1
Karmienie piersią jest ważne
Od początku istnienia naszego
gatunku kobiety karmiły swoje dzieci piersią. Ten rodzaj karmienia
jest jedynym naturalnym i jednocześnie najbardziej wartościowym
sposobem żywienia małego człowieka. Nie ma też równych sobie
zamienników. Pod każdą szerokością geograficzną mleko kobiece
jest podstawowym i najwłaściwszym pokarmem dla dziecka. Od Nowej
Zelandii po Arktykę, od Azji po Amerykę karmienie piersią to po prostu
biologiczna norma.
NIE TYLKO ZASPOKAJANIE GŁODU
Właściwości mleka kobiecego
i dobrodziejstw wynikających z karmienia piersią jest bardzo
wiele i stanowią one materiał na mnóstwo publikacji. Warto jednak
zaznaczyć, że samo określenie "karmienie piersią" jest dość
nieprecyzyjne, ponieważ ta czynność to nie tylko sposób na podanie
pokarmu. To także zaspokajanie naturalnej dziecięcej potrzeby
bliskości, to dawanie dziecku poczucia bezpieczeństwa, metoda
na ugaszenie pragnienia, idealne narzędzie usypiające, które nie
kształtuje złych nawyków i doskonale wpływa na rozwój mózgu. Dla
dziecka to również ćwiczenie umiejętności ssania, oddychania
i połykania w tym samym czasie. To gimnastyka gałek ocznych -
w momencie kiedy niemowlę próbuje zobaczyć swoją mamę. To budowanie
relacji, kojenie lęków, lekarstwo na nudę. To wspieranie odporności
i prawidłowego rozwoju układu trawiennego. Karmienie piersią jest
narzędziem, które natura dała kobiecie, by tą jedną czynnością
mogła ona zaspokoić wszystkie potrzeby małego człowieka. Nie przez
przypadek dziecko chce pić matczyne mleko - ma ku temu bardzo wiele
powodów, a każdy z nich jest ważny. Warto więc pamiętać, że
miejsce dziecka jest w ramionach mamy i przy jej piersi.
Wpływ karmienia na zdrowie dziecka i mamy
Jak wykazały badania przeprowadzone
w 2014 roku, sposób, w jaki jesteśmy karmieni, oraz to, jak sami się
odżywiamy, wpływa nie tylko na nas, ale także na nasze dzieci i ich
potomstwo do piątego pokolenia. Jest to fakt związany z przekazywaniem
informacji genetycznych zapisanych w maleńkich cząsteczkach -
mikro-RNA[1].
Mleko kobiece zawiera praktycznie
wszystkie składniki potrzebne rozwijającemu się organizmowi. Znacząco
wpływa na jego odporność i zdrowie. I choć mleko matki nie jest
magicznym eliksirem, to dzieci karmione piersią zazwyczaj przechodzą
choroby łagodniej i szybciej zdrowieją.
Mleko kobiece nie ma stałego składu
- zmienia się on bowiem nie tylko w miarę dorastania dziecka, ale
też w ciągu doby. Jest żywe, co oznacza, że idealnie dopasowuje się
do potrzeb małego człowieka. Dla jednego dziecka będzie tłustsze,
dla drugiego - bogatsze w wapń, a dla trzeciego obfitować będzie
w dodatkowe przeciwciała unieszkodliwiające patogeny, które znajdują
się w otoczeniu malca lub w jego ustach.
Karmienie piersią pozytywnie wpływa
również na zdrowie mamy. Zdecydowanie obniża ryzyko wystąpienia
depresji poporodowej, a gdy trwa odpowiednio długo - także
przedmenopauzalnego raka piersi, choroby wieńcowej, alzheimera czy
osteoporozy.
Karmienie piersią nierozerwalnie wiąże
się z macierzyństwem, a to - nie ma co ukrywać - w ogóle
jest trudne. Jest piękne i niepowtarzalne, ale to prawdopodobnie
najtrudniejsze zadanie, z jakim kobiecie przyjdzie się mierzyć.
Chciałoby się napisać,
że karmienie piersią to jedna z najprostszych macierzyńskich
czynności. I zasadniczo tak jest. To zdolność, którą kobiety
otrzymały od natury, dzięki czemu mają wszelkie predyspozycje,
by produkować mleko i wykarmić piersią swoje dziecko. Co więcej
- przy podjęciu odpowiednich działań nawet matki adopcyjne są
w stanie karmić piersią. Jest to zwykła, naturalna czynność,
do której potrzeba tylko piersi i dziecka.
Medykalizacja
Statystyki pokazują, że im dalej
od cywilizacji, tym karmienie naturalne jest powszechniejsze i rodzi
mniej problemów. Niestety w miarę wkraczania rozwoju cywilizacyjnego
w kolejne dziedziny naszego życia karmienie piersią staje się
dla kobiet coraz bardziej skomplikowane. Postęp technologiczny
- a przede wszystkim medykalizacja ciąży i porodu, do jakiej
doszło w ostatnich stu latach - odebrał matkom pewność siebie
i swojego ciała. Okazało się, że zaufanie do technologii, urządzeń
i instytucji w rezultacie utrudnia proces naturalnego karmienia.
Postęp przyniósł światu tabele,
aplikacje i wyliczenia - ile czasu dziecko powinno jeść, ile
spać, jak często załatwiać potrzeby fizjologiczne. I choć te
innowacje bywają pomocne, często zbyt mocno ingerują w naturalny
rytm dziecka. Zapomina się, że pojęcie normy jest bardzo szerokie
i że nie każdy maluch rozwija się tak samo, wpasowując się idealnie
w jej środek.
W obecnych czasach w krajach
cywilizacji zachodniej około 80% kobiet doświadcza trudności
w pierwszym okresie karmienia. Wynika to z wielu składowych: od
wspomnianej medykalizacji przez brak realnej wiedzy u młodych mam po
brak merytorycznego wsparcia w szpitalach i ze strony lekarzy. Wciąż
żywe są mity i półprawdy dotyczące karmienia, z których część
wywodzi się jeszcze ze średniowiecza!
Brak ciągłości pokoleniowej i wsparcia środowiska
Nasze pokolenie nie jest obyte
z karmieniem piersią. Kobiety, które dzisiaj są matkami, same
zazwyczaj karmione były butelką, tak samo jak ich rodzeństwo i dzieci
z najbliższego otoczenia. Karmienie własnym mlekiem to dla nich
często wyzwanie, nowość, a nawet pójście pod prąd rodzinnej
tradycji.
Mamy karmiące
piersią dłużej niż pół roku stanowią jedynie kilkanaście
procent wszystkich karmiących mam, a te, które zdecydowały się
karmić jeszcze dłużej - na przykład ponad 2 lata - spotykają
się często z całkowitym brakiem akceptacji. A przecież długie
karmienie piersią jest fizjologiczną normą naszego gatunku.
Wiele kobiet doświadcza różnych
trudności w karmieniu piersią po porodzie. Dobra wiadomość
jest jednak taka, że przy odpowiednim wsparciu można sobie
z nimi poradzić. Praktycznie każda z kobiet ma szansę wkroczyć na
"mleczną drogę", w dodatku tak długą, jak tylko ona i dziecko
będą chcieli.
CZY KARMIENIE PIERSIĄ JEST DLA KAŻDEGO
Zasadniczo karmienie piersią
nie jest dla mężczyzn. Bo choć posiadają oni kanaliki mleczne
i w bardzo wyjątkowych przypadkach mogą wyprodukować niewielkie
ilości mleka, to jednak karmienie piersią jest domeną i przywilejem
kobiet. Ale wbrew temu, co można sądzić, nie jest przywilejem jedynie
wybranych. To nie supermoc dostępna tylko nielicznym. Nie jest też
wyłącznie dla tych mam, które miały szczęście. Karmienie piersią
to naturalna czynność, dostępna każdej kobiecie. I choć wkoło
słyszy się mnóstwo historii o tym, że "nie mogłam karmić"
i "nie miałam pokarmu", to większość z nich wynika z mylnych
przekonań dotyczących oceny laktacji i zachowania dziecka, a także
ze stereotypów oraz z braku wiedzy i wsparcia, autentycznego, realnego
wsparcia, popartego rzetelną wiedzą.
Mleko w piersiach zaczyna być
produkowane około 16 tygodnia ciąży. Nie tuż po porodzie. Nie 3
dni po nim. Produkcja mleka zaczyna się już na wczesnych etapach
życia płodowego dziecka. Wiele kobiet w ciąży może zaobserwować
zaschniętą, żółtą wydzielinę na sutku lub plamki na bieliźnie -
to właśnie mleko. Niektóre z przyszłych mam doświadczają wypływu
pokarmu w trakcie orgazmu, a jeszcze inne obserwują wyłącznie
zmianę rozmiaru piersi. Na każdym etapie życia płodowego dziecka
mleko dopasowuje się do jego bieżących potrzeb. Niezależnie od tego,
czy maluch urodzi się w terminie, czy jako wcześniak - mleko jego
mamy będzie dla niego najlepsze.
Bez względu na to, czy kobieta urodzi
dziecko siłami natury, czy przez cesarskie cięcie - będzie mogła
je karmić swoim mlekiem.
Karmienie piersią to naturalne
przedłużenie okresu ciąży. Kobiece piersi zostały stworzone po to,
by wykarmić potomstwo. To po prostu gruczoł mleczny. I choć są one
atrakcyjne dla płci przeciwnej, ich głównym zadaniem jest produkcja
mleka, a nie zaspokajanie potrzeb seksualnych. Nie ma najmniejszego
znaczenia, czy piersi są duże czy małe, w kształcie jabłuszek
czy doświadczone życiem, czy sutki są wklęsłe czy wystające,
czy brodawki są pokaźne czy niewielkie - każde nadają się do
karmienia.
Niektóre matki mogą mieć jednak
problem z wytworzeniem odpowiedniej ilości pokarmu. Niewielki odsetek
kobiet cierpi na niedobór tkanki mlecznej (tzw. IGT) - nie obserwują
one zazwyczaj żadnych zmian w piersiach podczas ciąży. Również
w przypadku kobiet po operacji piersi (jeśli tkanka mleczna została
znacznie uszkodzona) ilość produkowanego mleka może okazać się
niewystarczająca. Nie znaczy to jednak, że karmienie w takich
okolicznościach jest niemożliwe, choć prawdopodobnie będzie musiało
być wspomagane. Natomiast kobiety po mastektomii z powodzeniem mogą
wykarmić dziecko jedną piersią.
KIEDY NIE MOŻNA KARMIĆ PIERSIĄ
Jak podaje Amerykańska Akademia Pediatrii, jest kilka przeciwwskazań do karmienia piersią. Są to:
Galaktozemia u dziecka
To bardzo rzadka
choroba metaboliczna, która objawia się już w 2-4 dobie życia
i całkowicie wyklucza karmienie naturalne na rzecz mieszanek
niezawierających galaktozy.
Wirus HIV u matki
Choć Światowa
Organizacja Zdrowia wskazuje, że dzieci, które zarówno przyjmują leki
przeciwretrowirusowe (ARV), jak i są karmione piersią przez zakażoną
matkę (która również przyjmuje leki), mają wyraźnie większe
szanse na przeżycie i niezarażenie się wirusem HIV, to niestety
oficjalnie nie ma jeszcze nowego stanowiska w tej sprawie. Myślę,
że można się go spodziewać w ciągu najbliższych 10 lat.
Aktywna, nieleczona gruźlica
Karmienie piersią jest
niewskazane, jeśli matka jest w aktywnej fazie choroby - prątkuje
- i nie poddaje się leczeniu. Nie udowodniono przenikania prątków
gruźlicy do mleka kobiecego, ale jako że choroba przenosi się drogą
kropelkową, dziecko bezwzględnie powinno być oddzielone od chorej
mamy. Kobieta powinna pobudzać piersi, by utrzymać laktację, i po
wyleczeniu choroby wrócić do karmienia piersią. Dodatni wynik próby
tuberkulinowej - przy braku objawów aktywnej choroby - nie jest
przeszkodą w podjęciu karmienia piersią.
Przyjmowanie przez matkę
jakichkolwiek substancji odurzających
Nie ma tu znaczenia, czy odbywa się to drogą
dożylną, pokarmową czy poprzez drogi oddechowe. Środki te przedostają
się do pokarmu i mogą stanowić poważne zagrożenie dla życia
dziecka.
JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO KARMIENIA
Do karmienia piersią dobrze jest
przygotować się już na etapie ciąży. Tak jak kobiety poświęcają
wiele czasu na wybór odpowiedniego wózka, koloru ścian w pokoju czy
bezpiecznego fotelika samochodowego, tak warto, by znalazły czas na
przygotowanie się do karmienia.
Co jest potrzebne do karmienia
Przede wszystkim piersi
i dziecko. Warto pamiętać, że dziecko uczy się ssania - ssąc,
a mama uczy się karmić - karmiąc. Zbędne są: smoczek, butelka,
mleko modyfikowane oraz laktator. Te - nazwijmy to - gadżety bardzo
łatwo kupić, jeśli realnie zajdzie taka potrzeba. Są jednak miliony
kobiet, które radzą sobie bez tego typu dodatków, stworzonych przecież
przede wszystkim dla dzieci, które nie mogą być karmione piersią. Co
więcej, zakupienie ich na wszelki wypadek może zwiększyć ryzyko ich
użycia. Tak - ryzyko. Bo każda niewynikająca z realnych potrzeb
ingerencja w naturalny proces może być przyczyną niepowodzenia na
"mlecznej drodze".
W czasie kiedy dziecko wciąż mieszka pod sercem mamy, kobieta może zadbać o trzy najważniejsze rzeczy. Są to:
W obecnym świecie
pokutuje bardzo wiele mitów dotyczących karmienia piersią. O za
chudym mleku i za tłustym mleku. O jego braku po cesarskim cięciu
czy niemożności karmienia ze względu na przyjmowane leki. O tym,
że dziecko je za często lub za rzadko. O za dużych przyrostach,
o zakazanych produktach spożywczych, o próchnicy, złych nawykach
i wiele, wiele innych. Część z nich zostanie rozwiana w tej
książce.
Kobiety po porodzie bardzo często
słyszą od innych kobiet dobre rady. Każdy staje się ekspertem od ich
dziecka. Czy to na spacerze, czy podczas wizyty lekarskiej - niemal
wszędzie młode matki zasypywane są radami i zaleceniami. I choć
część z nich jest zasadna, niektóre śmiało można uznać za
całkowicie nietrafione.
By móc poradzić
sobie z zalewem różnorakich porad, już na etapie ciąży
warto uzbroić się w rzetelną wiedzę o karmieniu i typowych
zachowaniach noworodka. Sprawdzone źródła, dobre publikacje
książkowe, doświadczenie mądrych kobiet - to wszystko jest bardzo
cenne. Pozyskiwanie wiarygodnych informacji to także świetne pole do
popisu dla mężczyzny - dzięki niemu kobieta może poczuć, że
odpowiedzialność za dziecko spoczywa nie tylko na jej barkach.
Piersi zostały
stworzone do karmienia - cały organizm kobiety już w trakcie ciąży
przygotowuje się do tego zadania. Warto zaufać swojemu ciału, że
jest w stanie produkować mleko i wykarmić potomka. Warto także
zaufać dziecku - że wie, czego potrzebuje. Skoro jest możliwe,
aby piersią karmiły nawet matki adopcyjne, tym bardziej może to
robić kobieta po okresie naturalnej ciąży.
I choć większość matek doświadcza
po porodzie trudności w karmieniu piersią, da się je pokonać
i z sukcesem karmić dalej. Warto wierzyć w tę niezwykłą kobiecą
moc.
To podstawa udanego
karmienia. Już w ciąży matka może poszukać w swojej okolicy
laktacyjnej grupy wsparcia, otaczać się mądrymi kobietami z dobrymi
doświadczeniami i znaleźć kogoś, kto w razie trudności będzie
w stanie pomóc.
Ważne jest
także, by trenować proszenie o pomoc w takich granicach, jakie
kobiecie odpowiadają. Po porodzie nie musi ona robić wszystkiego
sama, a proszenie o pomoc nie jest oznaką porażki. Najlepiej,
by młodą mamę otoczyli ludzie, którzy będą potrafili ją
wesprzeć. To także przestrzeń dla mężczyzny - może on otulić
ramionami kobietę i dziecko i oddzielać od niepotrzebnych
komentarzy oraz niewspierających osób. Warto docenić tę
niezwykłą rolę mężczyzny, ponieważ karmienie piersią nie
jest tylko przygodą mamy i dziecka. Tata pomoże uczynić tę
drogę długą i szczęśliwą[2].
Przygotowując się do karmienia już na
etapie ciąży, kobieta znacząco zwiększa swoje szanse na osiągnięcie
celu, który sobie wyznaczyła.
[1] L. Wilson, Epigenetics and Breastfeeding: The Potential Long-term Impact of Breastmilk, "California Wic Association", http://www.calwic.org/storage/documents/conference/2015/Handouts%20and%20Presentations/EpigeneticsBreastfeedingHandout.pdf (data dostępu: 6.04.2018).
[2] Więcej w Rozdziale 16.