Recenzje prasowe
pierwszy poprzedni 1 2 3 4 5 ... 1100 następny ostatni

[ < ] [ 11..15 ] [ > ]





Eden. Nowy początek

Uwielbiam po krótkim czasie czytać kontynuacje książek. Wszystkie emocje i cała fabuła jest wtedy dla mnie świeża, wszystko wraca do mnie bardzo szybko i nie muszę zastanawiać się, co działa się w części pierwszej. Tym razem po miesiącu wróciłam do historii Caldera i Eden, która tak bardzo pozostała mi w pamięci. 


 


Nic na świecie nie jest tak mocne jak prawdziwa miłość! Po tragicznej powodzi, w której na własną prośbę zginęli niemal wszyscy mieszkańcy Arkadii, życie Caldera i Eden zmieniło się diametralnie. Oboje myślą, że to drugie nie żyje, że padło ofiarą zbiorowego szaleństwa sekty. Eden znajduje bezpieczną przystań w domu bogatego jubilera i uczy jego wnuczkę grać na fortepianie, a Calder walczy z demonami pod opieką Xandra — przyjaciela z lat dzieciństwa, który także stracił w powodzi całą swoją rodzinę. Powoli uczą się żyć bez siebie — ona dowiaduje się, że jako dziecko została porwana, i odnajduje matkę, on zostaje uznanym artystą malarzem. Jednak nic nie jest w stanie zapełnić pustki, jaką oboje czują w sercu, zabić tęsknoty za utraconą miłością. Złamane serca pozostają złamane… do czasu, gdy drogi Caldera i Eden znów się przecinają. Przypadek czy przeznaczenie? Raz jeszcze powróć do świata, w którym mądrość, miłość i odwaga pozwalają bohaterom przetrwać najcięższe chwile. Zobacz, jak walczą o swoją godność, spełnienie i szczęście.


 


"Eden. Nowy początek" to książka o walce dobra ze złem, miłości mocniejszej niż śmierć i sile nadziei, która nie pozwala poddać się rozpaczy. Od zarania dziejów do końca świata.


 


Przed rozpoczęciem książki niestety natknęłam się na opinię, że 2 tom jest o wiele gorszy, że zawiódł odbiorców. Przez to miałam na początku mieszane uczucia, co do tej pozycji ale na szczęście szybko one minęły. Co prawda część pierwsza była lepsza ale ta z każdą stroną starała się dorównać. Moja ocena jest niższa myślę, że ze względu na wątek rodziny Eden, który tutaj został poruszony. Postać jej matki strasznie mnie irytowała i nie mogłam pojąc jej czynów, dlatego cały czas modliłam się aby było jej jak najmniej. Również małym minusem na początku było dla mnie za szybkie i za łatwe potoczenie się dalszych losów. Jednak kiedy przeczytałam ją już całą zrozumiałam dlaczego wszystko tak się potoczyło inaczej nie starczyłoby "miejsca" na dalsze emocjonujące wydarzenia. 


 


Mia Sheridan zdecydowanie znów porusza serca czytelników niezachwianą i wiecznie żywą miłością Caldera i Eden. Już w poprzedniej recenzji wspomniała o tym, że jest ona lekko przesłodzona ale znów cała taka otoczka pasuje do książki. Dalsze losy bohaterów toczyły się różnie,,raz dobrze, raz źle i to również było plusem. Książka zaskakiwała i szokowała, wzbudzała z pewnością wiele emocji i również trzeba przyznać, że bardzo wciągała, Jej przeczytanie zajęło mi niecały dzień, ponieważ nie mogłam się od niej oderwać. Cały czas działo się coś zaskakującego albo była zwyczajnie przyjemna i chciało się ją dalej czytać. I to zakończenie! Jeśli wiecie o czym mówię to pewnie zdecydowanie podzielacie mój zachwyt. Wymarzyłam sobie właśnie taki koniec historii i otrzymałam go! 


 
Podsumowując książka była bardzo dobra i razem z pierwszą częścią pozostają na mojej liście ulubionych serii. Bardzo dobrze było powrócić do tej historii, zrozumieć powody i działania sekty oraz znów zobaczyć miłość głównych postaci. Autorka nie zawiodła mnie tym tomem i sprawiła, że mam ochotę na jeszcze więcej jej książek, które mam nadzieję niedługo trafią w moje ręce! Uwielbiam po krótkim czasie czytać kontynuacje książek. Wszystkie emocje i cała fabuła jest wtedy dla mnie świeża, wszystko wraca do mnie bardzo szybko i nie muszę zastanawiać się, co działa się w części pierwszej. Tym razem po miesiącu wróciłam do historii Caldera i Eden, która tak bardzo pozostała mi w pamięci. Uwielbiam po krótkim czasie czytać kontynuacje książek. Wszystkie emocje i cała fabuła jest wtedy dla mnie świeża, wszystko wraca do mnie bardzo szybko i nie muszę zastanawiać się, co działa się w części pierwszej. Tym razem po miesiącu wróciłam do historii Caldera i Eden, która tak bardzo pozostała mi w pamięci. 

Onlybooks-jdb.blogspot.com,



Prawo Mojżesza

Znaleziono go w prali pośród brudnych ubrań. Miał zaledwie kilka godzin i był o krok od śmierci. Jego matka porzuciła go zaraz po urodzeniu. Zmarła niedługo po tym. Chłopiec był przerzucany po całej rodzinie, aż ostatecznie wylądował u swojej prababki, która szczerze go pokochała. Jednak na tym nie zakończyły się problemy Mojżesza. Można powiedzieć, że to dopiero początek...



Mojżesz był dziki, nieokiełznany, samotny i wyobcowany. W Georgii, małomiasteczkowej dziewczynie i dzikiej kowbojce, budził ciekawość i zachwyt. Z czasem ta ciekawość i zachwyt przerodziło się w zauroczenie... a zauroczenie w miłość... Jednak nie była to prosta miłość. Wszystko było tak skomplikowane jak Mojżesz i jego osobowość. Jak Mojżesz, który twierdził, że jego prawo, prawo Mojżesza zabrania kochać... 

Książka przez swój tytuł sprawiła, że miałam duże opory przed sięgnięciem po nią. Prawo Mojżesza kojarzy się przede wszystkim z dziesięcioma przykazaniami, które Mojżesz dostał od Boga. Najpierw zastanawiałam się o czym może być, a później kompletnie o niej zapomniałam. Ostatnio jednak coś sprawiło, że postanowiłam po nią sięgnąć. Powiem Wam, że nie wiedziałam czego się spodziewać i nawet jeśli czegoś się spodziewałam, to na pewno nie tego...

Książka stworzyła w mojej głowie tak wielki chaos, że sama nie wiem co o niej myśleć. Nie ma co oszukiwać i trzeba powiedzieć jasno, że była dosyć przygnębiająca, trochę brutalna i zagadkowa. Poruszała ważne kwestie- przyjaźń, akceptację, odrzucenie, chorobę, utratę bliskich, strach, miłość... Również kreacje bohaterów znajduje się na bardzo wysokim poziomie. Mojżesz, to chłopak, który posiada dosyć ciekawy dar. Dla niego jest jednak przekleństwem, z którym sobie nie radzi. Przez to wszystko jest dosyć mroczny i osamotniony. Z kolei Georgia jest jego przeciwieństwem. Wiecznie żywa, kochająca ciągły ruch, niezwykła gaduła z charakterem. Niesamowite jest to, że ta dwójka na prawdę potrafi się ze sobą dogadać i stworzyćcoś na prawdę niezwykłego...
 
Z tyłu okładki przeczytałam "Ta historia nie kończy się happy endem. Jest pełna bólu, niespełnionych obietnic, smutku i zawodu. To opowieść o złamanym sercu, o życiu i śmierci, o zaczynaniu od nowa, a także o wieczności. A przede wszystkim o miłości." Rzeczywiście prawie wszystko się tutaj zgadza... Prawie... Książka obfituje w dramatyczne wydarzenia, ból, smutek... Jednak nie myślę, że nie kończy się happy endem, chociaż do końca nie wiadomo jak potoczą się losy bohaterów...  
 

Jeśli nie czytaliście tej powieści, to powinniście się sami przekonać, jaki będzie jej koniec...

recenzjekrolewskie.blogspot.com,



Insight. Droga do mentalnej dojrzałości

Podręcznik, którym zadebiutował Michał Pasterski, liczy sobie aż 700 stron – wielu miałoby problem, by zapisać tyle w ciągu całego życia. Pasterskiemu zajęło to trzy lata, a na efekty warto było czekać. Książek rozwojowych, psychologicznych, coachingowych jest na rynku mnóstwo, jednak znaleźć wśród nich coś wartościowego bywa niezwykle trudno.
Pasterski idzie na przekór trendom, nie oferuje łatwych rozwiązań, zmiany życia w 21 dni, nie daje gwarancji, że jak przeczytasz „Insight”, to zostaniesz szczupłym, pięknym milionerem, któremu wszyscy będą zazdrościć sukcesu. Zamiast tego otrzymujemy książkę-przewodnik do pracy nad sobą – pracy, która wymaga czasu i wysiłku. Pasterski czerpie z różnych dziedzin nauki, z wielu nurtów psychologii i psychoterapii, korzysta z technik coachingowych i mądrości Wschodu. To sprawia, że jego podręcznik jest fascynującym źródłem wiedzy i narzędziem do głębokiej pracy nad sobą, własnymi przekonaniami, zachowaniami i postawami. Warto zrobić sobie (albo komuś) taki prezent na święta – z pewnością okaże się trafiony.

rozswietlamykulture.pl, Bernadeta Prandzioch; 2016-12-21



Hard Beat. Taniec nad otchłanią. Seria Driven

Czy książka o dziennikarzu wojennym może być ciekawa nie sądzę, ale co jeśli to książka z pod pióra K. Bromberg to już zmienia postać rzeczy. Tanner Thomas brat Ry wyrusza do pracy, jako dziennikarz. Z pierwszych stron książki dowiadujemy się jak jego bliska przyjaciółka Stella zginęła. Thomas, chociaż się nie przyznaje to ciężko mu się z tym uporać. Dzięki małemu szantażowi, Rafe’a zgadza się Tanner wrócił do pracy. Choć dziennikarz przypuszczał, że kiedy wróci do tego samego miejsca i pracy po czterech miesiącach nieobecności to wszystko będzie tak jak dawniej. Lecz każde miejsce w hotelu przypomina mu o Stelli i ich ostatniej nocy przed jej śmiercią. Po przylocie i zameldowaniu się w hotelu Tan odwiedza bar, w którym znajduje się kolega Pauly i jeszcze jedna tajemnicza dama. Ukradkowe spojrzenia kobiety zauważa Pauly i mówi o tym koledze, choć Tan nie zdaje się być zainteresowany kobietą to i tak w pewnym momencie zerka na dziewczynę i trafia prosto w jej zielone oczy.
"Gdy nasze spojrzenia się krzyżują, rozchyla usta z zaskoczenia, ale chwilę później powoli się uśmiecha." 
 Po tym jednym spojrzeniu zaczyna wszystko się zmieniać. BJ postanawia podejść do baru gdzie siedzi Tanner i zamawia sobie drinka na jego koszt. Choć Tanner ucieka emocjonalnie od kobiety to i tak po pewnym czasie trafiają na siebie w korytarzu na piętrze Thomas. Mała wymiana zdań a pożądanie bierze górą i dwoje młodych trafiają do łóżka. Jedna niezobowiązująca noc nic szkodzi dla mężczyzny. Lecz gdy okazuje się, że jego jedno nocna przygoda jest tym fotografem, co ma zastąpić Stellę to już nie jest takie fajne. Emocje biorą górą i młodzi na każdym kroku kłócą się. Tan zaczyna zauważać, że dziewczynę ciągle otaczają mężczyźni a to już nie bardzo mu się podoba. Nie chcę się przyznać do tego wręcz nie podoba mu się to uczucie.
"Wszystkie ruchy są pozornie niewinne, ale ja jestem facetem i wiem, o czym prawdopodobnie myślą. Jak na mój gust nawet najlżejszy dotyk to już zbyt wiele."
 Tanner mówi Beaux o zamierzonych zasadach względem ich i dziewczyna niechętnie, ale się zgadza. Czy obje dadzą radę powstrzymać się przed uczuciem?
Czy wytrwają w postanowieniu?


I co przyniesie im los?


 


BJ dla nieznajomych lub świeżo poznanych osób.  Beaux wyjątkowe imię dla wyjątkowych ludzi i nie każdy mógł je poznać. Jest osobą skrytą i szybko można ją zranić, lecz z drugiej strony pokazuje Tannerowi pazurki wtedy, kiedy ma tylko sposobność. Jak dla mnie jest to jej sposób na własną obronę. Jej przeszłość nie jest taka prosta jak by nam się wydawało i wyjście na prostą wymaga bardzo dużego poświęcenia.


 


Tanner Thomas dziennikarz wojenny nie boi się niczego. W ostatnim czasie nie może pozbierać się po śmierci Stelli, choć szybko chce wrócić do pracy to nie bardzo chce, aby ktoś zastąpił jego przyjaciółkę a zwłaszcza już „świeżynka”. W pracy spełnia się idealnie zawsze ma najświeższe informacje i jest pierwszy na miejscu, kiedy w sferze uczuciowej nie jest już takim bohaterem. Lecz kiedy uświadomi i przyzna się do swojego uczucia do BJ a zwłaszcza jak po raz pierwszy powie „Kocham Cię” to już nie będzie wtedy za późno?


 


K. Bromberg po raz kolejny udowadnia mi i wam, że może nas w ciekawy sposób zaintrygować swoją książką. Kolejna książka tej autorki jest coraz ciekawsza względem pomysłu na książkę jak i scenami. Same sceny są dobrze napisane i nie pozostawiają czytelnikowi dużo do życzenia. Choć w pewnym momencie chciałam potrząsnąć naszego dziennikarza, aby się opamiętał i zobaczył, kto na niego czeka. Bałam się momentami, że nie zauważy tego a ta historia nie skończy się tak jak bym chciała. Książka wywierała na mnie wiele emocji a może pisarka miała właśnie taki zamiar? W każdym razie polecam książkę każdemu czytelnikowi. Warta jest, aby nie przespać nocy i zacząć myśleć o kolejnym super przystojniaku, jaki nam wykreowała pisarka.

recenzje-beaty.blogspot.com,



Podniebny lot

Zaczynając czytać książkę ”Podniebny lot” podchodziłam do niej z dystansem. Przed przeczytaniem poczytałam w Internecie wiele ciekawych informacji i już mogę powiedzieć, że z wieloma się nie zgadzam. Moje oczekiwania, co do tej książki się spełniły a bohaterowie są cudowni tak jak okładka, która zahipnotyzowała mnie na pierwszy rzut oka.

W ostatnim czasie widzę, że Literatura Erotyczna cieszy się większą popularnością. Nieliczni pisarze coraz częściej zaczynają pisać odważnie i nie boją się sięgnąć po temat BDSM. R.K. Lilley właśnie swoją książkę oparła o taki wątek, który dla mnie jest tak świetnie napisany, iż czytając i zamykając oczy czułam się, że przenoszę się w świat Bianki i Jamesa. Ich losy są tak dobrze opisane, że nie mogę powiedzieć, że ich motywy działania są złe.
 
Na samym początku poznajemy młodą dwudziestotrzyletnią stewardessę Bianke Karlsson, jej przeszłość była nieciekawa. Urodziła się i wychowywała w domu w przemocy jak dowiadujemy się z książki własny mąż zabija żonę (matkę Bianki, jest świadkiem tej tragedii). Dziewczynka po tej tragedii zaczęła uciekać najpierw z domu a potem z opieki społecznej. W czasie, kiedy Bianka mieszkała na ulicy poznaje tam Stephana, najlepszego przyjaciela, który pracuje z nią. Uratował ją z pewnej opresji, ale to już musicie sami doczytać. 


 


Na pokładzie samolotu Bianka poznaje młodego miliardera Jamesa Cavendisha. Miliarder chcąc spotkać się z dziewczyną po pracy namawia ją na lunch, lecz początkowo się nie zgadza. Pan Przystojny jest jednak nieustępliwy i idzie do jednego klubu gdzie bawi się cała załoga samolotu a zwłaszcza piękna Bianka. Między tymi dwojga szybko dochodzi do bliskości fizycznej. Jednak w ciągu tygodnia też można się zakochać, czego właśnie nie spodziewała się dziewczyna.

Jak skończy się historia tych dwojga?


 


Czy można oddzielić przyjemność od miłości?


 


Tego dowiecie się sięgając po książkę i zapraszam serdecznie.

recenzje-beaty.blogspot.com,



pierwszy poprzedni 1 2 3 4 5 ... 1100 następny ostatni

[ < ] [ 11..15 ] [ > ]