Wstęp
W oddawanej do rąk Czytelnika książce opisuję zaburzenie, jakim jest anoreksja psychiczna, z perspektywy ponad 30-letniej praktyki klinicznej i terapeutycznej. W opracowaniu odwołuję się do artykułów, których jestem autorką, opublikowanych w czasopismach naukowych, takich jak: "Psychoterapia", "Psychiatria Polska", "Psychiatria i Psychologia Kliniczna", "Archives of Psychiatry and Psychotherapy". Tak więc prezentowane w niniejszej książce refleksje, oparte na doświadczeniach terapeutycznych, mają wyłącznie autorski charakter. Dlatego też nie poruszam tu m.in. zagadnień dotyczących zaburzeń somatycznych i innych zaburzeń psychicznych towarzyszących anoreksji, prób samobójczych oraz innych niż systemowe paradygmatów psychoterapii. Omówienie tych zagadnień znajdzie Czytelnik m.in. w publikacjach takich Autorów, jak: Andrzej Rajewski, Irena Namysłowska, Barbara Józefik, Małgorzata Janas-Kozik, Agnieszka Gmitrowicz, Jolanta Rabe-Jabłońska, Filip Rybakowski, Cezary Żechowski.
W pracy (poza wstępem, klasyfikacją i podsumowaniem) wyodrębniłam trzy części: część dotyczącą rozumienia anoreksji w sensie psychologicznym, filozoficznym i społecznym, część opisująca przyczyny, przebieg i prognozę, oraz część, w której opisuję własne doświadczenia terapeutyczne.
Pragnę w tym miejscu podziękować Panu prof. dr hab. med. Andrzejowi Rajewskiemu - Recenzentowi książki - za sugestię wyodrębnienia w tekście trzech wyżej wymienionych części pracy.
- W części poświęconej rozumieniu anoreksji w sensie psychologicznym, filozoficznym i społecznym dzielę się refleksjami o trudnościach w nawiązaniu przymierza terapeutycznego z osobą chorą, opisuję sieć mitów na temat anoreksji jako jeden z czynników stanowiących trudność w psychoterapii pacjentek z rozpoznaniem anoreksji. W części tej opisuję również moje rozważania dotyczące objawów anoreksji w kontekście filozoficznym (nawiązując do teorii Carla Jaspersa i Ericha Fromma) oraz społecznego rozumienia zaburzeń w podejściu konstrukcjonizmu społecznego, a także udziału portali internetowych w przebiegu choroby. Na końcu tej części dzielę się refleksjami związanymi z poczuciem godności chorych w czasie trwania choroby oraz procesu leczenia.
- W części o przyczynach, przebiegu i prognozach anoreksji omawiam czynniki ryzyka rozwoju jadłowstrętu psychicznego i możliwej profilaktyki. Omawiam również własne badania rozwoju intelektualnego, potrzeby osiągnięć i poziomu aspiracji pacjentek z rozpoznaniem anoreksji. W kontekście terapeutycznym prezentuję także wyniki badań cech osobowości chorych, przeprowadzone przez zespół w składzie C. Żechowski, I. Namysłowska i wsp. w Warszawie oraz przez F. Rybakowskiego w Poznaniu. W części tej omawiam także rokowania oraz wskazania do leczenia - ambulatoryjnego oraz szpitalnego.
- W części poświęconej doświadczeniom własnym opisuję zasady i programy terapeutyczne, które miałam zaszczyt współtworzyć i tworzyć oraz realizować w leczeniu pacjentek hospitalizowanych w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży UM w Poznaniu oraz ich rodzin, a także przedstawiam propozycje terapeutyczne, które opracowałam, prowadząc leczenie ambulatoryjne.
Dlaczego anoreksja psychiczna?
Do napisania książki skłoniło mnie kilka powodów, m.in. chęć podzielenia się z grupą zawodową psychologów, psychoterapeutów oraz lekarzy psychiatrów doświadczeniami i refleksjami dotyczącymi przebiegu terapii chorych z rozpoznaniem anoreksji. Ważną dla mnie motywacją była także potrzeba opisania ogólnych (niezależnie od paradygmatu terapeutycznego) zasad terapii oraz zwrócenia uwagi na kryteria postępów w leczeniu, m.in. ustępowanie zagrażającego życiu objawu, jakim jest niedowaga. Chcę również podkreślić konieczność szczególnych kwalifikacji (klinicznych i terapeutycznych) terapeutów, którzy podejmują się pracy z pacjentami z rozpoznaniem jadłowstrętu psychicznego. Kolejnym powodem jest dostarczenie informacji na temat anoreksji szerszemu odbiorcy (w tym też rodzinom chorych), mając na uwadze niewielką dostępność literatury w języku polskim na temat zaburzenia, przy jednoczesnej dużej dostępności różnego rodzaju publikacji w prasie czy na portalach społecznościowych, szerzących mity i półprawdy na ten temat. Jedną z motywacji jest też potrzeba i chęć zwolnienia z poczucia winy rodziców osób chorujących na anoreksję, którzy często po lekturach nie zawsze profesjonalnych doniesień czują się w pełni odpowiedzialni za chorobę swojego dziecka.
Dlaczego tytuł Anoreksja - w sieci pułapek?
Słowo "sieć" na przestrzeni lat zmieniało swoje dominujące skojarzenia, a tym samym być może i znaczenie. Odwołując się do własnych wspomnień i skojarzeń, pamiętam, że przed kilkudziesięciu laty "sieć" kojarzyła się bezpośrednio (chyba głównie) z siecią rybacką, a pośrednio mogła być też kojarzona z pułapką. W takim rozumieniu "w sieci pułapek" może być interpretowane językowo jako tautologia lub terapeutycznie - jako paradoks. Ale sieć to też splot wielu pojedynczych nici, a z perspektywy klinicznej to splot różnych czynników. W ostatnich latach, w dobie internetu, określenie "sieć" wywołuje jedno główne skojarzenie, potwierdzają to też moi pacjenci, którzy na pytanie, z czym kojarzy się im słowo "sieć", jednogłośnie odpowiadają: z internetem. Sieć może być też komunikacyjna, co w sferze komunikacji relacyjnej (a nie drogowej) również wiąże się z internetem i różnego rodzaju portalami społecznościowymi. Tytuł Anoreksja - w sieci pułapek odnosi się więc do wszystkich wymienionych skojarzeń i wszystkie je integruje, bo zaburzenie odżywiania, jakim jest anoreksja, to pułapka dla chorej i jej rodziny, ale też w przebiegu choroby znaleźć można wiele nieracjonalnych paradoksów. Zaburzenie to ma także podłoże wieloczynnikowe, wpływa na relacje i komunikację, a część portali społecznościowych paradoksalnie zamiast wspierać osoby chore, wzmacnia objawy zaburzenia (m.in. poprzez rywalizowanie w odchudzaniu), wikłając chore w sieci zaburzenia.
Określenie anorexia nervosa ma swoje dwa odpowiedniki w języku polskim; jednym jest tłumaczenie wprost, czyli "anoreksja psychiczna", a drugi oddaje istotę zaburzenia w języku polskim, czyli "jadłowstręt psychiczny". Tego ostatniego, który brzmi "mniej elegancko", w praktyce nie stosują ani pacjentki, ani ich rodziny. W niniejszej publikacji będę używać zamiennie terminów anorexia nervosa, anoreksja psychiczna oraz polskiego określenia oddającego istotę zaburzenia, jakim jest jadłowstręt psychiczny.
O kim jest ta książka?
W książce opisuję wyniki badań oraz prowadzoną psychoterapię dziewcząt i kobiet z rozpoznaniem anoreksji psychicznej. Pominęłam chorujących chłopców i mężczyzn, którzy także byli i są moimi pacjentami, ale ich zachorowalność jest znacznie niższa niż u kobiet, bo na 50 leczonych dziewcząt statystycznie przypada pięciu chłopców. Częstotliwość zachorowań to tylko jedna z przyczyn pominięcia tej grupy chorych; drugim powodem jest nieco odmienny zespół czynników, szczególnie społeczno-kulturowych, a także inny sposób pracy, szczególnie dotyczący obszaru pracy z obrazem ciała.
Dla kogo jest ta książka?
Opisane w książce doświadczenia i refleksje terapeutyczne kieruję do psychologów, psychiatrów, specjalistów kształcących się w psychoterapii, a także do studentów psychologii i medycyny. Natomiast dedykuję ją moim Pacjentkom i Ich Rodzinom, bo bez często bardzo trudnej pracy z Nimi nie mogłabym tak dogłębnie poznać tego zaburzenia. Pracy ze strony Pacjentek oraz Ich Bliskich towarzyszyły często łzy, lęk, zwątpienie, złość, czasem też krzyk. Łzy i krzyk wynikały nierzadko z faktu, że osoby chore nie akceptują rozpoznania anoreksji, nie czują się chore i nie chcą się leczyć, a walkę z chorobą o Ich życie i zdrowie traktują jak walkę ze sobą. Lęk o córkę zwykle towarzyszył rodzicom, czasem do lęku dołączało też zmęczenie i zwątpienie. A złość była emocją, której doświadczała zarówno Pacjentka, jak i Jej rodzice - Pacjentka z powodu poczucia "odbierania" Jej niezależności i samostanowienia, a rodzice z powodu zachowań córki i towarzyszącej tym zachowaniom rodzicielskiej frustracji i bezsilności.
Podziękowania
Pragnę podziękować każdej Pacjentce, z którą mogłam terapeutycznie pracować, za Jej walkę z chorobą i ze sobą, za przekraczanie granic, tych mentalnych i wagowych, które często na początku terapii wydawały się niemożliwe. Dziękuję też Pacjentkom za Ich szczerość, która nie zawsze bywała "szarmancka", ale zawsze była przeze mnie rozumiana i doceniana. Dziękuję moim Pacjentkom, że żyją...
Jestem pełna uznania dla Rodziców osób chorych, którzy w terapii ambulatoryjnej, będąc w pełni odpowiedzialni za odżywianie swoich córek, z tak wielkim zaufaniem współpracowali ze mną. Dziękuję za przymierze terapeutyczne, jakie wspólnie z Rodzicami budowaliśmy, bo w początkowym etapie leczenia nie było możliwe przymierze z Pacjentką. Dziękuję Rodzicom za ich poświęcenie, za reorganizację życia osobistego i zawodowego, by móc współpracować w leczeniu, a później starać się utrzymać i utrwalić efekty terapii. Bez zaufania i współpracy ze strony Rodziców wyleczenie chorej na jadłowstręt psychiczny nastolatki nie byłoby możliwe.
Dojrzałością, empatią i wyrozumiałością wykazywało się też często rodzeństwo osoby chorej na anoreksję, którego pozycja w rodzinie w czasie choroby siostry była drugo- lub trzecioplanowa. Rodzeństwo bywało milczącym świadkiem walki rodziców o życie i zdrowie siostry. Dla rodzeństwa były to często lekcje szybszego dojrzewania.
Dziękuję moim serdecznym koleżankom: psychologowi mgr Elżbiecie Michalak oraz rehabilitantce mgr Iwonie Nowakowskiej za wyjątkową współpracę w zakresie prowadzenia psychoterapii grupowej i rodzinnej (mgr Elżbieta Michalak) oraz pracy z ciałem chorych z rozpoznaniem anoreksji (mgr Iwona Nowakowska). Dziękuję moim kolegom lekarzom psychiatrom i psychoterapeutom: dr. n. med. Rafałowi Antkowiakowi i dr. n. med. Romanowi Ciesielskiemu za wspólnie prowadzone w klinice procesy terapii rodzinnej. To był piękny, cenny i kreatywny czas pracy zespołowej, wzajemnych dyskusji, inspiracji i pozytywnych emocji.
Dziękuję Pani dr n. med. Bożenie Gąsiorowskiej, ordynator w latach 1969-1990 Oddziału Psychiatrii Dziecięco-Młodzieżowego Kliniki Psychiatrii w Poznaniu, za tworzenie wyjątkowo życzliwej atmosfery i stymulowania nas - personelu do szukania własnych pomysłów i rozwiązań w pracy z pacjentami.
Dziękuję Panu prof. dr. med. Andrzejowi Rajewskiemu za otwartość i akceptację dla moich pomysłów i projektów terapeutycznych, za wsparcie w pracach badawczych, za zaufanie i wspieranie na różnych etapach mojego rozwoju zawodowego.