Recenzje prasowe
pierwszy poprzedni 1 2 3 4 ... 1156 następny ostatni

[ < ] [ 6..10 ] [ > ]





Dręczyciel

Zna zapewne z nas każdy powiedzenie kto się czubi, ten się lubi. Już od najmłodszych lat chłopcy, nieświadomi niczego jeszcze oświadczają, że dziewczyny są fuj, że bawić się z nimi nie będą... a co najwyżej miło jest dla typowej popisówki przed równie negatywnie nastawionymi kolegami pociągnąć koleżankę za warkocz czy zniszczyć jej lalkę. Dręczyciel Penelope Douglas to powieść, która idealnie wpisuje się w ten schemat, jednak... dużo bardziej świadomie i intensywnie, bowiem nasi bohaterowie nie są już dziećmi. Kaskada uczuć, sieć intryg, zawiłość osobowości... a wszystko to na 305 stronach. Czy warto?
Sensualna okładka niezwykle przypadła mi do gustu- pomijając mieszankę zielonej i błękitnej czcionki, które w moim mniemaniu mocno się gryzą. Postawiłabym jedynie na błękit. Jednak, cóż, sądzę iż kolor nadziei jest w tej powieści potrzebny.

Czytając opis na tylnej okładce czułam się co najmniej zaciekawiona jakież to przygody czekają na odkrycie w środku. Zdecydowanie włożyłabym książkę do koszyka, będąc w księgarni. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę... Cóż, doświadczyłam tego i na własnej skórze- nie polecam. Rozczarowuje mnie jedynie fakt, iż spodziewałam się, że powieść będzie traktować już o dorosłości bohaterów- niestety mamy tutaj środowisko szkoły i nastolatków. 

Powieść podzielona jest na rozdziały, które mijały mi niezwykle szybko. Nie dopatrzyłam się literówek, ni żadnych błędów na które mam ogromną wprost alergię. 
Rzekłszy szczerze, gdybym miała podsumować Dręczyciela, użyłabym zdania od miłości aż po nienawiść, lub może trafniej byłoby powiedzieć zupełnie odwrotnie. Uczucia otaczające głównych bohaterów stały się dokładnie takimi, jakimi obdarzyłam tę książkę. Fabuła pochłonęła mój świat w zupełności, przypominając niezbyt wesołe licealne czasy i wplątując w rozległy świat intryg młodych ludzi- za co kocham. Jednak główni bohaterowie to już zupełnie inna bajka... 


 


Może i nie nienawidzę, ale jednak zdecydowanie niezbyt lubię kreację głównej bohaterki- Tate. Sądzę jednak, iż baczenie większości mężczyzn na kobiety tak właśnie by wyglądało- kopnij to cię pogłaszcze. Pomimo tego, iż były przyjaciel traktuje ją z dystansem, szydzi z niej, odbiera jej wszystko, na czym tylko mogłoby jej zależeć i niweczy wszystkie jej szanse na jakikolwiek towarzyski awans- ta, nie dość, że skrycie go podziwia i wciąż darzy ciepłym uczuciem, to jeszcze w całej swej naiwności uważa, iż przypominając mu piękne czasy wspólnie spędzonego dzieciństwa, dotrze do jego zlodowaciałego serca i sprawi, że znów będzie jak dawniej... I jeśli mężczyźnie, jako autorowi tej powieści, byłabym w stanie wybaczyć tak emocjonalno-uczuciowo-płytkie postrzeganie kobiety, o tyle przedstawicielce tej samej płci już nie. Może i za wszelką cenę staramy się ażeby uczucia zwyciężyły, jednak myślę, że ma to swoje granice- heroiczna próba nawrócenia na dobrą drogę swojego oprawcy wydaje mi się nieco przerysowana.


 


Główny bohater, Jared, zaś, pomimo całej irytacji jaką budzi, będąc typowym przedstawicielem towarzyskiej gwiazdy o wybujałym ego, czyli nastolatkiem pełnego buzujących hormonów, z pewności dodaje całej historii smaczku. Bezwzględny przystojniak z milionem pomysłów na zatrucie komuś życia... mimo całej okrutności jaka w nim drzemie, budzi ciekawość. Dodatkowym atutem jest także fakt, iż w wielu scenach widać, że za całą tą złą otoczką drzemie ciepło. Zdecydowanie jest to świetnie skrojona postać oprawcy.


 


Książkę bez dwóch zdań zaliczyć mogę do tych, które przeczytać warto. Dla emocji, dynamicznej akcji i dobrze skrojonej fabuły, którą można określić jako ciekawą i trzymającą w napięciu aż po ostatnią stronę.

okiem-julii.pl, Julka



Pod samym niebem


Po ostatnich wydarzeniach życie Bianki już nigdy nie będzie takie jak przedtem. Młoda kobieta nadal nie może uporać się z traumatycznymi wspomnieniami z dzieciństwa, które już na zawsze naznaczyły jej życie. To, czego Bianka była świadkiem jako mała dziewczynka nieustannie ją prześladuje oraz nie pozwala na zaznanie odrobiny spokoju. Jak się wkrótce okazuje to dopiero początek tego, z czym kobieta będzie musiała się zmierzyć. Niedługo bolesna przeszłość ponownie się o nią upomni i Bianka po raz kolejny będzie musiała stawić czoła swoim największym lękom. Czy młodej stewardessie uda się w końcu zamknąć rozdział ze swojej przeszłości oraz uwolnić się od dręczącego ją strachu przed człowiekiem, który to wszystko spowodował? Jak wiele kobieta będzie musiała jeszcze przejść, by zaznać odrobiny szczęścia?
 




 


 


Całe życie dziewczyny wywróciło się do góry nogami, gdy na jej drodze stanął niezwykle przystojny oraz apodyktyczny James, dla którego w jednej chwili całkowicie straciła głowę. Mężczyzna jako jedyny potrafi choć na chwilę odegnać dręczące Biankę demony przeszłości oraz spowodować, że wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Już wkrótce wybucha pomiędzy nimi uczucie pełne niezwykłej namiętności oraz pożądania i niedługo oboje odkrywają swoje najbardziej skrywane instynkty i pragnienia. Zarówno młoda stewardessa jak i James podążają niezwykle niebezpieczną oraz chwilami mroczną drogą, z której może nie być już odwrotu. Szczęście zakochanych bardzo szybko zostaje jednak zakłócone i wszystko wskazuje na to, że już wkrótce oboje staną przed niezwykle trudnym wyzwaniem, od którego zależeć będzie ich wspólna przyszłość…


 




 


Nadchodzące wydarzenia będą prawdziwym testem łączącej Biankę oraz Jamesa więzi. Czy ich pełen namiętności oraz pasji związek będzie w stanie przetrwać tę niezwykle trudną próbę? Ktoś z przeszłości kobiety za wszelką cenę pragnie ją skrzywdzić oraz zniszczyć wszystko to, co udało się jej do tej pory zbudować. Kto zagraża Biance? Czy Jamesowi uda się ochronić kobietę oraz zapobiec większej tragedii? Nad zakochanymi zbierają się chmury burzowe i  to tylko kwestia czasu, kiedy będą oni musieli stawić czoła zagrożeniu. Czy Jamesowi uda się ukoić zbolałą duszę pięknej stewardessy oraz przekonać ją o szczerości jego uczuć? Jak zakończy się ta historia? Czy pomimo wszystkiego możemy oczekiwać happy endu?


 




 


„Pod samym niebem” to drugi tom serii W przestworzach, która podbiła serca wielu czytelników. Pierwsza część była naprawdę bardzo obiecującym oraz ciekawym rozpoczęciem całego cyklu i muszę przyznać, że byłam ogromnie ciekawa jak na jej tle wypadnie kolejny tom. Czu autorce udało się utrzymać wysoko postawioną poprzeczkę? Zdecydowanie TAK! Już od pierwszej strony nie mogłam oderwać się od czytania tej książki, która chwilami dosłownie magnetyzuje czytelnika i nie pozwala ani na chwilę oderwać się od tej niezwykłej historii. Dzięki niezwykle plastycznemu oraz lekkiemu stylowi autorki „Pod samym niebem” pochłania się dosłownie w kilka godzin.


 


 
Jedyne co można zarzucić tej książce to fakt, że w poprzedniej części działo się o wiele więcej, a w tym tomie wszystko odrobinę zwalnia. Jednak zakończenie „Pod samym niebem” sugeruje, że trzecia część będzie bardziej ekscytująca oraz pełna nagłych zwrotów akcji.  Autorka porusza jednak wiele ważnych tematów oraz pokazuje jak potężna oraz obezwładniająca może być siła miłości oraz przyjaźni. „Pod samym niebem” to opowieść pełna mroku, tajemnic, ogromnej namiętności oraz walce ze swoimi demonami. Tej historii naprawdę nie można się oprzeć i już nie mogę się doczekać chwili, kiedy będę mogła poznać dalsze losy głównych bohaterów. Na takie książki zdecydowanie warto czekać i jeśli jeszcze nie czytaliście tej serii, to naprawdę bardzo gorąco Was do tego zachęcam!
 
Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu

Aleksandra Szałek, Aleksandra Szałek



Koszmar Morfeusza

Czuję do niego wszystko, co tylko można czuć. Paleta emocji od najjaśniejszych kolorów do tych najbardziej mrocznych. 
Twórczość K.N. Haner nie jest dla mnie nowością, ale to wcale nie zaniża poziomu jaki wyznaczyła autorka na samym początku mojej przygody z jej dziełami. Sen Morfeusza, był dopiero przedsionkiem wciągającej i przepełnionej manipulacjami powieści, a Koszmar dopiero się zaczął. Cass jak zawsze piękna, a Adam jak zawsze zimny dupek, ale jak tu nie kochać bad boy’ów. Panna Givens wciągnięta w życie, do którego nikt nie dąży dobrowolnie musi zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, które no prawdę mówiąc nie oszczędzają jej. Muszę przyznać, że pochłonęłam ją zaskakująco szybko, ale co tu się dziwić, Koszmar wsysa cię do środka i ani myśli żeby dać ci odpocząć, tyle się tam dzieje, że aż trudno zostawić lekturę choć na chwilę. Zwroty akcji, namiętne i gwałtowne momenty, nic dodać nic ująć. W tej części skupiamy się głównie na Cassandrze, Adam pojawia się trochę rzadziej niż w pierwszej, ale to nie psuje efektu, nawet trochę wprawia w tajemniczą atmosferę, bo przecież gdzie może się znajdować? O tym musicie przekonać się sami.


Barwne opisy, dynamiczna akcja to podstawa każdej dobrej książki, a Koszmar Morfeusza posiada to i wiele innych zalet. Przede wszystkim należy wspomnieć, że gwałtowność i zmienność Morfeusza jest niezwykle pociągająca, a język, którym posługuje się autorka jest zrozumiały i przejrzysty, w żadnym stopniu nie jest nudno. Jak wspominałam już wcześniej nie sposób się od niej oderwać, a elementy zaskoczenia są ogromne, ta książka jest absolutnie nieprzewidywalna! I to czyni ją wyjątkową, bo przecież nie ma nic lepszego niż niespodziewane sytuacje i osoby, które wnoszą do życia kolorytu, nie zawsze tego dobrego. Czytanie sprawiło mi bardzo dużą przyjemność, a lektura ta jest obowiązkowa dla fanek wysublimowanych erotycznych opisów i scen, które mają miejsce wewnątrz tej niezwykłej powieści. Co najbardziej podobało mi się w tej części? Jak zawsze upór Cassandry, mężczyźni uważają nas za słabą płeć, ale Cass udowadnia, że jest inaczej, bo kobiety to najsilniejsze „stworzenia” tego świata. Bo jak nie my to kto! Oczywiście jak zawsze wczuwałam się w emocje bohaterów i przeżywałam wszystko tak samo intensywnie jak oni, z całą pewnością wam też uda się to osiągnąć, bo takich emocji nie da się przyjmować „na zimno”. Otwórzmy serce na Adama, który być może, będzie tym czego pragniemy. Ale nie, nie będę wam nic zdradzać, bo szkoda pominąć tak ekscytującą lekturę, więc na co tu czekać? Polecam szczerze i gorąco, bo dzieje się oj dzieje.
 
Bardzo fajne uczucie, że mogę uczestniczyć w promocji tak fajnej książki z coraz większym zainteresowaniem.

zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com, Sara Kałecka



Slow Burn. Kropla drąży skałę. Seria Driven

Czas jest cenny. Marnuj go mądrze.



 
 Po raz kolejny została postawiona przed wytworem K. Bromberg i wcale nie jestem zaskoczona, że sprostała moim oczekiwaniom. I mam zamiar wspomnieć, że seria Driven to jej debiutancka trylogia, a w dodatku impulsywnie napisana. Rozeszła się sporym echem, zwłaszcza, że wspomniał o tym „New York Times” i to w samych superlatywach, a ja nie mam zamiaru psuć tej opinii.


 
Mam życzenie, mam życzenie, niech się spełni me marzenie

  W tej części spotykamy się z Haddie i Beckiem, owa para poznała się za sprawą nie kogo innego jak Coltona i Rylee. Już wtedy coś między nimi iskrzyło, a teraz zostało to tylko spotęgowane. Haddie straciła bardzo ważną dla siebie osobę i usilnie stara się żyć dalej. Jednak nie ma nic trudniejszego niż pogodzenie się ze śmiercią kogoś tak istotnego w życiu. Natomiast Beckett to trochę duże dziecko, potrafi podejmować racjonalne decyzje, niemniej jednak podejście do życia i ustatkowania się ma naprawdę ograniczone. Z niewiadomego powodu trochę mnie to w nim irytowało, ale dalej byłam pewna, że skończy się to dla nich dobrze. Namiętność między tą dwójką była wręcz namacalna, niemniej jednak te dwa uparciuchy trochę utrudniały mi skupienie się na ogólnej treści i zapewne coś pominęłam. Aczkolwiek jedno jest pewne, autorka postawiła czytelnika przed trudną sytuacją, połączyła obyczajówkę z erotykiem i to wcale ze sobą nie kolidowało, wręcz nakłaniało do użycia mózgu w trakcie czytania. Lekka powieść, aczkolwiek czasem popadała w monotonię, niemniej jednak czytało się przyjemnie i przede wszystkim szybko. Bohaterowie mimo swoich irytujących momentów byli naprawdę ciekawi, a zwłaszcza, gdy dowiadywaliśmy się o nich czegoś więcej. Akcja jest dynamiczna i w dobrych momentach wkradają się elementy zaskoczenia i muszę przyznać, że moje teorie poszły do kosza, aczkolwiek fakty, które zastałam w książce były o wiele lepsze od moich spekulacji. Przyznam się także do tego, że zaczynają mnie nużyć erotyki, w każdym jest choćby jedna rzecz z poprzedniego albo jeszcze innego, a to zaczyna odrobinę przytłaczać.


 
Kocham cię. Do księżyca i z powrotem to za mało, Had. Zawsze będę cię kochała...
  Reasumując  lekkość tej lektury jest naprawdę porywająca, a osoba która lubi trochę dramatów na pewno pokocha historię Haddie i Becketta, a już na pewno lekkie pióro K. Bromberg. Ta kobieta łączy tak odrębne kategorie w jedną i wychodzi jej to zaskakująco dobrze, myślę, że to jedna z lepszych pisarek i sama nie wiem jak to wyrazić, ale warto przeczytać choćby jedną jej powieść, ponieważ przekazują naprawdę ciekawe wartości, które być może pomogą obrać nam właściwy kurs, a przede wszystkim zrozumieć, że są pewne sytuacje zmuszające nas do głębszego zastanowienia i nawet zrozumienia uczuć, które pragnie przekazać nam autorka. To chyba będzie moje nowe motto, ale Czytajcie między wierszami, to wiele daje i wymaga zaangażowania w książkę. 

zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com, Sara Kałecka



Driven. Namiętność silniejsza niż ból

"Czasem musisz grać nieczysto, żeby zdobyć to, czego pragniesz."

 
K.Bromberg, to z całą pewnością jedna z lepszych autorek w dziale literatury erotycznej, ta kobieta potrafi połączyć wątki miłosne z przykrą rzeczywistością, która faktycznie rani i każe odczuwać naprawdę silne emocje. Kobieta znana najbardziej z trylogii Driven, z którą teraz mamy do czynienia, mężatka i przede wszystkim matka.  Zadebiutowała 12 listopada 2014 roku, właśnie z tą książką. Mam przeróżne odczucia co do jej twórczości, a najbardziej wyrywające się na powierzchnię to ciekawość, skąd wzięła się jej miłość do łączenia erotyków z tzw. Obyczajówką, być może kiedyś sama autorka odpowie na moje pytania.


 
"Mogę teraz wrócić do domu, żeby pożreć czekoladę i wypić wino, siedząc w puszystym szlafroku na swojej wygodnej kanapie."

Driven. Namiętność silniejsza niż ból, to pierwszy tom serii o ciężkiej miłości, do której trzeba dojrzeć i dążyć. Rylee to młoda kobieta, która pracuje z dziećmi skrzywdzonymi przez życie, jest stanowcza i pracowita, a wszystko wiąże się z bagażem jaki ze sobą nosi, targana wspomnieniami obumiera od środka, więc gdy z gazem dociśniętym na maksa Colton wbija się w jej szare dni, powoli zaczyna odzyskiwać wigor. 


 
"...ale seks bez zobowiązań… nie w związku… jak ty to robisz?— No cóż, zasadniczo trzeba wsadzić drążek A do otworu B."

Colton, wielka gwiazda, mężczyzna pożądany przez wszystkie kobiety, syn znanego aktora i reżysera. Czyli jak dobrze wiemy zadufany w sobie dupek o rozdętym ego, które tylko podsyca trochę adrenaliny. Można powiedzieć, że ma wszystko: kasę, karierę, naręcza kobiet… Ale i dla niego przeszłość nie była łaskawa, jest adoptowany, a o swojej przeszłości mówi niewiele, tak naprawdę tylko on wie co tak naprawdę przeżył. Gdy spotyka Rylee, jego świat zmienia się o 190stopni, a gdy mu odmawia, czuje nieposkromiony pociąg do owej kobiety.  Zazwyczaj przedstawicielki płci pięknej traktuje jak coś w rodzaju trofeum, które w większości samo pcha się w jego seksowne ramiona, ale Rylee jest inna, podsyca tylko jego ciekawość i pożądanie. Porusza jakąś czułą nutę w Coltonie. Historia tych dwojga przeplatana wzlotami i upadkami, cierpieniem i miłosnymi uniesieniami, miłością, którą odrzucają oraz codziennymi problemami. Praca Rylee zobowiązuje do pomocy dzieciom, które zostały skrzywdzone, często trudno do nich dotrzeć, ale ta młoda kobieta pokazuje, że warto im pomóc, bo są pełnowartościowymi młodymi ludźmi, których trzeba tylko naprowadzić na dobrą drogę i pomóc im nią dążyć. Kierowca wyścigowy Colton Donavan, równie skrzywdzony w dzieciństwie również udziela się w sprawach dotyczących owych dzieci.

"Pamiętaj, co ci zawsze powtarzałam: nie angażuj się w zatrzymanie kogoś, kto nie przejąłby się, gdyby cię stracił."
Książka emanuje empatią, którą autorka stara się w nas zaszczepić, a najlepsze jest to, że ukazuje nam, iż mimo swojego bagażu wspomnieć, które może nie są najciekawsze, jesteśmy równie wartościowymi ludźmi co inni, którzy wydają nam się idealni, K. pokazuje również, że nie ma ideałów, a jedynie pozory, więc bądźmy sobą i dążmy do doskonalenia cech, które są w nas najlepsze. Mimo że znam już zakończenie historii Coltona i Rylee, ponieważ zaczęłam nie od tej strony, od której trzeba to wiem, że prawdziwa miłość rozkwitła w nich już od samego pierwszego spotkania, choć ten „niezależny i niezasługujący na miłość” mężczyzna odrzucą ją i rani, starając się zachować równowagę, w której dotychczas żył, ona nie odpuszcza i wkrótce się przekona, że to jest to czego szukał przez całe swoje życie, ale co ja wam będę to zdradzać, musicie sami się przekonać. Najważniejsze pytania jakie zadałam sobie podczas lektury to: Dlaczego większość ludzi automatycznie odrzuca skrzywdzone dzieci zamiast im pomóc? Albo Dlaczego dzieci w wieku powiedzmy „młodzieżowym” są tak nietolerancyjne? Do teraz nie znalazłam odpowiedzi, aczkolwiek Driven starannie nakreśla owe położenie spraw.
 

Reasumując, K.Bromberg tworzy nie tylko dobre powieści „erotyczno-miłosne”, ale także poruszające ważne tematy „obyczajówki”, które chwytają za serce emocjami, którymi przepełniona jest książka. Bohaterowie Driven, to obarczone naręczem ciężkich wspomnień osoby, które mimo cierpienia są energiczne, nieszablonowe i przede wszystkim ciekawe, choć Colton czasem irytuje swoim zachowaniem i odzywała się często moja wewnętrzna feministka, to uwielbiam tę postać.  Czy można podsumować podsumowanie? Cóż najwidoczniej według mnie owszem, więc usiądźcie i przygotujcie się na sporą dawkę erotyzmu, emocji czy nostalgii, która ogaryna czytelnika po skończeniu lektury. Polecam, zwłaszcza teraz, gdy zbliża się wiosna i każdy z nas potrzebuje pobudzenia.

zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com, Sara Kałecka



pierwszy poprzedni 1 2 3 4 ... 1156 następny ostatni

[ < ] [ 6..10 ] [ > ]