p

Brutalna prawda o toksycznych ludziach - Patryk Janas

Kup ebooka

39.90 zł
33.12 zł (32,94 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

WSTĘP

WPROWADZENIE DO TEMATU O TOKSYCZNYCH LUDZIACH

Nie pozwolę nikomu chodzić po moim umyśle brudnymi stopami.

Mahatma Gandhi, filozof i duchowy przywódca

Oni są wśród nas. Bywają partnerami, szefami, kolegami, członkami naszej rodziny, pieszymi na chodniku czy towarzyszami podróży w pociągu. Skrywają w mroku swoje oblicze niczym Gollum, chowają przed światem najczarniejsze myśli i intencje, by na zewnątrz przywdziać maskę przyjaźni, profesjonalizmu, miłości, empatii. W ten sposób chcą pozyskać nasze zaufanie i przychylność wciągnąć w relacje. Rozmyślnie dawkują bodźce, by wywołać w nas emocje sprawiające, że czujemy się bezpieczni, zaopiekowani i kochani... ale to tylko pozory.

W rzeczywistości nieświadomie bierzemy udział w ich misternej grze kłamstw, będąc jedynie pionkiem na planszy w tej bezdusznej rozgrywce, pasażerem emocjonalnego rollercoastera, z którego coraz trudniej wysiąść. Już oni odpowiednio o to zadbali. A gdy w pewnym momencie opada zasłona utkana z oszustwa i manipulacji i dociera do nas brutalna prawda, często jest już za późno, by wyplątać się z tej gęstej i lepkiej sieci bez szwanku.

Mówi się, że w życiu pewne są tylko śmierć i podatki. Moim zdaniem należy do tego zbioru dodać jeszcze jeden pewnik - obcowanie z osobami toksycznymi. Bo niezależnie od tego, kim jesteś, od najmłodszych lat osoby z twojego otoczenia w różnym stopniu wpływają na ciebie, a tym samym mają moc kształtowania twojej rzeczywistości. Sidła kłamstwa, fałszu i ułudy mogą umiejętnie zastawić przyjaciele, rodzina, współpracownicy lub przygodni znajomi.

Brzmi przesadnie? Zastanawiasz się w tym momencie, czy nie wyolbrzymiam? I bardzo dobrze! Krytyczne myślenie jest cenne i przyda się w trakcie dalszego czytania. Nie oczekuję, że uwierzysz mi na słowo. Zamierzam krok po kroku, opierając się na faktach, ludzkich doświadczeniach i analizach naukowych, udowodnić, że nie jest to jedynie subiektywna i górnolotna refleksja, a problem toksycznych relacji wciąż pozostaje szerzej nieznany albo bywa społecznie bagatelizowany.

ŚWIADOMOŚĆ to kluczowe pojęcie w dyskusji o toksyczności w relacjach. Bez niej nie sposób zrozumieć ani skali problemu, ani skutecznie się z nim mierzyć. A skutki dłuższego, szczególnie nieświadomego, obcowania z toksykiem mogą być druzgocące i doprowadzić do pogorszenia naszego samopoczucia oraz demotywacji, wypalenia emocjonalnego, apatii czy choćby utraty zdolności odczuwania przyjemności (anhedonii).

Sama świadomość jednak nie wystarczy w starciu z tak przebiegłym przeciwnikiem. Potrzebujemy jeszcze odpowiedniej broni, by pozbawić go możliwości ataku. Ważne jest, byśmy potrafili rozpoznać jego działania i zrozumieć mechanizmy, którymi się posługuje, by w sposób bezwzględny i brutalny wykorzystać nasze emocje do osiągnięcia własnego celu. Dlatego opowiem szczegółowo o narzędziach, które pomogą ci rozpoznać wszelkiego rodzaju toksyczne zachowania i przyswoić sposoby na ochronę przed ich destrukcyjnym wpływem.

Toksyczność działa jak podstępnie podana trucizna - trudno ją dostrzec od razu, jej skutki ujawniają się dopiero po czasie, często wtedy, gdy na reakcję jest już za późno. Przybiera formę subtelnych manipulacji, biernej agresji czy też obojętności, co trudno zauważyć, szczególnie osobom, które nie miały dotąd styczności z podobnym zachowaniem. Bądź, co bardziej prawdopodobne, nawet nie wiedziały, że stały się ich ofiarą. Dlatego kluczowe jest rozpoznawanie sygnałów ostrzegawczych oraz świadome postępowanie wobec toksycznych osób, by uniknąć problemów, które prędzej czy później mogą się pojawić w relacjach z nimi. Wiedza ta pozwoli ci chronić swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, oszczędzając nie tylko czas, ale często także pieniądze.

Toksyczność ma wiele twarzy - od narcyzmu, poprzez socjopatię, psychopatię aż po toksyczne relacje romantyczne. Bez odpowiedniej wiedzy trudno ją rozpoznać i skutecznie się przed nią bronić. Poznaj ze mną swojego przeciwnika, by wiedzieć, jak go przechytrzyć. Bo bez znajomości wroga, jak pisał chiński myśliciel Sun Tzu już 2500 lat temu, nie uda ci się wygrać ani jednej bitwy, a co dopiero wojny.

W tej książce wspólnie przeanalizujemy zachowania toksycznych ludzi, ale przede wszystkim skoncentrujemy się na praktycznych wskazówkach, jak można sobie z nimi radzić. Dowiesz się, jak umiejętnie stawiać granice, jak je egzekwować oraz jak chronić się przed destrukcyjnym wpływem ludzi o złych intencjach.

Na zakończenie pokażę ci, jak odbudować siebie po trudnych, traumatycznych doświadczeniach i jak zaleczyć blizny, które pozostawia po sobie relacja z toksyczną osobą.

Przygotuj się na brutalną prawdę, która pozwoli ci lepiej zrozumieć otaczający cię świat i wyposaży cię w narzędzia do budowania zdrowszych, bardziej satysfakcjonujących i opartych na wzajemnym szacunku relacji.

Zapraszam cię w podróż, która całkowicie zmieni twoje spojrzenie na ludzi wokół ciebie. Zagłębiając się ze mną w ten temat, zyskasz nie tylko wiedzę, ale przede wszystkim siłę i determinację do podejmowania roztropnych decyzji w swoim życiu.

Nadszedł czas, byś przestał tolerować toksyczność, zaczął żyć w zgodzie z samym sobą i w końcu POKOCHAŁ SIEBIE.

DLACZEGO W OGÓLE PODJĄŁEM TEN TEMAT?

Nie czekaj. Nigdy nie będzie idealnego momentu.

Napoleon Hill, pisarz i dziennikarz

Gdybym powiedział ci, że moją misją jest szerzenie wiedzy na temat nikczemnych ludzi i chęć realnej pomocy tym, którzy znaleźli się w ich szponach, pewnie stwierdziłbyś, że brzmi to górnolotnie. Mimo wszystko dokładnie tak jest i złożyło się na to wiele czynników, w tym jeden główny. Ja to po prostu przeżyłem.

Byłem po drugiej stronie i potrzebowałem tej wiedzy oraz wsparcia, które mam dzisiaj. Dlatego chcę się tym podzielić właśnie z tobą. Byś jednak mógł uważać mnie za wiarygodnego, postaram się zapracować na twoje zaufanie, przełamując własne blokady i opowiadając swoją historię. Uwaga! Nie będzie przyjemnie.

Historia, którą pokrótce przedstawię, zaczyna się tak, jak tysiące innych. Lata 90. - czas transformacji ustrojowej, wysokiego bezrobocia, biedy i codziennej szarości. Czas, po którym zostały traumy, z czym do dziś wielu ludzi nie potrafi sobie poradzić.

Babcia, jako lekarz psychiatra, wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, bo pieniądze, które była w stanie zarobić w Polsce, nie wystarczały na utrzymanie, nie mówiąc już o godnym życiu. Wyruszyła tam samotnie, bez żadnych znajomości, i pracowała, zarabiając pieniądze i przesyłając rodzinie tyle, ile tylko się dało. Podjęła tę trudną decyzję, by zapewnić przyszłość mojej wówczas szesnastoletniej mamie, która została w Polsce z prababcią. Było jej bardzo ciężko.

W tym czasie mama, właściwie wciąż będąc jeszcze dzieckiem, poznała mojego ojca. Był jedynie o rok starszy, więc trudno tu mówić o jakimś życiowym doświadczeniu. Pobrali się i nic wtedy nie zapowiadało piekła, które miał zgotować jej oraz czwórce dzieci, w tym mnie.

Ojciec, najpewniej mający skłonności socjopatyczne, popadł w alkoholizm i to taki w najbardziej hardcorowym wydaniu. Prawdopodobnie bardzo wiele rzeczy i wydarzeń z dzieciństwa wyparłem. Pamiętam jednak, jak często wstawiałem się za mamą, bo wiele prowokowanych przez ojca kłótni mogłoby się skończyć tragicznie. Był oprawcą i przemoc przychodziła mu z łatwością.

Prowadził podwójne życie. Mama za to wstawała o czwartej rano, by na mrozie ciężko pracować i zarobić na chleb. Pomimo tylu lat, które upłynęły, nadal trudno mi o tym myśleć i pisać.

Nagle ojciec zniknął, odciął się od nas i choć paradoksalnie powinno dać nam to tlen, uciekając się do metafory - ja już nie potrafiłem normalnie oddychać. W tej historii to mama jest prawdziwą bohaterką, która pomimo dramatycznych i drastycznych doświadczeń nie poddała się i z pełnym poświęceniem wychowała czwórkę dzieci.

To, co się działo wcześniej z ojcem, jednak odcisnęło na mnie piętno na całe życie. Mechanizm współuzależnienia, który się we mnie wykształcił, miał ogromny wpływ na moje dalsze decyzje i wybory. Popełniałem mnóstwo błędów i przyciągałem do siebie niewłaściwych ludzi. Bez prawidłowych wzorców, pomimo starań mamy, nie potrafiłem odróżnić osoby dobrej i wartościowej od tej, z którą nie powinienem mieć nic wspólnego.

Do tego doszły problemy z interpretacją uczuć innych osób. Żyłem w nieustannej huśtawce nastrojów, stale funkcjonując w trybie "walcz albo uciekaj". Stany lękowe i więź traumatyczna są ze mną do dziś. Uwierz mi - pewnych obrazów nie da się zapomnieć.

W dorosłym życiu przyciągałem do siebie kobiety, które nie potrafiły kochać. Kobiety toksyczne, choć oczywiście nie od razu to rozumiałem. Najczęściej alkoholiczki powtarzające schemat współuzależnienia. A ja cały czas naiwnie myślałem, że je ocalę... Więcej o tym opowiem w dalszych częściach książki.

Muszę jeszcze wrócić do babci - drugiej bohaterki tej historii. Oprócz tego, że regularnie przesyłała pieniądze, raz na jakiś czas przylatywała do Polski. Nawet wtedy nie odpoczywała, tylko dorabiała w szpitalu psychiatrycznym na warszawskim Mokotowie.

Pierwszy raz przyleciała do kraju, kiedy miałem siedem lat. Wtedy też ją poznałem. To było w 1997 roku. Opowiadała mi historie ze szpitala i rozpaliła we mnie ciekawość, tak połknąłem bakcyla i zainteresowałem się psychologią. Wsłuchiwałem się w przeróżne historie, a potem czytałem i samodzielnie pogłębiałem swoją wiedzę na ten temat. W dużej mierze pomogło mi to radzić sobie z trudnymi wydarzeniami, które jednocześnie rozgrywały się w domu.

Często nie dostrzegamy, że jesteśmy sumą doświadczeń kolejnych pokoleń. Zdarza się, że zapominamy o osobach, które pracowały na to, kim się staliśmy. W moim przypadku najbardziej pozytywną rolę odegrały właśnie mama i babcia. Jestem im za to ogromnie wdzięczny.

W tym kontekście kluczowe jest zrozumienie, na czym polega trauma pokoleniowa. Może się wydawać, że nasze czyny giną w codzienności, że na dłuższą metę nie mają znaczenia, ale tak nie jest. Każde postępowanie naszych przodków kumuluje się, tworząc algorytm życia. To jest pewna suma pokoleń. Dlatego tak ważne jest, byśmy pamiętali o swoich korzeniach oraz ludziach, którzy już odeszli, ale mieli wpływ na nasz rozwój.

Poznałeś już zarys mojej rodzinnej historii. Zwierzyłem ci się ze swoich doświadczeń i swojej traumy, odsłaniając fragmenty przeszłości, które mnie ukształtowały. Być może już wiesz, dlaczego zdecydowałem się zgłębić temat toksyczności i co skłoniło mnie do dzielenia się swoim doświadczeniem. Dlaczego uznałem to za swoją misję? Bo ciągle towarzyszy mi uczucie niedosytu. I może będę to czuł już zawsze. W jego przezwyciężaniu oraz pogoni za poczuciem spełnienia największą frajdę sprawia mi pomoc innym ludziom. Po prostu.

Moja misja to przekazywanie zdobytej wiedzy poprzez filmy publikowane w mediach społecznościowych. To odpowiadanie na dziesiątki e-maili czy wiadomości przesyłanych na czacie. To rozmowy i wskazywanie drogi pogubionym ludziom, którzy zwracają się do mnie o poradę. Przeżywam to razem z nimi, współodczuwam i podaję pomocną dłoń.

Każdego dnia poświęcam na to od pięciu do dziesięciu godzin. Poznałem tysiące historii prawdziwych ludzi, z krwi i kości. Wiem, co ich trapi, wiem, czego się boją, z czym się zmagają i co im sprawia największą trudność. Na tej podstawie stworzyłem książkę, którą właśnie trzymasz w rękach. Jestem przekonany, że znajdziesz w niej odpowiedzi na większość nurtujących cię pytań.

Niestety, w naszym kraju społeczeństwo nadal bagatelizuje problematykę zaburzeń osobowości i szerzej - ludzkiej psychiki. W szkołach uczymy się matematyki czy historii, ale system edukacji niemal całkowicie pomija sferę emocjonalności. Nie przygotowuje nas do dorosłego życia, budowania dobrych relacji i trwałych związków. Oczywiście, można powiedzieć, że to zadanie rodziców. Ale czy zawsze tak jest? Czy każdy wynosi z domu właściwe wzorce i umiejętności radzenia sobie z emocjami?

CZY WARTO POZNAĆ BRUTALNĄ PRAWDĘ?

Najgorsza prawda i tak jest lepsza od najlepszego kłamstwa.

Harlan Coben, pisarz

Znajomość toksycznych mechanizmów jest kluczowa do ochrony naszego zdrowia psychicznego i emocjonalnego. Także do tego, by posiąść umiejętność budowania zdrowszych relacji. Wiedza o toksycznych ludziach, rozpoznawaniu ich oraz sytuacji, które mogą wywołać w nas stres czy lęk, a w najgorszym wypadku doprowadzić do zaburzeń psychicznych, w tym depresji, pozwala skutecznie się chronić.

Przebywanie w otoczeniu ludzi toksycznych, obcowanie z nimi rzutuje na nasze decyzje i może stopniowo niszczyć życie, odbijając się na pracy, relacjach z partnerem, rodziną i poczuciu własnej wartości.

Umiejętność identyfikowania toksycznych działań, manipulacji, półprawd, insynuacji i kłamstw pozwala na obronę i wyznaczanie zdrowych granic i jest kluczowa dla ochrony siebie przed emocjonalnym wyzyskiem.

Jak już wspomniałem, toksycy czają się wszędzie. Mogą kopać pod tobą dołki podczas spotkań w pracy, manipulować członkami rodziny czy... kryć się w twojej sypialni i tworzyć iluzję idealnego związku, który w rzeczywistości stopniowo wyniszcza. Z moich doświadczeń i rozmów, które codziennie przeprowadzam, wynika, że największy problem stanowi toksyczny partner. Dlatego w tej książce koncentruję się na przykładach, schematach zachowań i mechanizmach obronnych dotyczących relacji romantycznych - zarówno partnerskich, jak i małżeńskich.

Ale jeżeli toksyk jest twoim kolegą z pracy, przyjacielem, ojcem czy ciotką, również nie zostawię cię bez wsparcia. Techniki manipulacji i sposoby działania toksycznych ludzi opierają się na podobnych schematach - gdy je zrozumiesz, w co głęboko wierzę, będziesz w stanie skutecznie odpierać ich ataki, niezależnie od tego, jaką rolę pełnią w twoim życiu.

Aby nie być gołosłownym, przeprowadziłem wśród moich odbiorców na Instagramie i Facebooku ankietę w formie relacji (stories), pytając o to, jaką rolę toksyk odgrywa w ich życiu. Oczywiście nie jest to standaryzowane badanie naukowe, lecz opinie osób obserwujących moje profile w mediach społecznościowych. Niemniej daje to pewien wgląd w skalę problemu. Na kolejnych stronach znajdziesz również wyniki innych ankiet. Niektóre z nich naprawdę dały mi do myślenia!

Wykres 1. Próba: 1522 osoby, w tym 58% kobiet i 42% mężczyzn

Wiele osób normalizuje i trywializuje problematykę toksycznych zachowań, często nieświadomie tkwiąc w krzywdzących relacjach. Na ogół wynika to z nieprawidłowych wzorców wyniesionych z domu, dlatego tak ważne jest zdobycie wiedzy i konfrontacja z brutalną prawdą. Pozwalają lepiej zrozumieć siebie i wzmocnić samoświadomość, by rozpocząć proces uwalniania się od destrukcyjnych schematów.

Pokażę ci sposoby na wzmacnianie asertywności i zapobieganie cyklom przemocy w toksycznej relacji. Pracując na konkretnych przykładach, wspólnie odkryjemy, jak zakończyć taką znajomość i odzyskać po niej pełnię zdrowia emocjonalnego.

Mogę obiecać szczerość do bólu, ale nie to, że będzie to proces łatwy i bezbolesny. Niektórych ta szczerość może drażnić, odrzucać, wystraszyć. Może jeszcze nie nadszedł dla nich właściwy moment na konfrontację. Bo prawda, choć wyzwalająca, bywa trudna do przełknięcia - jak gorzka pigułka, której przyjęcie jest konieczne, by wyzdrowieć. Wierzę jednak, że tobie się uda i przejdziemy przez te trudności. Razem.

ROZDZIAŁ 1KIM SĄ TOKSYCZNI LUDZIE?

DEFINICJA TOKSYCZNOŚCI

Każdemu człowiekowi jest dany klucz do bram raju.

Tym samym kluczem otwiera się bramy piekła.

Richard P. Feynman, fizyk teoretyk

Nie będę cię zanudzał kolejną sztywną definicją, skopiowaną z encyklopedii. Nie mam też najmniejszych wątpliwości co do tego, że skoro trzymasz tę książkę w rękach, to miałeś już okazję poznać jakieś mniej lub bardziej trafne opinie świata nauki na temat toksyków. Co byś powiedział, gdybym zaproponował swoją definicję?

Ludzie toksyczni to osoby wyprane z emocji, pozbawione duszy. Makiaweliści, idący po trupach do celu. Cechuje ich bezwzględność, wyrachowanie i często, choć nie zawsze - prostolinijność. Dodatkowo nakręca ich niezdrowa rywalizacja.

Musisz wiedzieć, że toksyczna osoba nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Potrafi przybrać rolę idealnego męża, kochanka, brata, wujka czy kolegi, a nawet zrobić rzeczy, które uznaje za "niegodne" siebie, by wzbudzić zaufanie. Cicho wkroczy do twojego życia, zamykając za sobą drzwi. Będzie gotować z tobą obiady, jeść wspólne śniadania, wyjeżdżać na wakacje, a przy tym zręcznie tworzyć iluzję - obiecując złote góry lub, jak kto woli, szklane domy.

Gdy jednak zaczynasz dostrzegać jego manipulacje i nikczemne działania, maska opada. Toksyk przestaje udawać i przechodzi z fazy idealizacji do dewaluacji, odsłaniając swoje prawdziwe oblicze. To właśnie wtedy ujawnia się jego najgroźniejsza natura. Przyjrzyjmy się jej z bliska.

DEMASKACJA

Gdy sprzeciwisz się toksycznej osobie lub okażesz choćby cień dezaprobaty, nie zawaha się zaatakować - bezwzględnie, bez mrugnięcia okiem. Ale to nic. Zada cios, a potem przekręci ostrze, wyjmie je, rozżarzy w ogniu i ugodzi ponownie. I będzie to robić, dopóki pozwolisz jej pozostać w swoim życiu. Wykorzysta twoją najmniejszą słabość.

Musisz zrozumieć, że toksyk postrzega świat w sposób skrajnie dychotomiczny - myśli zero-jedynkowo, zupełnie inaczej niż większość ludzi. Wiem, że wydaje się to dziwne i nierealne, a przez to trudne do pojęcia, ale on rozpatruje świat w zupełnie innych kategoriach niż ty czy ja. Nie istnieją dla niego odcienie szarości. Widzi zawsze tylko dwie możliwości: sukces albo porażkę, odwagę albo lęk, siłę albo słabość. Jednocześnie, w sposób protekcjonalny odnosi się do swojej potencjalnej ofiary, uważając ją za gorszą. Spytasz: dlaczego? Bo ofiara ma coś, czego on nie posiada - empatię. A to właśnie brak zdolności do współodczuwania toksyk traktuje jako swoją największą przewagę.

DOBROĆ = SŁABOŚĆ

Dla toksycznej osoby zrozumienie i dobroć to oznaki słabości. Zupełnie zero-jedynkowo. Ponieważ sam jest ich pozbawiony, uważa się za lepszego i sądzi, że należy to wykorzystać. Osobę, którą chce manipulować, ma za naiwniaka i głupca. Wychodzi z założenia, że bez moralnych hamulców zawsze wygra z kimś, kto kieruje się sercem i zasadami.

W dłuższej perspektywie takie dychotomiczne myślenie jest dla toksyka fatalne w skutkach. Najczęściej kończy on swoje życie samotny i opuszczony, o czym opowiem więcej w dalszej części książki. Jedno jest pewne - karma zawsze wraca i, uwierz mi, potrafi być niezłą suką.

Niestety zanim to nastąpi, toksyk może zdążyć wyrządzić ogromne szkody - zniszczyć relacje, zdewastować rodziny, podważyć wartości i wywołać chaos, który odbije się na wielu życiorysach. Jego ofiary nierzadko przez lata nie są w stanie się pozbierać. I choć może się to wydawać skrajne, pokuszę się o stwierdzenie, że toksyk potrafi "mordować" ludzi za ich życia - tłamsząc ich nadzieje, motywację i poczucie własnej wartości.

SIEWCA ZNISZCZENIA

Osoba toksyczna buduje swoje życie na niszczeniu innych - to jej fundament. Podczas gdy zdrowy człowiek czerpie spełnienie z miłości, wsparcia i bliskości, toksyk dowartościowuje się poprzez niszczenie, dewaluację i manipulację. Obserwowanie tego, jak inni się potykają, jak się im nie wiedzie, sprawia mu przyjemność. Największą wtedy, kiedy sam się do tego przyczynił.

Ten proces nigdy się nie kończy. Szczególnie w przypadku narcystycznego zaburzenia osobowości ludzie postrzegani są jako własność toksycznej osoby. W pewnym sensie "kolekcjonuje" ona innych, chcąc, aby pozostawali w orbicie jej złego wpływu.

Porównam to do sytuacji w piaskownicy - dziecko bawi się lalką, którą postrzega jako swoją własność. Po pewnym czasie traci nią zainteresowanie, uderza nią o ścianę piaskownicy i odrzuca za siebie. Lalka przestaje mieć dla niego znaczenie... do czasu, aż ktoś inny ją podniesie. Gdy tylko zaczyna się nią bawić, nagle lalka znów staje się atrakcyjna dla dziecka, które natychmiast chce ją odzyskać. Tak właśnie działa toksyczna osoba - porzuca ludzi, gdy stają się dla niej bezużyteczni lub gdy się znudzą, ale nie pozwala im odejść na dobre. Zawsze chce mieć kontrolę.

KOLEKCJONER DUSZ

Relacja z toksykiem przypomina niekończącą się grę, w której pełni on rolę psa ogrodnika - stale kolekcjonuje nowe "dusze", nie pozwalając odejść tym, które wcześniej zmanipulował. To właśnie stąd bierze się zjawisko hooveringu, czyli świadomego działania, które ma na celu odzyskanie byłego partnera i ponowne wciągnięcie go do związku. Ten temat jest mi szczególnie bliski ze względu na własne doświadczenia, dlatego rozwinę go w odpowiednim momencie.

Często spotykam się z przekonaniem, że toksyka najbardziej pociągają pieniądze, ale to nieprawda. Największym afrodyzjakiem dla niego jest czyjaś energia i sukces - determinacja, konsekwencja i nieustępliwość, które może sponiewierać i złamać.

Im wytrwalej dążysz do swoich celów, realizujesz pasje i się rozwijasz, tym większe wyzwanie dla toksyka stanowisz. Jak wspomniałem wcześniej, napędza go właśnie niezdrowa rywalizacja i chęć niszczenia. Im silniejsza jest jego ofiara, im większe są jej osiągnięcia - tym mocniej toksyk będzie mógł się napawać "sukcesem", podziwiając swoje dzieło zniszczenia. To jeden z wielu powodów, dla których nazywam toksyków ludźmi pozbawionymi duszy.

SKĄD SIĘ BIORĄ TOKSYCZNE ZACHOWANIA?

Czym skorupka za młodu nasiąknie,

tym na starość trąci.

Polskie przysłowie

Od kilkudziesięciu lat naukowcy spierają się o to, w jakim stopniu nasze zachowania w dorosłym życiu są determinowane przez geny, a na ile kształtuje je wychowanie i środowisko. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie i trudno przewidzieć, czy kiedykolwiek uda się ją uzyskać.

Jestem jednak pewny, że toksyczne wzorce i zachowania powstają pod wpływem zarówno predyspozycji genetycznych, jak i czynników środowiskowych, zwłaszcza deficytów doświadczanych w okresie dzieciństwa i dorastania.

ZABURZENIA OSOBOWOŚCI

Istnieje wiele badań dotyczących chorób psychicznych, jednak wciąż stosunkowo niewiele uwagi poświęca się zaburzeniom osobowości. Myślę zdroworozsądkowo i jestem przekonany, że geny muszą odgrywać pewną rolę, ponieważ jeśli ktoś ma genetyczne predyspozycje do rozwinięcia określonej choroby psychicznej, może to prowadzić do zaburzeń osobowości - i odwrotnie. W dalszej części książki przytoczę rezultaty badań, które rzucają więcej światła na tę kwestię.

W tym momencie, przy aktualnym poziomie wiedzy naukowej, można raczej wskazać, że większość toksycznych działań to pokłosie wychowania w danym środowisku. W takim wypadku na dziś musimy uznać, że to właśnie środowisko jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na powstawanie toksycznych zachowań.

Niebagatelne znaczenie mają doświadczenia z dzieciństwa - zaniedbywane potrzeby emocjonalne i nieprzepracowane traumy mogą prowadzić do niskiego poczucia własnej wartości. W efekcie toksyczne osoby bardzo często próbują rekompensować swoje stany lękowe i kompleksy, stosując techniki manipulacyjne. Tym samym niejako próbują zakamuflować niskie poczucie własnej wartości.

Kolejnym czynnikiem środowiskowym w tworzeniu się cech toksycznych jest niedojrzałość emocjonalna, czyli brak prawidłowych wzorców lub ich wykształcenie w szkodliwy sposób. Jeśli dziecko nie nauczyło się radzenia sobie ze swoimi emocjami, mogło powielać wyniesione z domu toksyczne wzorce i zachowania, często nawet nie będąc tego świadomym.

Nie chcę nikogo stygmatyzować, bo nawet wychowując się w najbardziej patologicznym domu, można "wyjść na ludzi" i wieść życie pełne dobra, szacunku i miłości. Szereg badań jednak jasno pokazuje, że doświadczenia z dzieciństwa zwiększają ryzyko powielania zachowań uznawanych za patologiczne w dorosłym życiu.

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU...

Brak rozwiniętych umiejętności interpersonalnych, poprawnej komunikacji, zdolności słuchania i empatii w dzieciństwie ma ogromny wpływ na całe dorosłe życie. W tym na budowanie relacji i związków. Jeśli w domu "nie było rozmowy", to skąd dorosły człowiek ma wiedzieć, jak komunikować się ze swoim partnerem? Albo jak ma konstruktywnie rozwiązywać konflikty, skoro jego rodzic nie dawał właściwego przykładu?

Człowiek jako istota społeczna uczy się na przykładzie swoich najbliższych. Szczególnie opiekunów. Dziecko może przeczytać wiele książek o tym, jak powinno zachować się w danej sytuacji, ale najsilniej utrwali się w nim obraz, który widziało w domu. Podobnie jest z odczuwaniem empatii. Jeżeli rodzic nie okazuje jej swojemu dziecku, to prawdopodobnie będzie ono miało problem z wykształceniem zdolności do rozpoznawania emocji innych osób i współodczuwania z nimi.

USZKODZENIA MÓZGU

Kluczowymi czynnikami wpływającymi na funkcjonowanie naszego mózgu są stres i doświadczanie presji. Za pamięć i odczuwanie emocji w naszym mózgu odpowiedzialny jest hipokamp. Częste i silne napięcie emocjonalne (stres) wywołuje wydzielanie się zdradliwego związku chemicznego - kortyzolu. Nie dziwi więc, że popularnie jest on nazywany hormonem stresu. Jednocześnie badania wykazały, że kortyzol uszkadza nasz hipokamp. To oznacza, że stres może wpływać nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na podejmowane decyzje i sposób postrzegania świata.

Warto zaznaczyć, że u dzieci zmiany organiczne w mózgu przebiegają inaczej niż u dorosłych. Można to porównać do procesu gojenia złamanej kości - młodszy organizm szybciej się regeneruje, dzieci sprawniej wracają do zdrowia niż dorośli. Jednak jeśli dziecko jest narażone na przewlekły stres, a jego mózg wielokrotnie doświadcza działania kortyzolu, zdolność do pełnej regeneracji staje się coraz bardziej ograniczona. Długotrwały stres w dzieciństwie może mieć wpływ na rozwój emocjonalny i zdolność radzenia sobie z trudnościami w dorosłym życiu.

WZORCE KULTUROWE

Na koniec, choć oczywiście nie wyczerpuje to katalogu przyczyn powstawania toksycznych zachowań, warto wspomnieć o wpływie wzorców kulturowych, które kształtują naszą osobowość od najmłodszych lat. Można je znaleźć w bajkach, filmach i serialach - i choć może się to wydawać nieco absurdalne, w rzeczywistości ich oddziaływanie jest silniejsze, niż wielu osobom się wydaje.

Twory kultury zakorzeniają w nas określone schematy myślenia i utrwalają określone postawy. To paradygmaty społeczne kształtujące naszą osobowość. Skoro dorośli nieraz mylą rzeczywistość z fikcją serialową, to tylko pomyśl, jak silne oddziaływanie może mieć to na dzieci?

Zawsze gdy o tym myślę, przychodzą mi na myśl różni aktorzy polskich seriali wcielający się w czarne charaktery. Wielokrotnie żalili się w wywiadach do kolorowych pism (udzielanych niezależnie od siebie!), że ludzie zaczepiają ich na ulicy, by im nawymyślać lub oskarżycielskim tonem zapytać, dlaczego zrobili taką czy inną krzywdę ich ulubionemu bohaterowi. Sam kiedyś rozmawiałem z kobietą, która "kształciła się" na tureckich serialach, będąc święcie przekonaną, że prawdziwa miłość wygląda dokładnie tak, jak w stambulskiej telenoweli.

Oczywiście w przypadku dzieci, których umysły są chłonne jak gąbka, wpływ ten jest o wiele większy i prowadzi do silniejszego zakorzenienia pewnych wzorców. Tym samym nawet oglądanie niewłaściwych bajek czy filmów zawierających przemoc lub nasyconych innymi niewłaściwymi zachowaniami, w dłuższej perspektywie może doprowadzić do wykształcenia nieprawidłowych wzorców. W efekcie mogą stać się jednym z czynników wyzwalających toksyczne zachowania.

Teraz, gdy mamy już solidne podstawy, pora przejść do poznania najpopularniejszych technik manipulacyjnych stosowanych przez osoby toksyczne. Czym jest gaslighting? Dlaczego love bombing ma tak wysoką skuteczność? Jak rozpoznać sygnały, że narcyz serwuje nam sałatkę słowną? Odpowiedzi na te i wiele więcej pytań znajdziesz w następnym podrozdziale.