p

Gdy zabraknie cienia. Z perspektywy praktyki terapeutycznej - Małgorzata Talarczyk

Kup ebooka

63.00 zł
44.10 zł (44,10 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Spis treści

Wstęp

Od autorki

I. Z praktyki psychoterapeutycznej

1. Diagnoza medyczna w procesie psychoterapii. Wywiad

2. O normach słów kilka

3. Granice psychologiczne - z perspektywy terapeutycznej. O granicach w psychoterapii

4. Jak słuchać, żeby usłyszeć. Wywiad

5. Psychoterapia rodzinna. Wywiad

6. Ojcowie w terapii rodzinnej. Wywiad

7. Dlaczego relacje w rodzeństwie bywają trudne?

8. Rozwód - czy to porażka? I czy wina leży pośrodku?

9. Dziecko w sytuacji rozwodu rodziców

10. Żałoba - jest taki czas...

11. Komplementarne stosowanie psychoterapii w leczeniu pacjentek z rozpoznaniem jadłowstrętu psychicznego oraz refleksje dotyczące badań opartych na praktyce terapeutycznej

12. "Nocny łącznik" - autorska psychoterapia lęku nocnego u dzieci

13. Depresja dorosłych w kontekście "ochrony"

14. Czy wraca antypsychiatria? Kontrowersje na temat leczenia depresji

15. Żyjemy w czasach eksperckich

16. Niezgoda z pewnym poglądem Irvina Yaloma

17. Pacjent czy klient w psychoterapii?

18. Psychoterapia - punktoza - zawód psychoterapeuty

II. Kilka refleksji na temat psychiatrii dziecięcej

1. Kryzys psychiatrii dziecięcej

2. Historia Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży UM w Poznaniu

3. Moje rozstanie z kliniką

III. Świat realny i wirtualny wokół nas

1. Poetycko o tajnikach duszy. Wywiad

2. Wojna u naszych sąsiadów wpływa na stan psychiczny. Wywiad

3. Złość, elity, klasizm. Dlaczego nie możemy się porozumieć?

4. Czy łatwo być jaroszem na portalach społecznościowych

5. Czy lubimy siebie? Od czego zależy samoakceptacja

6. Wstyd - w literaturze, życiu i psychoterapii

7. Czucie języka

8. Kiedy kończy się rodzicielstwo?

9. Czy pomoc rodzicielska ma jakieś granice?

10. "My", czyli kto? O narracyjnym zagarnianiu do stada

11. Inteligencja - i co dalej?

12. Sztuczna inteligencja a psychoterapia

13. Psychoterapia - nurty a psychoterapeuta

14. O zacieraniu granic między człowiekiem i maszyną

15. Różnicowanie i niuansowanie

16. Kreatywne migotanie

17. Związek psychoterapii z poezją - romans nieoczywisty

IV. Zwierzęta w ludzkim i nieludzkim cieniu

1. Utrata bliskiego zwierzęcia

2. Zwierzęta domowe w cyrku sieciowym

3. Jak psu zupa - o adopcji psów słów kilka

WstępW poszukiwaniu dobrych i złych stron cienia...

Zapalić świeczkę znaczy rzucić cień.

Ursula K. Le Guin, Czarnoksiężnik z archipelagu (tł. St. Barańczak)

Nawiązując do tytułu prezentowanego zbioru esejów i wywiadów, zgrabnie przeplecionych wierszami Autorki, oraz do motta otwierającego mój wstęp, chciałabym wspomnieć pewne opowiadanie, bajkę właściwie, która jest dziś może nieco zapomniana, ale gdy ponad 200 lat temu się ukazała, wzbudziła wielkie poruszenie i ostatecznie przetłumaczono ją na niemal wszystkie języki świata. Chodzi o Przedziwną historię Piotra Schlemihla autorstwa Adalberta von Chamisso, lotaryńsko-niemieckiego poety, przyrodnika i podróżnika. Po polsku bajka ta ukazała się w 1961 r. w tłumaczeniu Witolda Wirpszy.

Jej tytułowy bohater Piotr Schlemihl nieopatrznie przehandlował swój cień pewnemu smutnemu mężczyźnie w szarym płaszczu za woreczek pełen niewyczerpującej się ilości złota. Niby niebywale korzystna transakcja, bo cóż to takiego cień? W zasadzie nic, a wręcz odwrotność czegoś, więc mniej niż nic, jednak wkrótce Piotr Schlemihl przekonał się, jak trudno żyć bez cienia. Ludzie bali się go albo wyśmiewali, a on po całym świecie szukał tego mężczyzny, żeby odzyskać swój cień. Jednak ów "sprzedawca" okazał się diabłem we własnej osobie, znającym sposoby na ukrywanie się. Życie bez cienia stało się koszmarem, a zapłata iluzją bogactwa.

Jeśli "cień" ma być wspólnym mianownikiem wszystkich tekstów i wypowiedzi zawartych w niniejszej książce, to trzeba rozróżnić dwie strony cienia. Zarówno życie bez cienia, jak i życie w cieniu ma swoje daleko idące konsekwencje. Przekonujemy się o tym nieustannie. Słońce jest nam niezbędne do życia, ale tylko wtedy, gdy możemy skryć się w ochronnym cieniu drzew. Cień jest nam niezbędny, ale tylko wtedy, gdy umiemy go rozpoznać i zdefiniować.

Dr Małgorzata Talarczyk jest psychologiem i psychoterapeutką specjalizującą się w zaburzeniach odżywiania u dzieci i młodzieży, a także dorosłych. I o blaskach i cieniach swojej pracy opowiada. Jak się okazuje, jest to teren pełen niespodzianek i pułapek. Trzeba wyjątkowej sprawności - wiedzy, wyczucia, spostrzegawczości, stanowczości, wyrozumiałości - żeby sprawnie się po nim poruszać, by swoim pacjentom, często nieletnim, skutecznie pomagać, wyprowadzając ich z cienia choroby i odczuwać satysfakcję z pracy.

W swojej 35-letniej praktyce klinicznej i psychoterapeutycznej zgromadziła tak dużą ilość wiedzy, doświadczenia i obserwacji, że może wszystko to przekazywać w tekstach, a także w wykładach dla młodszych adeptów tego trudnego zawodu. Należy przy tym cały czas pamiętać, że relacja pomiędzy psychologiem/ psychoterapeutą a szukającym/ oczekującym pomocy pacjentem jest swoistą, jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną konstelacją dwóch osób z ich indywidualnymi osobowościami i życiowymi doświadczeniami. Wyniki terapii w jakiejś mierze zależne są od kompatybilności dwóch różnych osobowości, wzajemnego zrozumienia i zaufania ponad układem terapeuta i pacjent. A może płatny zawodowiec vs płacący klient? Jakże ważnej kwestii nazewnictwa, w oparciu o własną praktykę Autorki, poświęcony jest cały rozdział Pacjent czy klient w psychoterapii?.

Czym innym jest też podejście lekarza od soma do pacjenta, a czym innym lekarza (w tym także terapeuty) od psyche, choć bywa, że medycyna musi się mierzyć także z chorobami psychosomatycznymi, lekarz dowolnej specjalizacji powinien współpracować z psychologiem, a psychoterapeuta z psychiatrą. Ludzki mózg jako materialna tkanka to jedno, a jako siedlisko świadomości (czyli w powszechnym pojęciu niematerialnego "ducha") to drugie. Zarówno psychiatria, jak i psychologia to dziedziny młode, a ich początki sięgają opowiadania Adalberta von Chamissa. I choć rozwój nauk medycznych, w tym tych związanych z pracą mózgu, wydaje się coraz szybciej przyspieszać, to jednak 200 lat to ciągle bardzo mało.

Praca psychiatry/ psychologa/ psychoterapeuty to trochę też poruszanie się w obszarze pełnym cieni. Weźmy choćby fakt, że homoseksualizm wykreślony został z listy chorób przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w 1973 r., a w Światowej Organizacji Zdrowia w 1990 r., i nie dotarło to do wszystkich społeczeństw. Ludzki mózg jest nadal pełną tajemnic galaktyką blisko 86 miliardów neuronów. Co się w nim dzieje i dlaczego tak, a nie inaczej, nadal wymaga od badaczy pracy tego najbardziej skomplikowanego "tworu" delikatności i pokory.

A jednak zapewne zdziwi nas, że w proporcji masy mózgowej do masy całego ciała biją nas na głowę myszy. Jednak człowiek ma znacznie wolniejszy metabolizm od myszy i dlatego żyje dużo dłużej - albo mysz "spala się" znacznie szybciej. Człowiek wkłada więcej czasu i energii w swój rozwój, a młode osobniki w dojrzewanie.

Jak bardzo skomplikowany jest proces psychicznego dojrzewania ludzkiego potomstwa, wiedzą o tym rodzice, nauczyciele i - gdy coś pójdzie nie tak - psychologowie, psychoterapeuci, psychiatrzy... Tymczasem świat zdaje się coraz szybciej kręcić i już nie z pokolenia na pokolenie, ale w trakcie jednego pokolenia zmiany następują po sobie tak szybko, że zaczyna niejako brakować czasu na dojrzewanie. Ledwie z Ery Przemysłowej, 200 lat temu dopiero się rozkręcającej, weszliśmy w Erę Informatyczną z jej niebywałymi wynalazkami, globalną siecią, forami społecznościowymi, komórkami i, oczywiście, odpowiednio niebywałymi cieniami, dark netem, uzależnieniami, hejtem, fake newsami.

Trudno ludziom dorosłym, a więc z założenia już dojrzałym, dotrzymać temu wszystkiemu kroku i uporać się z długimi cieniami nowych technologii, a co dopiero wrzuconym w ten nie do zatrzymania nurt dzieciom, często zupełnie bezradnym wobec ich sił. Tu wkraczają psycholodzy i psychoterapeuci, o czym także pisze dr Talarczyk. Mody błyskawicznie docierające do niebywale biegłych w nowych technologiach dzieci - wszak urodziły się nieomal z komórką w dłoniach - i obejmujące władzę nad ich młodą, niedojrzałą i bezbronną psychiką to ogromne wyzwanie dla współczesnych społeczeństw. Takimi zaburzeniami, anoreksją i bulimią zwłaszcza, zajmuje się Autorka. W rozdziale Komplementarne stosowanie psychoterapii w leczeniu pacjentek z rozpoznaniem jadłowstrętu psychicznego oraz refleksje dotyczące badań opartych na praktyce terapeutycznej obszernie opisuje istotę swojej specjalizacji.

Mózg ludzki spala ok. 20% dostarczanej w postaci pokarmów energii, a rosnący młody organizm także potrzebuje dużej ilości budulca. Jak pomóc komuś - przeważnie jest to dziewczynka - w uwolnieniu się od nakazu "mody" na chorą szczupłość? I dlaczego mózg, zamiast reagować na ograniczanie organizmowi pożywienia instynktem samozachowawczym, może doprowadzić "uzależnioną od odchudzania" do śmierci?

I niemal natychmiast, niemal tanecznym krokiem, wkracza kolejna technologiczna nowość - Sztuczna Inteligencja. Obiektywnie wspaniałe narzędzie wspomagające człowieka w najróżniejszych dziedzinach, ale subiektywnie wlokąca za sobą długi cień nieznanego, niepewnego i niebezpiecznego z powodu niewątpliwej skłonności człowieka do nadużywania. Kogo uwiedzie, kogo porwie do tańca i już nie puści? Nie pozwoli na normalny, ludzki krok? Dlaczego tak długo nie uznawaliśmy inteligencji zwierząt, choć posiadają ją niewątpliwie, a z taką łatwością godzimy się na błędne nazywanie szybkości przetwarzania danych inteligencją? Zagadnienie ludzkiej inteligencji w odróżnieniu do tej sztucznej omówione zostało w rozdziałach: Inteligencja - i co dalej?, Sztuczna inteligencja a psychoterapia, O zacieraniu granic między człowiekiem i maszyną oraz Kreatywne migotanie i Związek psychoterapii z poezją. Zwierzętom zaś, ich inteligencji, wrażliwości i uczuciowości poświęcone są trzy eseje w ostatniej części książki: Zwierzęta w ludzkim i nieludzkim cieniu.

I tu wrócę do cytatu otwierającego ten wstęp. Gdy Ursula K. Le Guin pisała Czarnoksiężnika z Archipelagu (1971 r.), ten rodzaj literatury nazywany był science fiction i fantasy. Dziś, 50 lat później, żyjemy już od przynajmniej dwóch dekad w czasach science fiction. Wtedy była to opowieść (pierwsza z czterech cyklu) o krainie mędrców, do której trafił młody człowiek i gdzie pobierał nauki w sztuce czarnoksięskiej, ale w rezultacie w kształtowaniu się osobowości, w wyrastaniu z młodzieńczej pychy, zapalczywości, lekkomyślności i dojrzewaniu do rozwagi i harmonii, łącznie z filozoficzną zgodą na śmierć. Im większa moc, tym większa odpowiedzialność, przestrzega pisarka. Wydaje się, że współcześni psychologowie i psychoterapeuci mają za zadanie m.in. służyć pomocą w przejściu wyboistej drogi między dzieciństwem a dorosłością. O tym przede wszystkim mówi dr Małgorzata Talarczyk w swojej pełnej przemyśleń i pytań książce.

Elżbieta Binswanger-Stefańska

Kraków, grudzień 2023 r.

Od autorki

Psychoterapeutów obowiązuje zachowanie neutralności dotyczące światopoglądu. W ramach naszej praktyki przyjmujemy pacjentów różnych wyznań, agnostyków, ateistów, osoby o różnych poglądach politycznych, różnych wartościach, różnych orientacjach seksualnych.

Tych różności w naszej pracy nie oceniamy, nie komentujemy, nie wartościujemy, nie dewaluujemy. Zachowujemy neutralność zgodnie z Kodeksami Etycznymi Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Ale jest różnica między neutralnością a obojętnością.

Bo obserwowanie agresji (również gdyby miała miejsce w gabinecie) czy podżegania do niej oraz bierne przyglądanie się propagowaniu informacji dotyczących zdrowia psychicznego niezgodnych z wiedzą i obowiązującymi klasyfikacjami czyni z biernego obserwatora współodpowiedzialnego.

Żyjemy w czasach, w których na nieprawdę i agresję reagują towarzystwa naukowe, a psychoterapeuci wydają zbiorowe petycje.

Nasuwa się więc pytanie: czy przy zachowaniu neutralności w pracy z pacjentami, a poza gabinetem i niezależnie od naszego światopoglądu pozostawanie obojętnym wobec agresji, dyskryminacji czy szerzenia fałszywych informacji z obszaru naszej pracy spełnia kryteria etyki? Doświadczenia pracy psychoterapeuty uczą pokory; uczą też czytania między słowami.

Chcę podkreślić, że dzielę się doświadczeniami i refleksjami z mojej 35-letniej praktyki klinicznej i psychoterapeutycznej, pracując w nurcie systemowym. Zdaję sobie sprawę, że czytelnik korzystający z psychoterapii prowadzonej w innych nurtach może mieć odmienne doświadczenia. Również terapeuci, szczególnie pracujący w paradygmatach innych niż systemowy, mogą nie w pełni podzielać prezentowane tu refleksje terapeutyczne.

W trakcie pisania książki część omawianych tematów w okresie od kwietnia 2022 do maja 2023 r. udostępniona była na stronie Wydawnictwa Naukowego Silva Rerum oraz na stronie społeczeństwo.pl, a cztery tematy: Poetycko o tajemnicach duszy, Wojna u naszych sąsiadów, Psychoterapia rodzinna i Ojcowie w terapii rodzinnej omówione zostały w formie wywiadów, które przeprowadziła ze mną dr Paulina Maria Wiśniewska. Natomiast dwa zagadnienia, w których opisałam moją pracę terapeutyczną z osobami z rozpoznaniem anoreksji oraz z dziećmi z zaburzeniami snu, opublikowane zostały wcześniej w kwartalniku "Psychoterapia". Omawiając prezentowane tematy, czasami stosuję zaimki osobowe "my", "nam", mając na myśli część lub większość osób w opisywanej grupie czy zagadnieniu, lecz bez intencji "zagarniania" wszystkich ludzi do jednej grupy. W różnych publikacjach stosowane bywają różne formy narracyjne, których czytelnik zwykle nie zauważa, a tym samym nie poddaje refleksji. Tematowi temu poświęciłam odrębny rozdział.

Teksty w książce ujęłam w cztery części i ułożyłam według tematów, które są bezpośrednio lub pośrednio związane z moją praktyką psychologiczną i psychoterapeutyczną oraz nawiązują także do bieżących zagadnień, często żywo dyskutowanych na portalach społecznościowych.

Część pierwsza - Z praktyki psychoterapeutycznej - to tematy i refleksje bezpośrednio nawiązujące do mojej pracy terapeutycznej. Część druga - Kilka refleksji na temat psychiatrii dziecięcej - dotyczy mojej pracy w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz rozstania z nią po 35 latach pracy. Część trzecia - Świat realny i wirtualny wokół nas - to refleksje z perspektywy psychologicznej na tematy poruszane w mediach społecznościowych. Z kolei część czwarta - Zwierzęta w ludzkim i nieludzkim cieniu - dotyczy ludzkiego i nieludzkiego traktowania zwierząt oraz emocji niektórych ludzi związanych ze śmiercią zwierząt.

Wymienione zagadnienia omawiam z pespektywy psychologicznej i psychoterapeutycznej (choć bez psychologizowania), bo trudno mi nie dostrzegać takiego kontekstu po wielu latach przyglądania się światu z psychologicznej perspektywy. Przy niektórych tematach publikuję także moje wiersze z intencją, że mogą stanowić metaforycznie i symbolicznie skondensowaną "ilustrację" omawianego zagadnienia.

Cztery tematy omówione zostały w formie wywiadu, natomiast w niektórych tekstach zachowałam formę pytań, które zadaję zarówno sobie, jak i czytelnikowi. Jestem przekonana, że pytanie to klucz nie tylko do znalezienia odpowiedzi, ale także do dalszego poszukiwania i drążenia. Pytania bowiem, w przeciwieństwie do odpowiedzi, inspirują, poznawczo stymulują, emocjonalnie niepokoją i poruszają, uruchamiają wyobraźnię, a także mogą dopuszczać do głosu różnego rodzaju mechanizmy psychologiczne, takie jak projekcja czy przeniesienie, podobnie jak to bywa przy pisaniu lub czytaniu poezji. O znaczeniu pytań myślę w ten sposób, nie tylko odwołując się do osobistych doświadczeń, ale także słuchając, co mówią osoby, z którymi pracowałam czy pracuję terapeutycznie.

W czasie, gdy przygotowywałam słowo wstępne do książki, na wizytę do gabinetu zgłosiła się kobieta, która ponad 20 lat temu była moją pacjentką z powodu zaburzeń odżywiania oraz choroby afektywnej dwubiegunowej. Tym razem powodem zgłoszenia na wizytę był niepokój o stan psychiczny córki. W czasie zbierania wywiadu dotyczącego córki wspomniała, jak ważne były dla niej pytania, które słyszała ode mnie w czasie procesu psychoterapii przed laty. Wówczas notowała te pytania i - jak teraz przyznała - wracała do nich w różnych stanach swojego zdrowia i chorowania. W trakcie obecnej rozmowy przytoczyła jedno ze szczególnie ważnych dla niej pytań, które usłyszała na terapii, a potem wielokrotnie sobie zadawała. Brzmiało ono: "A gdyby pani nie zachorowała?". Pytania od dawna towarzyszą mi jako osobie, terapeutce i autorce, stawiam je także przy poruszanych w książce zagadnieniach, z nadzieją, że skłonią do zatrzymania się, zwrócenia uwagi czy zastanowienia, ale bez pochylania się (patrz Czucie języka).

Zadawane mi w wywiadach przez dr Paulinę Marię Wiśniewską pytania nie tylko skłaniały mnie do refleksji w szukaniu odpowiedzi, ale także zainspirowały do podzielenia się przemyśleniami w formie książki. Za tę inspirację oraz okazywane zainteresowanie moimi odpowiedziami i zaciekawienie moją pracą, doświadczeniami i przemyśleniami bardzo dziękuję.

Tytuł książki Gdy zabraknie cienia rozumiem wielowątkowo i symbolicznie. Myślę o braku cienia, gdy zabraknie drzew, bo zostaną wycięte, gdy zabetonujemy ziemię, gdy człowiek nie będzie mógł się w cieniu schować przed żarem słońca. Myślę też o braku cienia, który towarzyszy nam, gdy żyją nasi rodzice, to cień rozumiany jako ich opiekuńczo-ochronne skrzydła rozpostarte nad nami. Brak cienia to też brak drugiego cienia obok nas, to utrata bliskiej osoby, która odeszła, bo albo nas porzuciła, albo umarła - piszę w książce m.in. o rozwodzie i o żałobie. Cień rozumiany symbolicznie to także życie w cieniu choroby, bo wspominam o takich zaburzeniach psychicznych, jak zaburzenia snu u dzieci, anoreksja i depresja. W przypadku zaburzeń czy chorób brak "cienia choroby" przynosi ulgę.

W słowach - treści między słowami sensy W oddechach - życie między oddechami westchnienia Istnienia

Małgorzata Talarczyk, 30.04.2022 r.