1. (R)ewolucja myślowa
Pofałdowana powierzchnia ludzkiego mózgu przypominająca owoc orzecha włoskiego to tak zwana kora mózgowa. Wypełniona po brzegi komórkami nerwowymi stanowiła rewolucję w historii ewolucji. Im więcej kory mózgowej u zwierzęcia, tym większa szansa na wysoką inteligencję.
Około 500 milionów lat temu istniał jedynie mózg gadzi, dzisiaj znany jako tyłomózgowie. Po kolejnych 250 milionach lat rozwinął się mózg ssaczy, który obecnie nazywamy układem limbicznym. Kresomózgowie i kora mózgowa rozwinęły się u ssaków 200 milionów lat temu, natomiast mózgowie człowieka ukształtowało się dopiero 200 tysięcy lat temu. Z punktu widzenia ewolucji to tak, jakby to było wczoraj.
Mózg gadzi
Duża ilość kory mózgowej człowieka to prawdopodobnie konsekwencja epoki lodowcowej. Gatunki posiadające korę mózgową poradziły sobie ze zmianą klimatu lepiej niż te, które jej nie miały. Dinozaury ze swoim mózgiem gadzim pozbawionym typowej kory mózgowej nie były zatem zbyt dobrze przygotowane na upadek meteorytu. Stegozaur ważył całe pięć ton, ale jego mózg - zaledwie 80 gramów (był wielkości cytryny). Jeśli do tego weźmiemy pod uwagę, że ten minimózg nie miał kory, nie powinno nikogo dziwić, że obecnie stegozaury widujemy jedynie w filmach i muzeach.
Rys. 1. Prawa półkula mózgu człowieka widziana od środka, z poszczególnymi etapami rozwoju zaznaczonymi różnymi odcieniami szarości. Mózg gadzi jest ciemnoszary, starszy mózg ssaczy - jasnoszary. Najbardziej rozwinięty mózg ssaczy, to znaczy mózgowie człowieka, zaznaczono na biało. Poza tym wskazano kilka struktur mózgu odgrywających kluczową i jasno określoną rolę.
Chociaż to kora mózgowa czyni z nas najbardziej inteligentny gatunek na Ziemi, nie poradzilibyśmy sobie bez głębiej położonych części mózgu. Strukturą, która leży najgłębiej i ma absolutnie fundamentalne znaczenie dla naszej egzystencji, jest właśnie mózg gadzi. Składa się on z pnia mózgu i móżdżku. Pień mózgu to idealny stróż. Dba o to, żeby wszystko funkcjonowało bez zarzutu i żebyśmy nie musieli zaprzątać sobie tym głowy. Komórki pnia mózgu regulują oddychanie, rytm serca i sen. Nigdy nie odpoczywają - bez względu na to, czy śpimy czy czuwamy. Z tyłu pnia mózgu leży móżdżek, który odpowiada za koordynację ruchów i utrzymanie równowagi. Jeśli móżdżek jest pod wpływem alkoholu, chwiejemy się i zataczamy, a nasze ruchy stają się nieskoordynowane.
Mózg składa się z istoty szarej i białej. W istocie szarej (która w rzeczywistości nie jest szara, tylko różowa) znajdują się ciała komórek nerwowych oraz synapsy, w których następuje przekazanie impulsu nerwowego między neuronami. Istota biała to autostrada, po której te impulsy przebiegają. Podobnie jak wszystkie inne przewody elektryczne, również przewody w mózgu potrzebują izolacji. Tę funkcję pełni mielina - sprawia ona, że impulsy nerwowe płyną szybciej. Ma ona tak dużą zawartość tłuszczów, że wydaje się biała. Istota szara znajduje się w korze mózgowej, to znaczy zarówno wokół kresomózgowia, jak i wokół móżdżku, ale jej wyspy znajdziemy również w środku, w jądrach.
Mózg ssaczy
Mózgowie człowieka wciąż ma struktury pierwotnego mózgu ssaczego, który ukształtował się 250 milionów lat temu i jest nazywany układem limbicznym. W jego skład wchodzą najstarsze części kory mózgowej oraz wyspy istoty szarej z komórkami nerwowymi, które nazywamy jądrami. Wiele z nich odgrywa ważną rolę w fundamentalnych funkcjach życiowych. Anglojęzyczni studenci zapamiętują te funkcje za pomocą czterech F: fighting, flighting, feeding i fucking - walka, ucieczka, jedzenie i seks. Wszystkie należą do podstawowych sił napędowych ewolucji.
Jednym z takich ważnych jąder w układzie limbicznym jest ciało migdałowate, które leży tuż za skronią (zob. rys. 1). Dawniej anatomowie nazywali struktury mózgu, kierując się ich podobieństwem do czegoś znanego. Łacińskie słowo amygdalum oznacza migdał. Dwa pierwsze F mają związek właśnie z nim. Komórki nerwowe tego "migdała" odpowiadają za nasze reakcje emocjonalne. To one sprawiają, że może nam się wyrwać kilka niecenzuralnych słów, kiedy kierowca odjedzie z przystanku w chwili, gdy podbiegniemy do autobusu, i że nakręcamy się na nowo, opowiadając tę historię podczas lunchu. Ciało migdałowate wpływa również na naszą motywację. To ono ponosi, przynajmniej częściowo, winę za to, że - wróćmy jeszcze do wspomnianej sytuacji - biegniemy zlani potem, żeby zdążyć na autobus, który podjechał na przystanek, chociaż niedługo ma przyjechać następny. Ten mechanizm działa też, kiedy tego samego wieczoru wracamy w ciemności do domu i słysząc za sobą czyjeś kroki, nieco przyspieszamy. I nawet gdybyśmy znajdowali się akurat w bezpiecznym miejscu i nie mieli czego się bać, czulibyśmy intensywny niepokój, gdyby nasze ciało migdałowate zostało pobudzone elektrycznie.
Rys. 2. Kora mózgowa składa się z istoty szarej, w której znajdują się wszystkie ciała komórek nerwowych i punkty kontaktowe neuronów, czyli synapsy. Wewnątrz istoty szarej znajduje się istota biała złożona ze skupisk wypustek komórek nerwowych - aksonów.
Za ciałem migdałowatym znajduje się długi na trzy, cztery centymetry element przypominający kształtem kiełbaskę, który również wchodzi w skład starszej części mózgu. Kiełbaska ta nosi nazwę hipokamp, czyli konik morski (zob. rys. 1). Odpowiada za pamięć i orientację przestrzenną. Może pomóc nam wykuć na blachę tabliczkę mnożenia, ale nawet jeśli nauczymy się jej tak, że aż rozboli nas hipokamp, nie staniemy się od tego lepszymi matematykami. Rozumienie matematyki zawdzięczamy bowiem korze czołowej.
W samym środku mózgu znajdują się dwa wzgórza (zob. rys. 1). Przesyłają one sygnały ze wszystkich zakątków sensorycznego uniwersum do kory mózgowej, uwzględniając najświeższe wiadomości pochodzące od zmysłów. Gdybyśmy mieli porównać struktury mózgu do ludzi, to dwa wzgórza byłyby osobami, które znają wszystkie plotki i we wszystko wtykają nos. Wielkie autostrady wypustek neuronów przechodzą bowiem przez oba wzgórza i łączą się z innymi drogami, by stworzyć skomplikowane obiegi informacji elektrycznych, które pędzą według skoordynowanych, powtarzalnych wzorców.
Genialne małpy
U małp człekokształtnych szybko wykształcił się większy mózg. Zachował się u nich zarówno mózg gadzi, jak i układ limbiczny. Za zwiększenie objętości mózgu odpowiadało jednak coś innego: kora mózgowa.
Dawno, dawno temu nasi przodkowie mieszkali na wierzchołkach drzew w dżungli afrykańskiej, dopóki diametralnie nie zmienił się klimat. W tamtych czasach przypominał on kolejkę górską: na przemian następowały minizlodowacenia i fale upałów. Ekstremalne zjawiska pogodowe wpływały na stworzenia, którym udało się je przeżyć (a większości się nie udało). Zmiany były na tyle dotkliwe, że strząsnęły nas z drzew, ale nas nie zabiły. Kiedy cztery miliony lat temu pierwsi ludzie zaczęli chodzić na dwóch nogach po afrykańskiej sawannie, ich mózgi ważyły około 400 gramów. Chociaż nie musieli się już trzymać gałęzi i mogli wykorzystywać dłonie do innych celów, narzędzi zaczęli używać dopiero dwa miliony lat temu, kiedy ewoluowali w gatunek homo habilis (człowiek zręczny). Wówczas waga mózgu wzrosła do 600 gramów. Homo habilis nie korzystał jednak ze szczególnie wymyślnych przyrządów: były to głównie otoczaki, którymi uderzał w inne przedmioty. Żeby nadać temu faktowi powagi, te zaostrzone otoczaki nazwano prasiekierami. Był to przełom, ale człowiek nie jest jedyną istotą, która potrafi się posługiwać narzędziami. Delfiny wykorzystują gąbki do ochrony nosów podczas rozbijania skorupiaków o skaliste dno oceanu. Darwinka kaktusowa używa cierni kaktusa do wyławiania larw z dziur, a szympansy za pomocą gałęzi wydobywają termity z pni drzew. Zwłaszcza to ostatnie robi wrażenie, ale trochę potrwa, zanim szympansy skomponują symfonię. W historii ewolucji człowieka musiało wydarzyć się coś więcej. Coś, co sprawia, że nasze myśli są czymś wyjątkowym.
Minął kolejny milion lat i gatunek homo habilis zastąpił homo erectus (człowiek wyprostowany), który opanował sztukę posługiwania się ogniem i zaczął polować. Prymitywne części mózgu miały na niego mniejszy wpływ niż na jego przodków. Mózg powiększył się niemal dwukrotnie i teraz ważył około 1000 gramów. Zamiast uciekać przed ogniem, homo erectus zrozumiał, że ogień może stać się jego sprzymierzeńcem. Dostarczał ciepła, światła i zapewniał ochronę w dalszej wędrówce w świat. Około 200 tysięcy lat temu ukształtował się człowiek współczesny, homo sapiens (człowiek rozumny), z mózgiem ważącym od 1200 do 1400 gramów, a więc trzykrotnie cięższym od mózgu jego przodka, który jako pierwszy stanął na dwóch nogach, żyjącego zaledwie 3,8 miliona lat wcześniej.
Wraz z powiększającym się mózgiem rozwinęliśmy inteligencję, która jest czymś absolutnie unikatowym, właściwym wyłącznie człowiekowi. Warto jednak zauważyć, że istnieje wystarczająco dużo przykładów na to, że rozmiar to nie wszystko. Delfiny i szympansy mają prawie tak duże mózgi jak my, ale nie mogą mierzyć się z nami pod względem inteligencji. Również mózg krowy jest podobnej wielkości co mózg człowieka, a jednak nie czyni to z Mućki istoty szczególnie rozumnej i kreatywnej.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki