Słowo wstępne
Ten poradnik składa się z dwóch głównych części. Pierwsza dotyczy
psychologii uzależnienia od technologii. Druga dotyczy tego, jak
przeprowadzić cyfrowy detoks.
Jestem głęboko przekonany, że najlepszym sposobem rozwiązania problemu
behawioralnego jest jego pełne zrozumienie. Obejmuje to zidentyfikowanie
podstawowych przyczyn, docenienie krótko- i długoterminowych skutków
oraz zrozumienie wielu sposobów, w jakie pokonanie problemu wpłynie na
życie danej osoby.
Moim zdaniem błędnym podejściem jest pomijanie tych szczegółów i natychmiastowe stosowanie drakońskich środków mających na celu
osiągnięcie określonego rezultatu. Uważam, że to nieproduktywne i bezcelowe. Na przykład wymaganie od osoby uzależnionej od narkotyków,
aby przestała je zażywać, nigdy nie będzie skuteczne w dłuższej
perspektywie. Podobnie jak ukrywanie przed nią narkotyków, spłukiwanie
ich w toalecie lub podpalenie.
Kompulsywna potrzeba zażywania narkotyków będzie się utrzymywać. A to
oznacza, że uzależnienie odezwie się przy pierwszej nadarzającej się
okazji.
Dlatego uważam, że jeśli chcemy pokonać uzależnienie od technologii,
konieczne jest zrozumienie wszystkich jego aspektów.
Niniejszy poradnik został opracowany w oparciu o tę filozofię. Najpierw
zdefiniujemy uzależnienie od technologii, aby upewnić się, że wszyscy
wychodzimy z tego samego punktu. Następnie przyjrzymy się najczęstszym
tematom obsesji wśród osób uzależnionych od technologii. Omówimy również
charakterystyczne objawy uzależnienia, a także skutki uboczne, które
mogą obniżyć jakość życia.
Porozmawiamy o powodach, dla których uzależnienie od telefonu lub
internetu może mieć nad tobą tak silną kontrolę. Powiemy również, w jaki
sposób urlop technologiczny, czyli cyfrowy detoks, poprawi twoje życie,
zarówno teraz, jak i w przyszłości.
W niniejszym poradniku poświęciłem sporo miejsca powyższym kwestiom.
Uważam, że są one niezbędne w procesie pokonywania uzależnienia od
technologii. Gdy w pełni zrozumiesz problem, będziesz dysponować
informacjami potrzebnymi do jego pokonania.
Zacznijmy zatem...
Definicja uzależnienia od technologii
Wszystkie uzależnienia, od obsesji na punkcie hazardu i narkotyków po
gry wideo i technologię, opierają się na tej samej podstawowej dynamice:
oczekiwaniu mózgu, że podjęcie określonej czynności przyniesie nagrodę.
Nagroda może nie być oczywista dla osoby uzależnionej. W rzeczywistości
czasami jest ona wręcz sprzeczna z intuicją, ponieważ niesie ze sobą
potencjalne szkody. Mimo to mózg wciąż interpretuje to jako pozytywne
doświadczenie.
Weźmy na przykład hazard. Większość ludzi zakłada, że osoby uzależnione
od hazardu są zmuszone do kontynuowania gry, ponieważ od czasu do czasu
wygrywają swoje zakłady. Mężczyzna przy stole do blackjacka pozostaje na
swoim miejscu, bo od czasu do czasu pokonuje krupiera. Kobieta przy
stole do gry w kości zostaje dłużej, bo wygrywa swój podstawowy zakład
na wygraną gracza ("pass line") oraz kilka dodatkowych zakładów, zanim
gracz wyrzuci siódemkę.
Tak naprawdę, chociaż "haj" z wygranej jest czynnikiem motywującym dla
osoby mającej problem z hazardem, nie jest to główna nagroda;
przynajmniej nie wedle skomplikowanego układu nagrody w mózgu.
Bodźcem motywującym -?tym, co naprawdę popycha hazardzistów do dalszej
gry, jest ryzyko związane z samą grą. Wygrana dolara w blackjacku daje
niewielką satysfakcję, natomiast postawienie stu dolarów w jednej
rozgrywce jest bardziej satysfakcjonujące.
Niestety z czasem osoby uzależnione potrzebują coraz większych dawek
nagradzającego bodźca, aby osiągnąć ten sam poziom satysfakcji.
Patologiczny hazardzista, który zaczyna z zakładami po pięć dolarów, w końcu przechodzi do zakładów po sto dolarów -?a nawet większych, jeśli
dysponuje środkami na wspieranie rosnącego nałogu. Im większe ryzyko,
tym więcej dopaminy uwalnia się w mózgu i tym silniejsze odczucie
satysfakcji.
Rozważmy to w kontekście uzależnienia od technologii. Działa to w taki
sam sposób jak problem hazardu. Działasz pod wpływem oczekiwania mózgu
na nagrodę za podjęcie działania. Naukowcy nie są pewni, co mózg uważa
za nagradzający bodziec w tej aktywności. Jednak badania pokazują, że
samo sprawdzanie maili, wiadomości tekstowych czy mediów
społecznościowych uwalnia dopaminę w taki sam sposób jak obstawianie
dużych sum w kasynie.
Dopamina utrzymuje ludzi w nałogu.
Istnieje jeszcze jedna obawa związana z uzależnieniem od technologii.
Naukowcy odkryli, że osoby uzależnione od technologii są bardziej
skłonne do zaspokajania swojego uzależnienia, ponieważ gadżety, które to
umożliwiają, są wszędzie. Znajdują się zawsze w zasięgu ręki.
Prawie każdy posiada smartfon (według Pew Internet 68% dorosłych
Amerykanów ma co najmniej jeden). Posiadanie tabletu jest prawie tak
samo powszechne; 45% dorosłych Amerykanów ma tablet. Oczywiście laptopy
i komputery stacjonarne są tak powszechne jak brud. Narzędzia potrzebne
do zaspokojenia uzależnienia od technologii są wszechobecne. Nie da się
od nich uciec.
Efekt? Przymus sprawdzania maili i wiadomości tekstowych jest trudny do
powstrzymania. Impuls, by zajrzeć na media społecznościowe, jest nie do
opanowania. Chęć sprawdzenia poczty głosowej, najnowszych nagłówków
wiadomości oraz odwiedzenia ulubionych blogów i forów jest wręcz
przytłaczająca.
To właśnie dlatego tak łatwo uzależnić się od technologii. Po pierwsze,
niezbędne narzędzia są dostępne przez całą dobę. Po drugie, każde ich
użycie stymuluje układ nagrody w mózgu. Raz za razem. W takich warunkach
uzależnienie praktycznie jest nieuniknione.
Najpopularniejsze "narkotyki" wybierane przez osoby uzależnione od technologii
Technologia obejmuje różnorodne urządzenia i platformy. Od smartfonów,
tabletów i konsol do gier wideo po media społecznościowe, media
informacyjne i e-maile. Warto zastanowić się, w jaki sposób każde z nich
może powoli stać się obsesją. Dzięki temu łatwiej będzie ci rozpoznać,
czy masz problem. (W następnym rozdziale omówimy charakterystyczne
oznaki uzależnienia).
Smartfony
To najważniejsze spośród urządzeń technologii cyfrowej. Smartfony stały
się tak powszechne w naszym społeczeństwie, że większość z nas ma je
przy sobie. Problem w tym, że ich używanie stymuluje ośrodek nagrody w mózgu w sposób, który sprzyja uzależnieniu. To uzależnienie tworzy
warunki do rozwinięcia się pełnoprawnego nałogu.
Nasze telefony są narzędziami przymusu. Otrzymujemy SMS-a, natychmiast
go czytamy i odpowiadamy. Ktoś do nas dzwoni i natychmiast odbieramy.
Pomiędzy SMS-ami i połączeniami nerwowo sprawdzamy Facebooka w poszukiwaniu nowych postów, a na X wypatrujemy nowych tweetów. Kiedy
skończymy z mediami społecznościowymi, sprawdzamy pocztę elektroniczną,
wyszukujemy nagłówki wiadomości i oglądamy filmy na YouTubie.
Krótko mówiąc, jesteśmy uzależnieni.
Prawdopodobnie widziałeś ludzi siedzących razem w restauracjach i patrzących na swoje telefony, zamiast rozmawiać. Być może jesteś jednym
z nich.
Nie obwiniaj się o to. Uzależnienie od smartfonów jest zaskakująco
powszechne. Co gorsza, łatwo jest się w nim pogrążyć. W tym poradniku
pokażę ci, jak zerwać z tym nawykiem.
Tablety
Tablety takie jak iPad, Google Pixel i Samsung Galaxy Tab stają się
niemal tak popularne jak smartfony. Coraz więcej osób nosi te urządzenia
ze sobą wszędzie (oprócz telefonów). Używają ich do korzystania z internetu, sprawdzania poczty elektronicznej, oglądania filmów,
odpowiadania na wiadomości tekstowe oraz wyszukiwania newsów i innych
"ważnych" treści. Na pierwszy rzut oka brzmi to dobrze. W końcu kto nie
chciałby mieć możliwości uzyskiwania informacji, kontaktowania się z przyjaciółmi i bliskimi oraz korzystać z różnorodnych rozrywek w dowolnym momencie?
Problem polega oczywiście na tym, że łatwo się od tego uzależnić. To jak
jedzenie czekolady. Sporadyczne spożywanie czekolady może być wspaniałą
przyjemnością. Ale łatwo jest popaść w nadmiar, odczuć zależność i wpaść
w nałóg.
Komputery
Zazwyczaj myślimy o komputerach jako o narzędziach, które pomagają nam
wykonywać zadania. Na przykład niektórzy z nas tworzą arkusze
kalkulacyjne do pracy. Inni opracowują oprogramowanie lub aplikacje.
Jeszcze inni używają ich głównie jako edytorów tekstu. Ja w tej chwili
piszę ten poradnik na moim laptopie.
Komputery są nie tylko narzędziami zwiększającymi produktywność, ale
także zapewniającymi komfort. Kiedy jesteśmy zestresowani, używamy ich
do relaksu (np. gramy w pasjansa). Kiedy się nudzimy, używamy ich do
rozrywki (np. oglądamy filmy na YouTubie). Kiedy prokrastynujemy,
używamy ich, aby odwrócić naszą uwagę (np. sprawdzamy Facebooka).
Z czasem komputery mogą stać się naszą podporą. Zaczynamy ich używać, by
poczuć się lepiej, gdy jesteśmy zestresowani, znudzeni lub przygnębieni.
Wtedy łatwo wpaść w nałóg.
Internet
Spędzamy dużo czasu w internecie. Badacze podają, że zaczęliśmy
korzystać dwukrotnie więcej z mediów cyfrowych w latach 2010-2015.
Trend ten prawdopodobnie nie ulegnie zmianie w najbliższym czasie.
Jak zapewne wiesz z doświadczenia, większość czasu spędzanego w sieci to
strata czasu. Kiedy jesteśmy w internecie, nie zawsze szukamy informacji
potrzebnych do pracy lub realizacji projektów. Zamiast tego co
dwadzieścia minut sprawdzamy pocztę, oglądamy filmy na YouTubie i przeglądamy media społecznościowe. Gramy w gry, czytamy o bieżących
wydarzeniach i odwiedzamy nasze ulubione fora.
Na pierwszy rzut oka czynności te wydają się nieszkodliwe. Jednak szybki
i łatwy dostęp do internetu, w połączeniu z przypływem dopaminy, którego
doświadczają ludzie podczas korzystania z sieci, sprawia, że stają się
one niebezpieczne. Rodzą się nawyki, które mogą prowadzić do kompulsji,
uzależnienia i nałogu.
Uzależnienie od internetu jest coraz większym problemem dla psychologów
i psychiatrów. Liczba zdiagnozowanych przypadków rośnie z każdym rokiem.
Tak naprawdę wielu ekspertów uważa, że schorzenie to powinno zostać
dodane do DSM.
Gry wideo
Gry komputerowe są od ponad dwóch dekad jedną z głównych obsesji młodych
ludzi. Dawniej potrzebna była do gier też specjalna konsola, taka jak
Atari 2600, Super Nintendo, X-Box lub PlayStation. Dzisiaj już tak nie
jest. Obecnie ludzie grają na swoich telefonach, przez przeglądarki
internetowe oraz na przenośnych konsolach do gier, takich jak Nintendo
3DS i PlayStation Vita.
Istnieje więcej możliwości grania, a tym samym więcej okazji do
rozwijania obsesji.
Też to znam. Kiedyś spędzałem całe godziny każdej nocy, grając w gry
wideo. Dzięki temu czułem się dobrze. Był to sposób na ucieczkę od
stresów dnia codziennego. Jednak z perspektywy czasu widzę, że był to
stracony czas, który nie dał żadnych wymiernych, trwałych efektów. Nie
mam nic, czym mógłbym się pochwalić po tym czasie spędzonym na graniu.
Kompulsywne granie w gry wideo może stać się całkowicie zajmujące.
Niektórzy uzależnieni są tak pochłonięci grą, że noszą pieluchy dla
dorosłych, aby nie robić przerw. Cieszę się, że moje uzależnienie od
gier nigdy nie osiągnęło takiego poziomu. Pokazuje to jednak, jak
poważna może stać się ta obsesja u niektórych osób.
Media społecznościowe
Media społecznościowe są prawdopodobnie jednym z najbardziej podstępnych
"narkotyków" wybieranych przez osoby uzależnione od technologii.
Podobnie jak nielegalne narkotyki, takie jak heroina, stworzone, by
uzależniać, tak samo działają serwisy społecznościowe, takie jak
Facebook. Inżynierowie, którzy zaprojektowali te strony, zrobili
wszystko, co w ich mocy, abyś czuł wewnętrzną potrzebę odwiedzania ich
wielokrotnie.
Czy kiedykolwiek sięgałeś po telefon zaraz po przebudzeniu, aby
sprawdzić aktualizacje na Facebooku?
Czy kiedykolwiek wyciągałeś telefon w restauracji, aby przeczytać
najnowsze tweety? Czy kiedykolwiek logowałeś się na Pinterest,
Instagrama lub Google Plus wiele razy w ciągu dnia pracy, oglądając się
przez ramię, aby upewnić się, że twój szef tego nie zauważy?
Jeśli tak, to możesz być uzależniony od mediów społecznościowych.
Dobra wiadomość jest taka, że nie jesteś sam. Miliony ludzi doświadczają
codziennie tych samych kompulsji i działają pod ich wpływem.
Zła wiadomość jest taka, że obsesja na punkcie mediów społecznościowych
prawie na pewno powoduje niezdrowe skutki uboczne. Naukowcy odkryli, że
ciągła ekspozycja na strony internetowe takie jak Facebook i X może
zmieniać mózg, wpływając na zdolność przetwarzania emocji. Może to
również prowadzić do niepokoju, negatywnego obrazu siebie, spadku
poziomu szczęścia, a w skrajnych przypadkach depresji.
Nie wspominając już o negatywnym wpływie uzależnienia od mediów
społecznościowych na produktywność i relacje międzyludzkie.
Media informacyjne
Wiadomości mogą być niezwykle uzależniające. Wszyscy chcemy być na
bieżąco z aktualnymi wydarzeniami. Śledzić, co słychać w świecie.
Niestety ta skłonność może łatwo przerodzić się w obsesję ze względu na
nieustannie napływające newsy. Nie musimy już czekać na poranną gazetę
lub nasz ulubiony wieczorny program informacyjny w telewizji, aby
dowiedzieć się, co zawierają najnowsze nagłówki. Zamiast tego możemy
wejść do sieci i na bieżąco śledzić wydarzenia i aktualności.
To prawdziwa nirwana dla uzależnionych od wiadomości.
Mówię z własnego doświadczenia. Był taki okres w moim życiu, kiedy byłem
uzależniony od nagłówków. Siedząc w biurze, co pięć minut odwiedzałem
strony CNN, "New York Timesa" i Drudge Report. Musiałem wiedzieć, co
dzieje się na świecie przez cały czas. Możesz sobie wyobrazić, jaki był
tego skutek. Ciągłe rozpraszanie uwagi uniemożliwiało mi wykonanie
jakiejkolwiek pracy.
Ciągły zalew aktualnych nagłówków pogarsza sytuację, ponieważ serwisy
informacyjne starają się przyciągnąć uwagę odbiorców. Im większy ruch na
stronie, tym więcej reklam mogą wyświetlać. To przekłada się na większe
przychody. Dlatego serwisy te skupiają się na tragediach i sprawiają, że
każdy nagłówek wydaje się ważny.
Psychologowie twierdzą, że nasze mózgi żywią się negatywnymi bodźcami.
Jesteśmy tak zaprogramowani. Negatywne informacje powodują, że stajemy
się pełni lęku i zestresowani, co wzmacnia naszą chęć śledzenia
"wiadomości" i w końcu prowadzi do obsesji. Strony internetowe, takie
jak CNN.com czy NYTimes.com, są świadome tej reakcji poznawczej i obracają ją na swoją korzyść.
E-mail
Czy sprawdzasz pocztę elektroniczną częściej niż raz na godzinę? A może,
co gorsza, pozostawiasz otwartą kartę przeglądarki, aby móc zobaczyć
nowe e-maile w miarę ich napływania? Czy sięgasz po telefon za każdym
razem, gdy otrzymujesz powiadomienie, że ktoś wysłał ci e-maila? Jeśli
tak, nie jesteś sam.
Miliony ludzi czują potrzebę sprawdzania poczty dziesiątki razy
dziennie. Jest to kuszący impuls. Sprawdzanie skrzynki stymuluje ośrodki
nagrody w mózgu. Stymulacja ta powoduje wydzielanie dopaminy, która
dostarcza przyjemności.
To dokładnie ten sam mechanizm, który stoi za uzależnieniem od
narkotyków. Nic dziwnego, że tyle osób nie może oderwać się od poczty
elektronicznej.
Według lekarza z Centrum Badań nad Internetem na świecie jest około
jedenastu milionów "mailowych ćpunów". Osoby te mogą regularnie
uczestniczyć w meczach baseballowych swoich dzieci, recitalach
fortepianowych i innych wydarzeniach. Mogą chodzić na cotygodniowe
randki ze swoimi małżonkami. Mogą nawet wyjeżdżać kilka razy w roku na
wakacje. Jednak bez względu na to, gdzie się znajdują, ich umysły są
zawsze zajęte pocztą elektroniczną.
Nasza obsesja na punkcie poczty elektronicznej jest tak samo powszechna
jak obsesja na punkcie mediów społecznościowych. Częścią problemu jest
to, że posiadamy narzędzia (nasze telefony), które pozwalają nam
sprawdzać nowe wiadomości, kiedy tylko mamy na to ochotę. Wręcz możemy
zaprogramować nasze telefony tak, aby powiadamiały nas o nadejściu
nowych wiadomości. Te powiadomienia, w połączeniu z naszą niezdolnością
do ich ignorowania i niechęcią do ich wyłączania, zapewniają nam ciągłe
uzależnienie.
Blogi i fora
Blogi i fora są niebezpieczne dla osób, które zazwyczaj prokrastynują.
Mogą one łatwo stać się stałym źródłem rozpraszania uwagi, podobnie jak
media społecznościowe i poczta elektroniczna. W związku z tym należą do
najczęstszych zabójców produktywności. Weźmy na przykład blogi.
Czytamy je, ponieważ uważamy je za interesujące lub zabawne, albo jedno
i drugie. Niektóre blogi są tak popularne, że każdy wpis wywołuje
dziesiątki, a czasem nawet setki komentarzy. Ci sami komentatorzy
pojawiają się wielokrotnie, tworząc minispołeczności, w których wszyscy
się znają.
Fora internetowe zaspokajają wiele takich samych potrzeb.
Niektórzy z nas często je odwiedzają, aby być na bieżąco z najnowszymi
osiągnięciami w swoich dziedzinach wiedzy lub obszarach zainteresowań.
Czasami odwiedzamy je dla rozrywki. Niezależnie od celu większość z nas
lubi kontaktować się z osobami, które podzielają nasze zainteresowania.
Fora to grupy internetowe skupiające osoby o podobnych poglądach.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki