejmowaliśmy prawdziwych decyzji, iż już zapomnieliśmy, co się wtedy czuje. Nasze decyzyjne "mięśnie" są zwyczajnie sflaczałe! Niektórzy z nas mają kłopoty nawet ze zdecydowaniem, co zjedzą na obiad.

Jak więc wzmocnić owe mięśnie? Należy je ćwiczyć!

Sposobem na podejmowanie lepszych decyzji jest p o d e j m o w a n i e i c h c z ę ś c i e j!

Powinieneś jednak wyciągać z tych decyzji wnioski, włącznie z tymi, których realizacja jest dla ciebie przez jakiś czas kłopotliwa, sprawia ci problemy. Wnioski te będą dla ciebie bezcenną lekcją, która pomoże lepiej oceniać sytuację w przyszłości, a w konsekwencji podejmować trafniejsze decyzje. Im częściej będziesz podejmował decyzje, tym częściej będziesz się przekonywał, że całkowicie panujesz nad swoim życiem. Będziesz z niecierpliwością oczekiwał na kolejne wyzwania losu i postrzegał je jako możliwość podejmowania kolejnych decyzji i podniesienia jakości własnego życia na kolejny poziom.

Nie mógłbym chyba przecenić siły i wartości dokonania choćby raz oceny istniejącej sytuacji - zdobycia tej jednej jedynej informacji, którą można wykorzystać do zmiany własnego życia. Informacja stanowi potęgę, jeśli się nią posługujemy, a jednym z moich kryteriów rozpoznawania prawdziwej decyzji jest fakt, że pociąga ona za sobą działanie. A najbardziej w tym wszystkim ekscytuje to, że nigdy nie wiesz, kiedy dostaniesz tę ważną informację! Powodem, dla którego przeczytałem ponad siedemset książek, przesłuchałem mnóstwo taśm i kaset i uczestniczyłem w tak wielu seminariach i kursach, jest fakt, że rozumiem, jak wielką siłę daje choćby jednorazowe odkrycie różnicy między dwiema rzeczami choćby jedną informacją. Możesz ją znaleźć i ty - na kolejnej stronie tej książki albo w kolejnym rozdziale. Niech to nawet będzie coś, o czym już wiesz, ale z jakiejś przyczyny właśnie tym razem informacja ta dociera do ciebie i zaczynasz z niej korzystać. Pamiętaj, że p r a k t y k a c z y n i m i s t r z a. Wyciągane przez nas wnioski dają nam siłę do podejmowania lepszych decyzji, a więc przynoszą rezultaty, jakich pożądamy. Niewyciąganie wniosków może czasem powodować poważne udręki. Na przykład wielu najsławniejszych ludzi w naszej kulturze spełniło swoje marzenia, ale mimo to nie potrafili się tym cieszyć. Często sięgali po narkotyki, ponieważ mieli uczucie niespełnienia. Dzieje się tak dlatego, że nie umieją oni wyciągać wniosków ani odróżnić osiągnięcia celu od życia zgodnie z wyznawanymi przez siebie wartościami. Nieumiejętność dostrzeżenia kolejnej różnicy powoduje cierpienie na co dzień w relacjach z innymi ludźmi. Mówię tu o rozróżnieniu reguł, o którym dokładniej porozmawiamy w dalszej części naszej wspólnej podróży. Czasem nieumiejętność rozróżniania, nieumiejętność wyciągania wniosków może cię kosztować najwyższą cenę. Ludzie, którzy harują jak woły, a do tego spożywają dużo tłuszczu, sami siebie doprowadzają do chorób serca.

Przez większość swojego życia tropię coś, co dr W. Edwards Deming nazywa PRAWDZIWĄ WIEDZĄ. Dla mnie prawdziwą wiedzę stanowi choćby jedno właściwe rozróżnienie, informacja, strategia, przekonanie, umiejętność albo jakiekolwiek narzędzie, które możemy zastosować w tej samej chwili, kiedy je zrozumiemy. Prawdziwą wiedzą jest zdolność wykorzystania czegokolwiek od razu dla polepszenia jakości własnego życia. Ta książka, podobnie jak całe moje życie, poświęcona jest poszukiwaniu prawdziwej wiedzy, przydatnej dla poprawy życia osobistego lub zawodowego. Wciąż zastanawiam się nad sposobami przekazania tej wiedzy innym ludziom tak, aby mogła ona polepszyć ich stan psychiczny, emocjonalny, fizyczny i finansowy.

Twój los kształtuje się w momentach podejmowania decyzji.

ANTHONY ROBBINS

Tylko trzy decyzje, które podejmujesz w każdym momencie życia, decydują o twoim losie. Te trzy decyzje wpływają na to, co zauważysz, a co przeoczysz, co będziesz czuł i co zrobisz, wreszcie - jaki będzie twój wkład w życie i kim się w końcu staniesz. Jeśli nie panujesz nad tymi trzema decyzjami, nie panujesz nad własnym życiem. Jeśli natomiast masz nad nimi kontrolę, zaczynasz też kontrolować własne doświadczenia.

Te trzy decyzje, które decydują o twoim losie, to:

1. Twoje decyzje, na czym się skoncentrować.

2. Twoje decyzje, co dla ciebie znaczą poszczególne rzeczy.

3. Twoje decyzje, co zrobisz, aby osiągnąć pożądane rezultaty.

Właśnie tak! Nie to, co dzieje się z tobą teraz czy też działo w przeszłości, określa, kim się stajesz. Na twoje przeznaczenie mają natomiast wpływ TWOJE DECYZJE, na czym się koncentrujesz, co znaczą dla ciebie poszczególne rzeczy oraz co masz zamiar robić, aby osiągnąć pożądane rezultaty. Wiedz, że jeśli ktokolwiek osiąga w jakiejś dziedzinie większe sukcesy niż ty, to ten ktoś w danej sytuacji lub okolicznościach podejmuje te trzy decyzje inaczej niż ty. Jest jasne, że Ed Roberts postanowił się skoncentrować na czymś innym niż większość ludzi w jego sytuacji. Skupił się na tym, jak coś polepszyć. Jego kłopoty fizyczne stanowiły dla niego wyzwanie. Równie oczywiste jest, że postanowił zrobić wszystko, by poprawić sytuację ludzi znajdujących się w podobnym stanie jak on. Bez reszty poświęcił się kształtowaniu środowiska po to, aby ułatwić życie ludziom upośledzonym fizycznie.

Nic nie dodaje odwagi bardziejniż niekwestionowana zdolność człowieka do podźwignięciawłasnego życia poprzez świadome działanie.

HENRY DAVID THOREAU

Zbyt wielu z nas nie podejmuje większości decyzji świadomie, a zwłaszcza tych trzech absolutnie podstawowych decyzji. Płacimy za to olbrzymią cenę. Większość ludzi przejawia w swoim życiu coś, co nazywam syndromem Niagary. Wierzę, że życie jest jak rzeka i że większość ludzi wskakuje do tej rzeki, nie mając pojęcia, dokąd naprawdę chcą dopłynąć. Dlatego właśnie w krótkim czasie zostają porwani przez silne nurty: nurt wydarzeń, nurt strachu, nurt życiowych wyzwań. Kiedy znajdą się u rozwidlenia rzeki, nie decydują świadomie, którą odnogą popłynąć, nie wiedzą, który kierunek jest dla nich właściwy. Po prostu dryfują. Stają się częścią ludzkiej masy, którą kierują okoliczności, a nie własne wartości. Nic dziwnego, że czują się pozbawieni kontroli nad sobą. Pozostają w tym stanie nieświadomości długo, aż pewnego dnia dochodzi do nich dudniący dźwięk rozszalałej wody i z przerażeniem odkrywają, że są o kilka metrów od wodospadu Niagara, w łodzi bez wioseł. Zaczynają wtedy gwałtownie machać rękami, ale jest już za późno. Czeka ich upadek. Czasem jest to upadek emocjonalny, czasem fizyczny, a czasem finansowy. Jest bardzo prawdopodobne, że twoje obecne kłopoty, jakiekolwiek są, m o g ł y b y ć z a ż e g n a n e poprzez podjęcie jakiejś LEPSZEJ DECYZJI gdzieś w górze rzeki. Jak próbujemy odwrócić sytuację, kiedy nagle budzimy się w środku spienionej rzeki? Albo decydujemy, by zanurzyć w wodzie obydwa wiosła, i jak szaleni wiosłujemy w jakimś innym kierunku, albo też planujemy swoją dalszą podróż. Wyznaczamy kurs, punkt docelowy, do którego naprawdę chcemy dotrzeć, i sięgamy po plan lub mapę, aby po drodze móc podejmować odpowiednie decyzje. Choć być może nigdy o tym nie myślałeś, twój umysł wypracował już wewnętrzny system podejmowania decyzji. System ten działa jak niewidzialna siła, kierując w każdym momencie wszystkimi twoimi myślami, działaniami i uczuciami. Panuje on nad tym, jak oceniasz wszystko, co cię w życiu spotyka, i po większej części jest kierowany przez twoją podświadomą wolę. Przerażający jest fakt, że większość ludzi nigdy świadomie nie buduje tego systemu. Pozwalają, by kształtowały go czynniki tak różne, jak rodzice, rówieśnicy, nauczyciele, telewizja. reklamy i czynniki kulturowe.

Na system ten składa się pięć elementów:

1. Twoje podstawowe przekonania i podświadome reguły.

2. Twoje wartości życiowe.

3. Twoje wzorce.

4. Zwyczajowe pytania, i wreszcie

5. Stany emocjonalne, których doświadczasz w danej sytuacji.

Współdziałanie tych pięciu elementów tworzy siłę, która jest odpowiedzialna za popchnięcie cię do działania bądź powstrzymywanie od niego, która powoduje, że z radością wyczekujesz przyszłości albo też się jej boisz, która sprawia, że czujesz się kochany lub odrzucony, oraz oznacza poziom twojego szczęścia i sukcesu. Siła ta określa, dlaczego robisz to, co robisz, i dlaczego nie robisz rzeczy, które według siebie powinieneś robić, których potrzebujesz.

Zmieniając którykolwiek z tych pięciu elementów - wszystko jedno, czy podstawowe przekonanie i regułę, wartość, wzorzec, pytanie czy stan emocjonalny - możesz natychmiast spowodować wymierną i trwałą zmianę w twoim życiu. Pamiętaj, jeśli regularnie się przejadasz, twój prawdziwy problem związany jest z wartościami lub przekonaniami, a nie z jedzeniem.

Na kartach tej książki krok po kroku będę cię prowadził po drodze do odkrycia, jak ukształtować PODSTAWOWY SYSTEM podejmowania decyzji, i pomagał ci dokonywać w nim prostych zmian, aby uczynić go zgodnym z twoimi obecnymi pragnieniami i uwolnić go spod kontroli przeszłych uwarunkowań. Wkrótce rozpoczniesz fascynującą podróż, która pozwoli ci odkryć, kim naprawdę jesteś i co naprawdę sprawia, że robisz to, co robisz. Kiedy nauczysz się odróżniać poszczególne elementy tej siły, będziesz mógł zrozumieć systemy podejmowania decyzji stosowane przez twoich współpracowników, współmałżonka i inne bliskie osoby. W końcu potrafisz także zrozumieć ich "fascynujące" zachowanie! Dobrą wiadomość stanowi niewątpliwie fakt, że możemy przełamać działanie tego systemu poprzez podejmowanie świadomych decyzji w każdym momencie życia. Nie musimy godzić się na to, by elementy zaprogramowane w tym systemie w przeszłości panowały nad naszą teraźniejszością i przyszłością! Z tą książką możesz odkryć siebie ponownie przez systematyczne organizowanie swoich przekonań i wartości tak, by zacząć samemu planować swoje życie.

Nigdy się nie zniechęcam,ponieważ każde odrzucenie niewłaściwej próbystanowi kolejny krok naprzód.

THOMAS EDISON

Jest jeszcze jedna przeszkoda w skutecznym wykorzystaniu potęgi decyzji. Przeszkodę tę stanowi własny strach przed podjęciem n i e w ł a ś c i w y c h decyzji, który musimy pokonać. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że będziesz w życiu podejmował złe decyzje. Musisz się z tym uporać. Oczywiście również moje decyzje nie zawsze były słuszne. Ale wcale tego nie oczekiwałem. Wiem też, że w przyszłości nie będę w stanie uniknąć błędnych decyzji. Postanowiłem jednak, że bez względu na to, jakie okażą się moje decyzje, będę elastyczny w swoim zachowaniu, będę obserwował ich skutki, uczył się na zbieranych w ten sposób doświadczeniach i wykorzystywał tę wiedzę do podejmowania lepszych decyzji w przyszłości.

Pamiętaj, że SUKCES jest naprawdę skutkiem właściwych osądów, właściwy OSĄD jest wynikiem DOŚWIADCZENIA, a ono z kolei często jest rezultatem złych osądów!

Te pozornie złe lub bolesne doświadczenia są często najważniejsze. Jeśli komuś się powiedzie, zwykle się cieszy. Jeżeli natomiast ktoś poniesie porażkę, zastanawia się na ogół nad jej przyczynami, czyni nowe obserwacje, dokonuje kolejnych rozróżnień, które w przyszłości podniosą jakość jego życia. Musimy się uczyć na własnych błędach, a nie karać się za nie. W przeciwnym wypadku będziemy skazani na podejmowanie błędnych decyzji do końca życia.

Równie ważne jak osobiste doświadczenie jest moim zdaniem posiadanie jakiegoś wzorca osobowego, kogoś, kto już przed tobą przepłynął przez wzburzone wody i może ci zaoferować dobrą mapę. Niech to będzie twój wzorzec w sprawach finansowych. w kontaktach z innymi ludźmi, w tym, co dotyczy zdrowia, i we wszystkich innych dziedzinach życia, które chcesz opanować do perfekcji. Może ci to zaoszczędzić wielu cierpień i niepowodzeń oraz uchronić cię przed kolejnym życiowym wirem wodospadu.

Czekają cię też chwile, kiedy płynąc przez rzekę, będziesz musiał podejmować ważne decyzje bez niczyjej pomocy. Pocieszeniem jest tu niewątpliwie fakt, że jeśli potrafisz uczyć się z własnego doświadczenia, nawet pozornie trudne okoliczności zmieniają się w wielką szansę, ponieważ dostarczają bezcennych informacji, pozwalają czynić kluczowe rozróżnienia, które legną u podstaw lepszych decyzji w przyszłości. Każdy chyba człowiek sukcesu, jeśli tylko będzie z tobą szczery, przyzna, że powodem, dla którego odniósł swój sukces, jest fakt, że w przeszłości podejmował więcej niż ty niewłaściwych decyzji.

Podczas kursów, które prowadzę, ludzie często pytają: "Jak dużo czasu zajmie mi opanowanie takiej to a takiej umiejętności?". Natychmiast wtedy odpowiadam: "A jak długo chcesz ją opanowywać?". Jeśli podejmiesz działanie dziesięć razy dziennie (a więc będziesz miał tyle samo doświadczeń z tego działania), podczas gdy inni ludzie będą to samo robić tylko raz w miesiącu, w ciągu tylko jednego dnia zdobędziesz doświadczenie dziesięciu miesięcy i bardzo szybko opanujesz daną umiejętność. Jak na ironię, wszyscy uznają cię pewnie wtedy za "wyjątkowo utalentowanego" albo "wyjątkowego szczęśliwca".

Stałem się wspaniałym mówcą, ponieważ nie raz w tygodniu, ale t r z y r a z y d z i e n n i e przemawiałem do każdego, kto tylko chciał mnie słuchać. Podczas gdy inni pracownicy z mojej firmy mieli zwykle czterdzieści osiem wystąpień publicznych rocznie, ja podobną liczbę spotkań odbywałem w ciągu d w ó c h t y g o d n i. W ciągu miesiąca zdobywałem więc dwuletnie doświadczenie, a w ciągu roku doświadczenie całego dziesięciolecia. Moi współpracownicy mówili, jakim to jestem "szczęściarzem", że "urodziłem się" z talentem do publicznych wystąpień. Próbowałem powiedzieć im to, co mówię teraz tobie: opanowanie mistrzostwa w każdej dziedzinie zabiera dokładnie tyle czasu, ile chcesz na to poświęcić. A przy okazji czy wszystkie moje wystąpienia były wspaniałe? Oczywiście, że nie! Ale wyciągnąłem wnioski z każdego kolejnego doświadczenia, starałem się doskonalić w ten sposób wiedzę, umiejętności i po niedługim czasie potrafiłem spokojnie wejść do dowolnie dużego pomieszczenia i nawiązać kontakt ze słuchaczami o najróżniejszych życiowych doświadczeniach.

Bez względu na stopień twojego przygotowania mogę zapewnić cię o jednym: jeśli znajdujesz się w nurcie rzeki życia, z pewnością kilka razy uderzysz o skały. Nie, nie kraczę, po prostu mówię prawdę. Kiedy więc napotkasz skały, nie użalaj się nad sobą i nie narzekaj na kolejną "klęskę". Pamiętaj, że w życiu NIE MA KLĘSK. Są tylko rezultaty. Jeśli nie osiągnąłeś pożądanych rezultatów, wyciągnij wnioski z przebytych doświadczeń po to, aby w przyszłości mieć jakiś punkt odniesienia do podejmowania kolejnych, lepszych decyzji.

Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.

HANNIBAL

Jedną z najważniejszych decyzji, jakie możesz podjąć, by zapewnić sobie szczęście w przyszłości, jest DECYZJA, BY WYKORZYSTAĆ WSZYSTKO, co życie podsuwa w danym momencie.

Nie osiągniesz bowiem zupełnie niczego, jeśli:

1. Nie zdecydujesz jasno, jakiemu celowi całkowicie się poświęcisz.

2. Nie znajdziesz w sobie woli do podjęcia wszelkich możliwych działań.

3. Nie będziesz ciągle obserwować, które z twoich działań się sprawdzają, a które nie.

4. Nie będziesz zmieniać swoich działań tak długo, jak długo nie osiągniesz celu, wykorzystując do tego wszystko, co po drodze podsuwa ci życie.

Każdy, kto odniósł jakikolwiek znaczący sukces, stosował się do tych czterech zasad, czyli działał według formuły sukcesu. Jednym z moich ulubionych przykładów stosowania tej formuły jest przykład pana Soichiro Hondy, założyciela słynnej korporacji noszącej jego imię. Podobnie jak wszystkie inne firmy, nawet te największe, korporacja Hondy zaczęła się od podjęcia decyzji i pełnego pasji dążenia do osiągnięcia rezultatów.

W 1938 roku, jeszcze ucząc się, Honda zainwestował wszystko, co posiadał, w mały warsztat, w którym pracował nad swoją koncepcją pierścienia tłokowego. Chciał sprzedać swoje dzieło firmie Toyota, a więc harował w dzień i w nocy po łokcie w smarze. Niemal nocował w swoim warsztacie i ani przez moment nie tracił wiary, że jego pracę uwieńczy w końcu sukces. Zastawił nawet w komisie biżuterię własnej żony, aby móc utrzymać swój mały warsztat. Wreszcie ukończył swoje pierścienie tłokowe i przedstawił je Toyocie, ale usłyszał, że nie spełniają one standardów tej firmy. Odesłano go z powrotem do szkoły, gdzie przez kolejne dwa lata wysłuchiwał złośliwych komentarzy nauczycieli i innych studentów, którzy naśmiewali się z absurdalności jego projektów.

Mimo to nie oddał się użalaniu nad sobą. Postanowił dalej działać i osiągnąć swój cel. I w końcu po kolejnych dwóch latach Toyota podpisała z panem Hondą kontrakt, o którym tak marzył. Jego pasja i wiara opłaciły się, ponieważ wiedział, czego chce, przystąpił do działania, uczył się na własnych błędach i zmieniał strategię dopóty, dopóki nie osiągnął tego, co chciał osiągnąć.

Rząd japoński szykował się wtedy do wojny, więc nie przyznał mu pozwolenia na zakup cementu, który był niezbędny do wybudowania jego fabryki. Czy poddał się wtedy? Nie! Czy ubolewał nad tym, że życie traktuje go po macoszemu? Czy znaczyło to dla niego konieczność porzucenia własnych marzeń? Absolutnie nie. Znów postanowił wykorzystać własne doświadczenia i opracował zupełnie nową strategię. Razem ze swoimi pracownikami wymyślił nową technologię produkcji betonu i zbudował swoją fabrykę. Podczas wojny została ona dwukrotnie zbombardowana i wybuchy zniszczyły główną część linii produkcyjnej. Reakcja Hondy? Natychmiast zwołał swoich ludzi i zaczął zbierać wyrzucane przez żołnierzy amerykańskich kanistry na benzynę. Nazywał je "darami prezydenta Trumana", ponieważ dostarczały mu nieosiągalnego wtedy w Japonii surowca do produkcji. W końcu, gdy przetrwał wszystkie te kłopoty, jego fabrykę całkowicie zniszczyło trzęsienie ziemi. Postanowił wtedy sprzedać technologię produkcji pierścieni tłokowych Toyocie.

PĘKŁA KRYSZTAŁOWA KULA

Oto komentarze, z jakimi odrzucano kiedyś słynne książki, które miały później odnieść tak wielki sukces.

George Orwell: Folwark zwierzęcy

"W Stanach Zjednoczonych nie ma popytu obecnie na książki o zwierzętach".

Anna Frank: Pamiętnik Anny Frank

"Wydaje mi się, że ta dziewczyna nie ma jakiegoś specjalnego daru postrzegania ani też nadzwyczajnych uczuć, które wyniosłyby tę książkę ponad poziom ciekawostki".

William Golding: Władca much

"Nie wydaje mi się, aby odniósł pan całkowity sukces, pracując nad tą książką, choć sam pomysł jest bardzo obiecujący".

D.H. Lawrence: Kochanek Lady Chatterley

"Dla własnego dobra proszę nie publikować tej książki".

Irving Stone: Pasja życia

"Długa i nudna opowieść o artyście".

Oto człowiek, który podejmował właściwe decyzje, by odnieść sukces. Robił wszystko z pasją i wiarą. Miał wspaniały plan. Przystąpił do działania, próbował różnych metod, a jednak nie osiągnął tego, czemu się poświęcił. Mimo to postanowił nie ustępować.

Po wojnie Japonia cierpiała na straszliwy brak benzyny i pan Honda nie mógł jeździć samochodem nawet po jedzenie dla własnej rodziny. Zdesperowany, zamontował mały motor w swoim rowerze. Natychmiast sąsiedzi zaczęli go prosić, by zrobił taki "zmotoryzowany rower" również dla nich. Bardzo prędko zabrakło mu silników. Zdecydował więc postawić fabrykę produkującą silniki do jego nowego wynalazku, jednak niestety nie miał kapitału.

Podobnie jak poprzednio postanowił znaleźć jakieś rozwiązanie, wszystko jedno jakie! Napisał list do każdego z osiemnastu tysięcy właścicieli sklepów z rowerami w całej Japonii. Przekonywał ich, że wspólnie mogą się przyczynić do ponownego ożywienia gospodarczego kraju, ponieważ jego wynalazek spowoduje mobilność siły roboczej. Przekonał pięć tysięcy z nich, by wsparli jego przedsięwzięcie własnym kapitałem. Mimo to znalazł nabywców tylko wśród najbardziej zagorzałych zwolenników roweru, ponieważ jego wynalazek był zbyt duży i toporny. Dokonał więc kilku ulepszeń i wyprodukował nową, mniejszą i zgrabniejszą wersję motoroweru, którą nazwał Super Cub. Tym razem odniósł natychmiastowy sukces, który uwieńczony został nagrodą cesarza. Później zaczął eksportować motorowery do Europy i Stanów Zjednoczonych. Po motorowerach przyszły w latach siedemdziesiątych samochody, które są dzisiaj tak popularne.

Obecnie Honda Corporation zatrudnia sto tysięcy ludzi, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Japonii, i jest uznawana za jedno z największych imperiów samochodowych Japonii. W Stanach Zjednoczonych lepiej od hondy sprzedaje się tylko toyota. Firma odnosi tak wielkie sukcesy, ponieważ jeden człowiek rozumiał kiedyś potęgę prawdziwej decyzji, którą podejmuje się - nie zważając na warunki zewnętrzne - bez wytchnienia.

Honda z pewnością wiedział, że czasem, kiedy podejmie się decyzję i przystąpi do działania, może się nam wydawać, że nic z tego nie wychodzi. Ale to tylko chwilowe wrażenie, aby odnieść sukces, musisz patrzeć daleko przed siebie. Większość problemów, jakie napotykamy w codziennym życiu - jak choćby nadmierne jedzenie czy picie, palenie papierosów, poczucie klęski i zarzucenie własnych marzeń - wynika ze skupienia się na sprawach krótkoterminowych, z patrzenia tuż pod nogi. Ani sukces, ani porażka nie są czymś, czego można doświadczyć z dnia na dzień. Porażkę powodują wszystkie drobne decyzje, które podejmujemy w ciągu długiego czasu: nie kończymy spraw, nie przystępujemy do działania, zbyt łatwo się poddajemy, nie panujemy nad własnym stanem emocjonalnym i umysłowym. Skupiamy się wtedy właśnie na tym, co nam się w krótkim terminie nie udaje.

Sukces jest rezultatem podjęcia decyzji o tym, że będziemy dążyć do polepszenia warunków życia, że będziemy dawać coś od siebie - będziemy sami zasilać swój umysł i nie pozwolimy, by czyniło to otoczenie. Właśnie te decyzje tworzą doświadczenie życiowe, które nazywamy sukcesem. Żaden człowiek ani żadna instytucja nie odniosą sukcesu, jeśli skupią się wyłącznie na celach krótkoterminowych.

Większość problemów, jakie napotyka obecnie nasz kraj, jest rezultatem niezastanawiania się nad potencjalnymi konsekwencjami decyzji, które podejmujemy. Afery, kłopoty z bilansem handlowym, deficyt budżetowy, niezadowolenie z sytuacji w szkolnictwie, problemy z narkotykami i alkoholem - wszystko to rezultat myślenia wyłącznie w kategoriach najbliższej przyszłości. To właśnie syndrom Niagary w całej okazałości.

Kiedy w swoich zmaganiach z nurtem rzeki skupiasz się na najbliższej skale, w którą możesz uderzyć, nie jesteś w stanie spojrzeć przed siebie wystarczająco daleko, by w porę dostrzec wodospad.

Jako społeczeństwo jesteśmy tak bardzo nastawieni na natychmiastową gratyfikację, że często krótkofalowe rozwiązania stają się dla nas długofalowym problemem. Nasze dzieci mają w szkole kłopoty ze skoncentrowaniem uwagi, co przeszkadza im myśleć, zapamiętywać i się uczyć. Po części jest tak dlatego, że przyzwyczaiły się do natychmiastowej gratyfikacji poprzez ciągły kontakt z grami komputerowymi, reklamami w telewizji oraz bezustanne oglądanie MTV. Mamy teraz w kraju większą niż kiedykolwiek w przeszłości liczbę dzieci z nadwagą. Również tu przyczyną jest nieprzerwana pogoń za szybkim przygotowywaniem posiłków: pieczenie w kuchence mikrofalowej, obiady z proszku i gotowe potrawy w barach na ulicy.

Ten rodzaj krótkofalowego planowania może też być bardzo szkodliwy w interesach. Wszystkie problemy związane z katastrofą tankowca Valdez, należącego do firmy Exxon, mogłyby nigdy nie zaistnieć, gdyby tylko podjęto jedną małą decyzję. Firma Exxon mogła przecież zaopatrzyć swoje tankowce w podwójną powłokę kadłuba. Decyzja ta zapobiegłaby wyciekom ropy na wypadek kolizji. Jednak towarzystwo wolało przyjąć krótkowzroczny sposób myślenia o wytrzymałości kadłuba. Po wypadku i spowodowanym przezeń wycieku ropy Exxon ma zapłacić zawrotną sumę 1,1 miliarda dolarów1 odszkodowania za spowodowane katastrofą straty finansowe, żeby nie wspomnieć o olbrzymich zniszczeniach ekologicznych na Alasce i przyległych terenach.

Poświęcenie się długofalowym rezultatom raczej niż krótkofalowym osiągnięciom to być może najważniejsza decyzja w twoim życiu. Jej brak może spowodować nie tylko olbrzymie straty finansowe czy społeczne, lecz również wielkie cierpienie.

Pewien młody człowiek, o którym być może słyszałeś, postanowił rzucić szkołę, ponieważ zdecydował, że nie będzie już dłużej czekał na rozpoczęcie wymarzonej kariery muzycznej. Jednak to marzenie nie spełniło się wystarczająco szybko. Kiedy skończył dwadzieścia dwa lata, zaczął się obawiać, że jego muzyka nigdy nie stanie się popularna, a decyzja o porzuceniu szkoły była niewłaściwa. Całkowicie się załamał. Sypiał w całodobowych pralniach automatycznych, ponieważ nie stać go było na mieszkanie. Grał na pianinie w barach i kawiarniach i jedyną rzeczą, która pozwalała mu się jakoś trzymać, była romantyczna miłość. W końcu dziewczyna postanowiła go porzucić i to przekroczyło granice jego wytrzymałości. Rozpaczał, że nigdy już nie znajdzie tak pięknej kobiety. Jej odejście oznaczało dla niego koniec życia, postanowił więc skończyć ze sobą. Na szczęście przemyślał to raz jeszcze i zamiast popełnić samobójstwo, postanowił poszukać pomocy u psychiatry. Czas spędzony w szpitalu pozwolił mu odkryć, na czym naprawdę polegał jego problem. Wspominał to później w piosence: O, już nigdy nie zejdę tak nisko. Dziś mówi: "To była najlepsza chyba rzecz, jaką kiedykolwiek w życiu zrobiłem. Od tamtej pory nigdy sobie nie współczułem, cokolwiek by się działo. Każdy problem wydaje mi się teraz niczym w porównaniu z tym, co widziałem, z tym, przez co przechodzą inni ludzie"2.

Poświęcając się ponownie muzyce i realizując konsekwentnie marzenia, osiągnął w końcu to, czego chciał. Jak się nazywa? Billy Joel.

Czy możesz sobie wyobrazić, że ten człowiek - ulubieniec milionów fanów na całym świecie, który poślubił jedną z najsławniejszych modelek, Christie Brinkley - kiedyś zamartwiał się, że pisze złą muzykę i nigdy nie znajdzie kobiety tak pięknej jak jego była dziewczyna? Warto więc dobrze zapamiętać, że to, co w krótkiej perspektywie wydawało się niemożliwe, po jakimś czasie zmieniło się w klasyczny wręcz przykład wspaniałej kariery i wielkiego szczęścia.

Billy Joel wydobył się z kryzysu, podejmując trzy decyzje, które podejmuje w życiu każdy z nas: na czym się skoncentrować, co znaczą dla nas poszczególne rzeczy i co robić mimo problemów, które wydają się nas ograniczać. Podniósł wymagania w stosunku do siebie i innych, poparł je nowymi przekonaniami oraz zastosował strategie, które wydawały mu się konieczne.

Przekonanie, które wyrobiłem w sobie, by móc przetrwać najtrudniejsze momenty życia, wyraża się bardzo prostym zdaniem: BÓG MOŻE OPÓŹNIAĆ SWOJE ŁASKI, ALE NIGDY ICH NIE ODMAWIA. Bardzo często rzeczy na pozór niemożliwe okazują się po pewnym czasie możliwe, jeśli tylko nie ustajesz w wysiłkach. Chcąc odnieść sukces, musimy nakazać sobie przez cały czas patrzeć daleko w przyszłość, skupiać się na odległych celach. Aby sobie o tym przypominać, często porównuję życie do pór roku. Żadna z nich nie trwa wiecznie, ponieważ całe życie to następujące po sobie okresy wzrostu, dojrzewania, zbiorów, odpoczynku i znów od nowa. Zima też się kończy. Jeśli dziś masz problemy, nie wolno ci porzucić nadziei, że w końcu nadejdzie wiosna. Dla jednych zima znaczy hibernację, dla innych zaś radość jazdy na sankach i na nartach! Zawsze możesz po prostu przeczekać jakąś porę roku. Ale dlaczego nie miałbyś zamienić jej w okres, do którego wrócisz potem wieloma wspomnieniami?

UJARZMIJ POTĘGĘ DECYZJI

Powtórzeniem tego rozdziału niech będzie sześć krótkich rad, które pomogą ci ujarzmić potęgę tkwiącą w decyzjach. Pamiętaj, że jest to potęga, która w każdym momencie kształtuje twoje życie.

1. Zawsze pamiętaj o PRAWDZIWEJ SILE, JAKĄ DAJE PODEJMOWANIE DECYZJI. Decyzja jest narzędziem, które w każdej chwili możesz wykorzystać, by zmienić całe swoje życie. W momencie podjęcia decyzji nadajesz swojemu życiu nowy kierunek, stawiasz sobie nowy cel i z mocą ruszasz do przodu. Zaczynasz zmieniać swoje życie dokładnie w chwili podejmowania decyzji. Pamiętaj, że kiedy czujesz się przywalony ciężarem życia, kiedy sądzisz, że nie masz wyboru, kiedy tracisz kontrolę nad wydarzeniami, z a w s z e m o ż e s z t o z m i e n i ć, jeśli tylko tak postanowisz. Pamiętaj, że miarą prawdziwej decyzji jest fakt podjęcia nowego działania. Jeśli więc nie podejmiesz działania, twoja decyzja nie była prawdziwa.

2. Pamiętaj, że NAJTRUDNIEJSZYM KROKIEM DO OSIĄGNIĘCIA CZEGOKOLWIEK jest prawdziwe oddanie się czemuś, PODJĘCIE PRAWDZIWEJ DECYZJI. Osiągnięcie czegoś, czego naprawdę chcesz, jest często o wiele łatwiejsze niż samo podjęcie tej decyzji. Tak więc podejmuj decyzje rozważnie, ale szybko. I nie zastanawiaj się całymi miesiącami, jak możesz osiągnąć swój cel albo czy w ogóle go osiągniesz. Badania udowodniły, że ludzie odnoszący największe sukcesy podejmują decyzje szybko, ponieważ jasno widzą wyznawane przez siebie wartości oraz dobrze wiedzą, czego chcą dla siebie w życiu. Te same badania udowodniły, że bardzo wolno zmieniają oni raz podjętą decyzję, jeśli w ogóle zmieniają. Natomiast ludzie, którym się nie powiodło, podejmują decyzje bardzo wolno i zaraz szybko zmieniają zdanie, miotają się raz w jedną, raz w drugą stronę. P o p r o s t u z d e c y d u j!

Zrozum wreszcie, że podejmowanie decyzji to rodzaj działania, tak więc decyzję można równie dobrze zdefiniować jako "informację, na podstawie której podejmujemy działania". Twoja decyzja jest prawdziwa, jeśli wynika z niej działanie. Decyzja staje się obiektem puszczonym w ruch. Często skutki podejmowanej decyzji pomagają nam w osiągnięciu jakiegoś większego celu. Na swoje potrzeby opracowałem zasadę, która mówi: Nigdy nie odstępuj od raz powziętej decyzji bez uprzedniego podjęcia działań zmierzających do jej realizacji.

3. PODEJMUJ DECYZJE CZĘSTO. Im częściej podejmujesz decyzje, tym lepiej to robisz. Mięśnie stają się mocniejsze, gdy je ćwiczysz. Tak samo jest z "mięśniami", za pomocą których podejmujesz decyzję. Odkryj tkwiącą w tobie potęgę natychmiast - podejmując kilka decyzji, które dotychczas odkładałeś. Nie będziesz mógł uwierzyć, jaką siłę i ożywienie decyzje te wniosą w twoje życie!

4. WYCIĄGAJ WNIOSKI z podejmowanych decyzji. Nie da się tego uniknąć. Czasami musisz się potknąć, cokolwiek byś robił. Kiedy więc zdarzy się to nieuniknione, zamiast chować głowę w piasek, wyciągnij wnioski. Zapytaj siebie: "Co w tym jest dobrego? Czego mogę się z tego nauczyć?". To "niepowodzenie" może się okazać prawdziwym sukcesem, jeśli wykorzystasz je do podejmowania lepszych decyzji w przyszłości. Zamiast rozwodzić się nad chwilowymi niepowodzeniami, w y c i ą g a j w n i o s k i, które w przyszłości mogą ci zaoszczędzić czasu, pieniędzy i bólu oraz dać nowe możliwości sukcesu.

5. KONSEKWENTNIE WYKONUJ RAZ POWZIĘTĄ DECYZJĘ, ale nigdy nie upieraj się przy sposobach jej realizacji. Jeśli już podjąłeś jakąś decyzję, na przykład kim chcesz być w przyszłości, nie pozwól, by środki przeszkodziły ci w realizacji celu. Chodzi o rezultaty. Zbyt często decydujemy się dążyć do osiągnięcia określonego celu, idąc najlepiej znaną nam w danej chwili drogą: rysujemy mapę i po drodze nie zwracamy już uwagi na inne możliwe trasy. Nigdy nie bądź uparty. Pielęgnuj sztukę giętkości umysłu.

6. PODEJMOWANIE DECYZJI SPRAWIA RADOŚĆ. Musisz wiedzieć, że podejmowana przez ciebie decyzja może w każdej chwili na zawsze odmienić twoje życie. Następny człowiek, którego spotkasz, telefon, który odbierzesz, film, który obejrzysz, książka, którą przeczytasz, a nawet każda kolejna przewracana kartka może się okazać tą właśnie siłą, która otworzy wszelkie zapory, przyniesie ci wszystko to, na co czekałeś.

Jeśli naprawdę chcesz, by twoje życie było pasjonujące, musisz żyć z takim właśnie oczekiwaniem. Wiele lat temu podjąłem decyzję, która mogłaby się wydawać nieistotna, i ona właśnie zmieniła i ukształtowała moje życie. Postanowiłem poprowadzić kurs w Denver w Colorado. Tam właśnie spotkałem kobietę imieniem Becky. Dziś nazywa się ona Robbins i z pewnością jest największym darem, jaki otrzymałem od życia. W czasie tej samej wyprawy postanowiłem napisać pierwszą książkę, która dziś drukowana jest w jedenastu językach na całym świecie. Kilka dni później podjąłem się poprowadzić kurs w Teksasie. Po siedmiu dniach pracy dowiedziałem się, że nie dostanę za to ani grosza, ponieważ organizator kursu chyłkiem wyjechał z miasta. Oczywistą decyzją było spotkanie z agentką, którą człowiek ten wynajął. Miała ona podobny problem. Kobieta ta została moją agentką i pomogła mi wydać pierwszą książkę. Właśnie skutkiem tego "niepowodzenia" jest fakt, iż mogę opowiedzieć ci dzisiaj o tej historii.

Kiedyś podjąłem decyzję dobrania sobie wspólnika do interesów. Niestety, nie zrobiłem najlepiej, nie sprawdzając tego człowieka przed podpisaniem umowy. W ciągu roku sprzeniewierzył ćwierć miliona dolarów i wprowadził moją firmę w długi sięgające siedmiuset osiemdziesięciu tysięcy, podczas gdy ja spędzałem życie w rozjazdach, prowadząc ponad dwieście kursów. Na szczęście jednak wyciągnąłem wnioski z tej kiepskiej decyzji i podjąłem lepszą. Chociaż wszyscy eksperci twierdzili, że jedynym sposobem na przetrwanie jest w tej sytuacji ogłoszenie bankructwa, postanowiłem podjąć próby odwrócenia tego nieszczęścia. W ten sposób odniosłem jeden z największych sukcesów w życiu. Podźwignąłem moją firmę na nieporównanie wyższy poziom, a zebrane przy tym doświadczenia nie tylko zapewniły mi stabilny sukces w interesach, lecz również przysporzyły wielu informacji, które później wykorzystałem do stworzenia WARUNKOWANIA NEUROASOCJACYJNEGO(TM) i TECHNIK PRZEZNACZENIA(TM). O obydwu dowiesz się w dalszej części tej książki.

Życie jest przygodą dla odważnych -albo niczym.

HELEN KELLER

Jaka więc jest najważniejsza informacja, którą zdobyłeś w tym rozdziale?

Wiedz, że to TWOJE DECYZJE, a nie warunki, w jakich się znajdujesz, KSZTAŁTUJĄ twoje przeznaczenie. Zanim nauczymy się technik zmiany sposobu myślenia i zmiany codziennych odczuć na temat własnego życia, chciałbym ci powiedzieć, że wszystkie wyczytane w tej książce informacje są b e z w a r t o ś c i o w e... każda inna przeczytana książka, każdy film i kurs są bezwartościowe... dopóki nie zdecydujesz się ich wykorzystać. Pamiętaj, że prawdziwa decyzja stanowi siłę, która odmienia twoje życie. Stanowi potęgę dostępną dla ciebie w każdej chwili, jeśli tylko rzeczywiście zdecydujesz się ją wykorzystać.

Udowodnij sobie, że zdecydowałeś się to zrobić właśnie teraz. Podejmij jedną lub dwie decyzje, które dotychczas odkładałeś: jedną łatwą i jedną trochę trudniejszą. Pokaż sam sobie, jak wiele potrafisz. Teraz. Podejmij chociaż jedną konkretną decyzję, którą dotychczas odkładałeś, rozpocznij pierwsze działania prowadzące do jej realizacji. I bądź konsekwentny! Robiąc to, będziesz ćwiczył ten właśnie mięsień, który poruszy twoją wolę zmiany całego życia.

Dobrze wiemy, że napotkasz na swojej drodze przeszkody. Ale Lech Wałęsa i mieszkańcy Europy Wschodniej przekonali się, że jeśli postanowisz pokonać mury, możesz się na nie wspiąć, możesz się przez nie przebić, wykopać pod nimi tunel albo znaleźć jakieś drzwi. Nawet najdłużej stojące mury nie są na tyle mocne, by oprzeć się woli ludzi, którzy postanowili nie spocząć, zanim mury nie padną.

Ludzki duch jest prawdziwie niezwyciężony. Jednak wola zwycięstwa, wola sukcesu, kształtowania własnego życia i przejęcia nad nim kontroli może zostać wykorzystana dopiero wtedy, gdy zdecydujesz, czego chcesz, i uwierzysz, że żaden problem, żadne wyzwanie, żadna przeszkoda nie będą w stanie cię powstrzymać. Kiedy postanowisz, że twoje życie będą kształtowały nie okoliczności zewnętrzne, lecz twoje własne decyzje, w tej samej chwili twoje życie odmieni się na zawsze i będziesz na tyle silny, by przejąć władzę nad kolejną wielką siłą.

PRZEDMOWA

Jako główny psycholog szpitala Bellevue w Nowym Jorku dostrzegam ogrom ludzkiego nieszczęścia i to nie tylko w odniesieniu do leczonych przez nas pacjentów cierpiących na choroby umysłowe, ale również w kontaktach z "normalnym", "zdrowym" personelem, który się nimi zajmuje. Te same cierpienia spotykam również w swojej prywatnej praktyce, gdzie opiekuję się ludźmi, którzy zajmują wysokie stanowiska i odnoszą względne sukcesy. Dość często ten ból i cierpienia nie są konieczne i znikają ostatecznie w momencie, kiedy ludzie przejmują pełną kontrolę nad swoimi przekonaniami, uczuciami oraz działaniem po to, aby zmienić swoje życie. Niestety, w większości przypadków tak się nie dzieje. Ludzie na coś czekają, po czym próbują coś zmienić, by osiągnąć lepsze rezultaty, lecz często ograniczają się do potrzeby narzekania na swoje straszne życie i liczą, że ich problemy "załatwi" ktoś inny.

Uświadomienie tym ludziom, że to oni sami decydują o ostatecznym rezultacie swojego życia, często nie jest proste. Jest to w rzeczywistości niezmiernie trudne zadanie. Stąd też ciągle poszukuję nowych metod i sposobów, które mógłbym zastosować zarówno w odniesieniu do moich pacjentów w szpitalu, jak i tych, których przyjmuję prywatnie. Pięć lat temu usłyszałem po raz pierwszy o pracach prowadzonych przez Tony'ego Robbinsa. Uczestniczyłem w jednym z jego seminariów w Nowym Jorku. Tak jak oczekiwałem, był to prawdziwie niezwykły wieczór. Tym natomiast, czego nie oczekiwałem, był geniusz Tony'ego, jaki ujawnił w dziedzinie zachowań i komunikacji międzyludzkiej. Tegoż wieczoru dowiedziałem się również, iż Tony podzielał moją wiarę, że każdy przeciętnie zdrowy umysłowo człowiek jest w stanie sprawować kontrolę nad swoim życiem i cieszyć się nim w pełni. Wkrótce potem zacząłem uczęszczać na dwutygodniowy kurs Tony'ego. Wiele z tego, czego się tam nauczyłem, przekazałem swoim kolegom oraz pacjentom. Kurs ten nazwałem "podstawowym kursem życia". Następnie polecałem wszystkim tę serię kaset oraz pierwszą książkę Robbinsa zatytułowaną Unlimited Power.

Chociaż część moich kolegów oburza się czy też okazuje zdziwienie tym, że polecam prace takiego młodego człowieka, który nie posiada dyplomów akademickich, ci, którzy naprawdę go czytają lub słuchają, zgadzają się ze mną. Poza zrozumiałymi i dobrymi informacjami Tony ma talent oraz styl, który pozwala na łatwe przyswojenie sobie tych informacji.

Ostatecznie moja żona i ja wzięliśmy udział w kursie Date with Destiny (Randka z przeznaczeniem), zawierającym wiele koncepcji, które potem ukazały się w oddzielnej publikacji Tony'ego Awaken the Giant Within (Obudź w sobie olbrzyma). Ten weekend pozwolił nam dokonać zmian co do wartości, jakie wyznawaliśmy, i kontroli zasad, dzięki którym w ciągu ostatnich dwóch lat staliśmy się bardziej wydajnymi ludźmi oraz osiągnęliśmy wiele rzeczy.

Tony jest dla mnie wielkim trenerem w grze zwanej życiem. Jego dogłębna wnikliwość, inteligencja, pasja i oddanie dają się zauważyć wszędzie i zawsze służą za inspirację. Czytając tę książkę, czuję się tak, jakbym siedział naprzeciwko Tony'ego i prowadził z nim niezwykle poważną i zabawną rozmowę. Należy się do tej książki odwoływać ciągle i traktować ją jak instrukcję zawsze, kiedy życie stawia przed nami jakieś nowe wyzwanie lub wymaga zmiany w postępowaniu. To arsenał pełen narzędzi, które pomogą ci dokonać długotrwałych zmian lub wprowadzić nowe jakości do twojego życia. W gruncie rzeczy gdyby tę książkę przeczytała większość ludzi i gdyby gorliwie zastosowali się do jej pouczeń, ja i wielu moich kolegów zostalibyśmy pozbawieni pracy.

DR FREDERICK L. COVAN