p

Jak pracować z (niemal) każdym. Pięć pytań pozwalających tworzyć najlepsze możliwe relacje - Michael Bungay Stanier

Kup ebooka

42.00 zł
33.60 zł (33,60 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Prze­stań po­le­gaćna przy­padku

Twoje szczę­ście i suk­ces za­leżą od re­la­cji za­wo­do­wych. Od lu­dzi, któ­rymi za­rzą­dzasz. Od tego, jak do­brze pra­cu­jesz z sze­fem. Jak układa ci się ko­ope­ra­cja z ko­le­gami i współ­pra­cow­ni­kami. Jak na­wią­zu­jesz kon­takty z klien­tami, po­ten­cjal­nymi i klu­czo­wymi. Ale trudna prawda brzmi: więk­szość z nas po­zo­sta­wia stan tych re­la­cji przy­pad­kowi. Wi­tamy się, wy­mie­niamy grzecz­no­ści, mamy na­dzieję, że wszystko po­to­czy się świet­nie, i od razu za­bie­ramy się do pracy. Nic dziw­nego. To, co trzeba zro­bić, jest pilne, wy­ma­ga­jące, czeka tuż obok. Za­wi­jasz więc rę­kawy i ru­szasz z ko­pyta, cały czas ści­ska­jąc kciuki i mo­dląc się, aby druga osoba była tak do­bra, jak się wy­daje... no cóż, cho­ciaż przy­zwo­ita... a wła­ści­wie, aby nie oka­zała się kosz­ma­rem. (Więk­szość z nas do­znała wy­star­cza­jąco wielu roz­cza­ro­wań, by zna­cząco ob­ni­żyć ocze­ki­wa­nia). Wkrótce (cza­sami to trwa ty­go­dnie, cza­sami mi­nuty) po­ja­wiają się pierw­sze pro­blemy. Nie­po­ro­zu­mie­nie. Nie­speł­nione ocze­ki­wa­nie. Nie­wielka iry­ta­cja. Dzi­wac­two. Różne spo­soby po­strze­ga­nia świata i wy­ko­ny­wa­nia za­dań. Wy­buch pod­czas stresu. Krótko mó­wiąc, roz­cza­ro­wa­nie. Każda re­la­cja w pew­nym mo­men­cie staje się nie­opty­malna, za­równo do­bra, która zba­cza z kursu, jak i ta, która była zła od sa­mego po­czątku. W tej sy­tu­acji więk­szość z nas nie wie, co z tym zro­bić. Ob­wi­niamy in­nych, sie­bie lub wszech­świat (albo wszystko na­raz). Od­czu­wamy różne emo­cje: smu­tek, roz­cza­ro­wa­nie, złość, fru­stra­cję. Ale przede wszyst­kim go­dzimy się z fak­tem, że tak dzieje się za­wsze: re­la­cje za­wsze są tro­chę nad­szarp­nięte, stają się nieco nudne lub tro­chę gor­sze. C'est la vie, c'est la gu­erre. Trzeba iść da­lej. Ale nie musi tak być.

Każda re­la­cja za­wo­dowa może być lep­sza

Wy­obraź so­bie, że mógł­byś:

- utrzy­my­wać wspa­niałe re­la­cje tak długo, jak to tylko moż­liwe;

- ogra­ni­czyć dys­funk­cjo­nal­ność tych nie­uda­nych, aby spra­wiały mniej przy­kro­ści i stały się wy­daj­niej­sze;

- zre­se­to­wać te, które są w po­rządku - by, je­śli coś po­szło nie tak, szybko udało się wró­cić na wła­ściwą ścieżkę.

W każ­dym przy­padku główny ele­ment roz­wią­za­nia jest ten sam - trzeba ak­tyw­nie two­rzyć naj­lep­szą moż­liwą re­la­cję (NMR). An­ga­żu­jąc się w to, zo­bo­wią­zu­jesz się świa­do­mie kształ­to­wać spo­sób pracy z ludźmi i za­rzą­dzać nim, a nie tylko ak­cep­to­wać to, co się dzieje. Dzięki NMR bu­du­jesz re­la­cje, które są bez­pieczne, wi­talne i moż­liwe do na­prawy. To pod­stawa szczę­śliw­szych i sku­tecz­niej­szych re­la­cji za­wo­do­wych.

NMR: bez­pieczne, wi­talne i moż­liwe do na­prawy

Czło­wiek wi­tru­wiań­ski to je­den z kul­to­wych ry­sun­ków Le­onarda da Vinci: nagi męż­czy­zna zwró­cony do nas twa­rzą, z rę­kami i no­gami w dwóch róż­nych po­zy­cjach, wpi­sa­nymi za­równo w okrąg, jak i kwa­drat. Miał po­ka­zy­wać ide­alne pro­por­cje ludz­kie, a na­zwę otrzy­mał na cześć rzym­skiego ar­chi­tekta Wi­tru­wiu­sza, który jako trzy istotne ce­chy bu­dowli za­pro­po­no­wał fir­mi­tas (wy­trzy­ma­łość), uti­li­tas (uży­tecz­ność) i ve­nu­stas (piękno). Nie wzno­simy tu świą­tyni Diany, lecz po­trze­bu­jemy wła­snych za­sad, aby okre­ślić fun­da­menty naj­lep­szej moż­li­wej re­la­cji. "Wy­trzy­ma­łość, uży­tecz­ność i piękno" to cał­kiem nie­złe opcje, ale mo­żemy wy­brać jesz­cze lep­sze.

Twórz re­la­cje,które są bez­pieczne, wi­talnei moż­liwe do na­prawy.

Bez­pie­czeń­stwo po­lega na eli­mi­no­wa­niu stra­chu. Amy Ed­mond­son z Ha­rvard Bu­si­ness School, zwo­len­niczka idei bez­pie­czeń­stwa psy­cho­lo­gicz­nego, zde­fi­nio­wała je na­stę­pu­jąco:

To prze­ko­na­nie, że nie zo­sta­niemy uka­rani ani upo­ko­rzeni za to, że pre­zen­tu­jemy swoje po­my­sły, py­ta­nia, obawy, na­wet błędne, a ze­spół jest bez­piecz­nym miej­scem, by po­dej­mo­wać ry­zyko in­ter­per­so­nalne.

So­lidny zbiór ba­dań po­twier­dza, że bez­pie­czeń­stwo psy­cho­lo­giczne pro­wa­dzi do suk­cesu in­dy­wi­du­al­nego i ze­spo­ło­wego, od­blo­ko­wu­jąc ko­rzy­ści pły­nące z róż­no­rod­no­ści, zwięk­sza­jąc ela­stycz­ność w ob­li­czu zmian i zdol­ność do in­no­wa­cji.

Lęk przed wy­ra­ża­niem opi­nii spra­wia, że lu­dzie czują się mniej za­an­ga­żo­wani w pracę, a czę­sto na­wet oba­wiają się w niej po­ja­wiać. W ba­da­niu De­lo­itte z 2013 roku stwier­dzono, że wy­stę­puje "za­kry­wa­nie" - jest to ter­min so­cjo­lo­giczny okre­śla­jący sy­tu­ację, gdzie osoby, któ­rych toż­sa­mość zde­pre­cjo­no­wano, ba­ga­te­li­zują ją i sta­rają się ją jak naj­bar­dziej ukryć. Wy­ka­zano, że pra­wie dwie trze­cie pra­cow­ni­ków ba­ga­te­li­zuje pewne czę­ści swo­jej toż­sa­mo­ści. Nie­dawno w ra­mach pro­jektu Oxy­gen, ini­cja­tywy ba­daw­czej Go­ogle do­ty­czą­cej za­rzą­dza­nia, jako nie­zbędną ce­chę świet­nego me­ne­dżera do­dano zdol­ność "two­rze­nia włą­cza­ją­cego śro­do­wi­ska ze­spo­ło­wego, wy­ra­ża­nia tro­ski o suk­ces i do­bro­stan".

Wi­tal­ność służy wzmac­nia­niu do­bra. Wy­bra­łem to słowo, gdyż jest istotne i od­nosi się do oży­wie­nia. Bez­pie­czeń­stwo uzna­jemy za pod­stawę, a na­stęp­nie py­tamy: Co to za gra, o co się to­czy? To ucie­le­śnie­nie triady Dana Pinka z Drive[1]: ludzka mo­ty­wa­cja wy­nika z po­czu­cia celu, au­to­no­mii i mi­strzo­stwa. Wi­tal­ność ozna­cza bu­do­wa­nie re­la­cji za­wo­do­wej dzięki wła­ści­wemu po­łą­cze­niu wspar­cia i wy­zwań - gdy obie strony mają mak­sy­malną szansę, by wy­ko­ny­wać pracę, która ma zna­cze­nie, prze­jąć od­po­wie­dzial­ność, do­ko­ny­wać wła­snych wy­bo­rów, uczyć się i roz­wi­jać.

Moż­li­wość na­prawy od­nosi się do faktu, że wszyst­kie re­la­cje są w pew­nym stop­niu po­datne na uszko­dze­nia - nie­kiedy będą pę­kać (gdy zo­staną na­ru­szone od we­wnątrz), in­nym ra­zem ule­gną wgnie­ce­niu (od ze­wnątrz). Bez­pie­czeń­stwo i wi­tal­ność są do­bre, ale je­śli re­la­cja roz­pad­nie się przy naj­mniej­szym uszko­dze­niu, ozna­cza to, że nie jest od­porna. Na­wet w naj­lep­szej moż­li­wej re­la­cji zda­rzają się trudne chwile, ale są też za­an­ga­żo­wa­nie i zdol­ność, by na­pra­wiać znisz­cze­nia oraz iść da­lej. To za­po­biega eska­la­cji i po­zo­sta­wie­niu nie­na­pra­wio­nych szkód - po­zwala wy­ko­nać re­set, a czę­sto na­wet wzmoc­nić re­la­cję.

Bez­pieczne, wi­talne i moż­liwe do na­pra­wie­nia re­la­cje wy­wo­łują skutki na po­zio­mie in­dy­wi­du­al­nym i or­ga­ni­za­cji. Le­piej się pra­cuje. Ła­twiej za­trzy­mać klu­czo­wych pra­cow­ni­ków. Po­pra­wia się zdro­wie psy­chiczne. Po­ja­wia się po­czu­cie roz­woju i za­an­ga­żo­wa­nia. Po­trzeba mniej in­ter­wen­cji działu HR, od ar­bi­trażu po zwol­nie­nie.

Roz­mowa klu­czowa

W two­rze­niu naj­lep­szej moż­li­wej re­la­cji główną rolę od­grywa roz­mowa klu­czowa. W ar­chi­tek­tu­rze zwor­nik znaj­duje się na szczy­cie łuku, łą­cząc obie strony, utrzy­mu­jąc je w rów­no­wa­dze i po­zwa­la­jąc mu utrzy­mać cię­żar. Z upły­wem czasu zwor­nik osiada, a łuk staje się sta­bil­niej­szy. Bez zwor­nika łuk się za­wali.

W 1969 roku zoo­log Ro­bert Pa­ine za­adap­to­wał tę ideę. W bio­lo­gii ga­tu­nek klu­czowy to taki, który wpływa na śro­do­wi­sko bar­dziej, niż wy­nika to z jego li­czeb­no­ści. Jest siłą or­ga­ni­zu­jącą zdrową eko­lo­gię; bez niego eko­sys­tem byłby ra­dy­kal­nie inny lub cał­ko­wi­cie by się za­ła­mał.

Gdy w 1995 roku po sie­dem­dzie­się­cio­let­niej nie­obec­no­ści do Parku Na­ro­do­wego Yel­low­stone znów wpro­wa­dzono szare wilki, roz­po­czął się ka­ska­dowy pro­ces zmian, który trwa do dzi­siaj. Więk­sza liczba wil­ków spra­wiła, że je­le­nie miały mniej czasu, by się paść, co skut­ko­wało ob­fi­to­ścią zdrow­szej i bar­dziej zróż­ni­co­wa­nej ro­ślin­no­ści, w tym wierzb. Wzrost liczby wierzb spo­wo­do­wał, że po­ja­wiło się wię­cej pta­ków śpie­wa­ją­cych i bo­brów. Te ostat­nie zmie­niły kształt rzeki, co z ko­lei ozna­czało zwięk­sze­nie liczby ryb. I tak da­lej, park stał się od­por­niej­szy i bar­dziej zróż­ni­co­wany, ewo­lu­uje i roz­kwita.

Lu­dzie do­łą­czają do or­ga­ni­za­cji ze względu na nią samą,ale od­cho­dzą z po­wodu szefa.Nie chcesz być tym sze­fem.I nie chcesz ta­kiego mieć.

Mo­żesz wy­brać ulu­bioną me­ta­forę, roz­wią­za­nie ar­chi­tek­to­niczne lub układ eko­lo­giczny. W każ­dym przy­padku zwor­nik po­zwala sys­te­mowi zno­sić na­prę­że­nia, po­zo­sta­wać zdrowy i z bie­giem czasu się wzmac­niać. Do tych sa­mych re­zul­ta­tów dą­żymy w ra­mach roz­mowy klu­czo­wej.

Oto, jak dzięki roz­mo­wie klu­czo­wej za­cząć bu­do­wać naj­lep­szą moż­liwą re­la­cję. Po pierw­sze, przy­go­tuj się, za­da­jąc so­bie pięć istot­nych py­tań:

Py­ta­nie wzmac­nia­jące: W czym je­steś naj­lep­szy?

Py­ta­nie sta­bi­li­zu­jące: Ja­kie są twoje prak­tyki i pre­fe­ren­cje?

Py­ta­nie o do­bry okres: Czego mo­żesz na­uczyć się z uda­nych re­la­cji z prze­szło­ści?

Py­ta­nie o zły okres: Czego mo­żesz na­uczyć się z fru­stru­ją­cych re­la­cji z prze­szło­ści?

Py­ta­nie na­praw­cze: Jak so­bie po­ra­dzisz, gdy coś pój­dzie nie tak?

Py­ta­nia są pro­ste i po­tężne. Można na nie od­po­wie­dzieć szybko... choć wy­ma­gają tro­chę pracy, aby zro­bić to do­brze. Ich ma­gia po­lega na tym, że two­rzą roz­mowę nie­ty­pową w więk­szo­ści re­la­cji za­wo­do­wych. Na ko­lej­nych stro­nach znaj­dują się wska­zówki i miej­sce, by udzie­lić od­po­wie­dzi na każde z tych py­tań. Bę­dziesz za­sko­czony tym, czego do­wiesz się o so­bie.

Na­stęp­nie mu­sisz prze­pro­wa­dzić roz­mowę. Na po­czątku bę­dziesz czuł się nie­zręcz­nie, ale są spo­soby, by ją uła­twić za­równo so­bie, jak i dru­giej stro­nie, a także zmniej­szyć stres. Po­dzielę się stra­te­giami, jak za­pro­sić ko­goś do roz­mowy, a po­tem spra­wić, by była ona mniej skom­pli­ko­wana i dziwna na po­czątku, bar­dziej uży­teczna w środku i do­brze się za­koń­czyła.

Wresz­cie mu­sisz spra­wić, że NMR bę­dzie żyła i kwi­tła, sto­su­jąc re­gu­larną kon­ser­wa­cję, aby po­zo­stała bez­pieczna, wi­talna i moż­liwa do na­prawy. O re­la­cję na­leży dbać, po­dob­nie jak o pra­wie wszystko, co two­rzymy.

Do­stępna jest część z ma­te­ria­łami do­dat­ko­wymi "Po­znaj sie­bie". Tak mó­wili sta­ro­żytni i jest to po­mocna wska­zówka w przy­padku roz­mowy klu­czo­wej i każ­dej NMR. Znaj­dują się tam ćwi­cze­nia, które po­mogą ci le­piej wy­ra­zić sa­mego sie­bie i wni­kli­wiej okre­ślić, kim je­steś, za­równo swoją ja­sną, jak i ciemną stronę.

Ale czym jest suk­ces? (nie tym, czego się spo­dzie­wasz)

Roz­mowa klu­czowa two­rzy fun­da­ment dla naj­lep­szej moż­li­wej re­la­cji dzięki usta­le­niu trzech rze­czy.

Po pierw­sze, spra­wia, że po­wstaje wspólna od­po­wie­dzial­ność. W wielu fir­mach two­rze­nie naj­lep­szej moż­li­wej re­la­cji to dzia­ła­nie nie­spo­dzie­wane i sprzeczne z kul­turą or­ga­ni­za­cyjną. Tro­ska o tę re­la­cję, tak istotną dla suk­cesu i szczę­ścia, leży w ge­stii obu stron. Jak bę­dziemy - ra­zem i in­dy­wi­du­al­nie - pra­co­wać na rzecz wspól­nego celu?

Po dru­gie, dzięki roz­mo­wie klu­czo­wej ro­dzi się przy­zwo­le­nie, by kon­wer­sa­cję o re­la­cji kon­ty­nu­ować w do­brych i (co naj­waż­niej­sze) trud­nych cza­sach. Nie za­wsze bę­dzie do­brze - re­la­cję na­leży do­sto­so­wy­wać, na­pra­wiać, re­se­to­wać i oży­wiać. Kiedy już za­cznie­cie się za­sta­na­wiać: "Jak chcemy, żeby to było?", mo­żesz za­py­tać: "Jak nam idzie?". Wspólny cel naj­lep­szej moż­li­wej re­la­cji staje się do­zwo­lo­nym (a w ide­al­nym przy­padku znor­ma­li­zo­wa­nym) te­ma­tem roz­mowy.

Wresz­cie, co naj­bar­dziej oczy­wi­ste, roz­mowa klu­czowa daje ci głęb­sze zro­zu­mie­nie dru­giego czło­wieka. Być może cza­sami mia­łeś wra­że­nie, że inni nie w pełni do­ce­niają to, kim i jaki je­steś, twoją nie­po­wta­rzal­ność. Druga osoba czuje do­kład­nie to samo. Tak ła­two two­rzyć nie­kom­pletne i nie­pre­cy­zyjne opo­wie­ści o tym, kim ona jest, co może dać i co ją na­pę­dza. Roz­mowa przy­bliża cię do prawdy o jej hi­sto­rii i czło­wie­czeń­stwie.

Nie te­ra­pia, nie Tin­der. Ale może... ra­dy­kal­nie

To krótka książka pełna uży­tecz­nych wska­zó­wek. Nie jest to głę­boka ana­liza psy­cho­lo­giczna (choć czer­pie z tej mą­dro­ści) ani nie ofe­ruje ła­twych tri­ków typu "prze­suń w prawo". To ra­czej ide­al­nie wy­wa­żony in­stru­ment, dzięki któ­remu udo­sko­na­lisz ważne re­la­cje za­wo­dowe za po­mocą prak­tycz­nych, co­dzien­nych na­rzę­dzi.

Bę­dzie po­mocny w pracy z ludźmi nie­za­leż­nie od tego, czy znaj­du­jesz się na po­czątku ka­riery, czy już stwo­rzy­łeś so­bie mocną po­zy­cję, czy je­steś me­ne­dże­rem, czy in­dy­wi­du­al­nym współ­pra­cow­ni­kiem. Działa na re­la­cje we­wnątrz or­ga­ni­za­cji i z in­te­re­sa­riu­szami poza nią. Mo­żesz ko­rzy­stać z tych na­rzę­dzi nie­za­leż­nie od tego, czy chcesz wszystko od­po­wied­nio za­cząć, czy też pra­gniesz udo­sko­na­lić już ist­nie­jącą ko­ope­ra­cję.

Ale pa­mię­taj, że ich dzia­ła­nie jest ra­dy­kalne.

Kiedy wcze­sną wer­sję tej książki po­ka­za­łem przy­ja­ciółce, me­ne­dżerce wyż­szego szcze­bla w zna­nej fir­mie z Do­liny Krze­mo­wej, za­su­ge­ro­wała, abym pod­kre­ślił, ile od­wagi i ener­gii wy­maga in­we­sty­cja w NMR. Nie jest to, jej zda­niem, nor­malny spo­sób pracy w więk­szo­ści or­ga­ni­za­cji. Ma ra­cję. A je­śli do tej pory po­wąt­pie­wa­łeś, czy da się go wdro­żyć, nie je­steś sam. To czę­sta pierw­sza re­ak­cja.

Kiedy za­czniesz bu­do­wać naj­lep­sze moż­liwe re­la­cje i pro­wa­dzić roz­mowy klu­czowe, na­po­tkasz opór, nie tylko wła­sny. Praw­do­po­dob­nie za­kłó­cisz obecne ocze­ki­wa­nia do­ty­czące hie­rar­chii, wła­dzy i przy­wódz­twa. Bę­dzie to nie­zwy­kłe, nie­zręczne i nie­ocze­ki­wane - na­wet w kon­tak­tach z ludźmi, któ­rymi za­rzą­dzasz. W przy­padku in­nych re­la­cji bę­dzie to jesz­cze bar­dziej za­ska­ku­jące. Stop­niowo sta­nie się ła­twiej­sze, ale jak w przy­padku każ­dej no­wej umie­jęt­no­ści na po­czątku bę­dzie trudno. Bę­dziesz na nowo kształ­to­wać współ­pracę z ludźmi.

Au­tor Wil­liam Gib­son po­wie­dział, że "przy­szłość już tu jest - tyle że nie­rów­no­mier­nie roz­ło­żona". Sto­su­jąc opi­sane me­tody, de­cy­du­jesz się być przy­szło­ścią. Trzeba mó­wić o za­pew­nia­niu bez­pie­czeń­stwa psy­chicz­nego i two­rze­nia miejsc pracy, w któ­rych lu­dzie się roz­wi­jają. To je­den ze spo­so­bów, aby to zro­bić.

Z tru­dem zdo­byta mą­drość

W ciągu mniej wię­cej trzy­dzie­stu lat, kiedy na­wią­zy­wa­łem, roz­wi­ja­łem, zry­wa­łem, pie­lę­gno­wa­łem, igno­ro­wa­łem, na­pra­wia­łem, zdra­dza­łem, świę­to­wa­łem i koń­czy­łem re­la­cje za­wo­dowe, by­łem ko­chany i cał­ko­wi­cie nie­lu­biany. Nie­któ­rzy lu­dzie wy­do­byli ze mnie to, co naj­lep­sze, a in­nym udało się (tym­cza­sowo, dzięki Bogu) zmiaż­dżyć mo­jego du­cha, du­szę, de­ter­mi­na­cję i pew­ność sie­bie. Ja z ko­lei ro­bi­łem to in­nym.

Moje suk­cesy i po­rażki są wy­ni­kiem z tru­dem zdo­by­tej mą­dro­ści, dla­tego to, czego się na­uczy­łem i co się spraw­dza, opi­sa­łem w tej książce. Je­śli chcesz bu­do­wać jak naj­lep­sze re­la­cje z waż­nymi dla cie­bie oso­bami, czy­taj da­lej.

Kim jest osoba, z którą chcesz stwo­rzyć NMR?

Pra­cu­jąc z tą książką, warto mieć na my­śli ja­kąś osobę. Dzięki temu bę­dziesz w sta­nie le­piej wy­obra­zić so­bie, jak roz­mowa klu­czowa wpły­nie na twoje ży­cie. Po­ni­żej znaj­duje się swego ro­dzaju kwe­stio­na­riusz. Po­zwoli ci on zi­den­ty­fi­ko­wać pewne ce­chy - mogą cię one przy­cią­gnąć do osoby, z którą bę­dziesz chciał stwo­rzyć NMR.

Zi­den­ty­fi­kuj osobę, z którą chcesz stwo­rzyć NMR

RE­LA­CJA

- pod­władny

- szef

- współ­pra­cow­nik

- klu­czowy współ­pra­cow­nik

- osoba na wyż­szym szcze­blu

- osoba ma­jąca wpływy

- osoba ma­jąca do­stęp do za­so­bów

- stróż

- sprze­dawca

- po­ten­cjalny klient

- klient

ETAP RE­LA­CJI

STAN RE­LA­CJI

- wdra­ża­nie pra­cow­nika

- cał­kiem nowy

- po­czątki

- w środku po­dróży

- zbli­ża­nie się do mety

- nie­spraw­dzona

- coś pięk­nego

- fru­stru­jąca i po­psuta

- ide­al­nie od­po­wied­nia

- więd­nąca

DLA­CZEGO TO DLA CIE­BIE WAŻNE?

- Za­leży mi na tym, aby moi lu­dzie się roz­wi­jali

- Chcę nas przy­go­to­wać na suk­ces

- To, jak ostat­nio współ­pra­cu­jemy, spra­wia, że je­ste­śmy nie­szczę­śliwi

- Chcę kon­ty­nu­ować to, co do­bre

- Mam po­czu­cie, że za­ak­cep­to­wa­li­śmy prze­cięt­ność

- Chcę re­la­cji opar­tej na za­ufa­niu i od­po­wie­dzial­no­ści

- To, jak ostat­nio współ­pra­cu­jemy, jest źró­dłem zło­ści i fru­stra­cji

- Chcę ogra­ni­czyć przy­szłe roz­cza­ro­wa­nia

- Chcę, aby w tym, jak pre­zen­tuję się w re­la­cjach za­wo­do­wych, było wię­cej od­wagi, ja­sno­ści i trans­pa­rent­no­ści

- Je­śli te­raz nie obie­rzemy pra­wi­dło­wego kursu, może być za późno

Za­tem... kto jest tą osobą?

Na Be­st­Pos­si­ble­Re­la­tion­ship.com po­bierz sza­blon, przy­go­to­wany, by po­móc ci zi­den­ty­fi­ko­wać osobę, z którą chcesz stwo­rzyć NMR (są tam rów­nież inne za­soby). Albo sko­rzy­staj z kodu QR.

.

I tak każde przed­się­wzię­cieto nowy po­czą­teki atak na to, co nie­na­zwane

T.S. ELIOT

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

Po­chwały dla książkiJak pra­co­wać z (nie­mal) każ­dym

W twór­czo­ści Mi­cha­ela Bun­gaya Sta­niera naj­bar­dziej po­doba mi się jego umie­jęt­ność do­star­cza­nia prak­tycz­nych, prze­my­śla­nych stra­te­gii opar­tych na do­brze zba­da­nych kon­cep­cjach i da­nych, a to wszystko - spa­ko­wane w książkę - mogę prze­czy­tać w trak­cie lotu. Mą­drość jest tu au­ten­tyczna - i za­pada w pa­mięć. Nie prze­staję my­śleć o "naj­lep­szych moż­li­wych re­la­cjach" i "roz­mo­wach klu­czo­wych".

BRENÉ BROWN, dok­tor, au­torka be­st­sel­le­rów "New York Ti­mesa" Atlas of the He­art i Od­waga w przy­wódz­twie

Na każ­dej stro­nie tej książki znaj­dują się kon­kretne rady, a poza tym przy­jem­nie się ją czyta.

AMY ED­MOND­SON, pro­fe­sor Ha­rvard Bu­si­ness School i au­torka książki Firma bez stra­chu

No­wo­cze­śnie kla­syczna, ta książka ura­tuje re­la­cje, ka­riery i or­ga­ni­za­cje.

SETH GO­DIN, au­tor The Song of Si­gni­fi­cance

Oto prak­tyczny, prze­my­ślany prze­wod­nik, który po­może ci od­bu­do­wać naj­bar­dziej ludzką umie­jęt­ność: roz­mowy. Nie­zbędny!

KIM SCOTT, au­torka ksią­żek Szef wy­ma­ga­jący i wy­ro­zu­miałyoraz Just Work

Ge­niusz Mi­cha­ela Bun­gaya Sta­niera, by uprasz­czać zło­żone kwe­stie, w peł­nej kra­sie. Brawo!

WHIT­NEY JOHN­SON, au­tor be­st­sel­lera "Wall Street Jo­ur­nal" Smart Growth

Prak­tyczny prze­wod­nik Mi­cha­ela Bun­gaya Sta­niera do­ty­czący kul­ty­wo­wa­nia roz­mów klu­czo­wych może od­blo­ko­wać pełny po­ten­cjał jed­nostki i ca­łego ze­społu.

LO­REN I. SHU­STER, dy­rek­tor ds. kadr i dy­rek­tor ds. kor­po­ra­cyj­nych w Gru­pie LEGO

Ta głę­boka książka po­każe ci, jak bu­do­wać zna­ko­mite re­la­cje na­wet w trud­nych cza­sach. Dzięki jej lek­tu­rze po­czu­łam, że mogę współ­pra­co­wać z każ­dym. Ty też to po­czu­jesz.

LIZ WI­SE­MAN, au­torka be­st­sel­le­rów "New York Ti­mesa" Mul­ti­pliers oraz Im­pact Play­ers

Książka uprasz­cza zło­żone pro­cesy roz­po­czy­na­nia, ulep­sza­nia i utrzy­my­wa­nia na­szych naj­lep­szych moż­li­wych re­la­cji.

BRUCE W. PAR­KER, dy­rek­tor ds. sprze­daży w De­lo­itte Ka­nada

Roz­mowa klu­czowa, któ­rej uczy nas Mi­chael Bun­gay Sta­nier, to struk­tura, któ­rej szu­ka­łem, aby po­móc li­de­rom le­piej roz­po­czy­nać każdą re­la­cję.

DAVE STA­CHO­WIAK, go­spo­darz pod­ka­stu Co­aching for Le­aders

Ta wy­jąt­kowa książka do­star­cza prak­tycz­nych na­rzę­dzi i re­flek­sji, dzięki któ­rym sfor­mu­łu­jesz klu­czowe spo­strze­że­nia do­ty­czące tego, jak po­dejść do każ­dej roz­mowy z suk­ce­sem.

STE­FANI OKA­MOTO, dy­rek­tor ds. glo­bal­nego ucze­nia się i roz­woju w Mi­cro­sof­cie

.

Ja­kość re­la­cji za­wo­do­wych

de­cy­duje o twoim suk­ce­sie i szczę­ściu.

Prze­stań po­le­gać na przy­padku.

Za­cznij two­rzyć naj­lep­sze moż­liwe re­la­cje.

Mi­chael Bun­gay Sta­nier

(To tro­chę przy­dłu­gie miano, dla­tego wielu lu­dzi na­zywa mnie MBS).

.

Ta książka jest po­cząt­kiem ru­chu

ma­ją­cego udo­sko­na­lić

10 mi­lio­nów re­la­cji za­wo­do­wych.

#Be­st­Pos­si­ble­Re­la­tion­ship

Be­st­Pos­si­ble­Re­la­tion­ship.com

.