p

Bez względu na wszystko - Sam Silverstein

Kup ebooka

37.00 zł
29.60 zł (29,60 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

SŁOWO OD AU­TORA

Odpo­wie­dzial­ność to naj­trud­niej­sze za­gad­nie­nie, ja­kie kie­dy­kol­wiek przy­szło mi stu­dio­wać. Zaj­muję się tym od dwu­dzie­stu pię­ciu lat i każ­dego dnia od­kry­wam nową głę­bię i nowe ro­zu­mie­nie od­po­wie­dzial­no­ści.

Do­piero po dzie­się­ciu la­tach zaj­mo­wa­nia się pod­sta­wami do­sko­na­le­nia oso­bi­stego i or­ga­ni­za­cyj­nego do­sze­dłem do wnio­sku, że jego fun­da­ment sta­nowi wła­śnie od­po­wie­dzial­ność. Mi­nęło ko­lej­nych dzie­sięć lat, nim udało mi się wyjść poza po­strze­ga­nie od­po­wie­dzial­no­ści w ka­te­go­riach okre­śla­nych stwier­dze­niami ta­kimi jak: "Po­cią­gnę ich do od­po­wie­dzial­no­ści", "Chcę, aby moi lu­dzie byli bar­dziej od­po­wie­dzialni" albo "Chciał­bym, aby lu­dzie po pro­stu ro­bili to, co obie­cali, że zro­bią!". Wszyst­kie te stwier­dze­nia łą­czą się z tym, co fi­zyczne. Z dzia­ła­niem. Mają zwią­zek z uży­wa­niem od­po­wie­dzial­no­ści ni­czym bata, który zmu­sza lu­dzi do cięż­szej pracy, do tego, by ro­bili wię­cej i za­ra­biali wię­cej dla ko­goś.

Po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści nie jest po­ję­ciem fi­zycz­nym. Ce­lem ni­niej­szej książki jest przyj­rze­nie się du­chowi ludz­kiemu oraz du­chowi or­ga­ni­za­cji w spo­sób, w jaki de­fi­niuje go Od­po­wie­dzialny Li­der?.

Po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści to nie spo­sób dzia­ła­nia,po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści to spo­sób my­śle­nia

Już to jedno stwier­dze­nie po­zwala nam doj­rzeć głę­bię tego, czym na­prawdę może być od­po­wie­dzial­ność, za­równo w ży­ciu osoby, jak i or­ga­ni­za­cji. Kiedy prze­sta­jemy się sku­piać na dzia­ła­niu i prze­no­simy uwagę na na­sze my­śle­nie, za­cho­dzi praw­dziwa prze­miana: wy­ra­stamy poza spo­sób, w jaki obec­nie my­ślimy, a w na­szym ży­ciu i w na­szych or­ga­ni­za­cjach uzy­sku­jemy od­mienny re­zul­tat.

Po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści nie od­nosi się do za­dań, ra­por­tów, opisu obo­wiąz­ków czy ter­mi­nów. Do­ty­czy tego, w jaki spo­sób my­śli­cie o lu­dziach.

Praw­dziwa po­tęga od­po­wie­dzial­no­ści ujaw­nia się w re­la­cjach mię­dzy­ludz­kich - a te re­la­cje roz­kwi­tają - kiedy po­dej­muje się zo­bo­wią­za­nia i ich do­trzy­muje. Ni­gdy nie bę­dzie­cie się czuli przed kimś od­po­wie­dzialni, je­śli nie łą­czy was z tą osobą re­la­cja. Naj­bar­dziej od­po­wie­dzialne osoby, ja­kie spo­ty­kam, są praw­dzi­wymi mi­strzami w bu­do­wa­niu re­la­cji. Naj­bar­dziej od­po­wie­dzialne or­ga­ni­za­cje spo­śród tych, z któ­rymi współ­pra­cu­jemy, sta­wiają na kul­turę sil­nych re­la­cji.

Słow­nik de­fi­niuje "od­po­wie­dzial­ność" jako "obo­wią­zek lub wolę przy­ję­cia po­win­no­ści lub roz­li­cza­nia się z wła­snych dzia­łań"[1]. Uprasz­cza­jąc, po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści to do­trzy­my­wa­nie wła­snych zo­bo­wią­zań wo­bec lu­dzi! Nie je­ste­ście od­po­wie­dzialni wo­bec rze­czy. Je­ste­ście od­po­wie­dzialni wo­bec lu­dzi.

Po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści jest wy­bo­rem. Wy­bo­rem, któ­rego każda osoba za­wsze musi do­ko­nać sama. Nie mo­że­cie ni­kogo zmu­sić do od­po­wie­dzial­no­ści. Nie mo­że­cie wy­ma­gać, by lu­dzie czuli się od­po­wie­dzialni i za­pew­niali po­zy­tywne re­zul­taty.

Jako jed­nostki po­win­ni­śmy pod­jąć wią­żącą de­cy­zję, że chcemy pro­wa­dzić od­po­wie­dzialne ży­cie. Po­win­ni­śmy za­de­cy­do­wać, że chcemy bo­ga­tych re­la­cji, które za­równo po­cią­gają za sobą po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści, jak i wy­ni­kają z pro­wa­dze­nia od­po­wie­dzial­nego ży­cia. Ta­kie pra­gnie­nie jest za­ko­do­wane w na­szym cha­rak­te­rze. Mo­gli­śmy tak skon­fi­gu­ro­wać nasz cha­rak­ter cał­kiem świa­do­mie, je­śli po­świę­ci­li­śmy czas, aby prze­my­śleć to, w co wie­rzymy i co ce­nimy, co zna­czą dla nas te war­to­ści, ja­kie są ich fun­da­menty oraz w jaki spo­sób na­sze war­to­ści ma­ni­fe­stują się w co­dzien­nym ży­ciu. Je­śli jed­nak nie wy­ko­na­li­śmy żad­nej z wy­mie­nio­nych czyn­no­ści, to nasz cha­rak­ter może mieć taką kon­fi­gu­ra­cję nie­jako do­myśl­nie.

Od­po­wie­dzial­ność to do­trzy­my­wa­nie wa­szych zo­bo­wią­zań wo­bec lu­dzi

W każ­dym sfor­ma­li­zo­wa­nym ze­spole mo­żemy stwo­rzyć prze­strzeń, w któ­rej lu­dzie będą chcieli czuć się od­po­wie­dzialni. Osią­gamy to po­przez kul­turę or­ga­ni­za­cyjną. Po­dob­nie jak w przy­padku in­dy­wi­du­al­nego cha­rak­teru, kul­tura or­ga­ni­za­cyjna może być do­myślna, czyli taka, w któ­rej ak­cep­to­wane jest wszystko, albo też kształ­to­wana świa­do­mie, czyli umyślna. Je­śli kul­tura or­ga­ni­za­cyjna jest umyślna, zo­stała zde­fi­nio­wana przez war­to­ści or­ga­ni­za­cyjne.

Pro­ces ten od­mie­nił moje ży­cie, za­tem wa­sze rów­nież może od­mie­nić! Kiedy za­czą­łem ina­czej my­śleć o od­po­wie­dzial­no­ści, za­czą­łem po­dej­mo­wać inne de­cy­zje - za­czą­łem ina­czej się za­cho­wy­wać i uzy­ski­wać inne re­zul­taty. Ina­czej po­strze­gam lu­dzi, ale też sie­bie. Do­strze­gam, że osoby z mo­jego oto­cze­nia są zdolne zdzia­łać o wiele wię­cej niż mi się wy­da­wało. I wy­obraź­cie so­bie. Moje spoj­rze­nie na wła­sne moż­li­wo­ści rów­nież wy­wo­łało eks­plo­zję po­ten­cjału. Nie spo­dzie­wa­łem się tego, jed­nak wiem, że je­śli po­dej­mie­cie dzie­sięć zo­bo­wią­zań, któ­rymi dzielę się w tej książce, od­kry­je­cie po­dobne, lub na­wet więk­sze, moż­li­wo­ści w swoim ży­ciu oraz w ży­ciu osób z wa­szego oto­cze­nia!

Ważna zmiana nie za­cho­dzi z tego po­wodu, że zmie­niamy spo­sób po­stę­po­wa­nia. To po­wszechna pu­łapka my­śle­nia, w którą wpa­dają za­równo osoby, jak i firmy. Nie po­do­bają im się uzy­ski­wane re­zul­taty, więc mó­wią: "Czas po­stą­pić ina­czej". Albo: "Mu­szę za­cząć zmie­niać to, jak po­stę­puję". Coś ta­kiego czę­sto ob­ser­wu­jemy na po­czątku no­wego roku. Lu­dzie po­dej­mują no­wo­roczne po­sta­no­wie­nia, na czym że­rują branża die­te­tyczna i si­łow­nie. Sprze­daż ksią­żek po­świę­co­nych die­tom gwał­tow­nie ro­śnie w stycz­niu, po­dob­nie jak liczba no­wych użyt­kow­ni­ków si­łowni.

Po­wo­dem, dla któ­rego wkrótce wra­camy na utarte tory po­stę­po­wa­nia, jest to, że pró­bu­jąc zmie­niać na­sze po­stę­po­wa­nie, nie zaj­mo­wa­li­śmy się ukry­tym za nim spo­so­bem my­śle­nia, co jest ko­nieczne, je­śli chcemy uzy­skać upra­gnioną prze­mianę. Żeby zmie­nić spo­sób po­stę­po­wa­nia, trzeba zmie­nić spo­sób my­śle­nia. Do­piero wtedy mo­żemy osią­gnąć praw­dziwą, trwałą prze­mianę.

Klienci, z któ­rymi pra­cu­jemy, chcą być lepsi, ale im się to do­tych­czas nie uda­wało, bo kon­cen­tro­wali się na zmia­nie za­cho­wa­nia. Pró­bo­wali wpro­wa­dzać roz­ma­ite pro­ce­dury i ocze­ki­wali okre­ślo­nych dzia­łań. Tym­cza­sem upra­gnio­nej prze­miany udaje się za­wsze do­ko­nać tym, któ­rzy ak­cep­tują fakt, że to ich spo­sób my­śle­nia jest albo prze­szkodą, albo też po­mocą w uzy­ski­wa­niu przez nich po­stę­pów. Sta­rają się do­sto­so­wać, zmie­nić czy też po­sze­rzyć swoje ho­ry­zonty my­ślowe tak, aby mo­gli się roz­wi­jać i sta­wać lep­szymi.

Tak, trzeba so­bie po­wie­dzieć: "To, w jaki spo­sób my­ślę, nie jest wła­ściwe i nie służy mi naj­le­piej". Cho­ciaż oczy­wi­ście stwier­dze­nie, że to wasz spo­sób po­stę­po­wa­nia się nie spraw­dza, wy­daje się ła­twiej­sze niż przy­zna­nie, że nie­wła­ściwe jest to, w co wie­rzy­cie i co my­śli­cie.

Od­po­wie­dzial­ność to naj­wyż­sza forma przy­wódz­twa?. Je­śli cho­dzi o przy­wódz­two, zwy­kle sku­piamy się na nie­wła­ści­wych rze­czach. Czas to zmie­nić. Wspa­niałe umie­jęt­no­ści ko­mu­ni­ko­wa­nia się nie uczy­nią was wspa­nia­łymi li­de­rami, a nie­po­sia­da­nie wspa­nia­łych umie­jęt­no­ści ko­mu­ni­ka­cyj­nych nie sta­nowi prze­szkody, by stać się wspa­nia­łym li­de­rem. Cha­ry­zma nie czyni was wspa­nia­łymi li­de­rami. Hi­sto­ria jest pełna cha­ry­zma­tycz­nych osób, które pro­mo­wały zło, nie­na­wiść i nie­wła­ściwe idee.

Od­po­wie­dzial­ność to naj­wyż­sza forma przy­wódz­twa?

Nie trzeba po­sia­dać okre­ślo­nej oso­bo­wo­ści, by być li­de­rem. Nie ma zna­cze­nia, czy je­ste­ście to­wa­rzy­scy lub wy­ga­dani. Przy­wódz­two to zro­zu­mie­nie. To spo­sób my­śle­nia, a nie dzia­ła­nia. Kiedy my­śli­cie w okre­ślony spo­sób, coś się dzieje. To coś wy­pływa bez­po­śred­nio z tego, co my­ślą li­de­rzy. Tym, o czym my­śli li­der, są lu­dzie, któ­rym prze­wo­dzi, ich spo­łecz­ność oraz to, co jest do­bre, a co złe.

Przy­wódz­two nie po­lega na roz­wi­ja­niu wa­szych oso­bi­stych umie­jęt­no­ści, opo­wia­da­niu lep­szych hi­sto­rii, ubie­ra­niu się w okre­ślony spo­sób lub po­wta­rza­niu utar­tych slo­ga­nów. Przy­wódz­two to za każ­dym ra­zem - i na za­wsze - lu­dzie, któ­rym prze­wo­dzi­cie. Po­lega na roz­wi­ja­niu wa­szych lu­dzi, nie was.

I cho­ciaż nie ma nic złego we wła­snym roz­woju, wspa­niali li­de­rzy sku­piają się na tym, by wy­ko­rzy­stu­jąc to, czego się uczą, po­ma­gać swoim lu­dziom się roz­wi­jać.

Li­de­rzy za­wsze my­ślą o swo­ich lu­dziach

W tym miej­scu po­ja­wia się kwe­stia od­po­wie­dzial­no­ści, po­nie­waż po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści za­wsze wy­nika ze zo­bo­wią­zań mię­dzy­ludz­kich. Od­po­wie­dzialny Li­der bie­rze na sie­bie dzie­sięć kon­kret­nych zo­bo­wią­zań wo­bec lu­dzi, któ­rym prze­wo­dzi. Do­ty­czy to nie tylko przy­wódz­twa w fir­mie, ale rów­nież przy­wódz­twa w ro­dzi­nie i spo­łecz­no­ści.

Od­po­wie­dzial­ność za­wsze bę­dzie od­no­siła się do wa­szych serc, nie ro­zu­mów. W szkole uczymy się, jak po­stę­po­wać. Każdy przed­miot, który kie­dyś zgłę­bia­łem w col­lege'u, spro­wa­dzał się do tego, jak coś zro­bić. Uczy­łem się, jak pro­wa­dzić mar­ke­ting, jak zaj­mo­wać się za­rzą­dza­niem, księ­go­wo­ścią, fi­nan­sami oraz jak pro­wa­dzić ob­sługę klienta.

Tym­cza­sem po­czu­cie od­po­wie­dzial­no­ści do­ty­czy tego, co znaj­duje się w wa­szych ser­cach. To zna­czące od­stęp­stwo od wszel­kich tak­tyk biz­ne­so­wych, ja­kich się na ogół uczy. Jed­nak po­my­śl­cie. Wszy­scy znają wspo­mniane tak­tyki, ale one po­zwa­lają dojść wam i wa­szej fir­mie tylko do okre­ślo­nego miej­sca. To, co w was wy­jąt­kowe, jest w wa­szych ser­cach i jest tym, przez co na­wią­zu­je­cie więzi z in­nymi. To od­wo­łu­jąc się do serca, zbu­du­je­cie ar­mię lu­dzi, któ­rzy będą stali u wa­szego boku w naj­trud­niej­szych chwi­lach, by za­dbać o wasz suk­ces.

Dzie­sięć Zo­bo­wią­zań Od­po­wie­dzial­no­ści wy­nika z po­stawy li­dera.

Po­dej­mo­wane są one przez li­de­rów wo­bec tych, któ­rym prze­wo­dzą, a na­stęp­nie zo­bo­wią­za­nia te są przej­mo­wane przez owych lu­dzi wo­bec li­de­rów i w taki spo­sób do kie­row­nic­twa wra­cają. Nie od­wrot­nie.

Li­de­rzy nie mogą ot tak za­żą­dać od pra­cow­ni­ków, by coś się wy­da­rzyło, je­śli naj­pierw sami tego nie zro­bią.

Mo­że­cie stać się li­de­rami je­dy­nie wtedy, gdy po­czu­wa­cie się do od­po­wie­dzial­no­ści.

A sta­je­cie się od­po­wie­dzialni, gdy po­dej­mu­je­cie zo­bo­wią­za­nia.

DZIE­SIĘĆ ZO­BO­WIĄ­ZAŃ OD­PO­WIE­DZIAL­NO­ŚCI

1. Zo­bo­wią­za­nie do prawdy

2. Zo­bo­wią­za­nie wo­bec tego, co ce­nimy

3. Zo­bo­wią­za­nie do "Cho­dzi o nas wszyst­kich"

4. Zo­bo­wią­za­nie, by trwać przy to­bie, kiedy roz­pęta się pie­kło

5. Zo­bo­wią­za­nie w przy­padku błę­dów i po­ra­żek tak samo jak w przy­padku moż­li­wo­ści i suk­ce­sów

6. Zo­bo­wią­za­nie do roz­sąd­nych za­sad fi­nan­so­wych

7. Zo­bo­wią­za­nie do po­ma­ga­nia jed­nost­kom w re­ali­za­cji ich po­ten­cjału i w sta­wa­niu się naj­lep­szą wer­sją sie­bie

8. Zo­bo­wią­za­nie do za­pew­nie­nia bez­piecz­nego miej­sca pracy

9. Zo­bo­wią­za­nie, że wa­sze słowo jest wią­żące

10. Zo­bo­wią­za­nie do do­brej re­pu­ta­cji.

Oto de­ka­log sta­no­wiący sedno przy­wódz­twa. Je­śli li­der to robi, wszy­scy będą to ro­bili!

Przy­wódz­two to moc i zdol­ność pro­wa­dze­nia lu­dzi. Przy­wódz­two wy­kra­cza poza to, co fi­zyczne. To moc. To coś du­cho­wego. Przy­wódz­two łą­czy się bez­po­śred­nio z do­ce­nia­niem lu­dzi, bu­do­wa­niem z nimi re­la­cji, po­dej­mo­wa­niem wo­bec nich zo­bo­wią­zań i za­wsze ze sta­wia­niem lu­dzi, któ­rym prze­wo­dzi­cie, na pierw­szym miej­scu.

To, że ktoś pia­stuje dane sta­no­wi­sko, nie czyni go tym sa­mym li­de­rem. Sam fakt, że je­ste­ście pre­ze­sami firm, nie ozna­cza, że je­ste­ście od­po­wie­dzialni ani że mó­wi­cie prawdę, po­sia­da­cie roz­sądne za­sady fi­nan­sowe czy do­trzy­mu­je­cie da­nego słowa. To nie wa­sze sta­no­wi­sko nam to mówi. Do­piero w prak­tyce można do­strzec wa­szą od­po­wie­dzial­ność. Żeby po­pie­rać czy­nem swoje słowa, nie po­trze­bu­je­cie ani ty­tułu, ani sta­no­wi­ska.

Do­piero kiedy uzna­cie, że przy­wódz­two to od­po­wie­dzial­ność oraz że przede wszyst­kim je­ste­ście od­po­wie­dzialni za lu­dzi, któ­rym prze­wo­dzi­cie, wstą­pi­cie na drogę, która do­pro­wa­dzi was do roli Od­po­wie­dzial­nego Li­dera. A kiedy już po­dej­mie­cie wo­bec swo­ich lu­dzi zo­bo­wią­za­nia i za­cznie­cie sta­wiać ich na pierw­szym miej­scu, oni, wie­dząc to, od­po­wie­dzą po­tężną re­ak­cją. Zwy­ciężą - i wie­cie, co się sta­nie? Wy rów­nież wy­gra­cie.

Dzie­sięć Zo­bo­wią­zań Od­po­wie­dzial­no­ści do­ty­czy wła­śnie tego pro­cesu do­ce­nia­nia lu­dzi oraz po­dej­mo­wa­nia wo­bec nich zo­bo­wią­zań, bez względu na wszystko!

Sam Si­lver­stein

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki