Recenzje prasowe
pierwszy poprzedni 1 2 3 4 5 ... 1210 następny ostatni

[ < ] [ 11..15 ] [ > ]





Przyrodni brat

Czasami czuję się jak prawdziwa literacka masochistka. Z rozmysłem sięgam po książki, które raczej nie powinny mi się spodobać. Choć chcę literatury ambitnej, czytuję powieści Young adult zbudowane na jednym schemacie, w których często irytują mnie niezrozumiałe, irracjonalne zachowania bohaterów oraz wulgarny język, jakim zazwyczaj operują autorki. Czasem jednak pośród tego chłamu udaje mi się natrafić na pozycję, która jest warta uwagi. I tak, zupełnie nieświadomie, do gustu przypadła mi pierwsza wydana w Polsce powieść bestsellerowej pisarki Penelope Ward – „Przyrodni brat”.

Do domu Grety przeprowadza się syn jej ojczyma, niezwykle seksowny i pociągający Elec. Początkowo relacje pomiędzy przyrodnim rodzeństwem są bardzo napięte, jednak budzi się pomiędzy nimi namiętność. Jedna noc, którą zakochani spędzają razem odmienia ich życie na zawsze. Jednak ich związek nie może zaistnieć. Kiedy po siedmiu latach Elec i Greta spotykają się ponownie, przekonują się, że przeznaczenia nie da się oszukać.

„Przyrodni brat” z pewnością nie jest dziełem wybitnym. Ba, nie powiedziałabym nawet, że obiektywnie rzecz ujmując, jest książką dobrą. Jednak, na moment w którym po nią sięgałam – walka o ostatnie oceny, strasznie duże wymagania postawione przez polonistkę – była dokładnie tym, czego oczekiwałam. Historia Eleca i Grety wciągnęła mnie, pozwoliła się powzruszać, a przede wszystkim – dała chwilę odpoczynku.

Historia przyrodniego rodzeństwa jest oczywiście oparta na schematach. Myślę, że w literaturze Young adult nie da się już od tego uciec. Czytelnik już od pierwszych stron wie, jak finalnie potoczą się losu dwójki zakochanych. Jednak Penelope Ward wprowadza pewne elementy zaskoczenia, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie, a odbiorca nie jest w stanie się od niej oderwać. Osobiście boli mnie, że po raz kolejny cały wątek miłosny został sprowadzony do seksu i pożądania – ale to już chyba również reguła. Z całą pewnością atrakcyjność książki podnoszą opisane w sposób wiarygodny uczucia głównych bohaterów – niejednokrotnie coś chwytało mnie za gardło, kiedy czytałam o tym, jak w tak trudnej sytuacji odnajduje się Greta.

Ośmielam się twierdzić, że dużą zaletą powieści są jej bohaterowie. Wiecie, jakie to miłe, w literaturze z nurtu Young adult spotkać wreszcie postaci, które myślą za pomocą mózgów, a nie narządów płciowych? Greta jest wzbudzającą sympatię młodą kobietą, która ulokowała swoje uczucia w niewłaściwym miejscu. Co rzadko zdarza się w literaturze tego nurtu, dziewczyna potrafi myśleć i nie płaszczy się, błagając o cień uwagi swojego ukochanego. Potrafi mu się przeciwstawić i wykazać nieprawidłowości w jego zachowaniu, a nawet odpyskować. Natomiast z Elekiem mam już większy problem… Tak strasznie go nie lubię za to, jak potraktował Gretę! Przez to, jak ona musiała cierpieć! Jednak jest bardzo dobrze napisaną postacią, a to, że zachowuje się w taki a nie inny sposób logicznie wynika z jego historii rodzinnej.

Zazwyczaj, kiedy czytam książki dla „młodzieży”, przeszkadzają mi sceny erotyczne. W „Przyrodnim bracie” mamy, o ile się nie mylę, jedynie dwie. Ale, naprawdę, cieszę się, że nie ma ich więcej! Są napisane w beznadziejny, wulgarny sposób! W ogóle cały wątek seksualny jest napisany ze strony stylistycznej bardzo, bardzo źle. Jedynie niektóre z rozmów bohaterów na ten temat wzbudzają jakieś emocje – zaciekawienie czy śmiech, jednak w większości irytują poziomem swojej głupoty.

Styl, jakim posługuje się Penelope Ward w dużym stopniu ułatwia lekturę. Pisarka używa bowiem prostego, kolokwialnego języka, nie stroniąc od wulgaryzmów. Przyznam jednak, że wyjątkowo mnie one nie irytowały, a nawet dodawały książce pewnej dozy autentyczności. Jednakże momentami miałam wrażenie, że jest już ich za dużo…

Podsumowując, sama się zdziwiłam tym, że „Przyrodni brat” wywarł na mnie aż tak dobre wrażenie! Może nie jest to książka, która odmieni wasze życie i światopogląd, jednak z całą pewnością zapewni kilka godzin dobrej rozrywki. Uważam, że na sezon sesji i wystawiania ostatecznych ocen nadaje się jak znalazł!

nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com, OLA K.; 2017-06-17



Driven. Namiętność silniejsza niż ból

Rylee jest poukładaną kobietą. Nie bawi się w przelotne romanse. Podczas jednej z akcji charytatywnych zatrzaskuje się w komórce. Z opałów ratuje ją boski mężczyzna, który za ścianą zabawiał się ze swoją obecną kochaneczką. Bardzo szybko rodzi się między nimi pożądanie, którego nie są w stanie odeprzeć. Rylee postanawia jednak ignorować Coltona oraz to nieziemskie przyciąganie. Mężczyzna jednak za wszelką cenę pragnie ją zdobyć. Kobieta nie zamierza poddać się wyłącznie żądzy, a Colton pragnie wyłącznie seksu. Mają różne priorytety i będą musieli pójść na wiele ustępstw, by osiągnąć swoje cele.

Ich spotkanie było zupełnym przypadkiem. Rylee odtrącając Coltona, sprawiała, że tylko coraz bardziej jej pragnął. Gotów był wylicytować z nią randkę za 20 tys. Początkowo łączy ich wielkie pragnienie zespolenia. Później zmienia się ono w głębsze uczucie. Colton staje się coraz bardziej zafascynowany Rylle. Kobieta natomiast szybko zdaje sobie sprawę, że zaczyna się w nim zakochiwać, a przebywanie z dala od niego przypomina tortury. Niestety żyje ze świadomością, że jest tylko i wyłącznie jego kolejną kobietą na kilka miesięcy...

Driven to historia burzliwej relacji dobrej dziewczyny z hollywoodzkim playboyem, skrajnie niegrzecznym. Rylee Thomas i Colton Donavan. Ona – zaangażowana społecznie pani psycholog, oddana pracy z chłopcami pozbawionymi domu. Dobra, szczera, naturalna i niesamowicie wrażliwa. Pracowita i niezależna. Niepozbawiona kompleksów. On- adoptowany syn hollywoodzkiej pary, niesamowicie bogaty kierowca wyścigowy. Mroczny, przystojny, tajemniczy, niesamowicie pociągający, niezależny. W chwili, w której się poznają spirala pożądania i bólu zostaje wprawiona w ruch, a napędzają ją… emocje. Bowiem mimo wielu różnic, jest coś, co ich łączy – oboje niosą z sobą bagaż traumatycznej przeszłości. Demony jego przeszłości sprawiają, że jak ognia boi się zaangażowania i miłości, ona z kolei boi się znów otworzyć na czucie siebie samej, swojego ciała i seksualności. Z kolei ich potrzeby są skrajnie różne i wręcz wykluczają się wzajemnie – on pragnie wyłącznie seksu, ona – miłości i dojrzałego związku. Oboje od samego początku wiedzą, że nie ma dla nich szansy na wspólną przyszłość. Jednak nie powstrzymuje ich to przed zacieśnianiem relacji.

Powieść już od pierwszych stron niesamowicie wciąga. Autorka świetnie wykreowała bohaterów. Minęło już kilka dni, od kiedy poznałam Rylee i Coltona, a ich historia wciąż siedzi mi w głowie. Colton jako mroczny i niegrzeczny mężczyzna, kierowca aut wyścigowych, arogancki i niebezpieczny kusiciel, a jednak z poranioną duszą, zadziałał na moją wyobraźnię i zmysły. Rylee tak bardzo wrażliwa i delikatna, a jednocześnie zdecydowana i waleczna wzbudziła moją sympatię. Już od pierwszych stron gorąco im kibicowałam.

Cała książka naładowana jest pikantnymi ale rónież wyrafinowanymi scenami erotycznymi, które potrafią rozpalić.Ale to nie wszystko. Książka obfituje także w rozbrajające dialogi, pełne ciętych ripost i żartów. Świetnym dodatkiem są także piosenki, za pomocą których bohaterowie przekazywali sobie uczucia.

recenzjekrolewskie.blogspot.com,



Przyrodni brat

Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm-szkoła, nauka, dorywcza praca i dom...

Kiedy pewnego dnia pojawił się w nim jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem.

Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu...

Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz.

Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.

Ze śmierci zrodziło się życie. Z nienawiści zrodziła się miłość.

Ostatnimi czasami coraz częściej podobają mi się cytaty, cytaty z przodu okładki. Tak i tym razem spodobał mi się cytat „ Dziewczyna nie powinna pragnąć tego, kto ją dręczy...”

Książka rozwala na kawałeczki drobniutkie, które nie da się już poskładać. Książka nie tylko jest tajemnicza, emocjonująca, wzruszająca, balansująca między granicami tymi dobrymi i tymi złymi, lecz także pochłaniająca swojego czytelnika.

Takiej książki nie czytałam jeszcze, siedziałam na szpilkach przez cała powieść. Zadawałam pytania, ale czy uzyskałam odpowiedzi ? Czy dowiedziałam się wszystkiego ? Tego wam nie zdradzę, tego musicie się sami dowiedzieć.

Postanowiłam, że wrócę do powieści, za kilka dni, tygodni może miesięcy, by zobaczyć czy będzie również tak emocjonująca, jak za pierwszym razem.

Nie spodziewałam się takiej akcji w trakcie czytania, jak i pod koniec.

Z pewnością mogę stwierdzić, że jest to numer jeden wśród książek wydanych w tym roku.

A ty masz już za sobą Przyrodniego Brata ? A może chcesz sięgnąć po nią ? Lecz się wahasz czy powinnaś/eś ?

Z pewnością to powieść dla Ciebie, którą ja polecam Ci śmiało.

zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com, Claudia Sobańska; 2017-06-23



Dręczyciel

"Dręczyciel", to jedna z tych pozycji, którą miałam ochotę przeczytać już od dawna. Zarówno opis, jak i okładka bardzo mnie zaintrygowały, dlatego bardzo się cieszę, że wreszcie mogłam się z nią zapoznać i wyrobić sobie o niej swoją opinię. Do tej pory słyszałam raczej same pozytywne komentarze o tej pozycji. A co ja o niej myślę? Zapraszam do dalszej lektury!

Tate i Jared byli kiedyś nierozłączni. Łączyła ich prawdziwa przyjaźń, a każdą wolną chwilę spędzali razem, traktując tego drugiego, jak najlepszego kompana do zabawy. Mogli się sobie ze wszystkiego zwierzyć, bo wiedzieli, że zawsze się nawzajem wysłuchają i pocieszą, gdy zajdzie taka potrzeba. Niestety, to czas przeszły. Trzy lata temu, Jared wyjechał do ojca na wakacje. Gdy wrócił, nie był już tym samym, uśmiechniętym chłopcem. Z dnia na dzień, zaczął traktować Tate, jak swojego największego wroga. Wykorzystywał każdą okazję, żeby jej dopiec i ośmieszyć przed całą szkołą. Teraz, gdy dziewczyna wraca po roku spędzonym we Francji, obiecuje sobie, że nie będzie już więcej zabawką Jareda, którą może bezkarnie poniżać. Postanawia, nie okazywać już słabości, ani respektu, przed swoim byłym przyjacielem.

Tate będzie próbowała dowiedzieć się, co takiego stało się w te pamiętne wakacje w życiu Jareda, że ten się tak zmienił. Mimo wszystkich przykrości z jego strony, nadal pamięta te momenty z dzieciństwa, gdy oboje stawiali czoła światu, który nie zawsze był dla nich łaskawy. Czy w tym chłopcu, którego kiedyś kochała całym swoim sercem, została jeszcze choć mała cząstka dawnego przyjaciela? Tego już musicie dowiedzieć się sami, sięgając po tę książkę.

Nie wyobrażam sobie, co musiała czuć główna bohaterka, gdy z dnia na dzień, jej najlepszy przyjaciel, zaczął traktować ją, jak wroga. Musiała znosić upokorzenia i krzywdy z jego strony, nie wiedząc nawet jaki jest tego powód. To sprawiło, że bardzo ją polubiłam i kibicowałam jej, by jej życie znowu było normalne. Chciałam razem z Tate dowiedzieć, się co kryje się za zachowaniem Jareda. Ktoś go skrzywdził? Wszedł w złe towarzystwo? Poznać odpowiedzi na te wszystkie pytania, krążące po głowie dziewczyny. Przyznam się, że rozwiązanie tej sprawy, rzuciło nowe światło na Jareda. Nie przepadałam za nim, ale wiedziałam, że musiał przejść coś strasznego, żeby zacząć się tak zachowywać względem osoby, którą kochał i miałam rację. Nie będę Wam zdradzać szczegółów, ale nie oceniajcie tego chłopaka zbyt pochopnie.

Naprawdę bardzo podobała mi się ta książka. Wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie wypuściła aż do ostatniej. Nie można się przy niej nudzić, gdyż co trochę wychodzą nowe fakty, rzucające inne światło na historię Tate i Jareda. Szkoda jedynie, że autorka nie pokusiła się o napisanie większej ilości stron, ponieważ pochłonęłam tę pozycję w kilka godzin, siedząc do drugiej nad ranem i czytając. Z każdą stroną chciałam więcej i więcej. Musiałam jak najszybciej dowiedzieć się o powodach, dla których życie tej dwójki potoczyło się tak, jak potoczyło. To, co otrzymałam w pełni mnie usatysfakcjonowało. "Dręczyciel", to pierwsza część z serii "Fall Away" i ciekawa jestem o kim będzie następna część. Również o Tate i Jaredzie? A może zupełnie o kimś innym? Muszę poszukać jakichś informacji na ten temat, by dowiedzieć się czegoś więcej.

Mojej pozytywnej opinii o tej powieści nie zmienił nawet fakt, że momentami miałam wrażenie, że czytam zlepek kilku innych książek. Starałam się nie zwracać na to uwagi, bo mam świadomość, że to raczej zbieg okoliczności, niż zamierzony efekt. Na szczęście to odczucie nie pojawiało się często i tym samym, nie psuło mi tej przyjemności z lektury.

"Dręczyciel", to jedna z lepszych młodzieżówek, jaką miałam ostatnio okazję czytać. Dostałam od niej to, co oczekiwałam, czyli intrygującą i pełną tajemnic historię, ciekawych bohaterów, oraz całą paletę emocji - od złości i smutku, do radości i śmiechu. Czy czytelnik potrzebuje czegoś więcej do szczęścia? Nie. Dlatego też, jeśli macie ochotę, na naprawdę wciągającą pozycję dla młodzieży, to ta jest idealna dla Was!

czytelniczkaa97.blogspot.com/, Małgorzata Stanisławska; 2017-06-22



Słodkie sekrety, czyli bezglutenowe, roślinne historie pisane lukrem

Czy da się żyć bez słodyczy? Bez ukochanego ciasta marchewkowego, bez aromatycznych bezów Czy też, bez smacznych naleśników na śniadanie? Hmmm… Może i tak, ale jakie to wówczas byłoby życie. Na pewno niesłodkie ani też nieutulone przez magię niebiańskiego raju. Według mnie byłoby ono smutne i mdłę, pozbawione słodkiej rozkoszy szczęścia.

Zatem… Co mają zrobić fani słodyczy, którzy są alergikami lub osobami z nietolerancją pokarmową? Zapomnieć o smaku słodkości do końca swojego życia? Czy może żyć w towarzystwie glutenu, ryzykując swoim zdrowiem. Ech… Jednym słowem – słodka katastrofa! Ale na szczęście jest na nią roślinny sposób, który uratuje podniebienie każdego łasucha :) A jest nim… Poradnik „Słodkie sekrety, czyli bezglutenowe, roślinne historie pisane lukrem”. Czyli smaczna książka, która udowodni ci, że życie bez glutenu jest możliwe i to nawet w bardzo smaczny oraz zdrowy sposób. Wystarczy tylko trochę wyobraźni, niezastąpionej wiedzy i kilka znanych roślinnych składników, aby twój bezcukrowy świat ponownie nabrał smaku słodkości.

Styl:

Styl autorki jest naprawdę wyśmienity. Porusza nie tylko moją kulinarną fantazję, ale i także obiecuję mi spełnienie moich wszystkich najsłodszych marzeń. I muszę przyznać, że kiedy oglądam zdjecia tych bezglutenowych łakoci, to wtedy w moim małym brzuszku, czuję prawdziwy ogień cukrowego pożądania. Moje kiszki grają marsza, a kupki smakowe proszą o więcej i więcej. Jestem pewna, że takimi smakołykami zajadalibyście się bez końca, bo są one nie tylko bardzo zdrowe, ale i także pełne pozytywej energii.

Szata graficzna:

Czy ta okładka nie jest wybornie smaczna? Oczywiście, że jest! I to nie tylko słodka, ale i także niebiańsko kusząca :) Mmm… Kocham babeczki czekoladowe! Kocham torty owocowe! I kocham… Wszystko to, co ma w sobie szczyptę cukru, nutkę lukru oraz niepowtarzalną moc owoców i nazywa się skromnie „łakociem”. No tak… Taki ze mnie szalony łasuch, że gdybym tylko mogła, to zjadłabym ze smakiem okładkę tej słodkiej książki.

Podsumowanie:

„Słodkie sekrety, czyli bezglutenowe roślinne historie pisane lukrem” to niesamowicie zdrowa i niebiańsko smaczna książka, która zauroczy cię nie tylko kreatywnością swoich przepisów, ale i także smakiem otulonym magią aromatycznej tęczy.

Polecam gorąco i smacznie!

black-crow.blog.pl,



pierwszy poprzedni 1 2 3 4 5 ... 1210 następny ostatni

[ < ] [ 11..15 ] [ > ]