Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!

Autorzy: ,,

Ocena:
   5/6  Opinie  (1)
Stron: 272
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka)

Profesjonalne narzędzie do prowadzenia codziennych notatek z przebiegu odchudzania, opatrzone praktycznymi wskazówkami dietetyków!

  • Zobacz, jak właściwie dokonywać pomiarów ciała i określać dzienne zapotrzebowanie kaloryczne
  • Prowadź zapiski swojego odżywiania i przejmij kontrolę nad tym, co jesz
  • Utrwalaj swoje zwycięstwa nad tuczącymi pokusami i motywuj się do dalszej walki z kilogramami


Od poniedziałku się odchudzam!

Zacznę od poniedziałku… Po świętach, od Nowego Roku, schudnę na wiosnę! Brzmi znajomo??? A potem mijały kolejne poniedziałki, święta, a nawet lata, zanim kolejny raz stanęłaś przed lustrem i na widok rozkosznych rubensowskich fałdek z przekonaniem obiecałaś sobie: "Od poniedziałku biorę się ostro za siebie!". A kiedy już udało Ci się dziarsko wkroczyć na nową, lżejszą drogę życia, mur konsekwencji padał w starciu z "najbardziej kuszącym kawałkiem serniczka", jaki widziałaś w życiu. Niestety, bez odpowiedniej motywacji nawet sądowy zakaz zbliżania się do jedzenia nie jest w stanie uchronić Cię od kalorycznych grzeszków w trakcie diety - musisz bowiem spojrzeć nie tylko w lustro, ale i prawdzie w oczy!



Największą przeszkodą na drodze do swojej wymarzonej sylwetki jesteś Ty!

Dobra motywacja, żelazna konsekwencja i silna wola. Naprawdę tylko tyle trzeba, by wprowadzając w swoje życie nowe, lepsze nawyki żywieniowe i codzienną dawkę ruchu, osiągnąć w zdrowym tempie swoją wymarzoną wagę! Koniec z naiwną wiarą, że pewnego dnia ktoś odkryje cudowny sposób na to, by "schudnąć dziesięć kilo w czterdzieści osiem godzin, dużo jedząc i wcale nie ćwicząc". Zamiast tego wybierz odpowiednią dla siebie dietę i… przechytrz samą siebie!

Załóż dziennik diety!

Badania dowiodły, że osoby, które prowadziły zapiski dotyczące przebiegu odchudzania, osiągały aż o 50% lepsze wyniki od tych, które ich nie robiły! Dlaczego? Ponieważ codzienne notatki pozwalają lepiej poznać i kontrolować swoje zachowania żywieniowe, zdiagnozować szkodliwe przyzwyczajenia i największe słabości, ale przede wszystkim dokumentować kolejne sukcesy! To właśnie odnotowane przez Ciebie drobne wygrane nad tuczącymi pokusami i cudowne chwile radości po wejściu na wagę będą najlepiej motywować Cię do dalszej pracy nad swoim ciałem i pomogą przetrwać gorsze chwile podczas odchudzania.

Nie czekaj na kolejny poniedziałek! Zacznij chudnąć już dziś!

Przed Tobą opracowany przez zespół znanych i doświadczonych dietetyków, opatrzony praktycznymi radami profesjonalny dziennik do notowania przebiegu diety! Dziennik ten pasuje do wszystkich sposobów odżywiania, jakie obierzesz na drodze do wymarzonej figury. Wraz z nim otrzymasz niezbędne wskazówki, które pozwolą Ci w pełni wykorzystać potencjał tego niezwykle skutecznego narzędzia do walki z niechcianymi kilogramami!



Zapraszamy do przeczytania artykułu Barbary Dąbrowskiej-Górskiej
- współautorki "Dziennika diety"



Autorki Dziennika diety. Szczuplej dzień po dniu na co dzień pracują w warszawskiej poradni dietetycznej Dietosfera (www.dietosfera.pl). To wyjątkowe miejsce, gdzie z pomocą doświadczonego specjalisty można trwale zmienić nawyki żywieniowe. Domeną Dietosfery jest indywidualne podejście do pacjenta. Autorki w codziennej pracy wciąż poszukują nowych rozwiązań, mających za zadanie ułatwić odniesienie sukcesu podczas stosowania diety. Efektem wieloletniej pracy jest dziennik, który właśnie trzymasz w rękach. Dziennik ten powstał w odpowiedzi na potrzeby osób stosujących dietę. Specjaliści z Dietosfery uwzględnili w nim wszystkie niezbędne elementy, pozwalające śledzić proces odchudzania, utrzymywać motywację i obserwować postępy.

Autorki Dziennika diety. Szczuplej dzień po dniu to osoby z wyższym wykształceniem żywieniowym i bogatym doświadczeniem w pracy z pacjentami. Ich wiedzę doceniają media - często występują w roli ekspertów ds. żywienia.


Patroni medialni:

Wstęp
  • Jak wypełniać dziennik diety? (10)
  • Tydzień za tygodniem, dzień za dniem (19)
    • Na początek każdego tygodnia (19)
    • Każdego dnia (21)
    • Przykłady (23)
    • Na koniec każdego tygodnia (30)
  • O mnie (33)
Miesiąc I
  • Tydzień 1. (35)
  • Tydzień 2. (53)
  • Tydzień 3. (71)
  • Tydzień 4. (89)
Miesiąc II
  • Tydzień 5. (107)
  • Tydzień 6. (125)
  • Tydzień 7. (143)
  • Tydzień 8. (161)
Miesiąc III
  • Tydzień 9. (179)
  • Tydzień 10. (197)
  • Tydzień 11. (215)
  • Tydzień 12. (233)
Dodatki
  • Ulubione przepisy (256)
  • Lista zakupów (268)
6
(0)
5
(1)
4
(0)
3
(0)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 1

Średnia ocena
czytelników

  


okladka
  Ocena : 5 

Z chwilą w której postanowiłam schudnąć te nieszczęsne 5 kg, uznałam też, że pomimo prób ścisłej współpracy z dietetyczką i trenerem byłoby dobrze, dla mnie samej, abym poszerzyła swoją wiedzę o dietach, zdrowym odżywianiu etc. Blogi, blogami, ale gdzieś trafiłam na informację o tej książce. Po jakimś czasie zakupiłam własny egzemplarz. Kosztowała mnie 34,90 zł. Jak na książkę w miękkiej okładce, mającej 272 strony, od mojego kręcenia nosem ratuje ją ilość kolorów w środku i jeszcze jedno... zawartość ;) Książkę autorki podzieliły na 5 części, które łatwo odnaleźć, przez oryginalnie stworzone zakładki (podoba mi się to). Mamy spis treści/wstęp, 3 rozdziały, gdzie każdy poświęcony został 1 miesiącowi i dodatki. Wstęp jest napisany bardzo przystępnie. W nim dowiadujemy się, że autorkami książki są trzy dietetyczki (zatem napisana została przez kogoś, kto się zna na temacie - wielki plus). Dodatkowo został tam zawarty mini przewodnik jakich pomiarów warto dokonać zanim przystąpimy do diety, jak używać książki (bo ona nie jest tylko do czytania - tutaj jestem rozdarta), zostało też poleconych kilkanaście stron internetowych (co w sumie też jest na plus, bo większość z nas przyrosła do komputerów/laptopów/telefonów podczepionych z Internetem). Jest tam też strona "O mnie" do uzupełnienia. I tu znów pojawia się ten element, który mnie rozdziera. Wydaję 35 zł na książkę, w której PISZĘ. To jest fajne, ale ja NIE UMIEM PISAĆ PO KSIĄŻKACH! Przecież to świętokradztwo. Zatem w każdym momencie, gdzie autorki proszą mnie o dopisanie czegoś w ich książce - boli mnie. Dodatkowo trochę czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do czcionki którą cztery strony wstępu są napisane i nie wiem czy to zestawieni kolorów mi nie podeszło, czy sama czcionka. Coś w tym było nie tak. Kolejne trzy rozdziały poświęcone są trzem miesiącom (kolejny plus). Nie jest wmawiane mi, że w 2 tygodnie schudnę tyle ile zamierzam, i że nie będzie jo-jo. Kiedyś trafiłam na ładne zdanie "It takes 4 weeks for you to notice your body changing, 8 weeks for your friends and 12 weeks for the rest of the world. Give it 12 weeks. Don't quit" i cieszę się, że te słowa odnajduję w książce. Każdy miesiąc to oprócz cytatów tygodnia, opisanego produktu tygodnia (wraz z przepisami), zadań do wykonania jest też plan treningowy (do uzupełnienia samodzielnie). A każdy dzień ma swoje 2 strony do wypełnienia o spożywanych posiłkach, gdzie znajdziemy również triki dnia i zamienniki produktów. Każdy tydzień jest zakończony stroną na podsumowanie. Dodatki natomiast to karta postępów i wykresy do samodzielnego połączenia kropek - zatem mam wgląd na to jak pracowałam nad sobą i co osiągnęłam. Znalazłam tu też miejsce na wypisanie ulubionych produktów, a także przepisów - jak na mnie jest ciut za mało miejsca na jeden przepis, ale że ja i tak nie zamierzam pisać w książce, to przymykam na to oko. Dodatkowo na końcu jest lista zakupów (do wycięcia, kolejna profanacja książki). Biorąc pod uwagę, że tą listę autorki zalecają wyciąć, to mogłaby być wydrukowana na innym rodzaju papieru, ciut bardziej twarda, lub też zabezpieczona przed np zalaniem, efektem spoconych rąk, etc. Książkę posiadam od jakiegoś czasu. Nie potrafię się przełamać by w niej notować, zatem wszystkie notatki albo umieszczam w pamiętniku/notesie/zeszycie/czymkolwiek co noszę przy sobie, albo powoli zaczynam pisać w notatkach na blogu. Nie piszę w książce jeszcze z jednego powodu: a co jeśli pierwsze podejście do diety mi nie wyjdzie i będę musiała zaczynać od nowa? To co wtedy? Skreślać poprzednie notatki w książce? No właśnie. Jedyna rzecz do której się przyczepiam, to czcionka z pierwszych 4 stron, a także notowanie w książce (sprzeczne z moim światopoglądem) i wycinanie stron (jeśli już wycinać listę zakupów to niech to będzie lepiej przygotowane). Ogólnie, poza tymi minusami, książka jest ciekawie napisana, zachęcająca, i zaplanowana na ciut dłużej niż chwilę, zatem jest szansa, że postępując zgodnie ze wskazówkami gorliwej czytelniczce uda się dokonać widocznych zmian w sowim życiu, oraz wypracować prawidłowe nawyki żywieniowe. Mimo kilku elementów, które dla mnie są minusami, jestem bardzo zadowolona i polecam z całego serca.