Czereśnie zawsze muszą być dwie

Czereśnie zawsze muszą być dwie

Autor: 

Ocena:
   3.0/6  Opinie  (1)
2w1 w pakiecie: ePubePub MobiMobi
Wydawca: Filia
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 5,38 zł
21,52 zł 26,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Przeszłość zaklęta w starym domu

Zosia Krasnopolska to młoda kobieta, której umiera jedyna prawdziwa przyjaciółka pani Stefania. W spadku po niej Zosia otrzymuje zrujnowaną willę zlokalizowaną w Rudzie Pabianickiej. Kobieta postanawia przez jakiś czas zamieszkać w domu pani Stefani. Ta decyzja diametralnie zmieni jej życie. Rudera okazuje się domem z duszą uwięzioną w dalekiej przeszłości. Stary dom otoczony sadem – niegdyś bardzo piękny – kryje sekrety swoich mieszkańców. Zosia powoli zgłębia jego tajemnice. Kiedy na jej drodze pojawi się Szymon, odkryje najważniejszy sekret: dowie się, czym są prawdziwa przyjaźń oraz miłość. Zrozumie, że tak jak drzewa czereśni muszą rosnąć obok siebie, by wydać owoce, tak ludzie muszą się kochać, by ich wspólna droga przez życie miała sens.

(…) Siedziałam na ganku mojego domu. Był chłodny, wiosenny wieczór. Właśnie przestał padać deszcz. Owinęłam się ogromnym, szydełkowym kocem w kolorze morza, za którym czasem nawet tęskniłam, i wąchałam różę, która niedawno zakwitła w moim ogrodzie.

Zakwitła, jak co roku, tego samego dnia. Zakwitła specjalnie dla mnie. Skąd wiem, że specjalnie dla mnie? Wiem. I o tym właśnie jest ta historia.

Gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział, że będę miała własny dom gdzieś pod Łodzią, że będę siadywała na ganku przytulona do mężczyzny, którego kocham, nie uwierzyłabym. Wtedy chyba chciałam przemierzać ten świat zupełnie samotnie. Gdybym wówczas zastanawiała się nad swoją przyszłością, przed oczami miałabym zapewne zupełnie innego mężczyznę i zupełnie inny dom.

Czy byłabym szczęśliwa? Nie wiem. Pewnie tak. Ale wiedząc to, co wiem dzisiaj, nie żałuję, że życie czasem traktowało mnie nieco brutalnie. Teraz każdy ślad odciśnięty na mojej psychice tworzy cudną mozaikę obecnego świata. Wraz z rysami, załamaniami i drobnymi potłuczeniami, które zafundował mi wcześniej los (…)

                                                                                                          Fragment książki

  • Okładka
  • Karta tytułowa
  • Dedykacja
  • WSTĘP
  • CZĘŚĆ I. ZOFIA
    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
    • 5
    • 6
    • 7
    • 8
    • 9
    • 10
    • 11
    • 12
    • 13
    • 14
    • 15
    • 16
  • CZĘŚĆ II. SZYMON
    • 17
    • 18
    • 19
    • 20
    • 21
    • 22
    • 23
  • CZĘŚĆ III. MAREK
    • 24
    • 25
    • 26
    • 27
    • 28
  • CZĘŚĆ IV. ANNA
    • 29
    • 30
    • 31
    • 32
    • 33
    • 34
    • 35
    • 36
    • 37
    • 38
    • 39
    • 40
    • 41
    • 42
    • 43
    • 44
    • 45
    • 46
    • 47
    • 48
    • 49
  • CZĘŚĆ V. CZEREŚNIE, OWOC KSZTAŁTU SERCOWATEGO
  • EPILOG
  • PODZIĘKOWANIA
  • Powieści Magdaleny Witkiewicz
  • Reklama 1
  • Reklama 2
  • Spis treści
  • Karta redakcyjna
Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:
Przyrodni brat
Penelope Ward
Cena: 31,92 zł
Cena: 31,92 zł
Cena: 31,92 zł
Brud
Piotr C
Cena: 27,00 zł
Cena: 7,64 zł
6
(0)
5
(0)
4
(0)
3
(1)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 1

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 3 

    Bardzo płytkie postacie, płaska historia i dialogi. Trudno było mi się wczuć w powieść, mimo najszczerszych chęci i nieszczególnie wygórowanych oczekiwań. Książka rozwleczona do granic możliwości, bohaterowie sztampowi i bez żadnej głębi - tylko albo bardzo źli, albo bardzo dobrzy, ew. zupełnie nijacy. Chciałam miłej, prostej, ciepłej lektury dla odpoczynku od trudniejszej i bardziej mrocznej literatury, ale niestety kompletnie się zawiodłam, w 3 dni książkę przeleciałam (czasem wznosząc z politowaniem wzrok ku niebu, np. kiedy bohaterka co i rusz odkrywa w opuszczonej i rozkradzionej doszczętnie willi elementy starej porcelany, mebli, drogocennej biżuterii, czy też zabytkową maszynę do szycia) i właściwie już zapomniałam (jedyne, co mi zostało, to lekkie uczucie zażenowania) - nie uśmiałam się, nieszczególnie wzruszyłam, nie miałam wypieków. A szkoda, bo piękna stara, zniszczona, willa w okolicach Lublina mogłaby stanowić inspirację dla nie lada ciekawej historii. Ta może nie była zresztą najgorsza, tylko opowiedziana jakby piórem nastolatki piszącej swoje pierwsze, mocno jeszcze koślawe, opowiadania do szuflady. Tyle że Witkiewicz debiutantką już nie jest...